PhobiaSocialis.pl

Pełna wersja: TRAZODON (Trittico) [SARI]
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Trazodon klasyfikowany jest jako lek przeciwdepresyjny o podwójnym mechanizmie działania: antagonista receptorów serotoninowych 5-HT2 i inhibitor wychwytu zwrotnego serotoniny (Serotonin Antagonist and Reuptake Inhibitor; SARI). Trazodon zmniejsza zahamowanie psychomotoryczne, wpływa korzystnie na poprawę nastroju, a także działa przeciwlękowo i przywraca fizjologiczny rytm snu. Podany doustnie łatwo wchłania się z przewodu pokarmowego i po około 4 godzinach osiąga maksymalne stężenie w osoczu.

Znany jest Wam ten lek? Jakie są Wasze opinie?

Biorę go od miesiąca i stwierdzam, że poprawia samopoczucie, lęki występują rzadziej. Co do bezsenności, to niestety nie pomógł. Ale ogólnie robi dobre wrażenie.
Znany mi jest. Bralem to na noc w polaczeniu zparoksetyna. Dziala nasennie.
mozna dolaczyc ten lek do wenlafaksyny w ramach pogorszonego snu?
Można. Skoro masz problemy ze snem to spróbuj.
damio napisał(a):mozna dolaczyc ten lek do wenlafaksyny w ramach pogorszonego snu?


Spytaj moze lekarza.
sądząc po tysiącach komentarzy n/t leku jest niezwykle popularny. dziś dostałem na to recke, zakupilem moje nowe pigułki szczęścia i wrzuciłem 1/3 tabsa, co skończyło się szybkim nokautem. wstałem niby, ale zamulony jestem wciąż. przegrałem pierwszą potyczkę z matką farmacją, ale to nie koniec wojny. zamierzam opisać działanie tego leku (jak się niby rozkręci), chciaż chyba nikt tego nie bierze, więc nikt nie odpisze, i nikogo to nie interesuje. ahhhh, znów ten tragizm   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:

ed. po 8 dniach znikł prawie efekt nasenny (bierze się to na noc), ciekawostką są niesamowite sny, (bardzo złożona, wielowątkowa i spójna fabuła, baardzo kolorowo), aha, połowa z nich ma tematykę erotyczną(   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język: ).
darując sobie pruderię, rano po przebudzeniu obserwuje tzw. Sztywny Pal Azji, i ni hu hu nie mogę go przekonać, by się złożył. wzrost libido o 100 %. czytałem na nerwica.com, że przepisuję się to przy zaniku libido przy braniu ssri (nie biorę teraz) u kobiet/mężczyzn. yy, nie wiem, czy o to chodzi w leczeniu socjofobii. chyba, że wesoły doktorek liczył, że mania seksualna każę mi częściej opuszczać moją zarośnietą pajęczyną jaskinie 8)   :Stan - Uśmiecha się - Diabelsko:
Biorę ten lek od około 6 tygodni. Zaczynałam od dawki 1/3 tabletki 75 mg, pani psychiatra dała mi możliwość dość swobodnego regulowania dawki. I tak po 4 tygodniach brania i po konsultacji z nią stanęłam na dawce 200 mg.

Działania przeciwfobicznego całkowicie brak, jeśli chodzi o depresję, też nie widzę poprawy - może jest ona na tyle subtelna, że po prostu nie potrafię jej wychwycić.

Dość lekko mi się po tym wstaje i dość lekko zasypia - tak do pół godziny. Snów praktycznie w ogóle nie pamiętam. No i przez jakieś 4 pierwsze tygodnie miałam problemy z budzeniem się w nocy 3-4 i ponownym zaśnięciem. Ogólnie ja traktuję ten lek jako nasenny, nic więcej.
Brałem nasennie. Nie czułem poprawy. Kiedy odstawiłem to nie przespałem całej następnej nocy.
Napiszę kilka słów o tym leku, może komuś się to przyda. Biorę ten lek od około 4-5 miesięcy, nie pamiętam dokładnie. Po różnych zmianach leków, które nie działały lub działały słabo i przez krótki okres czasu, został mi przepisany lek o nazwie Trittico CR. Zaznaczę, że mam stwierdzoną fobię społeczną i zaburzenia depresyjno-lękowe. Lek ten rozkręcał się długo, bo jakieś półtora miesiąca. Przez prawie miesiąc miałam duże problemy ze snem, nie mogłam zasnąć i wybudzałam się nad ranem, około 4, nie mogąc już zasnąć albo spałam, ale na czuwaniu. Potem wszystko się ładnie uregulowało. Śpię dobrze, ale zbyt łatwo mi się nie zasypia po tym leku. Potrafię i godzinę leżeć. Lek dobrze u mnie podziałał na depresję, na myśli samobójcze, ale na fobię społeczną, co dla mnie jest priorytetem, w ogóle. Także na depresję mogę ten lek polecić, bo to jedyny, jakiego działanie pod tym względem na razie odczułam. Muszę też wspomnieć o tym, że lek wprawia człowieka w zobojętnienie emocjonalne, ale niestety nie tłumi tych emocji, które bym chciała, żeby tłumił. Sprawił, że zostałam pozbawiona współczucia i empatii i w ogóle nie było mi z żadnego powodu przykro, ani nie wylałam ani jednej łzy, bo nie mogłam. Dodam też, że zaczynałam od dawki 25 mg i w ciągu miesiąca dawkę zwiększyłam do 150 mg, bo taką dowolność mi dano i cały czas biorę taką właśnie dawkę.
Odstawianie 75mg trazodonu (Trittico CR):

Dzień pierwszy: no tak, ciężko mi będzie zasnąć.
Dzień drugi: ach ten bogaty świat kulinariów, feeria smaków i zapachów, nagle gotowanie stało się takie przyjemne i poświęciłbym mu się w całości, gdyby nie nieustanny i niezaspokajalny popęd seksualny, który aż boli.
Dzień trzeci: my - rój. Zapylać. Chronić królową.
Ciężko mi pisać o Trittico, wcześniej brałem z czymś innym, potem krótko samo, a teraz znów z czymś innym...
Czy ktoś z Was po trittico miał jakieś dziwne objawy nerologiczne, typu drętwienie twarzy?
Nie twarzy.
Odstawiłeś czy przeczekałeś?
Wizytę u lekarza mam za kilka dni, nie ukrywam, ze troszkę się wystraszyłam...
Edda jesli Cię to bardzo martwi zmniejsz dawkę albo odstaw na te kilka dni do wizyty. Ja nie miałem żadnych objawów ubocznych.
Lek dostałem na kłopoty za zasypianiem i niespokojny sen z wybudzeniami. Jak na mnie działał? Troche ułatwia zasypianie i trochę lepiej się po nim spi. Na mnie miedzy średnio, a słabo działał. Po obudzeniu czuje się jednak pewne zamulenie.
Ten leki jest bardzo dobry, w sumie mogę go polecić. Pierwotnie dostałem go na bezsenność i pomógł w tym zakresie ,ale też całkowicie wyciszył mi lęki i natrętne myśli w połączeniu z esci
Przeczytałam w gazecie o tym, że zalecany na poprawę nastroju dziurawiec nie powinien być stosowany z lekami przeciwdepresyjnymi, bo wiąże się z ryzykiem tzw. zespołu serotoninowego. Pojawia się on gdy w organizmie jest za dużo serotoniny. Informujmy psychiatrę jakie leki zażywamy na stałe lub planujemy stosować. Powiedzmy innemu lekarzowi o przyjmowanych antydepresantach.
Moim zdaniem trittico CR jest takim średnim lekiem. Jego nasenne działanie uwidacznia się po dłuższym czasie (ok.m-ca). Na dodatek dobrze jest wspierać go innym lekiem np ketrelem z grupy neuroleptyków w celu osiągnięcia lepszego efektu nasennego. Sny są ciężkie - wprawdzie nie koszmary, ale nieprzyjemne - noc w noc! Śni się np to że podpadło się w pracy, albo za człowiekiem wysłano list gończy lub coś się nie układa (np załatwianie spraw, które na co dzień uchodzą za miłe). Taka sytuacja powoduje, że wprawdzie wstajemy bez piasku w oczach, ale pierwsze myśli, zwykle kierowane na to co się śniło, napawają niesmakiem. Jako antydepresant? - każdy zapewne ma nieco inne doświadczenia. Ja ogólnie uważam, że każdy nowy lek dla organizmu działa na początku dobrze, później jego skuteczność się zmniejsza. O ironio po odstawieniu leku nawet na dłuższy czas, powrót do niego organizm "zapamiętuje" i już nie jest tak słodko jak wcześniej. Tak jest również z trittico CR. Wy tez tak macie?
Ja też tak mam... chyba zwykła adaptacja organizmu na obcą substancję. Miałem tak z wenlafaksyną, która w pewnym momencie była dla mnie zbawienna. Jednak po czasie przestała w ogóle działać, a kolejne próby zwiększania dawek nie skutkowały. Trittico ma to do siebie, że powodował bardzo mało skutków ubocznych.
To dla mnie zbawienna była kilka lat temu paroksetyna. Działała rewelacyjnie bez mała. Spałem bardzo dobrze po niej w nocy i na życzenie również w ciągu dnia. Dobry nastrój antydepresyjny uzyskałem po kilu tygodniach stosowania, ale... . Teraz jak próbuję to brać - dziadostwo, nie odczuwam działania nawet przy dawce max przewidzianej przez producenta leku. Wenlafaksynę niedawno odstawiłem (zapisaną jako zmiana leku przez lekarza) i widzę, że "zachowuje się" podobnie jak paro, bowiem na początku brałem 37,5 góra 75 mg odczuwając dobry nastrój, teraz, gdyby deprecha wróciła sądzę, że tak z 300 byłoby zalecane - na szczęście odstawiłem. Zobaczę co będzie ;-) - na razie wystarcza forsen forte i od czasu do czasu miękki lek typu onirex lub benzo. Trittico w pierwszych dniach zażywania - nastrój rewelka, wręcz łezka wzruszenia na policzku, no i też ból głowy;-) - niestety. Tak już maja leki, albo nasze organizmy. Pozdrawiam!
Dobrze ,że powoli odstawiasz. Leki faktycznie tonizują emocje i może to mieć korzystny efekt, ale nie na dłuższą metę. Ja właśnie odstawiłem escitalopram, który był naprawdę bardzo dobry i oczywiście drogi! i mam ogromny problem z kontrolowaniem własnych emocji. Tak jakbym utracił swoją sprawczość w społeczeństwie.

Ale oczywiście jak w pewnym momencie jest bardzo źle to nie rezygnuj.   :Stan - Uśmiecha się:
No nie rezygnuję;-). Wiesz, gdy sytuacja staję się ponownie nieciekawa, sięgam po leki, bo innego wyjścia nie mam. Jednak będąc podleczonym staram się robić przerwy, bo organizm przyzwyczaja się nawet do leków, które nie uzależniają. Wielu jeszcze specyfików nie próbowałem, mam na myśli różne grupy lekowe, a nie wykluczone że mnie to czeka, bo dolegliwości depresyjnych nie da się wyleczyć tak, by już nigdy nie powracały. Trittico, bo o nim mowa, na tym forum, ma plusy i minusy, znam gorsze leki, ale z cała pewnością są lepsze. Nie wiem jak działa np. mirtazapina - podobno jest liderem w działaniu nasennym także i sny są przyjemne (takie z reszta miewałem po paroksetynie). Bo cóż mi z tego, że spiję jak sen jest permanentnie beznadziejny i w prawie każdym "szuka mnie wymiar sprawiedliwości" i nieźle najem się wstydu podczas snu;-). Escitalopram podobno jest jednym z najnowocześniejszych leków, jak na Ciebie działał? - mam na myśli głównie sen. Pozdro!
Ja wziąłem to tylko kilka razy i nasennie działało ok, tyle że po dwóch-trzech godzinach. Dodatkowo psychiatra mi mówiła, że mogę mieć nieprzyjemne sny - nie miałem, i że po przebudzeniu będę musiał wypic jedną kawę więcej niż zwykle - nie musiałem. Odstawiłem, bo obawy związane z bezsennością okazały się bezzasadne.

Mam jeszcze całą paczke prawie. Można z tego zrobić coś fajnego? xD
Paczkę można przeciąć nożem rozgrzanym do 1000 stopni nagrać i wrzucić na yt
Muszę to przemyśleć. Może dzięki hajsom z reklam odzyskam kase, którą na te tabletki wydałem. Jakieś inne propozycje?
Stron: 1 2