- Boję się iść do pracy.
(30 Sie 2018, Czw 9:20)Yivanie napisał(a): Niestety od jakiegoś czasu mam wrażenie, że zwiększyła mi się tolerancja na leki. Czy to możliwe?
@Yivanie, jest to możliwe. A w przypadku przeciwdepresyjnych może być tak, że działanie biologiczne owszem trwa cały czas, ale wydaje się być za słabe w obliczu nowych trudności życiowych.
Odpisz
(30 Sie 2018, Czw 9:56)Żółwik napisał(a):
(30 Sie 2018, Czw 9:20)Yivanie napisał(a): Niestety od jakiegoś czasu mam wrażenie, że zwiększyła mi się tolerancja na leki. Czy to możliwe?
@Yivanie, jest to możliwe. A w przypadku przeciwdepresyjnych może być tak, że działanie biologiczne owszem trwa cały czas, ale wydaje się być za słabe w obliczu nowych trudności życiowych.
Nie postrzegam tego jako trudności, w odniesieniu do pracy oczywiście. Lubię to, co robię. Natomiast problemem staje się systematyczność, brak możliwości osiągnięcia jakiś założonych celów na co dzień. Na początku sporadycznie, gorszy dzień przecież każdemu czasem się zdarza, ale stopniowo to zaczęło się nasilać w trakcie leczenia farmakologicznego, dlatego zastanawiam się czy problemem jest bardziej moja psychika czy osłabienie działania leków. A być może jedno i drugie, tylko nie wiem, jak skutecznie sobie z tym poradzić?
Odpisz
Jakie dawki i czego bierzesz? Przerywałaś branie jakiejś substancji?
Odpisz
(30 Sie 2018, Czw 10:23)Żółwik napisał(a): Jakie dawki i czego bierzesz? Przerywałaś branie jakiejś substancji?

150mg wenlafaksyna (Symfaxin) i trazodon 75mg (Trittico). Pilnuję regularnego brania leków, bo raz kiedyś miałam przerwe 2 dni i było fatalnie.
Odpisz
(30 Sie 2018, Czw 10:27)Yivanie napisał(a): 150mg wenlafaksyna (Symfaxin) i trazodon 75mg (Trittico).
OK. A te problemy, które teraz odczuwasz (strach przed wyjściem z domu, brak systematyczności itd.), są podobne do tych, co miałaś przed braniem jakichkolwiek leków, czy czujesz, że są trochę inne?

Tak czy siak pogadaj z lekarzem. Wenlafaksynę można dość elastycznie dawkować w dużym zakresie.
Odpisz
(30 Sie 2018, Czw 10:43)Żółwik napisał(a):
(30 Sie 2018, Czw 10:27)Yivanie napisał(a): 150mg wenlafaksyna (Symfaxin) i trazodon 75mg (Trittico).
OK. A te problemy, które teraz odczuwasz (strach przed wyjściem z domu, brak systematyczności itd.), są podobne do tych, co miałaś przed braniem jakichkolwiek leków, czy czujesz, że są trochę inne?

Tak czy siak pogadaj z lekarzem. Wenlafaksynę można dość elastycznie dawkować w dużym zakresie.
Nie tracę głowy przy robieniu zakupów (przed braniem leków byłam przerażona i czasem nawet miałam wrażenie że chaotycznie wykonuję proste czynności w sklepie spożywczym, do tego stopnia że głupio było mi iść kupić coś do jedzenia więc potrafiłam 2 tygodnie nie wychodzić z domu, żeby tylko sytuacja znów się nie powtórzyła). Do tego dochodziło rażące zaniedbywanie obowiązków itp. Ostatnio, w momencie kiedy zauważyłam znów strach przed wyjściem do pracy zaczęłam się bać, że powtórzy się sytuacja sprzed kilku miesięcy i depresja znów przykuje mnie do łóżka na kilka miesięcy. Ciężko mi sprecyzować czy te problemy są spowodowane depresją czy FS, wydaje mi się, że w pewnym sensie one się nie wykluczają a nawet łączą. Terapia farmakologiczna daje kopa, ale nie zmienia sposobu, w jaki postrzega się siebie i ludzi dookoła. Długi czas myślałam, że to introwertyzm, do czasu aż właściwie totalnie wycofałam się z jakichkolwiek relacji koleżeńskich, przyjacielskich i innych znajomości. Ten aspekt nie jest dla mnie aż tak przytłaczający, bardziej martwi mnie spadek efektywności i przerażenie związane z aktywnością zawodową.
Odpisz
(30 Sie 2018, Czw 10:55)Yivanie napisał(a): Terapia farmakologiczna daje kopa, ale nie zmienia sposobu, w jaki postrzega się siebie i ludzi dookoła.
Właśnie, to prawda.

Farmakoterapia maskuje objawy. Czasem to jest niezbędne, żeby w ogóle ruszyć z miejsca.
Sam kop farmakologiczny może pomóc na tyle, że coś tam w mózgu "samo się nastawi" i zaczniemy trochę lepiej (mniej fobicznie, mniej depresyjnie) postrzegać siebie i innych. Ale może też nie wystarczyć. Może być tak, że leki nadal działają, tylko to nie wystarcza - Twoje schematy myślenia, odczuwania i reagowania nadal pozostały trochę chorobowe. Pomyśl o jakiejś formie psychoterapii.

Nie oznacza to, że trzeba rezygnować z leków. Życzę Ci kompetentego lekarza i terapeuty!
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Żółwik:
  • Yivanie
Odpisz
Jutro po raz ostatni idę do pracy. Nie mam już sił tego dłużej ciągnąć i mam nadzieję na pomyślne rozwiązanie umowy za porozumieniem stron.
Najbardziej boje się tego , co będzie potem. Jestem załamany ...
Odpisz
A tak wracając do wątku... mój powrót do pracy będzie się wiązał z tym, że mam za dwa tygodnie przygotować dwa zaliczenia poprawkowe dla studentów.
Zastanawiam się, czy oni się bardziej boją tego zaliczenia, czy jednak egzaminujący bardziej się boi wrócić na uczelnię?    :Wystawia język:
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Żółwik:
  • trash
Odpisz
(30 Sie 2018, Czw 12:22)Żółwik napisał(a): A tak wracając do wątku... mój powrót do pracy będzie się wiązał z tym, że mam za dwa tygodnie przygotować dwa zaliczenia poprawkowe dla studentów.
Zastanawiam się, czy oni się bardziej boją tego zaliczenia, czy jednak egzaminujący bardziej się boi wrócić na uczelnię?    :Wystawia język:

Prowadzenie zajęć i walka z FS- podziwiam. Ale to tylko zaliczenia poprawkowe    :Uśmiecha się puszczając oko: mały krok, rozgrzewka przed rokiem akademickim. Więc może prościej będzie przygotować się w ten sposób do powrotu do normalnego trybu pracy. Może na początek harmonogram uwzględniający małe cele? Każde takie osiągnięcie mniejszego punktu pozwala na wdrażanie jakiś sukcesywnych zmian, dzięki którym budujemy swoją samoocenę.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Yivanie:
  • Żółwik
Odpisz
(30 Sie 2018, Czw 16:01)Yivanie napisał(a): Prowadzenie zajęć i walka z FS- podziwiam. Ale to tylko zaliczenia poprawkowe    :Uśmiecha się puszczając oko: mały krok, rozgrzewka przed rokiem akademickim. Więc może prościej będzie przygotować się w ten sposób do powrotu do normalnego trybu pracy. Może na początek harmonogram uwzględniający małe cele? Każde takie osiągnięcie mniejszego punktu pozwala na wdrażanie jakiś sukcesywnych zmian, dzięki którym budujemy swoją samoocenę.
Dzięki, masz rację, że to jest mały krok i na razie małe cele.
Ja sobie obiektywnie dość nieźle radzę, przynajmniej w prowadzeniu zajęć. Problem jest w tym, że jakiś czas przed każdy kolejnym krokiem, wyzwaniem boję się. Właściwie boję się bać. W samotności generuję myśli, które same się napędzają. I nauczyłem się w wielu sytuacjach życiowych uciekać, a nie stawiać czoła. Ciągle uciekam.

Po prostu muszę w któryś z najbliższych dni siąść na tyłku i zacząć opracowywać te zadania.    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
Nie wyobrażam sobie pracować całe życie a trzeba pracować całe życie, żeby mieć emeryturę na starość, ja nie będę mieć emerytury, bo jak do tej pory przepracowałam tylko dwa lata i koniec z pracą, jestem bezrobotna.
http://travel0.simplesite.com/
"Żyje­my tak jak śni­my – samotnie."
Joseph Conrad
"Czas jest nasz, ale wie­czność na­leży do Boga."
"Bóg może is­tnieć al­bo i nie, ale cier­pienie is­tnieje z całą pew­nością. Jest ab­so­lut­nie rzeczy­wis­te i niezap­rzeczal­ne. I z tej real­ności wy­nika właśnie mo­je zaan­gażowa­nie, jądro mo­jej wiary." Anne Rice
Odpisz
Witam.Ja do pracy bym poszedł jakby ktoś za mnie załatwił. Ja się boję i nie mam sił roznosić CV , więc do znalezienia pracy nie dojdzie w wielu miejscach w których bym chciał. Będę szukał takich stanowisk gdzie można wysłać aplikacje e-mail. Na razie nie pracuję co jeszcze bardziej pogłębia moje dysfunkcje.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis ćpunozaur:
  • Szary
Odpisz
Mi się udało wyjść do ludzi i pracy, było ciezko ale jest ok
Odpisz
(15 Wrz 2018, Sob 17:45)ćpunozaur napisał(a): Witam.Ja do pracy bym poszedł jakby ktoś za mnie załatwił. Ja się boję i nie mam sił roznosić CV , więc do znalezienia pracy nie dojdzie w wielu miejscach w których bym chciał. Będę szukał takich stanowisk gdzie można wysłać aplikacje e-mail. Na razie nie pracuję co jeszcze bardziej pogłębia moje dysfunkcje.
Bardzo dobrze Cię rozumiem
Nostalgicznie wplotę Cię w monolog
Po godzinach trwania w nocnej ciszy
Zanim ruszę w podróż Mleczną Drogą
Zniknę w łapach Wielkiej Niedźwiedzicy
Odpisz
(15 Wrz 2018, Sob 17:45)ćpunozaur napisał(a): Witam.Ja do pracy bym poszedł jakby ktoś za mnie załatwił. Ja się boję i nie mam sił roznosić CV , więc do znalezienia pracy nie dojdzie w wielu miejscach w których bym chciał. Będę szukał takich stanowisk gdzie można wysłać aplikacje e-mail. Na razie nie pracuję co jeszcze bardziej pogłębia moje dysfunkcje.
No niby fajnie jak ktoś ci załatwi pracę, ale ja się w coś takiego wmanewrowałam, a teraz siedzę w beznadziejnej robocie i boję się coś zrobić, aby ją zmienić.
.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis mafta:
  • Szary
Odpisz
No właśnie nie ma nic gorszego, niż robota "po znajomości", często jest to byle g... a wykręcać się - no cóż, darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda i jeszcze wyjdzie się wówczas, jak gardziciel wspaniałomyślnym DAREM...    :WTF?!:

Taka drobna analogia, mam ciotkę - często odwiedza ona moją matkę i kiedyś czułam się traktowana przez nią jak jakiś śmietnik, gdy wpychała mi niepotrzebne mi kompletnie znoszone łachy albo inne bzdety, których i ona sama nie potrzebuje - ale pretekst gotowy, by się wprosić na obiad, pożyczkę od mamy itd...

Wychodzę z założenia, że lepiej nie dawać nic, niż byle g... Ale niektórzy nie mają zahamowań, by wciskać innym najgorszy szajs i kreować się bezkosztowo na wielkiego dobrodzieja (i czerpać z tego profity)...
Crows fly black
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Kra_Kra:
  • nico
Odpisz
Ja mam pracę, którą nie za bardzo lubię, ale z drugiej strony unikam prób wypchnięcia mnie na urlop w ostatnim czasie. W robocie mam przynajmniej z kim pogadać, o totalnych głupotach, ale zawsze, czasami nawet pożartować i zająć myśli czymś innym niż swoimi problemami. Oczywiście zanim poszedłem do pracy, siedziałem w domu przez półtora roku, po skończeniu technikum, ale teraz widzę jak mnie dołują nawet krótkie weekendy, spędzane w czterech ścianach. Serio już wolę tam chodzić niż siedzieć w domu i się dołować, ale wiem, że niektórzy mają o wiele większy problem, żeby się przełamać i się gdzieś zatrudnić, niż ja miałem.
Odpisz
Ja nie lubię mojej pracy, bo chociaż jest przewidywalna i mało urozmaicona, to ciągle się boję, że zdarzy się coś, czemu nie będę w stanie podołać, ktoś mi zleci jakieś zadanie, którego zwykle nie wykonuję, a ileż można żyć w takim stresie    :WTF?!:
Crows fly black
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Praca  Dzień chłopaka w pracy mafta 18 260 6 godzin(y) temu
Ostatni post: USiebie
  Jesteście komunikatywni w pracy? smutna00 17 298 7 godzin(y) temu
Ostatni post: Rival
  Brygadzista z pracy obraża mnie,co robic?? ;( Kaja101 7 327 19 Wrz 2018, Śro 10:32
Ostatni post: ekstra_intro
  Jak spędzacie przerwę w pracy? WeLoveThisGame 13 574 28 Sie 2018, Wto 8:50
Ostatni post: damiandamianfb
  Zmiana pracy - zasady wypowiedzenia inferno 15 471 25 Sie 2018, Sob 21:16
Ostatni post: Mate
  Jak efektywnie szukać pracy? Diffident 6 486 09 Sie 2018, Czw 11:45
Ostatni post: smuteczek
  Nie wyobrażam sobie iść do pracy i pracować ;( ... Milka001 17 612 19 Lip 2018, Czw 22:07
Ostatni post: amlepi
  Jak długo szukaliście pierwszej pracy? butterfly92 31 2 576 17 Lip 2018, Wto 16:16
Ostatni post: WeLoveThisGame
Sad Jechałam dziś do pracy i mnie babka nie przyjęła..Powiedziała,że... Przewrażliwiona002 25 521 11 Lip 2018, Śro 18:42
Ostatni post: dziewczyna z naprzeciwka
  Małomówność w pracy inferno 63 5 826 05 Lip 2018, Czw 21:48
Ostatni post: tytomasz


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.