- Aspołeczność wrodzona?
#1
Witam,
Mam problem z "kontaktami z ludźmi" nie umiem jakoś zgrać się z innymi, MOŻE teraz trochę zrozumiałem, może coś się zmieni.. może...
Jednak:
Moi bracia mają to samo. Moją problem z kontaktami z ludźmi. Rozmawialiśmy kiedyś o tym i stwierdziliśmy, że to przez wychowanie rodziców.
Rozmawiałem również z mamą o tym, ona twierdzi, że to wrodzona cecha, którą miał ojciec. Jak jest naprawdę? To cecha wrodzona i nie mam co walczyć czy jednak to wychowanie + inne czynniki, które spowodowały fobie społeczną z której staram się wychodzić
"Otwartość do ludzi" mam ma myśli
Moja historia wygląda tak:
0-12 bardzo towarzyski byłem z tego co słyszałem
12-14 - dokuczanie ze względu na moją niepełnosprawność ręki.
14-16 za piwniczenie się(Fobia społeczna lvl 99999999)
16-20 staranie się naprawa wszystkiego
Odpisz
#2
niezależnie od tego czy aspołeczność jest "wrodzona" czy nie, to można z nią walczyć. FS to nie zespół Downa. Zresztą, nawet osoby z zespołem Downa walczą ze swoimi ograniczeniami, więc...
Zbiór poradników psychologicznych dotyczących m.in. wychodzenia z nieśmiałości, fobii, depresji (i innych problemów), a także redukcji stresu, psychologii emocji i szczęścia...

http://chomikuj.pl/reparare/PSYCHOTERAPI...+poradniki HASŁO: fobia
---------------------------------------------------------------------------------
----> ZBIÓR NAJBARDZIEJ PRZYDATNYCH TEMATÓW
---------------------------------------------------------------------------------
----> Instrukcja obsługi nowego forum
---------------------------------------------------------------------------------
----> Zostań DONATOREM - wesprzyj utrzymanie forum!
---------------------------------------------------------------------------------
----> Pomagaj innym - nowa ranga Pomagacza
---------------------------------------------------------------------------------
----> Testy psychologiczne
Odpisz
#3
U mnie niestety nikt w rodzinie nie jest tak dziki jak ja, także fajnie, ze chociaż masz z kim o tym pogadać    :Uśmiecha się puszczając oko:
Nostalgicznie wplotę Cię w monolog
Po godzinach trwania w nocnej ciszy
Zanim ruszę w podróż Mleczną Drogą
Zniknę w łapach Wielkiej Niedźwiedzicy
Odpisz
#4
Mój ojciec jest dziki jak ja tak więc możliwe że odziedziczyłem spierdolenie
Odpisz
#5
Aspołeczność nie jest wrodzona. Jeśli istniał "gen" aspołeczności lub cechy, które powodowały taklie zachowanie to dawno wymarł, wymarły. W dłuższej perpektywie czasu (tysiące, tysiące lat) taki gen zanikał, bo aspołeczni mężczyźni nie rozmnażali się i nie przekazywali tych genów. Proste? Proste.
Środowisko, wychowanie itp powodują aspołeczność.
Argument, że rodzeństwo jest takie samo, jedynie potwierdza czynnik wychowawczo-środowiskowy.
Jeśli rodzeństwo jest inne, to po prostu wychowanie inaczej zadziałało ze względu na inny temperament, wrażliwość.
Odpisz
#6
Uszkodzenie genu może nastąpić spontanicznie gdy dwoje ekstrawertyków spłodzą dziecko z aspergerem albo właśnie aspołeczne i ten uszkodzony gen może być dalej przekazywany przez dwa pokolenia albo więcej.W końcu zaniknie z różnych powodów żeby potem znowu się pojawić i tak w kółko
Odpisz
#7
Aspołeczność może być wrodzona lub nabyta. Ta wrodzona nie musi być dziedziczona, może być efektem np. zaburzeń w rozwoju OUN w czasie ciąży.

Moja aspołeczność właśnie wynika ze spartoleń w czasie ciąży.
Przemoc psychiczna jest subiektywna, nie czyn sam w sobie decyduje, czy jest on przemocą, lecz dodatkowym czynnikiem jest poziom odporności psychicznej "ofiary" i dla niektórych nawet owad może być sprawą przemocy psychicznej.


Nie jestem ograniczonym ignorantem, moje poglądy to nie bzdury, a że Wam się nie podobają, to problem nie mój.
Odpisz
#8
Sam się kiedyś nad tym zastanawiałem. Doszedłem do wniosku że, po prostu urodziłem się w niewłaściwym czasie, w niewłaściwym miejscu     :Uśmiecha się szeroko:  Tak na poważnie to największy wpływ ma wychowanie, czyli rodzice, rodzeństwo, koledzy z podwórka. No i oczywiście wszystko co nas ogranicza w życiu i uniemożliwia nawiązywanie znajomości czyli problemy zdrowotne, materialne, ekscentryczni rodzice. W moim przypadku były to głównie problemy ze zdrowiem które zaczęły mnie ograniczać, między innymi całkowity zakaz alkoholu. Zacząłem coraz bardziej unikać spotkań ze znajomymi, z czasem stałem się odludkiem a następnie fobikiem.
Odpisz
#9
Moja mama była też stroniąca od większości ludzi choć nie od wszystkich. I ja też tak mam. Po prostu z byle kim się nie zadajemy...    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.