- :/
#1
Więc tak...niedawno gdzieś tutaj pisałem o tym ze boje się pierwszego dnia pracy...no i chodzę do niej już tydzień....nie oznacza to jednak że mi się tu podoba....głównym problemem dla mnie zawsze były tzw. mechanizmy ucieczkowe...obojętnie gdzie byłem, nawet w ośrodku leczenia nerwic,zawsze chciałem stamtąd się wyrwać,ucieć,rzucić...czuje się zawsze tak samo-za brzydki,za glupi. bez senu, niedopasowany,z boku i tak dalej....alboz a mało albo za dużo stresu,albo za mało pracy,albo za dużo...i teraz znowu...najpierw pare dni nic nie robienia, i narzekałem...a teraz jak się zaczęlo,mam wrażenie że to znów nie to....nie przeszkolono mnie wcale także nie wiem jak wykonywać swoje obowiązki   :Obraził się:...a szef,czyli mój opiekun stażu jakoś mi pomocą nie służy...jest zimno,a dodatkowo w ogóle nie gadam tutaj z ludźmi,bo 3mają sie razem,jako że większość wykonuje tu typowe prace fizyczne,albo piją kawke na recepcji, a ja sobie siedzę jako jedyny na komputerze...przynajmniej oni tak to odbierają.nie wiem czy to realne problemy czy nie,czy w ogóle jest takie miejsce gdzie byłoby mi dobrze???chciałbym normalnie w miarę żyć ale co chwila okazuję się że jednak nie potrafię...w ogóle jakieś załamanie teraz przechodzę odkąd tą pracę podjąłem...ech sam nie wiem...w sumie szukałem tyle pracy i raczej ni innego nie znajdę...chyba jedyna alternatywa,to dostać orzeczenie o niepełnosprawności i siedzieć sobie na recepcji gdzieś i wydawać klucze....tylko szkoda mi tego ponad rocznego stażu który mam teraz zagwarantowany...jeśli to rzucę to nie moge liczyć na niczyje zrozumienie,to pewne
Odpisz
#2
Nie chcę cię oceniać, ani prawić morałów, ale może się wgl. nie starasz przystosować, polubić swoją pracę? Mam wrażenie, że z góry założyłeś sobie, że to nie ma żadnego sensu i że nie warto nawet się starać... Spróbuj zakolegować się przynajmniej z jedną osobą, może przychodzić do pracy z większym optymizmem. A przede wszystkim się nie poddawać!    :Uśmiecha się:
Odpisz
#3
Czy mógłbyś swoim tematom nadawać dłuższe oraz więcej mówiące nazwy?
Odpisz
#4
postaram się   :Uśmiecha się:.. a jeśli chodzi o reszte....no tak,optymizm...czasem sobie myśle że jestem zbytnio pokręcony na to wszystko;/nawet na to forum
Odpisz
#5
Wiesz co ja też myślę że jestem pokręcona tak ogólnie.
Odpisz
#6
nie bo,chodze do psycholga,biorę leki,pracuję niby,szukam mieszkania,a ciągle czuję że coś jest nie tak w moim życiu,nie umiem tego określić....jakbym w jakimś kokonie siedział,i udawał że sobie normalnie żyję...
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.