- Boję się sam/a spać
#1
Wstydzę się trochę o tym pisać,ale jak zaczęłam to skończę.Opisze wszystko od poczatku do dzis.Lęki te mam odkąd sięgam pamięcią,i nie wiem czy maja jakiś związek z fobia bo jako 7 latka fobii nie miałam a w nocy odstawiałam już cyrki ,wtedy spalam jeszcze w jednym pokoju z dziadkami i czesto zdarzało mi sie udawać ze boli mnie brzuch czy głowa lub inne cuda na kiju wymyślałam byle tylko babcia wstała i oświeciła światło ,potem mialam juz świadomość ze do rana będzie spala czujnie ,albo nawet wcale nie zaśnie i będzie nade mną czuwała wiec zasypiałam spokojnie bo czułam się bezpiecznie z myślą ze ktoś nie śpi (taka mała wiedźma ze mnie była) .Minęło parę lat pobudowaliśmy dom, i ,,przeprowadziłam sie od dziadków do mojego pokoju (w wieku 12lat) ,nigdy nie zapomnę pierwszej nocy w moim pokoju ,cała noc nie spalam zasnelam nad ranem jak zaczelo robic sie jasno ,nastepnego dnia oswiecilam swiatlo w korytarzu rodzice mi tak doradzili ,nic nie dało i tak sie bałam ,wiec świeciłam w pokoju,czasami zasypialm już ze zmęczenia czasami nie,nieraz lek byl tak silny ze szlam do brata i spalm do rana u niego ,na koncu lozka tak na skraweczku byle jakoś przekimać ,albo szlam do babci i mowilam ze sie boje to ta szla i spala ze mną ,albo spalam u rodzicow w sypialni na podłodze(przyniosłam sobie zawsze jakaś poduszkę czy coś) nieraz sie budzili i mam zawsze sie litowala i szla spac ze mna jak zasypialam to odchodzila (jak z malym dzieckiem).Ojciec ma problemy z alkoholem wiec jak pil to ona zawsze spala ze mną, nie raz całymi miesiącami czesto mieli tzw.ciche dni wtedy tez spala ze mną ,non stop byly o to awantury .gzies tak w wieku 15 lat nauczylam sie sama spac ,ale nie tak do końca,muszę mieć włączone radio (żeby nie słyszeć tej ciszy ) często mam koszmary ,drę się po nocach ze caly dom stawiam na nogi ,i wszyscy zbiegaja sie u mnie w pokoju przerażeni nie mniej niż ja ,lunatykuje choć to mi sie już tak często nie zdarza .Teraz miewam takie jakby realne sny tzn. gdy jeszcze tak głęboko nie śpię np. ostatnio zdawało mi się ze obok mojego łózka leży niemowlę i placze,nawet nie wiem kiedy wstałam i włączyłam światło,często jak budzę się z takiego koszmaru to zaczynam kasłać żeby nie krzyczeć .Teraz zasypiam z włączonym komputerem oczywiście musi lecieć cichutko muzyka ,monitor wyłącza mi sie po 30 min. ale jak jeszcze nie zasnę to włączam go na nowo bo w ciemności nie zasnę.I tak w wieku 20 lat bez włączonego komputera nie potrafię zasnąć.meczy mnie to totalnie ,nie wiem jak mi kiedys przyjdze mieszkac samej to chyba bede spac przt wlaczonym telewizorze i wszystkich swiatlach.a i nie zasne bez telefonu kom. zawsze musze go miec przy łóżku,a czasami jak się boje bardziej niż zwykle to ściskam go w dłoniach i przyciskam do siebie jak maskotkę tak czuje się spokojniej .

Jesli ma ktos podobny problem(chociaż wątpię) fajnie byłoby pogadać.
Odpisz
#2
Nieprzyjemna sprawa.
Czy wyobrażasz sobie, że coś czai się w ciemnościach?
Wygląda na to, że nie powinnaś spać sama, może z kolegą poczułabyś się bezpiecznie?
Odpisz
#3
a czy domyskasz sie co jest orzyczyna tego ze sie boisz ciszy?
moze warto pojsc z problelem do psychologa ,psychiatry
ja tez mialam itsne problemy ze spaniem juz od malego dziecka,koszmary leki ,spanie z rodzcami bratem ,pote zasypianie samemu przechdzenie w nocy do brata
a na koncu usypianie z wlaczona lampka nocna- niebieska zrowka   :Uśmiecha się puszczając oko: az wszystko ustalo po paru latach   :Uśmiecha się puszczając oko:

wazne by znlesc pczyczyne u mnie to sie zaczlo po ogladaniu horroru dla doroslych w wieku dzieciecym!
Odpisz
#4
może to być hipnofobia/ Somniphobia (chorobliwy lęk przed zaśnięciem)

nic po polsku jedynie nie znalazłem

http://www.phobia-fear-release.com/somniphobia.html

http://www.panic-anxiety.com/phobias/somniphobia/

http://es.wikipedia.org/wiki/Somnifobia

* Hipnofobia to strach przed zaśnięciem. Zjawisko to nie jest wcale rzadkie. Jak donoszą specjaliści, rozwija się często w dzieciństwie. Zdarza się, że rodzice czekają, aż ich potomek zaśnie i wychodzą z domu. Jeżeli od czasu do czasu dziecko budzi się w nocy i stwierdza, że został opuszczone, choćby tymczasowo, może rozwinąć się hipnofobia.
http://www.keratoconus.pl/index2.php?opt...f=1&id=182

i to jeszcze, ale pewnie znasz    :Wystawia język i opuszcza oko:
http://a-pesni.golosa.info/popular-in/po...ieboje.htm
Odpisz
#5
Wygląda na to, że nie powinnaś spać sama, może z kolegą poczułabyś się bezpiecznie?

to w takim razie mam sobie znaleźć chlopa i po klopcie ,zdrowsze to i przyjemniejsze niz prochy z pewnoscia ,tylko trudniejsze do zrealizowania.




Exodus napisał(a):Zawsze możesz iść do psychiatry, który da ci prochy po których będziesz spać jak niemowle. Ale wiadomo, że prochy sprawy nie załatwią, tylko ją zatuszują.

Jeżeli nie uświadomisz sobie czego konkretnie się boisz, to nie masz szans na wygraną. Boisz się ciszy czy czegoś co mogłabyś usłyszeć w tej ciszy ? Albo nagle zobaczyć ? Zastanów się nad tym. Koszmary są przejawem rozstrojonej psychiki.


faktycznie nie boję się ciszy tylko ,tego co mogłabym usłyszeć ,czasami jak cos stuknie to ja niemal mdleje ze strachu .Nie wiem czy to ma coś wspólnego ale moja babcia ma nerwice lekowa ,może ja to jakoś odziedziczyłam
Odpisz
#6
Słyszałem, że to przez wychowanie na samotnika. Kiedyś ktoś dawał ciekawy artykuł na forum, jak znajdę to wkleję. Później się boisz, że potwory się czają pod łóżkiem, w szafie itd.
Odpisz
#7
Hmm to chyba kazde dziecko przechodzi taki okres. Ja dosyc dlugo bałam sie spac sama, moja siostra zreszta tez, wiec spałysmy czesto razem - i chyba przez horrory    :Uśmiecha się puszczając oko: W koncu aczełam sie przełamywac i spac z miśkiem, potem to juz tylko przekonywałam siebie, ze kołdra to misiek i sie wyleczyłam heheh

Moja przyjaciolka, tez 20 lat, nigdy nie spi sama. Zawsze albo z mama, albo z kims innym, u mnie nocowała kilka razy i tez musiałam z nia spac, jakos zmiesciłysmy sie na moim lozku,.

Mysle, ze nie ma sie czego wstydziec, bo to nic wielkiego taki lek. Ale oczywiscie powinnas cos z tym zrobic i nie sadze, zeby znalezienie sobie kolegi do spania bylo dobrym wyjsciem - zreszta na pewno nie bedzie skoro nadal bedziesz sie bała spac samotnie.
Odpisz
#8
sylwia napisał(a):to w takim razie mam sobie znaleźć chlopa i po klopcie ,zdrowsze to i przyjemniejsze niz prochy z pewnoscia ,tylko trudniejsze do zrealizowania.

to znów nie takie trudne... zapraszam do działu: "ogłoszenia towarzyskie"    :Uśmiecha się puszczając oko: - m.in. moje ogłoszenie tam jest.
pozdrawiam    :Uśmiecha się:
Odpisz
#9
Ja w sumie też się bałem kiedyś. Ale razem z terapią fobii nauczyłem się też kontrolować ten lęk. Mówisz sobie, że to tylko blefy antsów, że nic Ci nie grozi, bo to przecież tylko twoje myśli. To one Cię straszą, nic rzeczywistego. Wsio. Mnie pomaga. W parenaście sekund potrafię się opanować.
Odpisz
#10
Pomyśl, że w nocy jak leżysz to patrzy się na Ciebie szatan i kpi sobie z Twojego strachu    :Uśmiecha się:
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"
Odpisz
#11
Dziwne że nie widziałam tego tematu wcześniej.

Ja mam podobnie jeśli nie tak samo.

To podobno odzwierciedla to, że nie otrzymujemy odpowiedniego wsparcia ze strony rodziców. Np dzieci, które ktoś usypiał na wieczór, śpiewał kołysanki i jakoś się tak zajmował nimi na pewno nie mają takich lęków.

Ja mam takie lęki odkąd pamiętam. Jeśli nie zacznę myślec o czymś i od razu zasnę to jest dobrze. Ale potrafię się i tak potem obudzic w nocy nagle wystraszona czymś i wydaje mi się że ktoś siedzi ze mną w pokoju (teraz też mam dreszcze jak o tym myślę) już nie wiem sama czy naprawdę ktoś siedzi czy to moja wyobraźnia. W każdym kącie widzę jakiś cień człowieka (?). Często mi się zdaje, że ktoś "wchodzi" do mojego snu i wtedy się budzę. Tak jakby ktoś mi się przyglądał z bardzo bliska gdy śpię.
Ogólnie boję się wchodzic do pomieszczeń gdzie jest ciemno, gdy wchodzę po schodach a za mną jest ciemno, wchodzę szybko bo mi się wydaje że zaraz coś/ktoś mnie wchwyci za kostkę.
Innym razem patrzę gdzieś i widzę wielką włochatą małpę podobną do wielkiej stopy i już się boję tam spojrzec jeszcze raz bo jestem przekonana że ona tam jest.
Czasem leżę i patrzę w ścianę i czuję że coś jest za mną. Okropne, nie wiem czy sprawdzic czy tam rzeczywiście jest bo nie daj boże jest, jednocześnie chcę zobaczyc żeby przestac się bac. Chociaż nawet jak nic tam nie ma to ja i tak za jakiś czas znów coś tam widzę.

Może to wszystko wydawac sie śmieszne i dziecinne ale niestety tak jest.
Odpisz
#12
Również mam z tym problem. Nie mogę zasnąć po ciemku, chyba że jestem totalnie wycieńczony. Nie mogę zasnąć cały czas, wydaje mi się że ktoś jest w pokoju i też widzę jakieś postanie, każdy szmer wydaje się jakby ktoś przechodził albo czymś poruszał . Tak samo boje się sprawdzić, a nawet popatrzeć w inną stronę cały czas mam zamknięte oczy i jestem zwrócony do ściany.

Zastanawiam się tylko czy to jest jakoś związane z fobiami czy normalni ludzie też tak mają.
Odpisz
#13
miałem z tym problem, bo w dziecinstwie spałem z rodzicami jak potem zacząłem spać sam to z lampką i zamkniętymi drzwiami...
ale kupilismy psa i on nie lubił zamkniętych drzwi
i w sumie były problemy to ojciec sie wkurzył i mi z zawiasów drzwi wyciągnął
i od tej pory było dobrze, jedną noc z otwartymi drzwiami i ok
nie wiem co z lampką...
ale to dzięki mojemu psu wynormalniałem
bez mojego zwierzaczka dalej bym chyba spał z lampką i otwartymi drzwiami
chociaż moze by mi przeszlo?
fakt faktem psu wiele zawdzięczam
Odpisz
#14
Wiem sylwio co przeżywasz. Mam baaaardzo podobnie, to jest niesamowicie męczące. Nie umiem zasnąć bez światła, często siedzę i czekam aż zrobi się jasno za oknem (latem to jeszcze pół biedy, 4 rano, ale zimą nieraz do 8 trzeba czekać). Jeśli muszę spać nocą to tylko przy włączonym świetle i radiu, nieraz budzę się z takim dziwnym strachem i mimo, że lampka się pali muszę jeszcze włączyć światło pokojowe, włączyć telewizor, komputer, poszukać kota i udobruchać by położył się przy moim łóżku, wtedy dopiero mogę zasnąć choć też nieco nerwowo. Próbowałam wiele razy z tym walczyć, moja rodzina też wiecznie mi gasi światło, potem gdy obudzę się w nocy w totalnej ciemności jestem tak przerażona, że aż mnie paraliżuje. Pamiętam, że gdy byłam mała było podobnie. Budziłam się przerażona w środku nocy, krzyczałam, płakałam, błagałam, bałam się wyjść z łóżka, nikt nigdy nie reagował na mój płacz, może nikt nie słyszał, usypiałam potem z wycieńczenia, w poduszce przesiąkniętej łzami. Czułam wtedy przerażającą samotność, bezsilność i strach.
Wymieniłam żarówki na energooszczędne ale prąd i tak nieźle nocami mi zżera, mam z tego powodu wyrzuty sumienia a nie potrafię tego przezwyciężyć.

A i jeszcze pytanko: Czy ktoś z Was ma może tak, że za nic w świecie nie potrafi spać z odkrytym choćby kawałkiem stopy? Kołdra na głowę, ciało zwinięte w kłębek, wystaje tylko nos, wtedy mogę usnąć. Najgorzej latem, to jak sauna, jestem jak w pułapce, boję się otworzyć okno, boję się odkryć, mogłabym spać pod cienkim prześcieradłem ale w nim nie czuję się bezpiecznie - jak bym była odkryta. Mogę się odkryć dopiero gdy zrobi się jasno albo gdy słyszę, że ktoś z domowników już wstał i kręci się po domu. Te całe głupoty ze spaniem psują mi cykl dobowy, uprzykrzają mi życie, wiecznie jestem niewyspana, mam wyrzuty sumienia.    :Smuci się:
Because when all the clouds get dark above me
and all my hours disappoint me
You are the perfect box to keep my heart in
so far away but still there...
Odpisz
#15
Może nie miałem aż tak jak ty, ale tez bałem się spać sam w pokoju. Tak samo jak ty zakrywałem się cały i głowa do ściany. I cały się trząsłem. Jakoś mi to przeszło. Może wyrosłem z tego. Upiory, które chodziły do pokoju już mnie tak nie straszą. Zlewam ich, nic nie mogą mi zrobić. To wszystko siedzi w twojej wyobraźni. Nauczysz się kontrolować lęk poprzez kontrolę myśli, to to Ci przejdzie.
Odpisz
#16
Si, trzeba nauczyć się panować nad wyobraźnia. Kiedy rozum śpi budzą się demony, a więc rozum powinien się obudzić, należy sobie powtarzać, tłumaczyć, ze ten cały strach to produkt wyobraźni a nie realne zagrożenie, choć zdaje sobie sprawę, że dla niektórych może to być trudne...
mój boże, żeby ona była trochę młodsza
trochę ładniejsza, szła z duchem czasu
kołysała się w biodrach w takt modnej muzyki
może wówczas pokochali by ją
prawdziwi mężczyźni
generałowie, atleci władzy, despoci
ale od niej wionie zapach naftaliny
sznuruje usta, powtarza wielkie Nie
nieznośna w swoim uporze
śmieszna jak strach na wróble
jak sen anarchisty, jak żywoty świętych

a wokół huczy wspaniałe życie
rumiane jak rzeźnia o poranku
Odpisz
#17
jak byłem smark to mnie trochę lękliło coś takiego czasami.
ale od dawna zasnę wszędzie, nawet na kolanach koleżanki w tramwaju czy coś.

nie jestem pewien czego objawem są owe lęki o których mówiće, a to ciekawe nawet
Odpisz
#18
MaryLou napisał(a):A i jeszcze pytanko: Czy ktoś z Was ma może tak, że za nic w świecie nie potrafi spać z odkrytym choćby kawałkiem stopy? Kołdra na głowę, ciało zwinięte w kłębek, wystaje tylko nos, wtedy mogę usnąć. Najgorzej latem, to jak sauna, jestem jak w pułapce, boję się otworzyć okno, boję się odkryć, mogłabym spać pod cienkim prześcieradłem ale w nim nie czuję się bezpiecznie - jak bym była odkryta. Mogę się odkryć dopiero gdy zrobi się jasno albo gdy słyszę, że ktoś z domowników już wstał i kręci się po domu. Te całe głupoty ze spaniem psują mi cykl dobowy, uprzykrzają mi życie, wiecznie jestem niewyspana, mam wyrzuty sumienia.    :Smuci się:

Ja nie lubię miec odsłoniętych nóg i szyi, latem jak mam uchylone okno załużmy to już w ogóle nie, chyba się boję wampirów.
Odpisz
#19
Zawsze zasypiam przykryta od stóp do głów,żadna część ciała nie może wystawać poza łóżko,boje się ze mnie coś po omacku capnie ,a wtedy to już zawał na miejscu .
Odpisz
#20
Wyobraźnia... może i coś w tym jest, ale ja się nie boję duchów czy jakiś potworów, ni zabójców, ni wampirów, pana z siekierą, kobiety z wałkiem, nawet komornika się nie boję    :Uśmiecha się puszczając oko: To jest takie dziwne, to tak jakby bać się samej ciemności a nie tego co za nią może się kryć. Bać się ciszy tylko dlatego, że można usłyszeć jakiś niespodziewany dźwięk, niekoniecznie straszny ale dźwięk który na chwilę wyprowadzi nas ze "stanu bezpieczeństwa" w postaci kołdro-bunkra.

A może to po prostu kwestia przyzwyczajenia a jak wiadomo boimy się zmian więc staramy się tego unikać. Być może jest co coś poważnego, może błahego, wiem jedno - dezorganizuje mi życie.
Because when all the clouds get dark above me
and all my hours disappoint me
You are the perfect box to keep my heart in
so far away but still there...
Odpisz
#21
sylwia napisał(a):boje się ze mnie coś po omacku capnie ,a wtedy to już zawał na miejscu .

no nie?    :Śmieje się: koszmarki. zjedzmy je.
Odpisz
#22
Chyba jestem wyjątkiem. Jak byłem mały, to faktycznie bywało kiepsko, światło musiało się palić. Potem mi przeszło, a teraz nie znoszę zasypiania przy świetle (chyba, że padam z nóg po x godzinach aktywności). W zasadzie, to jeśli leżę w łózku i świeci się światło, to właśnie wtedy mam wrażenie, że ktoś mi tam za plecami siedzi na krześle i się gapi na mnie, oblizując siekierę. W ciemności natomiast jest ok, byle w domu - cisza, spokój, nikogo nie ma.
Dzisiaj dostałem list od papieża. Pisze, że jestem niezły.
Odpisz
#23
Kaktus napisał(a):ktoś mi tam za plecami siedzi na krześle i się gapi na mnie, oblizując siekierę
dobre 8)
mój boże, żeby ona była trochę młodsza
trochę ładniejsza, szła z duchem czasu
kołysała się w biodrach w takt modnej muzyki
może wówczas pokochali by ją
prawdziwi mężczyźni
generałowie, atleci władzy, despoci
ale od niej wionie zapach naftaliny
sznuruje usta, powtarza wielkie Nie
nieznośna w swoim uporze
śmieszna jak strach na wróble
jak sen anarchisty, jak żywoty świętych

a wokół huczy wspaniałe życie
rumiane jak rzeźnia o poranku
Odpisz
#24
Tak czytam te wypowiedzi i czytam... i myślę sobie, że my naprawdę mamy życiowo pod górkę. Powinniśmy spać jak niemowlęta, a mamy z tym wieczne problemy, ech.
Sylwio, nie ma się czego wstydzić. Naprawdę.

Jeśli o mnie idzie, to sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Ja nie mogę spać *przy kimś* (już gdzieś o tym pisałam, chyba w wątku dot. bezsenności). Kiedy jednak jestem sama - regularnie wydaje mi się, że widzę coś dziwnego. Częściowo z pewnością są to pozostałości z okresu, kiedy faktycznie co noc widywałam różne przerażające rzeczy. Na szczęście to było już parę lat temu.
Ostatnio natomiast zauważyłam u siebie jakby większy spokój, kiedy się kładę. Mogę zasnąć tyłem do pokoju nie upewniając się siedemnaście razy, czy przypadkiem na środku pokoju nikt się nagle nie pojawił. Postęp.
Bardzo proszę pisać mojego nicka małą literą    :Uśmiecha się:
Odpisz
#25
CZeść,mam ogromny problem i mam nadzieje że mi pomożecie...Mam 12 lat i mam swój pokój lecz w nim nie śpie ponieważ boje sie sama spać...wieć śpie z mamą.W pokoju rodziców są 2 łóżka, na jednym śpie ja z mamą a na drugim tato.Zdarzało się często że mama chodziła w nocy do tata na łóżko.Ja wtedy zawsze sie budziłam i chodziłam do W-C i płakałam(nie wiem czego)wtedy mama wracała na łóżko a rano na mnie krzyczała.Często tak sie zdarza.Parę razy próbowałam spać w moim pokoju ale około północy szłam do mamy na łóżo.Mój tato ma problemy z alkoholem i jak przychodzi pjany to śpi u mnie w pokoju a ja z mamą na jednym łóżku.Ostatno właśnie mój tato przychodził pjany i spał u mnie w pokoju.Teraz przychodzi trżeżwy ale i tak śpi u mnie w pokoju.Ja nie mam nic przeciwko ale mama powiedziała mi że będzie spać na drugim łóżku obok mnie.Nie przeraziło mnie to ale póżniej powiedziała że jak w nocy nie zaśpi to pójdzie do mojego tata na łóżko do mojego pokoju.Wtedy miałabym sama spać w pokoju...?Na pewno rozryczałabym sie i po krzyku...Boję sie nie chce sama spać.Nie wiem dlaczego tak mam.Chce przełamać ten lęk ale nie moge po prostu nie chce by moja mama spała z moim tatem tylko ze mną...co mam robić...POMÓŻCIE!!!PROSZE...    :Smuci się:    :Smuci się:    :Smuci się:
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Boję sie wychodzic z domu. maka 25 12 356 11 Mar 2009, Śro 23:55
Ostatni post: Danika


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.