- Atelofobia
#1
Ma ktoś?

https://faktopedia.pl/524037



Cytat:ATELOFOBIA- lęk przed byciem niewystarczająco dobrym, nieperfekcyjnym. Stanowi jeden z najczęstszych objawów przy zaburzeniach typu obsesyjno-kompulsywnego. Rzeczona fobia może objawiać się na różne sposoby m.in. lękiem przed wykonywaniem połączeń telefonicznych, lękiem przed wykonywaniem różnych, często prozaicznych czynności będąc obserwowanym przez inną osobę (w tym lęk przed pisaniem i jedzeniem w towarzystwie osób trzecich) oraz nienaganne wykonywanie jednej konkretnej czynności, do której osoba dotknięta fobią przywiązuje szczególną wagę.


Ja mam chyba za sprawą ojca, który jest pedantyczny aż do przesady. Jego krytyka i ciągłe poprawianie po mnie sprawiło, że teraz nigdy nie mam pewności, że zrobiłem coś dobrze. Najgorzej jest w pracy. Po wykonaniu jakiejś czynności zawsze uważam, że można było zrobić ją lepiej.
Na miłość nigdy nie jest za późno, za to na samotność zawsze jest za wcześnie...
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis verti:
  • anonimowy_kuba
Odpisz
#2
Ja jak zaczynam coś robić, to mam w głowie tylko, że muszę to zrobić jak najlepiej, być najlepszy. Myślę tylko o tym, nie mogę spać, przetwarzam wszystko milion razy. Jak już zasnę, to przykładowo śnią mi się algorytmy. Jestem cały znerwicowany, nie mogę się na niczym innym skupić. Nie wiem czy to się łapie do tego atelofobii, czy to po prostu zaburzenia nerwicowe i jakiś chory perfekcjonizm.    :Smuci się:

Nawet jak maluje płot, czy myje naczynia, to mam coś takiego. Musi być idealnie. Potrafię myć jeden talerz przez 10 minut, jeżeli mi nie pasuje.

Wiele rzeczy też w ogóle nie zaczynam robić, bo na przykład wiem, że mam za mało czasu żeby zrobić to idealnie, generalnie rujnuje mi to trochę życie, nie jestem w stanie wypracować żadnej rutyny, bo jak coś zacznę to muszę skończyć idealnie, dlatego jednej rzeczy czasem poświęcam cały dzień. Jak już mnie coś zaabsorbuje, to mam nawet problem żeby jeść regularnie posiłki... Fajnie by było jakby w ogóle nie trzeba było jeść. No i jeszcze myć naczyń potem, ehh...
[Obrazek: tenor.gif?itemid=7764148]
Nie smuć konia, ty smucikoniu pierdolony.
Odpisz
#3
Ja jestem znowu przeciwieństwem perfekcjonisty, wszystko robię byle jak
Odpisz
#4
Ja tez robię byle jak, ale caly czas sie spinam ze jest zle za wolno itp przez co wychodzi jeszczee wolniej jeszcze gorzejXD
Mam niezdiagnozowana Koprolalie i pierdolca z powikłaniami  :Yoyo - Zły 3:
Odpisz
#5
Tak, mam coś w tym rodzaju (chociaż fachową nazwę poznałem dopiero teraz)    :Zaskoczony:  Do tej pory znałem tylko pojęcie osobowości anankastycznej.

Dawniej, w czasach ostrzejszej fobii, miałem w głowie obraz innych ludzi jako krytycznych, pozbawionych całkiem poczucia humoru i wyrozumiałości na błędy. Naturalne więc, że to było jedną z przyczyn moich lęków przed działaniem wśród ludzi.

Dzisiaj jestem trochę bardziej świadomy, że tak nie jest i to wynika z obserwacji świata - wiele ludzi działa niedokładnie, nie zwraca uwagi na szczegóły, popełnia masę błędów, których się nie przejmują i świat się od tego nie zawala.

Cały czas jednak przy wielu okazjach, gdzie wykonuję coś wśród ludzi odczuwam niepewność, niepokój. Kiedy popełnię jakiś błąd, to zamartwiam się wiele dni i chyba trochę wyolbrzymiam negatywne skutki. Jeśli ktoś skrytykuje moją pracę, to nie mam tendencji do obrony siebie, tylko zapadam się pod ziemię ze wstydu. Kiedy coś zrobię, to potem długo to analizuję i zazwyczaj "naturalnie" dochodzę do negatywnych wniosków.

Niedawno w sumie doszedłem do tego, że jednym z moich nieprawidłowych zachowań, przez które ciągle utrzymuję ten stan, jest nadmierne przygotowywanie się do każdej czynności. Np. dokładne sprawdzanie jakie są regulaminy, jak chcę gdzieś zadzwonić to zbieram masę informacji o instytucji i zasadach. Kiedy po raz pierwszy miałem odbyć podróż samolotem to stresowałem się kilka tygodni przed - ale nie tym, że będzie jakaś katastrofa lotnicza (tym to wcale), tylko jakie są zasady na lotniskach, co można brać itd. Robiłem to dziesiątki razy - przeczytałem zasady u jednego przewoźnika, potem u innych, sprawdzałem na forach itd. Rozumiem, że dobre poinformowanie jest ważne, ale ja to robię przesadnie. W ogóle zawsze odczuwam niepokój przed podróżami, bo mam wrażenie, że "coś pójdzie nie tak", czegoś zapomnę itd.

Gdyby tak zrobić eksperyment, że przygotowuję się np. tylko połowę czasu poświęcanego wcześniej do jakiejś sytuacji to pewnie by wyszło, że poradziłem sobie w niej wystarczająco dobrze.

Dodam jeszcze, że na co dzień objawia się to także dłuższym wykonywaniem różnych czynności, bo zawsze coś trzeba sprawdzić kilka razy, czy się nie pomyliłem. Jednym z najgorszych skutków mojej "atelofobii" jest prokrastynacja - lęk przed rozpoczęciem jakiejś czynności z uwagi na to, że nie zrobię tego perfekcyjnie.

Co do przyczyn, też myślę, że to rodzinne. No ale cóż - myślę, że można jakoś ćwiczyć, żeby zmienić w sobie nadmierny perfekcjonizm na bardziej zdrową dokładność (no bo zupełnym luzakiem to już chyba nie mam szans zostać    :Wystawia język i opuszcza oko: ) .
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis anonimowy_kuba:
  • verti
Odpisz
#6
Mam lęk przed zrobieniem czegoś źle, z błędem/błędami, ale perfekcjonistą obecnie generalnie nie jestem (w przeszłości byłem), lęk ten nie motywuje do mocnego starania się, po prostu jest, a ja i tak jak już coś robię, to obecnie często faktycznie źle. Perfekcjonizm z powodu lęku pojawia się rzadko, zazwyczaj lęk stanowi jeden czynników przyczyniających się do mojego lenistwa "lepiej się lenić niż zrobić coś z błędem/błędami".
Przemoc psychiczna jest subiektywna, nie czyn sam w sobie decyduje, czy jest on przemocą, lecz dodatkowym czynnikiem jest poziom odporności psychicznej "ofiary" i dla niektórych nawet owad może być sprawą przemocy psychicznej.


Nie jestem ograniczonym ignorantem, moje poglądy to nie bzdury, a że Wam się nie podobają, to problem nie mój.
Odpisz
#7
Patrzę ba te wszystkie wątki, które ostatnio powstają i zastanawiam się czy fobia społeczna to nie jest przypadkiem zbitek wielu pomniejszych fobii. Albo mamy paranoję by każdą składową jednego zaburzenia nazywać oddzielnie.
Nostalgicznie wplotę Cię w monolog
Po godzinach trwania w nocnej ciszy
Zanim ruszę w podróż Mleczną Drogą
Zniknę w łapach Wielkiej Niedźwiedzicy
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Szary:
  • bajka
Odpisz
#8
Nie wiem czy o to chodzi ale ja jestem do przesady dokładna. Jak np myję naczynia, okno cokolwiek to długo i bardzo dokładnie. Bliscy już z tego kpią...
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Odpisz
#9
(26 Kwi 2018, Czw 18:06)Kylar napisał(a): Potrafię myć jeden talerz przez 10 minut, jeżeli mi nie pasuje.

Może zmywarka rozwiązałaby ten problem.

(26 Kwi 2018, Czw 18:06)Kylar napisał(a): Jak już mnie coś zaabsorbuje, to mam nawet problem żeby jeść regularnie posiłki.

Powiadomienia/alarmy w telefonie? Chociaż moim zdaniem jeśli żołądek nie dopomina się o swoje wystarczająco silnie, aby przerwać daną czynność, to widocznie nic złego się nie dzieje. Nie trzeba jeść co do minuty.

(26 Kwi 2018, Czw 18:06)Kylar napisał(a): No i jeszcze myć naczyń potem

Polecam papierowe talerze i plastikowe sztućce    :Uśmiecha się:
Here I stand. I cannot do otherwise.

Anatomy is destiny.

https://emigracyjneopowiesci.wordpress.com
Odpisz
#10
ATELOFOBIA? Oto już nareszcie wiem jak nazwać swój strach przed czymś nowym, zawsze mam wrażenie że robię coś źle i inni to widzą
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.