- Apatia
#1
Jeszcze kilka lat temu odczuwałem silne lęki w wielu sytuacjach. Od jakiegoś czasu prawie nic mnie nie stresuje, nie boję się, ale wcale mnie to nie cieszy, bo stałem się bardzo apatyczny, tzn. nie odczuwam prawie żadnych emocji, ciężko jest mnie czymś tak naprawdę zainteresować. Z jednej strony to dobrze, bo nie stresują mnie sytuacje, które nawet normalnym ludziom sprawiają często problemy, np. nie czułem kompletnie żadnego stresu lub lęku na maturze, egzaminie na prawko, czy przy jakichś innych ważnych sytuacjach w życiu. Z drugiej strony nie potrafię się też z niczego cieszyć, a moje problemy w relacjach z ludźmi wynikają w dużej części z tego, że często nie interesuje mnie to co mówią oraz sam nie wiem czym mógłbym zainteresować ich i często po prostu nie chce mi się rozmawiać. Są tu jakieś osoby z podobnym charakterem?    :Smuci się: I czy ma ktoś może jakieś sposoby na to, żeby "silniej odczuwać emocje" - tego chyba najbardziej mi brakuje, bo o ile lęk jestem w stanie przełamywać, to właśnie myślę, że brak emocji jest na tą chwilę moim największym problemem, z którym po prostu nie wiem jak sobie poradzić.
Odpisz
#2
Ostatnio staram się ukrywać emocje czy to radość czy strach alenim bardziej chce ukryć, że się boje tym bardziej będzie to widać. Ale rzeczywiście w pewnych momentach nie przeżywam tego tak mocno
Is it tears or just the fucking rain?

I was trying just to get you
And now I'm dying to forget you
Odpisz
#3
W moim przypadku nie chodzi o ukrywanie uczuć, tylko o to, że naprawdę nic nie odczuwam, mało co potrafi wywołać we mnie jakiekolwiek emocje. Do wszystkiego podchodzę z obojętnością.
Odpisz
#4
Wyjdź późnym letnim wieczorem na jakieś dresiarskie blokowisko, od razu będą emocje.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Nekrofil:
  • Martwy
Odpisz
#5
Chyba mam dość podobnie. Też często przyłapuję się na tym że coś mnie nie interesuje.
W czyimś towarzystwie staram się wykazywać zainteresowanie, czasem jest szczere a czasem nie i wtedy wynika z tego, że nie chcę wyjść na niekontaktowego osobnika. To dotyczy sytuacji w których interakcja jest nieunikniona. Jeżeli sam mam zapoczątkować interakcję, to ostatnio nieczęsto się to takie sytuacje zdarzają bo po prostu nie jestem zainteresowany.
Sam popadłem w lekką apatię i marazm. Niekiedy nic mi się nie chce.
Nie chce mi się o sobie mówić, bo nie byłoby to satysfakcjonująco ciekawe, bo jestem wszystkim zmęczony, zwyczajnie nie warto.
Emocje mnie jednak nie opuszczają, zwłaszcza na brak negatywnych nie narzekam.
Brak umiejętności odczuwania emocji to anhedonia, która może być jednym z objawów depresji. Nie musi to być od razu klasyczna depresja a "walking depression".
I'd rather be numb
Than deal with the pain
I'd rather be done
Than have to live this way
Odpisz
#6
Walking depression, ciekawe, muszę poczytać
Odpisz
#7
Ehhh, z ta apatią mam podobnie. Nie czuję kompletnie żadnych emocji czy tez uczuć (albo baaardzo słabo). Masakra.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Apatia, anhedonia, czy może skrajny pragmatyzm? GreenBall 4 3 577 04 Maj 2018, Pią 19:48
Ostatni post: Maxx
  Jak sobie radzicie z poczuciem beznadziei, apatią Korred 54 11 452 13 Paź 2010, Śro 17:52
Ostatni post: Fresk


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.