- Clonazepam vel Rivotril i inne odpowiedniki clonazepamu
#1
Dla mnie super lek, niezbędnik życiowy, bez którego nie ruszam się nigdzie, nawet gdy idę do miasta, to muszę go mieć ze sobą, nie mówiąc o dalszych podróżach. Super miorelaksant, daje luza, uspokaja, pozbawia lęku, daje poczucie tumiwisizmu, jest nieoceniony.
Przy nim wszystkie problemy można mieć w d. przy równoczesnym normalnym funkcjonowaniu. Dla mnie to lek nr 1.
Są miejsca, które za dnia są oblegane przez masę ludzi, a nocą świecą pustkami. Podobnie jest z ludźmi. Za dnia są duszami towarzystwa, a w nocy ich jedyną towarzyszką jest samotność.

Odpisz
#2
Ja wolę morfinę; mniej uzależnia i nie ryje tak bardzo psychiki.
Odpisz
#3
icy napisał(a):Ja wolę morfinę; mniej uzależnia i nie ryje tak bardzo psychiki.

dziwię się, że tylko morfinę, a nie amfetaminę, ale może zapomniałeś wpisać    :Śmieje się:
Są miejsca, które za dnia są oblegane przez masę ludzi, a nocą świecą pustkami. Podobnie jest z ludźmi. Za dnia są duszami towarzystwa, a w nocy ich jedyną towarzyszką jest samotność.

Odpisz
#4
andello napisał(a):Dla mnie super lek, niezbędnik życiowy, bez którego nie ruszam się nigdzie, nawet gdy idę do miasta, to muszę go mieć ze sobą, nie mówiąc o dalszych podróżach. Super miorelaksant, daje luza, uspokaja, pozbawia lęku, daje poczucie tumiwisizmu, jest nieoceniony.
Przy nim wszystkie problemy można mieć w d. przy równoczesnym normalnym funkcjonowaniu. Dla mnie to lek nr 1.


Zobaczymy jak bedziesz brał go dluższy czas i postanowisz odstawić i już nie wrocic do klonów jak ci sie glowa zryje. Powiem tak: fobia społeczna, lęki, niesmialosci to pikuś przy wypraniu głowy przez klonazepam przy kilkuletnim braniu. Klonazepam to syf gorszy od amfetaminy raz na pol roku. Moze i jest super przeciwlękowy. Tyle, ze przy odstawieniu po kilkuletnim braniu włazą takie stany zobojetnienia, ze czlowiek najchetniej strzelilby se w łeb. Benzodiazepiny są dobrymi prochami dla ludzi aktywnych fizycznie, z mnostwem przezyc, emocji i bardzo rzadko doraźnie. Natomiast dla fobików na rentach, na wyjscia do miasta, na wszystko to gwóżdź do trumny. Człowieku juz radzę ci pojscie na detoks, poki masz jeszcze czas.
"Liebowitz test > 125"
Odpisz
#5
Podpisuję się pod wypowiedzią panpanpan. Najgorsze jest to, co klonazepam robi z osobowością - taka chemiczna lobotomia.

Ja się nie dziwie, że Ty się dziwisz, bo niestety mało ludzi wie jak jadowitymi narkotykami są benzodiazepiny.

Odnośnie stymulantów, to nie służą mi na dolegliwości lękowe, przeciwnie - potrafię dostać parszywego ataku paniki po zwykłej kawie, co na trzeźwo mi się od dawna nie zdarza.

Zastanów się, proszę, nad tym, co tu piszemy, zrób sobie bilans zysków i strat. Jeśli Twoje życie jest piekłem i bez benzo strzelisz sobie w łeb albo popadniesz w taką stagnację, że nie będziesz wstawał z łóżka, to być może lepiej brać klony. Chemicznie przedłuży to względną satysfakcję z życia, ale jeśli są inne opcje, próbuj. Klony na końcu.
Odpisz
#6
andello zadeklarował mi na pw, że jest lekarzem. Czy jego wypowiedzi temu przeczą, czy to potwierdzają? Prosiłbym (może żeby nie offtop'ować) o odpowiedź może w wątku Hyde Park (zadaję tu pytanie, ponieważ tu jest cześć owych wypowiedzi).

edycja:
Albo jeszcze lepiej na pw do mnie.    :Uśmiecha się puszczając oko:
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#7
Odpisałem na priv, ale dla mnie ten wątek jest niepokojąco niezakończony.

Nie mam pojęcia, ani przeczucia czy andello jest lekarzem, czy nie. Jest w naszej perspektywie przede wszystkim względnie anonimowym użytkownikiem forum i nierozsądne byłoby wyciąganie dalej idących wniosków z jego postów, niż jakie wyciągamy z postów innych (anonimowych) użytkowników. Może idolem Pana andello jest dr House, tylko zamiast na opiatach leci na benzo. Naprawdę mało rzeczy potrafiłoby mnie zdziwić.

Istotne natomiast jest dla mnie, żeby takie sprawy prostować, ponieważ może zdarzyć się czytelnik, który chwilowo zawiesi swój krytycyzm i się zasugeruje, a skutki tego mogą być tragiczne. Dodatkowo ułatwione może to być tym, że link w profilu andello prowadzi do stron, na których można bez recepty zamówić leki narkotyczne i odurzające, między innymi... benzodiazepiny właśnie. Nie muszę chyba więcej dodawać...
Odpisz
#8
Słusznie prawisz . Równie dobrze nasz doktór andello mógł by tutaj napisać jak świetnym lekarstwem i niezbędnikiem życiowym jest flaszka żołądkowej gorzkiej (opcjonalnie jako tańszy generyk jakaś tam krajowa czy krakowska)

Leki z tej grupy co clonazepam w dłuższej wywołują kurewsko silne uzależnienie fizyczne, gdzieś chyba była na forum relacja kogoś uzależnianego ... chyba od alpra .
Odpisz
#9
trash napisał(a):Słusznie prawisz . Równie dobrze nasz doktór andello mógł by tutaj napisać jak świetnym lekarstwem i niezbędnikiem życiowym jest flaszka żołądkowej gorzkiej (opcjonalnie jako tańszy generyk jakaś tam krajowa czy krakowska)

Leki z tej grupy co clonazepam w dłuższej wywołują kurewsko silne uzależnienie fizyczne, gdzieś chyba była na forum relacja kogoś uzależnianego ... chyba od alpra .

Dokładnie, widzę, ze niektorzy maja jeszcze rozum w tym kraju. Benzo to super lek, nie ukrywam. Poza tym, ze tylko dla ludzi z zajęciem, szybkim tempem zycia, emocjami, lękami, codziennym stresem, i dobrze raz na 2 tygodnie. Natomiast nie dla ciamajdów bez zajęcia, wiecznie zalęknionych ktrorzy biorą klony, alpra na wyjscie po zakupy do biedronki. A juz nie daj boze lacza sobie z piwkiem i mowią jaki to mają super weekend. Szkoda ze nie mająbladego pojęcia co bedzie za jakichś czas. Jak dostaną na odstawce stanów katatonicznych, zoobojetnienia, nie chęci do zycia, utraty jakichkowiek zainteresowan. Jak pojmą ze psychicznie bez benzo nei mogą wyjsc do kiosku, ze mają depresje, niechec do zycia bez benzo, to skumają co to za szit. To są dobre lekarstwa dla ludzi ostro zyjących, ktorzy mają raz w tygodniu wykład przed 100 osobami, sympozjum a wczoraj zalali ptaka i maja moralnego. Ale nie dla zalęknionych oszołomów na rentach z powodu lęków, fobii.
A propos opiaty dr House to pikuś przy benzo.
"Liebowitz test > 125"
Odpisz
#10
Potwierdzam że benzo to super lek. Przez FS nie byłem w stanie z nikim normalnie rozmawiać, wyjść do sklepu, a o szukaniu pracy to wcale mowy nie było... Mam już prawie 23 lata, skończoną zawodówkę tylko zawodówkę i do czego zmierzam? Do tego że wpadłem kiedyś na pomysł leczenia FS Clonami, bo Antydepresanty za bardzo zmieniają psychikę i o to pewnego rankach 18.11.2011 o godzinie 06.00 zażyłem pierwszą połówkę tabletki 2mg i drugą o 18.00. Tak zaczełem leczenie swojej FS, a nie była ona jakoś bardzo straszna lecz bardzo mi przeszkadzała i prawie wyleczyłem się! Jestem obecnie na dawce 6mg/dzień. Biorę 3 razy dziennie o 6 rano, 14 i 22. Czuję już osłabienie działania Clonazepamu jeśli chodzi o efekty typu uspokojenie i wszystko w d***e, ale dzięki temu zaczynam odczuwać emocje! Przeszukuję ogłoszenia, składam CV i czekam na telefon od jednego Szefa Ochrony i mamy się umówić na dany dzień i termin bo mają w sklepie zapotrzebowanie na ochroniarza. ( Ochroniarz z którym gadałem powiedział, że potrzebują jeszcze jednego i to na GWAŁT    :Zaskoczony: ) Piję 2 mocne sypane kawy dziennie do tego. Dodatkowo zakochałem się w jednej koleżance z którą chodziłem do podstawówki i gimnazjum, mam zamiar 14 lutego iść do niej z różą i zaproponować czy czasem nie możemy się spotkać i wyjść na jakiś spacer, pogadać przez Facebooka ( mam zamiar założyć konto i wszystkich z którymi chodziłem do klas zaprosić, teraz nie mam żadnych przyjaciół   :Smutny: ) Chcę jej napomnieć o tym że leczę się z FS i terapeutka doradziła mi znaleźć kogoś z kim mogę bez problemu porozmawiać i będę mieć do niego zaufanie ( Leczę się tylko i wyłącznie na własną rękę ) Ta koleżanka to jest typ takiej dziewczyny, co nikkomu nic nie wygada, jest wiecznie roześmiana i ma charakter " dobra duszyczka " Ma chłopaka, ale ja mam to gdzieś i mam nadzieję że uda mi się z nią zaprzyjaźnić i mieć komu wygadać... Może po każdym spotkaniu ( mam nadzieję ) i rozmowie zostawi go i zakocha się we mnie? Jeśli nie to nie wiem co będzie, już kilka razy miałem jakieś myśli samobójcze i coś takiego. Zobaczymy co z tego wyjdzie  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:

Pewnie ciężkie do przeczytania, jak coś to przepraszam was :? Na ewentualne pytanie chętnie odpowiem   :Uśmiecha się 2:
Odpisz
#11
Wpadles na zly pomysl. 6mg klonow dziennie, do tego regularnie brane. Po odstawieniu tego "leku", jezeli oczywiscie bedzie to mozliwe, wszystkie objawy FS, ktore klony maskowaly, wroca ze zdwojona moca. Swoja droga co za lekarz "leczy". FS najmocniejsza i najbardziej uzalezniajaca benzodiazepina dostepna na rynku. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe ze 2 mg Klonazepamu to w przeliczeniu mniej wiecej 40 mg Diazepamu (Valium).Specyfiki tego typu moga byc tylko dodatkiem do antydepresantow, stosowanym w wyjatkowych sytuacjach a nie glowna forma leczenia farmakologicznego.
E.Y.E.W.T.K.A.S
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Leki  KLONAZEPAM (Clonazepamum, Rivotril) [benzodiazepina] Basia 28 9 176 11 Paź 2018, Czw 21:54
Ostatni post: Żółwik
  clonazepam, jak dawkować? clonaphobia 1 4 749 22 Sty 2013, Wto 23:33
Ostatni post: Niedźwiadek
  Mózg po psychozie, a leki SSRI i inne! Czak 5 11 128 18 Maj 2011, Śro 16:23
Ostatni post: Kupiec
  clonazepam, imovane+euforia? diekasia 2 9 274 27 Gru 2010, Pon 14:07
Ostatni post: Pietrek


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.