- Brak koncentracji, trudności z interpretacją, wolne myślenie [depresja? neurastenia? CFS?]
#1
Witam!
Opiszę wam swój problem. Napiszcie mi jak temu zaradzić i co powinienem według was zrobić.

Ostatnio coraz więcej osób zarzuca mi, że nie potrafię realnie myśleć, wnioskować itp.
Na przykład na lekcjach jestem do niczego, nie potrafie się skoncentrować na tym co mówi psorka, często też nawet nie próbuję, albo siędzę i niby słucham ale nic nie dociera. Ledwo zdążam z napisaniem sprawdzianów, jak się nauczę to napiszę bardzo dobrze, ale i tak ledwo zdążam, czasem potrzebuję też czasu na przerwie. Uczę się dzień przed sprawdzianem, piszę na 4 i 5 i za tydzeń już nie pamiętam połowy, a już z historii to prawie wszystkiego. Nauka historii mi najgorzej idzie szczerze mówiąc.

Coraz więcej ludzi wmawia mi, że nie myślę. Czuję się przez to jak debil. Ktoś coś do mnie mówi, a ja nie wiem co. Mówi mi, żebym coś tam zrobił, coś tam podał, a ja nie mogę zajarzyć co dokładnie, potrzebuje szczegółowego opisu. Mogę skoncentrować się tylko na jednej rzeczy. Gdy coś robię, ludzi mówią mi, że to nie tak, że nie umiem pomyśleć jak to dobrze zrobić.

Występuje u mnie całkowity brak systematyczności. Odkładam wszystko na później.

Często zapominam co miałem powiedzieć, albo zrobić. Realność mojego myślenia jest na poziomie 12 latka jeśli chodzi o myślenie o przyszłości. Jestem przekonany, że w życiu dam sobie rade, że wszystko jest łatwe jak się o tym myśli (bo nigdy tego nie robiłem, a wszyscy mówią, że to trudne, lecz wcale mi się tak nie wydaje). Jąkam się, kiedy coś mówię.
Nie potrafię logicznie łączyć faktów, wnioskować, wiązać skutki i przyczyny. Mam dużą trudność w interpretowaniu dramatów i wierszy. Gdy je czytam nie wiem kompletnie o co chodzi i co czytam.

Mam też problemy z życiem społecznym. Chcę gadać z ludźmi, ale nie wiem o czym, nie mam doświadczeń, bo rzadko wychodzę z domu, nie mam z kim, żeby codziennie iść. Kiedy poszedłem do nowej szkoły, przez miesiąc byłem dość cicho i nadal przy niektórych nie wiem o czym rozmawiać, dlatego stresuje się w ogóle podchodzić i zagadywać, żeby się nie zaciąć,. Ale jeśli z kimś długo pobędę to się rozkręcam, ale w jego obecności. Żałuję, że trzymałem z ludźmi, którzy też nie mają bogatego życia społecznego. Dużo osób przez to uznało mnie za dziwaka i "drzwi" do nich miałem zamknięte.

Nie ukrywam, że trochę ludzi się z tego śmieje, ze sposobu w jaki mówię i w jaki coś robię. Mam słabą sprawność fizyczną, nie umiem prawie w nic dobrze grać. Na WF'ach się wkurzają na mnie, że często schrzaniam akcje. W gimnazjum w szkole sobie radziłem, miałem czerwony pasek, ale było trochę łatwiej, bo była mała klasa, codziennie było może ok. 13 osób. Była to klasa integracyjna, my nie należeliśmy do tych z orzeczeniami. Poszedłem do liceum, tracę pewność siebie, śmieją się ze mnie, mam do d*py oceny. Mają mnie za jakiegoś ułoma. Wspomnę, że to jedna z najlepszych szkół w mieście, więc dużo osób ma zawyżone poczucie swojej inteligencji...

Dużo myślę, o tym co zrobiłem każdego dnia, wszystko analizuję. Często zamiast coś robić tylko myślę. O wszystkim. Co z tego, że planuje jakąś zmianę, np. w systematyczności, jak plany nie wchodza w życie. Wszystko odkładam na ostatnią chwilę.

Co to może być? Powinienem iść do psychoanalityka? Co mi radzicie, jak temu zaradzić?
Odpisz
#2
Cześć. Twoja historia jest całkiem podobna do mojej. Po gimnazjum poszedłem do teoretycznie najlepszego liceum w mieście, bardzo chciałem się tam dostać. Niestety, początki w nowej szkole były dla mnie naprawdę trudne, od początku miałem uczucie że tam nie pasuję, jestem "gorszy".

Cytat:Poszedłem do liceum, tracę pewność siebie, śmieją się ze mnie, mam do d*py oceny, dużo osób ma zawyżone poczucie swojej inteligencji...

Moja i tak już niska pewność siebie w liceum diametralnie spadła, uczyłem się chyba najgorzej w klasie co jeszcze bardziej mnie dołowało. Z WF-u też byłem słaby, jeśli nie najsłabszy w klasie. Do tego wokoło pełno zarozumialców, przy których naprawdę czułem się głupi. Dodam że w gimnazjum też miałem bardzo małą klasę i mogę śmiało stwierdzić że byłem w niej jednym z najlepszych uczniów. Liceum to był dla mnie szok. Z czasem znalazłem sobie kilku znajomych, trochę podciągnąłem się w nauce i jakoś przebrnąłem przez te trzy lata.

Cytat:Coraz więcej ludzi wmawia mi, że nie myślę. Czuję się przez to jak debil. Ktoś coś do mnie mówi, a ja nie wiem co. Mówi mi, żebym coś tam zrobił, coś tam podał, a ja nie mogę zajarzyć co dokładnie, potrzebuje szczegółowego opisu. Mogę skoncentrować się tylko na jednej rzeczy.
Skąd ja to znam... często chodzę zamyślony, jestem jakby wyłączony, zdekoncentrowany. Gdy ktoś coś do mnie mówi, muszę nieraz nawet kilkakrotnie poprosić o powtórzenie. Jest to naprawdę uciążliwe, szczególnie teraz kiedy zacząłem pracę. Prawie codziennie słyszę żebym się skupił, żebym myślał itd. Czuję się z tym naprawdę źle.

Dobrą decyzją na pewno będzie wizyta u psychologa, nie zaszkodzi a może pomóc. Z podobnymi objawami męczyłem się kilka lat, przez sytuację w liceum zachorowałem na depresję. Dopiero niedawno podjąłem leczenie. Moje ostatnie trzy lata w większości to wegetacja, naprawdę nie warto.
Odpisz
#3
Dobrze, że do takich wniosków dochodzisz w tak młodym wieku. Muszę przyznać, że moje problemy wyglądają identycznie. Niestety mój brak myślenia, umiejętności skupienia i ciągłe chodzenie "na szpilkach" ma negatywne przełożenie na każdy aspekt mojego życia. Doprowadziło to do tego, że przez długi czas bałem się podjąć pracy, bo czułem, że każdy będzie mi wytykał te moje problemy. Teraz pracuje, ale czuję, że ludzie uważają mnie za mało inteligentnego, ot takiego gościa, który się nadaje do najprostszych prac fizycznych. Ta łatka niewyobrażalnie mi ciąży i nie pozwala na spokojne funkcjonowanie w społeczeństwie.

Ty możesz mieć identyczne problemy, kiedyś pójdziesz kiedyś do pracy. Ze swojej strony polecam Ci pójść do zwykłego lekarza rodzinnego i dokładnie opisać co czujesz. Da Ci pewnie skierowanie do poradni psychologicznej, a stamtąd mogą wysłać Cię na psychoterapię. Ja również zamierzam ją podjąć, bo wiele razy mam po prostu dosyć swoich błędów i tego jak się zachowuje - co niekoniecznie jest moją winą.
Na miłość nigdy nie jest za późno, za to na samotność zawsze jest za wcześnie...
Odpisz
#4
Ja także mam podobne problemy. Słuchając kogoś tracę koncentrację i można powiedzieć, że przyjmuje co drugie słowo. Z lekcji często wyciągałem bardzo mało nauki - wszystko było za szybko. Na matematyce nie rozumiałem kompletnie nic - myślę, że powinienem mieć indywidualne nauczanie. To co innym przychodzi w godzinę, mi tłumaczyć to trzeba dwie. Ciężko jest mi nawet czytać książkę, bo lubię przeskakiwać wyrazy. Według mnie to wszystko wynika ze stresu - całe życie pod stresem i brak komunikacji z ludźmi przyczyniło się do tego, że rozmowa jest dla mnie egzotyką, której nie potrafię okiełznać - nawet podczas słuchania.
"Nie poddaj się, bierz życie jakim jest
I pomyśl, że na drugie nie masz szans" - Przemysław Myszor
Odpisz
#5
A jest tu ktoś, kto już to "leczy"?
Odpisz
#6
Ja z kolei jak cos schrzanie w robocie to kumpel mi mowi ze jak sie mnie z rana nie pier...olnie to sie nie obudze    :Śmieje się:
wiesz, już nie rozumiem nic, już nic nie kumam, już nie umiem żyć, nie umiem być, już nie umiem czuwać, już nie umiem nic.
Fs, dystymia, wyuczona bezradnosc I kij wie co jeszcze... Przecierz ja tego nie pokonam    :Smuci się:
Odpisz
#7
fuckthephobia napisał(a):Ja z kolei jak cos schrzanie w robocie to kumpel mi mowi ze jak sie mnie z rana nie pier...olnie to sie nie obudze    :Śmieje się:

Miałem podobnie.    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#8
Piszesz o tym że tylko myślisz, planujesz, a nie działasz tak mi to kojarzy się z prokrastynacją. To leczy się u psychologa, ale raczej odradzałbym psychoanalityka.

Rozumiem Cię bo ja ogólnie tez dobrze się uczę, ale jak ktoś mi mówi czasem co mam zrobić, to musi mi trzy razy powtórzyć żebym zrozumiał .
.
Na problemy z koncentracją wyniiającą z niepokoju doraźnie mogę polecić Ci magnez, który mi dosyć pomógł na coś takiego, że nie moglem się niczym dlużej zająć.

A w ogóle to nie jesteś ułom, piszesz inteligentnie.

 :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Odpisz
#9
Może to śmiesznie brzmi, ale dieta pomaga. Mi pomaga. Jedz więcej wątróbki, szpinaku, orzechów i magnezu. Tak, serio. Może Cię to nei wyleczy (raczej na pewno nie XD), ale na pewno pomoże. Twoje problemy mogą wynikać m.in. z niskiej zawartości żelaza i magnezu we krwi.
Odpisz
#10
DIETA MNIE WYLECZYŁĄ WYLECZYŁA WYLECZYŁĄ okazało się że to nie to co mi wciskał psychiatra poszperałam w necie i jestem zdrowa wystarczyła u mnie tylko dieta

ZERO CUKRU MĄKI (DIETA JEST W NECIE)

mam hipoglikemie poposiłkową i kandida diete jeszcze prowadze ale jestem już normalna żadnych lęków drżeń senności problemów z koncentracją. Objawy powoli ustępują tak po 2 miesiącach już sie ostro wynormalnieje

PS
dieta ścisła ani razu nie można jej złąmać ANI RAZU
Odpisz
#11
Wydaje mi sie, że brak kontaktów z innym ludźmi może mieć wpływ na wolne myślenie. W końcu podczas rozmowy ludzki mózg pracuje najintensywniej. Innym czynnikiem powodującym problemy z myśleniem, koncentracją itp. może być kortyzol (hormon stresu). Wysoki poziom kortyzolu w mózgu utrudnia procesy myślowe. Nie ma wtedy szans na precyzyjne i szybkie myślenie. Ja również mam ogromne problemy z koncentracją i ogólnie z myśleniem i wydaje mi się że to właśnie stres, który odczuwam praktycznie bez przerwy jest powodem moich problemów
Odpisz
#12
Nie sądziłam, że przyczyną tego typu problemów może być fobia społeczna. U mnie było to samo: brak koncentracji, "muł", problemy z pamięcią itd. Utrudniało mi życie do tego stopnia, że musiałam rzucić pracę. Magnez i leki od psychiatry mi w niczym nie pomagały. Okazało się, że cierpię od lat (!) na chorobę Hashimoto i prawdopodobnie stąd moje kłopoty. Zwłaszcza, że będąc od 2 miesięcy na lekach widzę pewną poprawę.
...ponieważ bułka.
Odpisz
#13
Macie tu skan kilku stron z książki „Trenuj swój umysł, czyli jak obudzić w sobie potencjał”. Fragmenty te dotyczą kortyzolu i depresji.
https://zapodaj.net/7ab675f8fd8ee.jpg.html
https://zapodaj.net/3bbd4bc76b712.jpg.html
https://zapodaj.net/c50cad5c4d0a7.jpg.html
https://zapodaj.net/3961192b819b5.jpg.html
i dołączam jeszcze rysunek przedstawiający części mózgu wykorzystywane przy różnego rodzaju aktywnościach.
https://zapodaj.net/34b2e9a40d3b9.jpg.html
Odpisz
#14
Sorry za spam ale znalazłem jeszcze jeden ciekawy fragment
Wpływ związków chemicznych związanych ze stresem na pamięć-
"W 1994 roku w Journal of Neuroscience opublikowany został artykuł opisujący pewne badanie. Dziewiętnastu dorosłym ochotnikom podzielonym na dwie grupy przez cztery kolejne dni podawano kortykosterydy( związek chemiczny związany ze stresem) bądź placebo. Ochotnicy słuchali nagrania a następnie mieli sobie przypomnieć co usłyszeli. Dla badanych z grupy placebo każdego kolejnego dnia stawało się to łatwiejsze- zgodnie z założeniami neuromodulacji wywołanej powtórzeniami. Natomiast wyniki badanych którzy otrzymywali kortykosterydy były coraz słabsze. Co gorsza żaden z uczestników należących do „zestresowanej” grupy nie zauważył pogorszenia swoich możliwości intelektualnych- choć dla badaczy było to od początku widoczne, nawet przy niewielkim poziome wytworzonego stresu!"
Odpisz
#15
Kiedyś byłem spowolniony jedynie ruchowo, spowolnienie umysłowe pojawiło się dopiero na studiach. Na dotychczasowych stażach wszystkich wkurzałem, nie był drugiej takiej wolnej osoby, jak ja Czasem nawet nie rozumiem, co ktoś do mnie mówi. Poganianie mnie nic dobrego nie daje, a jeszcze pogarsza sprawę. Gdy ktoś mnie mocno pogania w czymś, co wymaga myślenia lub koncentracji, to mój umysł ulega "przeciążeniu", zdolność koncentracji spada prawie do zera, pojawia się gonitwa myśli i myślenie chaotyczne do niczego nie prowadzące i czuję wtedy, jakby mi miała zaraz eksplodować głowa. Kończy się to tak, że znacznie spieprzę to, co mam do wykonania
Przemoc psychiczna jest subiektywna, nie czyn sam w sobie decyduje, czy jest on przemocą, lecz dodatkowym czynnikiem jest poziom odporności psychicznej "ofiary" i dla niektórych nawet owad może być sprawą przemocy psychicznej.


Nie jestem ograniczonym ignorantem, moje poglądy to nie bzdury, a że Wam się nie podobają, to problem nie mój.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis paranormal987:
  • asleep
Odpisz
#16
Ja jak bym jeszcze troche zwolnil to bym sie zaczal cofacXD ale wg terapeutki mam ADD ciekawe czy druid sie z nia zgodzi i da mi jakies fajne dropsy.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis qaz21122:
  • Boomshaka
Odpisz
#17
@paranormal987
Faktyczne zdolności myślenia w przypadku osobowości unikającej to jedno, a uczenie się, rozwiązywanie problemów w grupie to dwie rożne rzeczy. Tak jak w domu mogę się skupić tak w przypadku np. pracy na ćwiczeniach na uczelni nie, nawet proste problemy stają się trudne. Jak nie mam przepracowanego zagadnienia to nie mogę się skupić.
W twoim przypadku może być podobnie. Wiec problem może być psychologiczny a nie intelektualny.

@qaz21122 Na jakiej podstawie to stwierdziła jeśli można wiedzieć? Według mnie sprawa jest śliska, mix osobowość obsesyjno kompulsywnej i unikającej może dawać podobne objawy.


Odnośnie sposobów usprawnienia intelektu, wstawiam bardzo interesujący wykład:

Odpisz
#18
(13 Lis 2017, Pon 11:48)nico napisał(a): @paranormal987
Faktyczne zdolności myślenia w przypadku osobowości unikającej to jedno, a uczenie się, rozwiązywanie problemów w grupie to dwie rożne rzeczy. Tak jak w domu mogę się skupić tak w przypadku np. pracy na ćwiczeniach na uczelni nie, nawet proste problemy stają się trudne. Jak nie mam przepracowanego zagadnienia to nie mogę się skupić.
W twoim przypadku może być podobnie. Wiec problem może być psychologiczny a nie intelektualny.

@qaz21122 Na jakiej podstawie to stwierdziła jeśli można wiedzieć? Według mnie sprawa jest śliska, mix osobowość obsesyjno kompulsywnej i unikającej może dawać podobne objawy.


Odnośnie sposobów usprawnienia intelektu, wstawiam bardzo interesujący wykład:

Mialem z 8 spotkan z terapeutka. Rozmowa jakies testy i kwestionariusze osobowe. Do tego z ksiazki icd 10 pytania. Stwierdzila zaburzenie uwagi i zaburzenia osobowosci. Nie wiem czy ma racje jak dla mnie moze to byc ADHD OU lub FS byle tylko sie tego pozbyc albo zamienic na Ś.P.
PS:no i juz jakis czas nie jestem nastolatkiem   :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#19
Pisałem bardziej o sobie, nie bierz tego do siebie. Właśnie tak jak czytam to mogę ADD, ADHD nie bo za duża inteligencja. W sumie niczego nie przesadzam. Wydawało mi się że moje problemy z uczeniem wynikały z OU, cech obsesyjno-kompulsywnych i uzależnień a tu taka niespodzianka.
Po prostu muszę o tym jeszcze pomyśleć, tak jak nad swoją osobowością zastanawiałem się rok. W końcu wyszło że zdecydowanie mam OU a nie FS.
Mógłbyś napisać jak takie ADD się przejawia.
Odpisz
#20
(13 Lis 2017, Pon 11:48)nico napisał(a): @paranormal987
Faktyczne zdolności myślenia w przypadku osobowości unikającej to jedno, a uczenie się, rozwiązywanie problemów w grupie to dwie rożne rzeczy. Tak jak w domu mogę się skupić tak w przypadku np. pracy na ćwiczeniach na uczelni nie, nawet proste problemy stają się trudne. Jak nie mam przepracowanego zagadnienia to nie mogę się skupić.
W twoim przypadku może być podobnie. Wiec problem może być psychologiczny a nie intelektualny.
W domu też mam problem ze skupieniem
Ja z intelektem też mam raczej problem. Moja sprawność intelektualna poszła w dół, najbardziej jest to wyraźne w matematyce, potrafię się czasem nawet motać przy dodawaniu dwóch liczb dwucyfrowych, a kiedyś byłem bardzo dobry w matematyce.
Przemoc psychiczna jest subiektywna, nie czyn sam w sobie decyduje, czy jest on przemocą, lecz dodatkowym czynnikiem jest poziom odporności psychicznej "ofiary" i dla niektórych nawet owad może być sprawą przemocy psychicznej.


Nie jestem ograniczonym ignorantem, moje poglądy to nie bzdury, a że Wam się nie podobają, to problem nie mój.
Odpisz
#21
A ćwiczysz umysł? Ja jak przez wakacje niczego nie robię to później, myślenie też sprawia mi problemy. Sposoby takie jak w wykładzie powyżej powinny pomóc.
Odpisz
#22
Mowie nie wiem czy to AD   :Niezadowolony:P ale to co np mialo byc obiawami to to ze czasem pisze cos i gubie wyrazy. Mowi ktos cos do mnie ale gdzies myslami odlece i nie mam pojecia co mowil. No ogolnie czasem sie zwiesze i zwracam na nic uwagi zapominam czesto roznych rzeczy albo gubię je. No i czasem mam ze mam mega skupienie jak mnie cos wciagnie np ksiazka to jak zaczne ja wieczorem to koncze rano wraz z ostatnia strona. Czasem ktos mi sie przedstawia i w tym samym momencie zapomninam jak sie nazywa   :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#23
Ja własnie nie mam problemów z zapominaniem, czasami to własnie ja przypominam coś komuś. Z gubieniem rzeczy raczej też nie może czasami mi się to zdarza. W rozmowach mam problem jeśli chodzi własnie o jakieś skomplikowane techniczne rozmowy, w tedy zwykle nic nie rozumiem. Ze skupieniem mam w sumie tak samo, podczas nauki przejawia się to trybem zajęczych skoków. Zapamiętaniem imion mam też trudności ale to może bardziej z lęku.
W sumie trudności z koncentracją powinny być najbardziej znaczące u mnie nie ma w tym jakiś wielkich problemów.
Odpisz
#24
Tez mam tak ze nieraz cos pamietam z przed 10 lat dokladnie jak bym to wlasnie w tej chwili ogladal. Tylko to bardzo dziwnie jest, bo czasem pamietam duzo i wyraznie a czasem zapomne jak sie widelec nazywaXD ksiazke przeczytam i nie pamietam imion bohaterow czy miejsc. Bardziej zapamietuje cos jako obrazy odczucia smak. I sie zbieram do psychiatry, bo nue chce znowu dostać jakiegoś niedziałającego gowna, a zeby mi przepisal cos podobnego do metylofenidatu to bedzie ciezko.
Odpisz
#25
Przemyślałem to dokładnie i wychodzi na to że mam ADD. To te problemy były bezpośrednia przyczyna powstania zaburzenia osobowości u mnie. Warto dogłębniej o tym przeczytać bo ogólnie problem przekłada się nie tylko na uczenie ale również na relacje z innymi.
Przyjmowanie leków na to chyba średni pomysł, wątpię że to w czymś pomaga. To zaburzenie jest nie uleczalne, całe życie nie można brać dragów. Ja w przyszłym roku spróbuje terapii biofeedback zobaczę co to da. A tak to to chyba tylko dyscyplina, praca o jednakowej porze i porządek na biurku.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Fobia, depresja i uzależnienie, czego chcieć więcej? stone 5 1 714 09 Mar 2016, Śro 18:37
Ostatni post: RedIsABeautiful


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.