- ADAPTOGENY - ashwagandha, żeńszeń, różeniec górski, reishi, cytryniec chiński, jiaogulan, bacopa monnieri
#1
Stosowaliście może zioła adaptogenne? Adaptogeny zwiększają odporność na stres, zmniejszają lęki i działają antydepresyjnie. 

Adaptogeny uspokajające, przeciwlękowe:
- Aswagandha
- Cytryniec chiński(schisandra)
- Reishi
- Jiaogulan
- Bacopa monnieri

Adaptogeny stymulujące(mogą zwiększać lęki)
- Różeniec górski(rhodiola, arktyczny korzeń)
- Żeńszeń koreański
- Żeńszen syberyjski(eleutorokok)

Ja biorę ashwagandę Olimpu oraz cytryńca chińskiego Pharmovitu i jeszcze jednej innej firmy. Powiem wam, że te zioła działają. Jestem na 5mg paroksetyny i dalej utrzymuje się u mnie pewność siebie, nie odczuwam lęków. Planuję całkowicie zejść z paroksetyny i być stale na adaptogenach.

Planuję też włączyć bacopę monnieri oraz reishi. Bacopa monnieri poprawia także pamięć, a reishi poprawia sen.
Odpisz
#2
Brałam Ashwagadhe (wysokiej jakości, o standaryzowanej zawartości wyciągu) i nie czułam żadnej różnicy. Obstawiam, że to było jakoś na początku przygody z Wenlafaksyna, ale mogę się mylić.

Korzystanie z niej non stop to chyba średni pomysł. Producenci zalecają chyba miesiąc przerwy po jednorazowej kuracji, nie wiem jednak co się stanie gdy jej nie zrobisz... ale mocno prawdopodobne, że ziółko po prostu przestanie działać.
Odpisz
#3
To są jakieś bzdury z tym, że można to brać max miesiąc. Ja mam taką książkę o adaptogenach i tam jest mowa, że adaptogeny można brać długotrwale. Z resztą zioła trzeba brać długotrwale, aby pomogły, bo one szybko nie działają.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Piesek:
  • Dowolna
Odpisz
#4
To zależy od człowieka. Wybrałam 20 tabletek ashwagandhy po 500mg od Himalaya (na opakowaniu piszą żeby brać po 2 tabletki, ja brałam jedną) i z tej mocy zaczęło mi odbijać, ale to nie jedyny powód mojego odbijania.
Przerwę absolutnie rób, bo ashwagandha jak na mój gust pobudza hormony jak koks, to nie jest normalny stan organizmu. Możesz rozwalić tarczycę, ja bym rozwaliła jakbym dalej brała. Jak już bym teraz miała brać to połowę dawki o.O. Tylko też, że ja jestem młoda i chyba wrażliwa na zioła xDDD
Lepiej zadbaj o psychikę, a ziółek próbuj lżejszych. Tak mi się to widzi, róbta co chceta.

Jeszcze dopiszę-z drugiej strony, jeśli twoje psychotropy są równie mocne, to może wyjdzie na jedno. Ale przerwa być musi. Możesz brać koks, ale twoje organy to już nigdy nie stanie się koks. W jakim stanie są, w takim są.
Odpisz
#5
Brałem różeniec górski, efekt trudny do wyodrębnienia, w granicach placebo.

(30 Paź 2019, Śro 6:14)Piesek napisał(a): Ja mam taką książkę o adaptogenach i tam jest mowa, że adaptogeny można brać długotrwale.
Podasz tytuł i autora?

Z ziołami tak jest, że zawierają mieszaniny substancji i nie wiadomo dokładnie, co i jakie działanie biologiczne wywołuje.
Stąd brak jednoznacznych wskazówek do zaplanowania "kuracji" i oceny efektywności.

Jasne, z lekami też nie wszystko wiadomo, a może więcej nie wiadomo, niż wiadomo.
Odpisz
#6
Książka to: Adaptogeny od A do Z wyd. Vital.

Cytat:Brałem różeniec górski, efekt trudny do wyodrębnienia, w granicach placebo.
Ale brałeś ekstrakt czy sproszkowany korzeń w tabletkach? I ile czasu i w jakiej dawce? Bo chyba ten najpopularniejszy 'arktyczny korzeń' Alter mediki, to sproszkowany korzeń, więc nie spodziewałbym się spektakularnych efektów.

Ja kiedyś brałem żeńszeń koreański w dużych dawkach, to wyciągnął mnie ze zmęczenia, apatii i anhedonii. Niestety, ale powodował poważną bezsenność. Inne bonusy, to znacznie zwiększone libido i znaczna poprawa erekcji.

Inny suplement jaki mi pomógł, to bacopa monnieri. Gdy to brałem, to dawałem sobie radę w sytuacjach społecznych, bez antydepresantów.
Odpisz
#7
(30 Paź 2019, Śro 6:14)Piesek napisał(a): To są jakieś bzdury z tym, że można to brać max miesiąc. Ja mam taką książkę o adaptogenach i tam jest mowa, że adaptogeny można brać długotrwale. Z resztą zioła trzeba brać długotrwale, aby pomogły, bo one szybko nie działają.


O, to bardzo dobra informacja. Książki zaraz sobie poszukam, a ziółek na pewno będę jeszcze próbować. Najchętniej po zakończeniu całej farmakoterapii, obym tego dożyła. ^.^

(30 Paź 2019, Śro 8:18)Żółwik napisał(a): Z ziołami tak jest, że zawierają mieszaniny substancji i nie wiadomo dokładnie, co i jakie działanie biologiczne wywołuje.
Stąd brak jednoznacznych wskazówek do zaplanowania "kuracji" i oceny efektywności.

Dlatego niestety najsłabiej leczniczo wypada jedzenie/picie świeżych lub suszonych ziół.
Najlepiej szukać szukać preparatów zawierających standaryzowany ekstrakt - wyodrębnioną konkretną substancję o terapeutycznym działaniu, o znanej dawce, ewentualnym rozcieńczeniu, dobrze też aby ta dawka była przynajmniej bliska zalecanej dawce dziennej.

Producenci suplementów próbują nas je..ać na każdym kroku - mój partner zastanawiał się kiedyś nad zakupem zestawu suplementów jakiejś modnej marki (nie mogę sobie przypomnieć nazwy, nie KFD), w jednym z nich była właśnie Ashwagandha i być może cos jeszcze tu wymienionego, ale... z opisu, składu i ulotki wynikało tyle, że w środku tych kapsułek może być pies z budą w dowolnych proporcjach, dla super efektu należy brać 4 tabletki dziennie, a ich słoiczek na miesięczną kurację kosztuje ok. 200 zł.

A, szukałam sobie tej książki i na stronie wydawnictwa znalazłam udostępniony za darmo jej fragment. Łapcie:
https://wydawnictwovital.pl/wp-content/u...mes-MW.pdf
A gdyby ktoś znalazł gdzieś pełną wersję e-booka (legalną oczywiście), to proszę o info, bo chętnie przeczytam, a brakuje mi miejsca na półce. -.-
Odpisz
#8
Ja tylko ubolewam, że adaptogeny są drogimi ziołami. Ashwagandy trzeba brać więcej niż jedna kapsułka, aby ją poczuć. Ja biorę 900mg i efekt przeciwlękowy jest wyraźny.

Dobrze jest też mieszać adaptogeny ze sobą, bo one się uzupełniają, tylko że koszta znacznie wzrastają.
Odpisz
#9
(31 Paź 2019, Czw 7:32)Piesek napisał(a):
Cytat:Brałem różeniec górski, efekt trudny do wyodrębnienia, w granicach placebo.
Ale brałeś ekstrakt czy sproszkowany korzeń w tabletkach? I ile czasu i w jakiej dawce? Bo chyba ten najpopularniejszy 'arktyczny korzeń' Alter mediki, to sproszkowany korzeń, więc nie spodziewałbym się spektakularnych efektów.
Standaryzowany ekstrakt 100 mg (z zawartością 3 mg rozawin) firmy Naturell (z dodatkiem witamin B). Przez kilka miesięcy brałem.
Odpisz
#10
To trochę mało brałeś. Co najmniej 200mg powinieneś brać. Nie ma co się sugerować dawkowaniem na ulotce, bo producent zabezpiecza się na wszelki wypadek. Np. chińczycy stosują wysokie dawki żeńszenia koreańskiego, a producenci zalecają brać tego do 250mg.

W tej książce, którą podałem jest mowa, że należy brać do 5 kapsułek standaryzowanego ekstraktu różeńca. Należy zwrócić też uwagę na salidrozyd.
Odpisz
#11
Ja stosuje korzeń arktyczny w postaci herbatki, po tabletkach jakoś nie zauważyłem efektów.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ashwagandha Eryt 2 781 19 Maj 2019, Nie 12:21
Ostatni post: Dowolna
  Adaptogeny mocart 4 1 292 23 Wrz 2016, Pią 19:08
Ostatni post: verti
  Cytryniec Chiński Niered 0 4 070 14 Lut 2015, Sob 16:52
Ostatni post: Niered


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.