09 Sty 2019, Śro 22:31, PID: 778998
(09 Sty 2019, Śro 21:00)RoseLedger napisał(a): Ale ze mnie przegryw... Jedna współlokatorka wyszła na randkę, a przed chwilą słyszałam rozmowe drugiej przez telefon. Rozmawiała z koleżanką, że już zaraz wychodzi, żeby czekały na nią. Z tego co słyszałam idą do jakiegoś baru czy klubu i to jeszcze w środku tygodnia. A ja płaczę, bo też bym tak chciała. Bo chciałabym mieć koleżanki, przyjaciółki. Takie prawdziwe, a nie takie z którymi ledwo na 'cześć' jestem Chciałabym mieć z kim gadać, wygłupiać się i wychodzić na miasto. Dobija mnie to jak długa droga jeszcze przede mną. Chwilami myślę, żeby się poddać, skończyć tak po prostu. Wszystkie problemy by znikły, ale nie jestem przecież typem samobójcy... JA CHCĘ ŻYĆ!
Też się tak porównuje z innymi ale jest to bardzo niezdrowe i napewno nie polepszy stanu. Ale też bym chciała mieć z kim wyjsv, pobawić się pogadać brakuje mi tego, jakieś przyjaciółki kogoś zaufanego.