- Co mi jest
#1
Witam mam dziwny problem i nie wiem o co chodzi czy to jakaś nerwica lub coś innego.Kiedy przebywam przez długi czas gdzieś gdzie jest dużo ludzi na początku jest w miarę normalnie lecz z czasem zaczynam robić się co raz bardziej otumaniony i zamulony nie wiem co się dzieje,jak ktoś coś do mnie mówi to tylko głupio przytakuję tak jakby wszystko do mnie wolniej docierało,co chwilę się zamyślam i nie słucham rozmówcy,ciągle kontroluję każdy swój najmniejszy ruch żeby nie zachowywać się jakoś głupio i już kilka razy mi ktoś zwrócił uwagę "co ty tak stoisz jak kołek","zacznij się ruszać" wtedy w głowie mam tylko jedną myśl niech to się wszystko w końcu skończy i wrócić jak najszybciej do domu
Odpisz
#2
Fobia, osobowość unikająca?
Nie wiem, czasem czuję się tak samo. Tzn. czułem, jak jeszcze gdzieś bywałem.
Teraz to tylko jak do matki jakieś sąsiadki przychodzą albo ona coś pieprzy a mi się nie chce słuchać...
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#3
Co mi, tak dla mnie przyszło do głowy to napędzanie fobii własnymi myślami. Są takie momenty co sam łapię się na tym, że "powinienem" się denerwować, no i wtedy mam stresa. Sam wyzwalam lęk.

Mówisz, ze na początku jest w miarę normalnie. A więc do końca nie jest. Widać poziom lęku wzrasta wraz z ekspozycją.

Powinieneś nauczyć się z nim radzić, kiedy juz wystąpi. To że miał miejsce nie oznacza, że będzie do końca spotkania.

Naucz się kilku technik relaksacyjnych i znajdź taką, która Ci odpowiada np.
- kontrolowany oddech,
- liczenie przedmiotów,
- skupienie uwagi na czymś innym.

Lęk po jakimś czasie powinien ustąpić. Literatura mówi o 4 minutach. Uświadom sobie, że dopiero co był dużo słabszy, a więc potrafisz funkcjonować bez niego. To zadna abstrakcja.
Odpisz
#4
Dokładnie mam tak że jak muszę przebywać przez długi czas w miejscu publicznym gdzie jest dużo ludzi to na początku jest ok ale po chwili przychodzi mi sama myśl do głowy że jest za dobrze i dziwne że się nie stresuję i właśnie tak zaczyna się dziać z minuty na minutę co raz gorzej
Odpisz
#5
Nie chce nic diagnozować, ale poprę to na własnym doświadczeniu.Więc z opisu wynika, że "fs" Ci się zaczyna nasilać...Najpierw są objawy po kilku minutach obcowania z ludzmi, a z czasem na samą myśl o spotkaniu boli brzuch    :Obraził się:
Odpisz
#6
Rzeczywiście raz słabnie i zaczyna mi się wtedy wydawać że jest ok mogę góry przenosić i już tak zostanie ale minie kilka dni i znowu się nasila cholera jasna czemu tak jest? zrobię wszystko żeby wyjść z tego jeb..go bagna,tylko w jaki sposób zmienić myślenie swojego porytego łba?
Odpisz
#7
Pm Cool Lee napisał(a):tylko w jaki sposób zmienić myślenie swojego porytego łba?
Pewnie psychiatra by Ci w jakimś stopniu pomógł, ale wątpię abyś się chciał do niego wybrać...Mam racje?   :Śmieje się radośnie:
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.