- Co kiedy depresja pojawia się w najmniej odpowiednichmomentach?
#1
Jutro mam ostatni egzamin na studiach. Dosyć łatwy, ale i dosyć ważny i nie mogę zawieść prowadzącego, bo wiem że liczy na moją dobrą ocenę. Nie byłam ani razu na wykładach, w notatki jeszcze nie zajrzałam.

Nie wiem co robić, nie mogę się zmusić żeby przeczytać chociaż jedno zdanie. Akurat wczoraj złapał mnie epizod i przeryczanej nocy jedyne, na co mam siłę to leżeć i gapić się w ścianę. Próbuję jakoś ogarnąć tą odrętwiałość, ale przecież nie upiję się do nauki, a nikotyna i kofeina zupełnie nic już nie dają. Na razie kompulsywnie piję herbatki i mięty, ale zdolności skupienia myśli wciąż brak.

Jak musiałam oddać rozdział magisterki na seminarium, to też mnie akurat złapało. Nie widzę tutaj związku przyczynowo-skutkowego, ale dziwnym trafem zawsze kiedy goni mnie jakiś deadline, muszę mieć kilka dni wyciętych z życia, bo akurat wielce szanowna melancholia zdecydowała się objawić.

Macie jakiś pomysł co robić? Depresanci, jak sobie radzicie z tym, że choroba niszczy życie nie tylko w sferze psychicznej?
Odpisz
#2
Prokrastynacja to słowo klucz. Ja sobie z nią nie radzę i życzę powodzenia u Ciebie.
podpis
Odpisz
#3
Chodzi o depresje,czy sporadyczne obniżenie nastroju..
Nie radzę sobie kompletnie.
Zostaje tylko wizyta u psychiatry, chyba tylko to mogę poradzić.   :Zaniemówił:
Odpisz
#4
Chodzi o depresję, ale jak każda choroba ma okresy zaostrzenia i polepszenia.

Niestety wyznaję anty-psychiatrię :.(
Odpisz
#5
Depresja nie "pojawia się", tylko jest naturalną reakcją organizmu na nienormalne warunki jakie mu fundujemy.
Here I stand. I cannot do otherwise.

Anatomy is destiny.

https://phobiasocialis.pl/emigracyjne-op...on=newpost

Odpisz
#6
Dzięki za przeniesienie kontroli nad chorobą i całej winy na mnie. Właśnie tego mi było trzeba!    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#7
To jest właśnie w tym wszystkim najlepsze - że masz wpływ. Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz.
Here I stand. I cannot do otherwise.

Anatomy is destiny.

https://phobiasocialis.pl/emigracyjne-op...on=newpost

[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis dziewczyna z naprzeciwka:
  • Ninja
Odpisz
#8
Shit, właśnie zrewolucjonizowałeś całą psychologię    :Zaskoczony: Że też przez tyle lat Ci wszyscy debile tylko użalali się nad sobą. Musisz wydać o tym książkę, jestem pewna, że osoby dotknięte kataklizmami, ciężkimi chorobami genetycznymi czy urodzone w strefach wojny tylko czekają aż ich olśnisz!
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Themist:
  • WinterWolf, orzeszkowa_wdowa
Odpisz
#9
(17 Cze 2018, Nie 16:21)Themist napisał(a): Niestety wyznaję anty-psychiatrię :.(
Ja też i to chyba błąd,bo wzięcie się w garść mi do tej pory słabo wychodzi.
To zabrzmi banalnie, ale po prostu trzeba się zmusić i zacząć coś robić, cokolwiek ,bo taka bezczynność jest chyba najgorszą opcją i wpędza w jeszcze większy dół. Co do egzaminu ,to skoro jest łatwy - na pewno go zdasz. Wiem ,że to trudne,ale postaraj się wyluzować i odpuścić sobie troszkę.
Wyjdź z neta i spróbuj się przemóc przejrzeć powoli te notatki,rób sobie przerwy. Jeszcze nie jest za późno. : >
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis orzeszkowa_wdowa:
  • Themist
Odpisz
#10
Nie wykorzystuj ludzi mieszkających w strefach działań wojennych ani chorych do usprawiedliwiania swoich działań i zaniechań. Nie urodziłaś się kaleką i nie musisz co rok budować nowego domu po tsunami. Zresztą, ci którzy muszą "o dziwo" prawie nie cierpią na depresję    :Uśmiecha się:
Here I stand. I cannot do otherwise.

Anatomy is destiny.

https://phobiasocialis.pl/emigracyjne-op...on=newpost

Odpisz
#11
A ty nie oceniaj, nie mając do tego prawa ;   :Uśmiecha się puszczając oko:
Tak się składa, że mam kilka poważnych chorób, które znacząco wpływają na moje samopoczucie. Kaleką nie jestem, a przynajmniej nie używam takich obraźliwych słów, ale odpowiednią legitymację mam.
Trochę pokory.

Chociaż teraz pewnie walniesz denny tekst o tym, że "jak nie można zmienić rzeczywistości, to zmień nastawienie, twoja mentalność należy do Ciebie".
Idź coachować gdzie indziej. Na pożegnanie życzę Ci, żeby Twoja bezczelność nie ugryzła Cię kiedyś w tyłek.
[-] 3 użytkowników polubił(o) wpis Themist:
  • orzeszkowa_wdowa, Dziwna, nico
Odpisz
#12
@Themist Czasami warto poszukać winy u siebie a nie że to wszystko wina losu i innych ludzi a ja to jestem taka zajebista.
Odpisz
#13
Cóż, ja mówię ze swojego doświadczenia    :Uśmiecha się: Ale rozumiem Twoje rozgoryczenie i wynikającą z niego złość. Ale co, wolałabyś usłyszeć jakieś bzdurki w stylu: życie jest złe, same nieszczęścia wokół, i na nic nie mamy wpływu, nic tylko się powiesić?
Sama decydujesz się na taki los, przejmując się egzaminem. A jakby tak podejść do niego w inny sposób: zdam to zdam, nie zdam to nie zdam, bez znaczenia. "Nie mogę zawieść prowadzącego", co za BS, serio?
Here I stand. I cannot do otherwise.

Anatomy is destiny.

https://phobiasocialis.pl/emigracyjne-op...on=newpost

Odpisz
#14
Chciałaś porady, a zaraz poczujesz się jeszcze gorzej.

Na internety zawsze można liczyć.  :Stare - Ok:
Odpisz
#15
(17 Cze 2018, Nie 17:18)USiebie napisał(a): Chciałaś porady, a zaraz poczujesz się jeszcze gorzej.

Na internety zawsze można liczyć.  :Stare - Ok:
Ale na takie problemy nie ma lekarstwa. Po prostu trzeba zacząć działać. To jest bardzo trudne, ale nikt inny tego za Ciebie nie zrobi.
podpis
Odpisz
#16
(17 Cze 2018, Nie 17:23)nieżyciowy napisał(a): To jest bardzo trudne, ale nikt inny tego za Ciebie nie zrobi.
Ale ja to wiem, dam sobie głowę uciąć, że koleżanka też to wie. Świadomość tego niewiele zmienia.
Odpisz
#17
(17 Cze 2018, Nie 16:57)dziewczyna z naprzeciwka napisał(a): Nie wykorzystuj ludzi mieszkających w strefach działań wojennych ani chorych do usprawiedliwiania swoich działań i zaniechań. Nie urodziłaś się kaleką i nie musisz co rok budować nowego domu po tsunami. Zresztą, ci którzy muszą "o dziwo" prawie nie cierpią na depresję    :Uśmiecha się:
Jakby np. tsunami wystąpiło w rejonie jakiegoś rozwiniętego kraju, to depresji (bądź innych zaburzeń) mogłoby dostać całkiem sporo ludzi z tych, co by przeżyli. I część po hospitalizacji w normalnym szpitalu mogłaby czekać jeszcze hospitalizacja psychiatryczna. Życie wśród wygód cywilizacyjnych wpływa destrukcyjnie na odporność psychiczną i ludzie w krajach/rejonach nierozwiniętych mają znacznie silniejszą psychikę niż w krajach/rejonach rozwiniętych.
Najlepiej chyba poradziliby sobie psychicznie ludzie ze "slumsów", najgorzej ludzie z bogatych dzielnic.
Przemoc psychiczna jest subiektywna, nie czyn sam w sobie decyduje, czy jest on przemocą, lecz dodatkowym czynnikiem jest poziom odporności psychicznej "ofiary" i dla niektórych nawet owad może być sprawą przemocy psychicznej.


Nie jestem ograniczonym ignorantem, moje poglądy to nie bzdury, a że Wam się nie podobają, to problem nie mój.
Odpisz
#18
(17 Cze 2018, Nie 17:27)paranormal987 napisał(a): Najlepiej chyba poradziliby sobie psychicznie ludzie ze "slumsów", najgorzej ludzie z bogatych dzielnic.

Bardziej chodzi o różnice w jakości życia, jak uderza tsunami, to rozpierdala chatę nie tylko tobie ale też wszystkim sąsiadom. Nie ma poczucia niesprawiedliwości, zazdrości, nikt ci nie mówi, że spier***liłeś, siedzisz w jednej kupie z innymi, nie jesteś sam. To samo tyczy się chorób, być chorym masz prawo, każdemu się zdarza, dostaniesz wsparcie i ktoś cię pożałuje, obdarzy zrozumieniem, jak jesteś depresyjną cipą, to wiele osób nie omieszka okazać ci swojej pogardy i przypomnieć, jakie z ciebie ścierwo, albo leń.

Jak mieszkasz w chujowym rejonie świata, to wszyscy mają ch*jowo, nikt się nie wymądrza i nie daje dobrych rad, wszyscy cię rozumieją, mają tak samo. Jak jesteś fizycznie chory to masz do tego prawo, dostajesz przyzwolenie, na depresję, nie ma społecznego przyzwolenia, masz się czuć dobrze. Samotność w depresji i poczucie bycia samemu z problemami, ma bardzo duży pływ, na samopoczucie.
Odpisz
#19
(17 Cze 2018, Nie 17:25)USiebie napisał(a): Ale ja to wiem, dam sobie głowę uciąć, że koleżanka też to wie. Świadomość tego niewiele zmienia.
Wiem że nie zmienia, to trochę tak jakby patrzeć jak ktoś się topi samemu nie umiejąc pływać.
podpis
Odpisz
#20
Nom, dlatego jestem zwolennikiem odsyłania do specjalisty. xD

Anty-psychiatria przechodzi, jak sobie odpowiednio mocno zjebać życie. Większość ludzi tam idzie dopiero w ostateczności. : P
Odpisz
#21
hmm a to ciekawe, rzeczywistości nie idzie zmienić, siebie nie idzie zmienić, do psychiatry nie można iść, to co pozostaje ?
Odpisz
#22
gry komputrowe
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis USiebie:
  • Ninja
Odpisz
#23
Zmień prace, weź kredyt czy jakoś tak.

Według mnie, do psychiatry trzeba mieć cięższy stan. Ja nie wiem na co miałbym brać leki? Chyba na osobowość, jak nie mam lęków? Takich leków nie ma. Szkoda zdrowia lepsza będzie własna praca plus jakaś terapia w przyszłości.
Na zaburzenie koncentracji(add), na wymyślaną chorobę? Jak twierdzi teoria spiskowa, pseudo racjonalistów. Mam głownie zepsutą osobowość przez to.
Odpisz
#24
(17 Cze 2018, Nie 15:58)Themist napisał(a): Macie jakiś pomysł co robić? Depresanci, jak sobie radzicie z tym, że choroba niszczy życie nie tylko w sferze psychicznej?

Lol, jakbym czytał o sobie.

Depresja zawsze pojawia się w najmniej odpowiednim momencie. Ona nie czeka na dobry moment, kiedy przeszłaby w miarę łagodnie. Ona specjalnie uderza właśnie wtedy, kiedy może zadać najwięcej szkód.

Krótka odpowiedź na Twoje pytanie: Ja sobie nie radzę. Dużo straciłem przez depresję i jeszcze dużo stracę.

Pozostaje tylko pełznąć do przodu. To tak jakby złamać sobie nogi, ale wciąż próbować wygrać maraton. Brzmi żałośnie, ale w określonej sytuacji to i tak najlepsze, co można zrobić.

Dobrze jest mieć przy sobie kogoś, kto nas nie opuści w takiej chwili i będzie pomagał albo chociaż wspierał psychicznie. Trudno o takie osoby.
I am hopeless
I'm nothing more than just a man
The fire burns within me
The fire makes me who I am

https://www.youtube.com/watch?v=_vpADDFioXs
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis klocek:
  • Hank
Odpisz
#25
(18 Cze 2018, Pon 10:36)klocek napisał(a): [quote="Themist" pid="750876" dateline="1529247481"]Macie jakiś pomysł co robić? Depresanci, jak sobie radzicie z tym, że choroba niszczy życie nie tylko w sferze psychicznej?[/quot

Pozostaje tylko pełznąć do przodu. To tak jakby złamać sobie nogi, ale wciąż próbować wygrać maraton. Brzmi żałośnie, ale w określonej sytuacji to i tak najlepsze, co można zrobić.

Dobrze jest mieć przy sobie kogoś, kto nas nie opuści w takiej chwili i będzie pomagał albo chociaż wspierał psychicznie. Trudno o takie osoby.
...Oj tak fajnie by było, żeby ktoś byl, mi czasem pomagalo jak szłam do roboty, nawet gdy musiałam udawać ze wszystko ok...Najgorzej jak nikogo obok nie ma, jest się samemu jak palec, idzie się zachlastać ...
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Ona38:
  • Hank
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  To była depresja!! Przeczytajcie. TotalnaPadaka 19 571 16 Lis 2018, Pią 7:34
Ostatni post: Phobos
  Co Ci dolega? Depresja czy dystymia? Lilith75 134 56 971 09 Lis 2018, Pią 3:01
Ostatni post: prkv24
  Czym się różni depresja od lenistwa? Milka001 2 267 22 Lip 2018, Nie 17:35
Ostatni post: paranormal987
  depresja przez chorobę gardła (nie wiem jak) FireSoul 0 309 05 Mar 2018, Pon 14:32
Ostatni post: FireSoul
  Depresja przez leczenie fobii arahja7 5 485 08 Lis 2017, Śro 23:17
Ostatni post: dziewczyna z naprzeciwka
  Depresja a chodzenie inferno 18 1 462 31 Sie 2017, Czw 17:41
Ostatni post: asleep
  Depresja, fobia, mysli ktore wystepuja Amcio 3 782 05 Maj 2017, Pią 10:30
Ostatni post: wax and wire
  To już depresja? Kawaii17 18 2 685 02 Lut 2017, Czw 16:20
Ostatni post: Amcio
  Depresja - psycholog czy psychiatra? alexxx_813 4 1 065 04 Lis 2016, Pią 20:01
Ostatni post: aporcik
  Depresja! sheldon21 4 1 282 15 Paź 2016, Sob 6:41
Ostatni post: Gość


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.