- Benzodiazepiny (afobam, xanax, zomiren) - Opinie
mrahp tylko tranxene? Właśnie przeczytałam, że to pochodna benzodiazepiny. Każde benzo można brać do 10 tygodni - tylko kto ma potem na tyle siły psychicznej by z tym skończyć? Nie zmienię zdania: lepiej nigdy nie próbować. Benzo moim zdaniem ma o niebo więcej wad niż zalet. To tak jakby lekarz na lęk zamiast terapii przepisał Ci pić wódkę przez jakiś czas - będziesz w innym nierealnym świecie bez lęku, ale i tak w końcu będziesz musiał przestać pić i świat będzie wydawał się straszniejszy niż przed piciem. Ja mam żal do mojej pierwszej lekarki psychiatry, że w ogóle mi to przepisała. Przez rok brałam tylko SSRI i czułam się super, i nie wybrałam nawet tej pierwszej recepty, a potem musiałam załatwić coć trudnego i zażyłam pierwszą tabletkę benzo. I dziś jestem uzależniona, nawet kiedy biorę tylko raz za czas. I jakie to pocieszające - uzależnienie jest chorobą chroniczną i nieuleczalną, więc tak jak alkoholikiem jest się do końca życia, nawet jeśli sie nie pije już, tak samo lekomanem.
Odpisz
Heh, ja też od kilku lat na benzo. I też myślę, że nawet jeśli 2 tygodnie nie biorę benzo, to gdzieś tam te myśli wokół nich krążą. Żeby strzelić sobie działkę, włączyć muzykę i poczuć jak lęk odpływa. Tranxene to zwykła benzodiazepina a nie "pochodna". To tłumaczenie na wiki jest błędne.
Odpisz
Spoko lekarz powiedział że mi więcej nie przepisze. Jakbym chciał poszedłbym do innego po następną receptę. Do dwóch tygodni mam wylot do Anglii i paroksetyna jeszcze działać nie będzie bo za krótko biorę. Już pare razy miałem panike na lotnisku a potem rozmowa o pracę pamietam, że na ostatniej dłonie mi strasznie latały na takie sytuacje jest benzo. Pracowałem jakiś czas bez żadnych leków ale nie wyrobiłem myślę że paroksetyna jeśli podziała to dam radę. Jeśli nie to wracam. Rozmowa jest tylko raz a potem praca najgorzej dla mnie wypada stołówka każdy coś pije je i na przymus częstują a ręce się trzęsą a czasem i głowa. Ludzie to zauważyli i beke sobie ze mnie robili. Licze głównie i tylko na paroksetyne jeśli nie wypali będę próbował czegoś innego. Benzo nieraz to jedyne wyjście nie piszę że zawsze bo tak nie jest. Śmiesznie się składa bo jeden anglik w czasie rozmowy o prace z nami tak się telepał i widać było że był przerażony że gościówa go wyprosiła a był najpewniej chory na to samo co my bo w Anglii jest ich najwięcej statystycznie. Ja się wtedy modliłem nie miałem leków i się dostałem chociarz nie mówię po angielsku. Odwalili anglika tylko za fobię. A w fabryce angielski jest obowiązkowy. Testy były tak łatwe że zdałem 2+2 hehe i pare innych.
Odpisz
mi przepisuje ciągle benzo nawet nie muszę prosić   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:
Odpisz
to dobrze i źle. Ale wart mieć na czarną godzinę.

Alette spokojnie na mnie to benzo wcale prawie nie działa na lęki. Uzależniają się głównie od lepszego samopoczucia braku lęku itp. Jedno piwo lepiej działa na mnie a już wcale nie pije na odwage.
Odpisz
A takie pytanie, przy zwykłej morfologii, mają tam dodatkowo jakiś wskaźnik zawartości benzodiazepin we krwi? W sensie, czy przy analizie moich badań lekarz może zorientować się,
że coś zażywam?

Dodam moją krótką historię: Pierwsze benzo w życiu, które brałem to
1) oksazepam - totalny niewypał.
Miałem na studiach referat trząsłem się jak osika, stresowałem jak miałbym zostać rozstrzelany.
Zacząłem od dwóch tabletek, które po pół godzinie nic nie dały, potem trzy i 5 uspokajających ziołowych - znowu nic, przed samym referatem dołożyłem jeszcze jedną. Nadeszła moja kolej
nie nastąpił efekt p/lękowy, jedynie osłabłem masakrycznie utraciłem siły. Ledwo dowlokłem się
na środek, przed oczami miałem rozbłyski. Czytając referat oczywiście czułem silny lęk, trząsłem się, w dodatku ledwo stałem na nogach.
2) Lexotan - po nieciekawych doświadczeniach udałem się do psychiatry. Dam dostałem Seroxat, Lexotan, zapewnienie, że pomoże i dobre słowo na drogę.
Seroxat zostawiłem po tygodniu- nie wytrzymałem skutków ubocznych. Znowu jakiś referat.
Tym razem udało mi się wykombinować, że czytałem go w obecności 4 osób. Zabezpieczyłem się
dwoma tabletkami Lexotanu ( ponoć miała wystaczyć jedna ). Tym razem nie było mi słabo,
ale trząsłem się znowu i czytałem to głosem dziecka, które ma wybuchnąć płaczem.
Studiów oczywiście nie skończyłem, bo ile tak mogłem ciągnąć. Nie przychodziłem na zajęcia, nie
uczyłem się. Stałem się pożywką do wyżywania się przez wykładowców i szyderstw wśród innych studentów.
3) Klonazepam - uratował mi życie. Nie spodziewałem się tego, ale jedna tabletka powodowała,
że byłem mega wyluzowany. Załatwiłem go na własną rękę. Wcześniej bałem się iść do lekarza.
Po zażyciu jednej tabletki mogłem mówić do lekarza jak do własnego psa.
Zacząłem robić wiele innych rzeczy, które wcześniej były niemożliwe.
Nadszedł dzień mojego ślubu zero stresu, lęku. Tym razem musiałem trochę więcej zażyć,
ale za to przysięgę przemawiałem jak król do poddanych. Alko nie piłem prawie wcale,
żeby się źle nie skończyło. Po udanej imprezie spałem jak zabity 15 godzin moja żona nie mogła mnie dobudzić. Wiem jednak o potencjale uzależniającym tego leku. Tak więc uważam bardzo
biorę 3 mg na tydzień jednorazowo (1,5 tabletki) rzadko więcej i działa cały czas, nie wyrobiłem tolerancji chociaż wcześniej działała 1 tabl bardzo skutecznie.
Niestety minusem są luki w pamięci. Po zażyciu zdarza mi się nie pamiętać pewnych sytuacji,
wzrosła moja pewność siebie, ale też i agresja.
Jeszcze jeden plus ta tabletka zabiła moje negatywne myśli. Nie myślę już co się stanie/ może się stać, bo mam świadomość, że zawsze wyjście ewakuacyjne leży u mnie w portfelu. Co za tym idzie nie myślę = redukcja lęku, który nie ma czasu na to, aby się skumulować, bo nie daję pola do popisu, więc pewne rzeczy robię na pewniaka, bez brania tabletki.
Są jednak sytuacje, których nie umiem w ten sposób przeskoczyć i znając te sytuacje zabezpieczam się, aby funkcjonować jak normalny człowiek.
Czyni mnie to więźniem Clonazepamu, ale z drugiej strony to on mnie uratował w najgorszych chwilach w życiu...
Odpisz
świr napisał(a):mi przepisuje ciągle benzo nawet nie muszę prosić   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:

Benzodiazepiny ale jakie? I w jakich dawkach?   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając: Jedna tabletka xanaxu 1mg to tyle, co 20 mg relanium...

Na mnie oba te leki całkiem inaczej działają, xanax działa po ok 30 min. i bardzo mocno uspokaja, jest silnie przeciwlękowy, relanium zamula mnie, troszkę zmniejsza lęk, ale mało co. Relanium jest polecane dla osób które chcą wyjść z nałogu xanaxu np.

Tutaj stronka: http://www.benzo.org.uk/polman/bzsched.htm

Próbowałam tak schodzić z xanaxu, i prawie udało mi się, ale bardzo kosztowna jest taka "terapia" i pamiętam, że bardzo dużo spałam, nie nadawałam się do niczego, absolutnie nie do pracy.
Odpisz
Bierze ktoś benzo doraźnie? Jak wrażenia?
Zastanawiam się czy poprosić lekarza o receptę, ale nie wiem czy to dobry pomysł
Odpisz
Zawsze istnieje ryzyko, że za bardzo Ci się to spodoba i/lub będzie Ci mało (nieraz po większej ilości benzosów człowiekowi wydaje się, że jest trzeźwy ... dopuki nie zacznie się przewracać -  :Stan - Uśmiecha się - LOL: ). Benzo na prawdę kurewsko uzależnia.
Odpisz
Benzo to legalny drag. Bardzo dobrze działa i jeszcze lepiej uzależnia.... Jeżeli nie masz silnych zaburzeń lekowych to lepiej się za to nie brać...

Ja to podziwiam moją mamuśke. Cierpi na nerwice lękowa i ma już za sobą kilka cykli na relanium i clonie... Jakoś gładko idzie jej odstawienie tego sciewa...
Odpisz
Ale działa?   :Stan - Uśmiecha się: rozumiem że miałeś z tym styczność, trash? W jakich przypadkach brałeś, jeśli mogę wiedzieć?
Odpisz
jeśeli jesteś osobą szczupłą i drobną, musisz uważać, bo nawet niewielkie dawki mogą działać za mocno - osłabiać uwagę, co jest niebezpieczne, kiedy np. przebywasz w miejscu publicznym (sama kiedyś wlazłabym pod tramwaj, samochód). Benzo działa, ale trzeba wiedzieć ile można tego zjeść, trzeba uważać, jeśli ma się niskie ciśnienie i tak jak wyżej piszą, jeśli się ma tendencje do uzależniania od jakichkolwiek substancji "rozrywkowych" (typu alkohol albo inne leki etc.), to lepiej się za to nie brać.
Odpisz
A mi psychiatra przepisał kiedyś diazepam, a teraz bromazepam i w ogóle mnie do tych leków nie ciągnie. Biorę maksymalnie jeden lub dwa razy w miesiącu, gdy wiem, że będzie mocno stresująca sytuacja np. rozmowa o pracę.

Dlaczego więc mnie do tej grupy leków nie ciągnie?
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Leki  ALPRAZOLAM (Afobam, Alpragen, Alprazomerck, Alprox, Neurol, Xanax, Zomiren) [benzodiazepina] Alutka 343 27 253 15 Maj 2019, Śro 18:40
Ostatni post: Ajka
  Benzodiazepiny - walka z uzależnieniem i odstawieniem gosia hd 67 25 676 09 Sty 2019, Śro 21:27
Ostatni post: julles
  Benzodiazepiny zwiększają ryzyko zachorowania na raka. Strachliwy 11 586 09 Paź 2018, Wto 16:47
Ostatni post: Żółwik
  Benzodiazepiny z koncentracją dawiq 0 365 09 Maj 2018, Śro 18:45
Ostatni post: dawiq
  zomiren i dziwne reakcje czarnalezka 0 1 611 08 Lip 2016, Pią 13:48
Ostatni post: czarnalezka
  Lek Mirtagen 15 - Opinie rohace1 0 1 384 10 Mar 2016, Czw 21:56
Ostatni post: rohace1
  Afobam AllDayNightmare 1 1 481 07 Lis 2015, Sob 11:12
Ostatni post: Whispers Of Despair
  Afobam julija 2 2 259 05 Lis 2015, Czw 23:33
Ostatni post: julija
  Jak powinny dzialać benzodiazepiny? Gollum 5 2 270 19 Mar 2014, Śro 2:04
Ostatni post: Fobiczny777
  Benzodiazepiny a alkohol anielskagrzesznica 3 5 092 04 Gru 2013, Śro 11:46
Ostatni post: anielskagrzesznica


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.