PhobiaSocialis.pl

Pełna wersja: fobia a studia
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Drodzy forumowicze!

Mam okropny problem. Otoz pomimo przeciwnosci losu dostalam sie na wymarzone studia ale jest to dla mnie po prostu koszmar. Jest tu tak duzocludzi i wszyscy sie na mnie gapia. Mam okropne napady paniki, jak tylko wchodze do budynku to kreci mi sie w glowie i mam mdlosci.

Nie wiem jak sobie z tym radzic, jestem naprawde zalamana!!!!
  :Stan - Niezadowolony - Smuci się:(((((((((((((((((
Chyba zdawałaś sobie sprawę zapisując się na studia, że jak się dostaniesz to będziesz przebywać wśród dużej ilości ludzi? Idź do psychiatry po leki
poczytaj tematy/materialy dotyczace radzenia sobie z lękiem spolecznym

i mzoe sprobuj zlapac z kims kontaktna studiach? pouczucie ze ejst sie zupelnie samym jest imo szczegolnie stresujace
Tak, jak pisze nicki: najlepiej idź do psychiatry, niech ci coś przepisze
Problem w tym, ze juz biore ale slabo na mnie dzialaja.

Tak zdawalam sobie sprawe ze na studiach bede wsrod ludzi. Jak rowniez to, ze bedzie to trudne. Uznalam jednak ze warto sprobowac a zamkniecie sie w domu nie jest rozwiazaniem.

Nie zmienia to niestety faktu ze jest mi bardzo ciezko.
Jasne, ze warto sprobowac.
Załóż osobny temat i prowadź dziennik w którym byś opisywała wszystko to co miało tam miejsce, a zaraz obok tego to co było w Twojej glowie.

Sam mam zamiar iść na studia, ale póki co mój stan się pogarsza odkąd jestem w szkole.
W zyciu sie nie poddam, ale czasami to jest jakas masakra zwlaszcza, ze po pierwszym semestrze juz kazdy wie, ze mam fobię.. na poczatkach tego tak za bardzo nie widac..
Hmm niezly pomysl z tym dziennikiem!
Nie wiem czy takbardzo widac, sadze ze ludzie mysla ze jestem po prostu dziwna...

W zasadzie jak dokladnie wplywaja na was leki??
na mnie prawie wogole nie dzialaja, fakt mysli warto spisywac, zeby jakos je ujarzmic
Ogolnie, to zawsze bylam dosyc ''fobiczna'' ale zaciskalam zeby i jakos szlam do przodu. Czulam sie zle ale dalo sie to zniesc. Dopiero teraz zaczal sie prawdziwy hardcore, moj lek jeszcze nigdy nie byl az tak silny,to juz jest prawdziwa panika, ktora niestety skutecznie utrudnia mi koncentacje na czymkolwiek.

Jestem bardzo rozczarowana sama soba. Wszyscy jakos sobie radza, tylko nie ja.
studiujesz dobrze ci idzie ja mam zawodowke, musialas sie zizolowac to pewnie poglebilo lęki tak jak u mnie
Myślę, że sam fakt, że postanowiłaś iść na studia, jest dla Ciebie olbrzymim sukcesem! Chodzenie na wykłady jest pewnie dla Ciebie niemałym wysiłkiem, a jednak wychodzisz z domu i na nie idziesz. W moim przekonaniu leki działają jedynie doraźnie. Terapia behawioralna, albo dynamiczna, pomogłaby chyba najlepiej. Takie lęki nie biorą się zniką. Na pewno masz za sobą przeżycia, które się do tego przyczyniły. Może warto zadać sobie pytanie, co się dzieje z Tobą, kiedy jesteś wśród ludzi, kiedy dokładnie występują u Ciebie napady paniki (czy są zawsze takie same, czy są różne) i jakie jest Twoje najgorsze wyobrażenie, że co mogłoby się stać?

Sam fakt, że znalazłaś forum, na którym szukasz pomocy, jest wielkim sukcesem. Uświadomiłaś już sobie, że masz problem, teraz chcesz go pokonać, no i masz nadzieję, że będzie lepiej   :Stan - Uśmiecha się: Powodzenia!