- Chodzenie do fryzjera?
U fryzjera byłam dwa razy w życiu. Na krótko ścinałam się nożyczkami (bo nie miałam maszynki), rozjaśniałam włosy sama. Do ścięcia na krótko dochodziłam etapami, jakbym za każdym razem szła do fryzjera, to bym zbankrutowała    :Uśmiecha się szeroko:
"Siedzę w rurze odpływowej i myślę o śmierci"
Odpisz
Ostatni raz u fryzjera byłem jak szedłem do komunii śfiętej... Tak to raz na miesiąc mniej więcej strzygę się maszynką elektryczną, efekt jest ten sam a kasa zostaje w kieszeni    :Uśmiecha się:
Odpisz
Nie chodzę. Zarastam i mam święty spokój. Kiedyś tam, w zamierzchłych czasach zdarzyło mi się kilka razy przejść do fryzjera, ale najbardziej mnie stresowało to ciągłe zagadywanie.
Odpisz
Zawsze mnie to stresowało ale w tym roku byłam już z 2 razy i już się tak nie boję, będę chodzic częściej. Poza tym uwielbiam jak mi babka myje włosy i coś tam robi, taki masaż dla głowy    :Wystawia język i opuszcza oko:
a że nie umiem z nia gadać-mam już wywalone na to. Nie przyszlam tam gadać    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
Ja chodzę do takiego salonu fryzjerskiego, gdzie głównie Ukrainki pracują. I z uwagi na barierę językową aż tak nie zagadują biednego klienta-fobika.    :Uśmiecha się:
Odpisz
fryzjerki mnie nie zagadują, siedzę przeważnie z zamkniętymi oczami, bo nie zniesie ryja swego w tak bliskiej odległości. sama fryzjerka mnie nie stresuje, ludzie siedzący niby też nie, dopóki nie zobacze, że ktoś się patrzy na moje ryło.
Odpisz
Szczerze mówiąc to szkoda kasy bo sam się strzyge i potem jak zwykle tata poprawi z tylu . Ale też trochę się boję. Kiedyś normalnie chodziłem ale teraz to nie chodzę heheh
Odpisz
Chyba za jakiś miesiąc zrobię sobie refleksy. To będzie trudne
Is it tears or just the fucking rain?

I was trying just to get you
And now I'm dying to forget you
Odpisz
Nigdy nie byłem
Nostalgicznie wplotę Cię w monolog
Po godzinach trwania w nocnej ciszy
Zanim ruszę w podróż Mleczną Drogą
Zniknę w łapach Wielkiej Niedźwiedzicy
Odpisz
Chodzę od paru lat do jednej fryzjerki, która mnie zna i zagaduje. Ale w sumie ja też lubię z nią gadać.    :Uśmiecha się: (Nie, nie jestem tu udawańcem).    :Wystawia język:
Wygodne jest to, że nie muszę jej za każdym razem mówić, jak ma mnie ściąć, ona to po prostu wie.
Odpisz
Nie byłam u fryzjera już jakieś 2,5 roku. Zawsze siostra mi podcinała włosy, ale teraz już są tak długie że muszę ściąć więcej niż tylko końcówki. Umówiłam się na piątek. Już się stresuję, bo nie znam tego fryzjera i nie wiem czego się spodziewać..    :Martwi się: Układam sobie w głowie różne scenariusze rozmowy. Oby tylko nie był zbyt gadatliwy..
Odpisz
Byłam niedawno u fryzjerki, i najpierw powiedziałam jak chcę skrócić włosy, w trakcie ich ścinania, fryzjerka i ja rozmawiałyśmy ciągle, aż sama się zdziwiłam, że byłam taka rozmowna, i nie czułam żadnego lęku.    :Uśmiecha się szeroko:
  :Brak słów:
Odpisz
Nie mam problemu z fryzjerami za to mam problem ze swoimi włosami. Są cieniutkie, nie rosną we wszystkich miejscach, których powinny czyli są beznadziejne    :Uśmiecha się szeroko: i jedyne co jako tako wygląda na czubku mojej głowy to nieład : D
Taka świetlica, poczekalnia dusz.
Odpisz
Sam się strzygę od 10 lat, szkoda mi kasy na rzeczy które mogę zrobić własnoręcznie.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Chodzenie samemu na siłownie Inp 13 1 213 10 Maj 2017, Śro 8:44
Ostatni post: Philip
  Chodzenie Pm Cool Lee 5 919 18 Sty 2016, Pon 17:21
Ostatni post: Pm Cool Lee


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.