- Badanie EEG i inne...
#1
Jejku, ja już nie wiem co mam robić, kompletnie się załamałam    :Smuci się:

Brałam już Paroksetyne w dwóch postaciach, Depralin ale po tym występował u mnie za każdym razem zespół hipomaniakalny i taka jakby nadpobudliwość ruchowa.

Od tygodnia biorę Depakine Chrono 300 nie do końca wiadomo na co... Tyle że moje samopoczucie jest gorsze niż zanim zaczęłam brać leki. Bardzo często jestem nerwowa, na wszystkich krzyczę i przeklinam w myślach, potem popadam w dołek, płacz i wyrzuty sumienia. Potem mam dobry nastrój i tak w kółko.
Trzy dni temu w nocy miałam jakiś atak lęku. Najpierw wydawało mi się, że światło w pokoju zmienia się z ciemniejszego na jaśniejsze i na odwrót co kilka minut (w sensie światło z księżyca), potem w głowie zaczęłam mieć bardzo dużo myśli na raz, żeby się uspokoić zaczęłam myśleć o dzieciach biegających na łące a obraz sam z siebie przekształcił się w krwawą sytuację... W ogóle wszystko co pojawiało się w mojej głowie było takie mroczne, pełne krwi. Potem myślałam że mam halucynacje bo przecież położyłam się spać o późniejszej godzinie... Myślałam że po prostu mi odbiło bo od rana nie czułam się zbyt dobrze. Juz miałam wysyłać smsa do znajomego żeby mnie...ratował. Ja czułam sie jakbym śniła, ale to była rzeczywistość, leżałam na łóżku i płakałam sobie. Jakoś zasnęłam, ale od tamtej pory boje się kłaść spać.
Dzisiaj byłam u lekarki i nie jestem pewna czy dobrze mnie zrozumiała bo dostałam lek Afobam (bo boję się kłaść spać odkąd tamta sytuacja z lękiem miała miejsce) i skierowanie na badanie EEG- na tym skierowaniu napisała "Pacjentka z podejrzeniem F31. W trakcie leczenia Depakine Chrono natłok myśli, iluzje wzrokowe". Poszłabym na to badanie, ale bardzo boje się go... Lekarka powiedziała, że pierwszy raz spotkała się z czymś takim, żeby po Depakine wystąpiła taka reakcja u pacjenta i może mam jakieś zaburzenia padaczkowe czy coś. Tak samo boje sie brać ten Afobam bo lekarka powiedziała że będe się czuła po nim jak po alkoholu, cokolwiek miała na myśli... Ona chyba źle mnie zrozumiała bo ja nie miałam iluzji wzrokowych- ta zmiana światła to chyba poprostu była reakcja oczu, na którą nigdy nie zwracałam uwagi. A te krwawe obrazy pojawiały się w mojej głowie, a nie że widziałam ich.
Odpisz
#2
Po depakine to powinno złagodnieć. Jak nie działa, to poproś o większą dawkę. I jeśli nie masz silnych stanów depresyjnych, to nie bierz antydepresantów, bo to potęgują/wywołują. Ja od ponad 3 lat się zmagam z takim stanem. Wcześniej owszem problemy miałem, ale nie aż takie i nie takie z nastrojami. Teraz mam identycznie jak ty. Jak odstawie SSRI to jest lepiej. Pisz jak będziesz coś wiedzieć.

Co do F31. To u mnie zdiagnozowała to jedna psychiatra, ale już po pierwszej wizycie, więc sam nie wiem. Inni psychiatrzy twierdzili, że psychoterapia mi jest potrzebna, ale w takim stanie rozj****ym ciężko podejść. Jak jest tak jak piszesz, że się nie kontrolujesz. Raz wkurw, raz niepokój, później smutek, później sam wstyd silny, lęk, i tak na przemian bez kontroli. Nie mogę się pogodzić z diagnozą CHAD-u, chociaż wszystko na to wskazuje. Jednak to choroba nieuleczalna.
Odpisz
#3
Sosen napisał(a):Po depakine to powinno złagodnieć. Jak nie działa, to poproś o większą dawkę. I jeśli nie masz silnych stanów depresyjnych, to nie bierz antydepresantów, bo to potęgują/wywołują. Ja od ponad 3 lat się zmagam z takim stanem. Wcześniej owszem problemy miałem, ale nie aż takie i nie takie z nastrojami. Teraz mam identycznie jak ty. Jak odstawie SSRI to jest lepiej. Pisz jak będziesz coś wiedzieć.

Co do F31. To u mnie zdiagnozowała to jedna psychiatra, ale już po pierwszej wizycie, więc sam nie wiem. Inni psychiatrzy twierdzili, że psychoterapia mi jest potrzebna, ale w takim stanie rozj****ym ciężko podejść. Jak jest tak jak piszesz, że się nie kontrolujesz. Raz wkurw, raz niepokój, później smutek, później sam wstyd silny, lęk, i tak na przemian bez kontroli. Nie mogę się pogodzić z diagnozą CHAD-u, chociaż wszystko na to wskazuje. Jednak to choroba nieuleczalna.


Depakine mam odstawic ze względu na ten napad leku... Ja chcialabym brac leki ale mam dosc ponoszenia za kazdym razem porażki. Poza tym w tej chwili leki przydałyby mi sie bo niedlugo zaczynam studia. Moze jednak zrezygnuje i rozpoczne terapie... Nie wiem sama jakie mam stany depresyjne bo nie wiem na podstawie czego określa sie ich rozmiar. Bywało tak ze prze tydzien chodziłam jak zombie, ostatnio jak wpadam w dolek to trwa kilka godzin i wtedy nie chce mi sie ani mowic, ani chodzic itp. Potem przechodzi i jestem szczęśliwa, az znowu wściekłość, placz i dolek. A antydepresantow nie moge brac...
A u mnie tez podejrzewano ChAD, jak na razie nic nie wiadomo. A Ty na pewno ja masz? Wystąpiły u Ciebie wszystkie stany? U mnie brakuje manii, wiec prędzej albo Bordeline albo Cyklotymia- z czego sama wysunęłam takie wnioski.
A zeby stwierdzić F31 to chyba musialbys miec robione badania EEG, prawda? Jej, 3 lata takich stanów to koszmar    :Smuci się:
Kurde, skoro ani lekow nie mozna brac ani na terapie uczęszczać to co tu robic...
Odpisz
#4
Nie, nie wszystkie. Też nie miałem manii. Te zaburzenia zachodzą często na siebie, dlatego diagnozowanie jest bez sensu. Zaklasyfikują Cię, i jesteś urządzony...

Miałem EEG 2 razy, i raz wykazało jakieś lekkie zmiany skroniowe, ale psychiatra stwierdziła, że to nic takiego. Pierwsze nic nie wykazało.

insomnia napisał(a):Kurde, skoro ani leków nie można brać ani na terapie uczęszczać to co tu robić...

Nie klasyfikować się. Wierzyć, że jednak ludzki mózg to skomplikowana struktura zarówno biologicznie jak i psychologicznie. Ja wierzę, że nawet CHAD może być spowodowane przez psychologiczne czynniki, których lekarze przez swoją naukowość nie potrafią rozpoznać.
Odpisz
#5
Sosen napisał(a):Nie, nie wszystkie. Też nie miałem manii. Te zaburzenia zachodzą często na siebie, dlatego diagnozowanie jest bez sensu. Zaklasyfikują Cię, i jesteś urządzony...

Miałem EEG 2 razy, i raz wykazało jakieś lekkie zmiany skroniowe, ale psychiatra stwierdziła, że to nic takiego. Pierwsze nic nie wykazało. .

Jednak ja nie będe mieć tego badania EEG bo wolny termin jest dopiero za ponad miesiąc, wtedy będe ponad 300km dalej, na studiach... A u Ciebie bardzo dziwnie wyszło z tymi badaniami :?


Sosen napisał(a):Nie klasyfikować się. Wierzyć, że jednak ludzki mózg to skomplikowana struktura zarówno biologicznie jak i psychologicznie. Ja wierzę, że nawet CHAD może być spowodowane przez psychologiczne czynniki, których lekarze przez swoją naukowość nie potrafią rozpoznać.

Mógłbyś rozwinąć tą wypowiedź w prostszym języku   :Uśmiecha się 2: ? Taki szarak jak ja niezbyt ją rozumie. Co masz na myśli poprzez "nie klasyfikowanie się" i dalsze części wypowiedzi?

Ciekawa jestem co teraz wykombinuje "moja" lekarka, jakie leki mi przepisze skoro do tej pory wszystkich mój organizm "nie chciał"...
Odpisz
#6
Tzn. niby nie można terapii, ale ja się przekonuje czasami, że mimo niekontrolowania swoich nastrojów i stanów, na terapii wywołanie jakiejś emocji silnej może człowieka podnieść na chwile chociaż z tych różnych stanów, nawet skrajnych.

Nie klasyfikować się, tzn. nie przyjmować, że ma się CHAD i jest to choroba nieuleczalna. Albo może tak nie rób, rób jak uważasz. Ja tak robię(nie przyjmuje).

Chyba bardziej to pisałem do siebie niż do Ciebie. Przepraszam. Dlatego ciężko mnie zrozumieć.
Odpisz
#7
Sosen napisał(a):Tzn. niby nie można terapii, ale ja się przekonuje czasami, że mimo niekontrolowania swoich nastrojów i stanów, na terapii wywołanie jakiejś emocji silnej może człowieka podnieść na chwile chociaż z tych różnych stanów, nawet skrajnych.

Nie klasyfikować się, tzn. nie przyjmować, że ma się CHAD i jest to choroba nieuleczalna. Albo może tak nie rób, rób jak uważasz. Ja tak robię(nie przyjmuje).

Chyba bardziej to pisałem do siebie niż do Ciebie. Przepraszam. Dlatego ciężko mnie zrozumieć.

Jak to nie można chodzić na terapię? Mi się wydaje że taka terapia powinna pomóc, pod warunkiem że ma sie siły do walki z konkretnym zaburzeniem psychicznym i włożenie w tą walkę dużo wysiłku.
W naszym przypadku, gdzie niewiadomo co nam jest łatwiejsze jest nie przyjmowanie że mamy ChAD    :Uśmiecha się: Jeśli o mnie chodzi to póki co przyjęłam do siebie że mam fobię społeczną oraz coś innego niż depresja, tylko nie wiem co.
Nie przepraszaj bo nie masz za co   :Uśmiecha się 2: Czasami ma sie ochotę pomarudzić i doskonale to rozumiem. Ja jak na razie jestem w szampańskim nastroju od ok. godziny i dlatego nie żale sie, ale gdy mi przejdzie "dobra passa" to mogę wypowiadać się w inny sposób   :Uśmiecha się 2:
A myślałeś nie nad ChAD u siebie, ale czymś innym, np. Cyklotymii lub Borderline?
Z tego co wiem, to przejście jakiś testów psychologicznych pomaga postawić diagnozę, jeśłi oczywiście chce się ją znać.
Tak w ogóle to bierzesz jakieś leki, czy też tak jak ja masz z nimi problemy?
Odpisz
#8
Jeśli chodzi o diagnozę, to nie czuję potrzeby, żeby mi ktoś stawiał. Mam parę, i mi wystarczy. Diagnozy mi w niczym nie pomogły, poza intelektualnym rozumieniem zaburzeń.

Tak, biorę. Depakine i sertraline. Na samej sertralinie mam tak jak ty. Stany drażliwe, depresyjne, śpiące, smutne. Ogólna huśtawka. Dlatego stabilizator.
Odpisz
#9
Sosen napisał(a):Jeśli chodzi o diagnozę, to nie czuję potrzeby, żeby mi ktoś stawiał. Mam parę, i mi wystarczy. Diagnozy mi w niczym nie pomogły, poza intelektualnym rozumieniem zaburzeń.

Tak, biorę. Depakine i sertraline. Na samej sertralinie mam tak jak ty. Stany drażliwe, depresyjne, śpiące, smutne. Ogólna huśtawka. Dlatego stabilizator.

Kurczę, skonsultuje z lekarzem połączenie takich leków jak u Ciebie, moze one "przejdą"...
Odpisz
#10
Jeśli nie masz silnej depresji, to nie bierz antydepresanta, bo w takim stanie zawsze szkodzi, im większa dawka tym bardziej. A stabilizator w większych dawkach zamula, spowalnia trochę, wycisza emocje. Dla terapii to niedobrze. Ja biorę, bo muszę, nie daje rady. Jak nie musisz, to nie bierz. Leki to zuo.

Zastanawiam się, czy dobrze robię, że Ci tak radzę. Ja nie jestem w dobrym stanie mimo moich eksperymentów i pozornej kontroli nad moim stanem. Zastanów się 10 razy zanim mnie posłuchasz. Ja lubię być niezależny. Może ty potrafisz ufać lekarzom. Ja nie wierzę, że oni chcą dobrze. Chcą dobrze, ale "po swojemu".
Odpisz
#11
Sosen napisał(a):Jeśli nie masz silnej depresji, to nie bierz antydepresanta, bo w takim stanie zawsze szkodzi, im większa dawka tym bardziej. A stabilizator w większych dawkach zamula, spowalnia trochę, wycisza emocje. Dla terapii to niedobrze. Ja biorę, bo muszę, nie daje rady. Jak nie musisz, to nie bierz. Leki to zuo.

Zastanawiam się, czy dobrze robię, że Ci tak radzę. Ja nie jestem w dobrym stanie mimo moich eksperymentów i pozornej kontroli nad moim stanem. Zastanów się 10 razy zanim mnie posłuchasz. Ja lubię być niezależny. Może ty potrafisz ufać lekarzom. Ja nie wierzę, że oni chcą dobrze. Chcą dobrze, ale "po swojemu".

Tzn. ostatnio mam tylko huśtawki nastrojów, ale gdy dopada mnie "ten zły humor" to nie mogę sie na niczym skoncentrować, nie chce mi się nawet palcem ruszyć albo wstać z miejsca, co jest bardzo niedobre w czasie studiów na które się wybieram. Wiem że będe musiała dużo się uczyć, tym bardziej na kierunku na który idę czyli teologia- jest to ciężi kierunek i wymaga dużo pracy, a nie dam rady przetrwać przy obecnych stanach. Czemu masz takie negatywne nastawienie do leków? Jak dla mnie są dobre tylko tymczasowo gdy koniecznie ich potrzebujemy.
Jeśli o mnie chodzi to kiedyś miałam taki plan żeby brać leki dopóki nie pocuzłabym że terapia mi pomaga. Ale czy będzie taka owocna to nie wiem...
Stabilizatora jak np. Depakine nie musze brać w dużych dawkach, może wystarczy to 600mg dziennie jak do tej pory. Może warto spróbować Depakiny jeszcze raz. Tylko że SSRI mój organizm raczej nie toleruje, więc z drugiej strony połączenie Depakiny z innym lekiem chyba nie byłoby dobrym pomysłem.
Ty jesteś bardziej doświadczony w sprawach psychiatrii niż ja, ja nic o tym nie wiem. Nawet jeśli wydawałbyś się bardzo przekonywujący w jakiejś sprawie to i tak skonsultuje ostateczny wybór z lekarzem    :Uśmiecha się:
Do lekarzy mam podobny stosunek jak Ty, ale nie taki sam. Uważam że zdarzają się tacy którym naprawde zależy na zdrowiu pacjenta, tak jak mój obecny z którym niestety niedługo będe musiała się pożegnać.
A tak w ogóle to wiesz z czemu nie jesteś w dobrym stanie? To leki tak działają czy sam z siebie podupadasz psychicznie?
Odpisz
#12
o.
"Depression is a disease of loneliness, and the privacy of a depressed person is not a dignity; it is a prison."
Odpisz
#13
Odgrzewam stary temat.
Dostalam skierowanie na EEG mozgu po 36-48 godzin bez snu.
Tez to przechodziliscie?
Don't like my attitude?

Call 1-800-kiss-my-ass
Odpisz
#14
Ja miałem EEG ale normalnie, ze snem    :Wystawia język: Oczywiście nic specjalnego nie wykazało    :Wystawia język: Miałem też tzw. biofeedback, czyli jakby kierowanie grą komputerową przez zmianę fal mózgowych. Ciekawe, ale chyba za krótko to stosowałem żeby były widoczne efekty.
Jeśli tracisz pieniądze, nic nie tracisz. Jeśli tracisz zdrowie, coś tracisz. Jeśli tracisz spokój, tracisz wszystko.  ––  Bruce Lee.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  inne odczuwanie bodźców, nieuczenie sie na błędach... twixnij to 3 1 697 12 Sie 2014, Wto 12:05
Ostatni post: soulmates
  Savoir-vivre + ew. fobia i inne zaburzenia. Michał 66 14 738 03 Mar 2009, Wto 19:16
Ostatni post: janne


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.