- Co myślicie o ściąganiu na sprawdzianach?
#1
Do zadania tego pytania skłoniły mnie okoliczności. Tydzień temu napisałam kolokwium z przedmiotu, na który było bardzo dużo materiału do nauczenia się. Studiuję zaocznie i pracuję, więc miałam mało czasu na naukę, ale mimo wszystko opracowałam wszystkie podane zagadnienia, przeczytałam ze zrozumieniem książki z sylabusa i dużo czasu poświęciłam analizie tego przedmiotu. Czułam się przygotowana w pełni.

Prowadząca postanowiła zrobić "niespodziankę" i dała tylko trzy pytania, ale za to nawiązujące do czegoś, co podobno (piszę "podobno", bo nikt sobie tego nie przypomina) powiedziała na wykładzie. Nie było tego w zagadnieniach ani w książkach, więc tego nie umiałam i z trudem wyciągnęłam na tróję. Moi znajomi ze studiów dostali piątki i czwórki. Śmiali się, że nie chodzili na wykłady i nawet nie zajrzeli do książek, bo wszystko ściągnęli. Widziałam, że ludzie naokoło spisują z telefonów i od siebie nawzajem. Ja uczciwie pisałam sama. Od dziecka nie ściągałam, bo po pierwsze zawsze starałam się przygotować, po drugie panicznie się bałam, że zostanę złapana, a po trzecie uważałam, że ściąganie to oszustwo. Teraz mam poczucie, że muszę się nauczyć ściągać. Społeczny dowód słuszności nie zawsze ma wiele wspólnego z moralnością, ale jednak... wszyscy ściągają. To jest jakiś argument, mimo że słaby. Pomyślałam wczoraj, kiedy dowiedziałam się, że dostałam tróję, że to niesprawiedliwe. Dlaczego mam być poszkodowana z powodu tego, że nie ściągałam? Co mi po tym, że jestem znacznie lepiej nauczona, skoro to oni będą mieli na dyplomie wyższą średnią dzięki ściąganiu? To oni mają szansę na stypendium za wyniki, a mi ta trója szansę przekreśli. To są porządne pieniądze i robi mi to różnicę. Jestem zła na siebie, że tak bardzo boję się ściągać. Naprawdę mnie wkurza to, że inni ludzie nawet nie zajrzeli do książek i mają same piątki, kiedy ja na wszystko musiałam ciężko pracować zarywając noce. Od podstawówki do liceum aż tak tego nie przeżywałam, ale teraz jestem rozgoryczona.

Co o tym myślicie? Zdarzyło Wam się ściągać? Chcieliście kiedyś z powodu rozgoryczenia nauczyć się to robić? Żałujecie, że nie robiliście?
Odpisz
#2
Zawszę ściągam jak to tylko jest możliwe. Gówno mnie to obchodzi że to jest oszustwo. Na egzamin zawsze mi zależy żeby go zdać. Nie ważne jakim kosztem.
Odpisz
#3
Ja kiedyś ściągałem w LO. Pamiętam jak zostałem przyłapany i dostałem 2 kosy za kare xd Od tamtego czasu mi sie odechciało   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:
Co do egzaminów to jak coś tam poczytałem to zawsze miałem te 3   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:
Odpisz
#4
trzeba oszukiwac zycie to dzungla
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Xxxyyy:
  • Pepe
Odpisz
#5
A to zależy czy uważam przedmiot za przydatny, czy nie (i czy wkuwanie na pamięć tego zagadnienia ma sens). Mam bardzo słabą pamięć, nauczenie się jakiejś partii materiału zajmuje mi o wiele więcej czasu, niż innym i szybko po zaliczeniu też zapominam. Jeśli uważam, że powinnam coś umieć, to oczywiście uczę się mimo tego, dla siebie.
Inna sprawa, że zupełnie nie umiem ściągać i muszę widzieć jakieś takie ciche przyzwolenie od prowadzącego, żeby się na to zdecydować ;p
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Mothy:
  • zyx, KA_☕☕☕_WA
Odpisz
#6
Ja nigdy się nie nauczyłam ściągać, raz próbowałam w gimnazjum, ale nauczycielka zabrała mi ściągę jeszcze przed kartkówką   :Stan - Niezadowolony - Smuci się: To był jedyny raz kiedy się nie nauczyłam, a ona stwierdziła, że wcześniejsze dobre oceny mam tylko dlatego, że już wcześniej ściągałam   :Stan - Niezadowolony - Smuci się:
Dla większości ściąganie to norma, ale chyba taką umiejętność należy posiąść wcześnie. Jak robi się to pierwszy raz to jest się bardzo zestresowanym, że możesz zostać złapany i ogólnie człowiek się dość nienaturalnie zachowuje, rozgląda itp. i widać, że na pewno coś kombinuje, żeby spisać z telefonu lub z kartki.

(18 Lis 2018, Nie 11:50)Xxxyyy napisał(a): trzeba oszukiwac zycie to dzungla

Z tym też trzeba mieć jakiś umiar. Na studiach miałam wykładowcę, który obiecał, że jak nie będziemy ściągać to zaliczać będzie od 50% czy 60% (dotyczyło to wszystkich grup, ogólnie było chyba z 300 osób), przedmiot był bardzo ciężki, a jednak byli i tacy, którzy nie mogli się powstrzymać i dzięki nim połowa oblała. Przypadkiem miałam okazję na korytarzu słyszeć rozmowę tych dziewczyn, które wtedy ściągały i dla nich to było śmieszne, że gościu się wkurzył jak je złapał z telefonami i podarł im kartki. Niektórzy są tak samolubni, że nie myślą o innych.
Odpisz
#7
Jak rzeczywiście się starałam, ale coś mi umknęło to nie mam oporu żeby sobie pomóc. Zwłaszcza jeśli przedmiot to taka zapchajdziura. Z ważnych przedmiotów staram się później doczytać i uzupełnić braki.
Nigdy mi się nie zdarzyło zupełnie olać nauki i polegać na ściąganiu. Czasem po prostu nie idzie się ze wszystkim wyrobić i trzeba sobie poradzić, czuję się usprawiedliwiona   :Stan - Uśmiecha się:
Odpisz
#8
(18 Lis 2018, Nie 12:29)mafta napisał(a): Ja nigdy się nie nauczyłam ściągać, raz próbowałam w gimnazjum, ale nauczycielka zabrała mi ściągę jeszcze przed kartkówką   :Stan - Niezadowolony - Smuci się: To był jedyny raz kiedy się nie nauczyłam, a ona stwierdziła, że wcześniejsze dobre oceny mam tylko dlatego, że już wcześniej ściągałam   :Stan - Niezadowolony - Smuci się:
Dla większości ściąganie to norma, ale chyba taką umiejętność należy posiąść wcześnie. Jak robi się to pierwszy raz to jest się bardzo zestresowanym, że możesz zostać złapany i ogólnie człowiek się dość nienaturalnie zachowuje, rozgląda itp. i widać, że na pewno coś kombinuje, żeby spisać z telefonu lub z kartki.

(18 Lis 2018, Nie 11:50)Xxxyyy napisał(a): trzeba oszukiwac zycie to dzungla

Z tym też trzeba mieć jakiś umiar. Na studiach miałam wykładowcę, który obiecał, że jak nie będziemy ściągać to zaliczać będzie od 50% czy 60% (dotyczyło to wszystkich grup, ogólnie było chyba z 300 osób), przedmiot był bardzo ciężki, a jednak byli i tacy, którzy nie mogli się powstrzymać i dzięki nim połowa oblała. Przypadkiem miałam okazję na korytarzu słyszeć rozmowę tych dziewczyn, które wtedy ściągały i dla nich to było śmieszne, że gościu się wkurzył jak je złapał z telefonami i podarł im kartki. Niektórzy są tak samolubni, że nie myślą o innych.
Nie rozumiem tego. Przecież zaliczenie od 50% to norma wiec o co chodzi?
Odpisz
#9
Sprawdziany z biologii nie szło napisać bez telefonu na 2
Odpisz
#10
@Ninja u nas na uczelni tak nie było, wykładowcy określali od ilu zdajesz w większości od 50%+1, ale byli i tacy, którzy wymagali więcej
Odpisz
#11
U mnie niektóre rzeczy się zdaje od 70%
Odpisz
#12
Jakoś sobie trzeba radzic...jak inni ściągają, no to wygląda na to, że zasady gry są takie. Pracowitość i uczciwość nie zawsze jest tym, co w tym świecie pomaga, a szkoda.
Aby nie ściągać na medycynie.   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Odpisz
#13
Nie ściągam od zawsze i z podobnych powodów. Bałem się, że zostanę przyłapany. Miałbym kłopoty, nauczycielka nie traktowałaby mnie już tak dobrze i ulgowo, bo jestem "cichy" i byłbym w centrum uwagi. Na studiach wszyscy chyba za każdym razem ściągali bardzo śmiałymi sposobami, wyciągając komórkę a nawet laptop. Fakt, że dostawali lepsze wyniki ode mnie. Tylko raz ściągnąłem i to było na studiach. Były do tego idealne warunki. Jednak i tak zdążyłem się nauczyć całej treści ze ściągi, więc nie jestem pewien czy to się zalicza do ściągania.
Odpisz
#14
Co myślę o ściąganiu na sprawdzianach? Bardzo źle myślę. Przyłapanych wyrzucam z sali i daję zero punktów.   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:

Wiem, że w Polsce jest duże przyzwolenie na ściąganie i czasem niestety nawet system takie zachowania wśród studentów premiuje.
Ja staram się od początku tak "ustawić" studentów, żeby im to nie przyszło do głowy. Każę wyłączać telefony przed sprawdzianem, pochować wszelkie piórniki, torebki itd. Chodzę po sali i staram się, aby czuli mój wzrok.

Jeszcze dwa lata temu byłem studentem i wiem od środka, jaka jest patologia. Studenci łączą się przez Facebooka i ktoś im rozwiązuje zadania itp. Robią to dlatego, że z doświadczenia wiedzą, który z prowadzących mniej lub bardziej świadomie na to pozwala.

Wiem, że często system nie promuje uczciwości. Ale teraz ja w jakimś małym stopniu kształtuję system, więc staram się eliminować nieuczciwość.   :Stan - Uśmiecha się:
Tępię ściąganie, za to daję studentom stosunkowo duże możliwości poprawy niezadowalającego wyniku.
[-] 5 użytkowników polubił(o) wpis Żółwik:
  • Divine, Punkt Izolowany, kartofel, Pankracy, Mothy
Odpisz
#15
(18 Lis 2018, Nie 11:38)Ninja napisał(a): Zawszę ściągam jak to tylko jest możliwe. Gówno mnie to obchodzi że to jest oszustwo. Na egzamin zawsze mi zależy żeby go zdać. Nie ważne jakim kosztem.

Nie chciałbym żeby w przyszłości robił mi operację niedouczony lekarz który pozdawał wszystko na ściągach.
Odpisz
#16
(18 Lis 2018, Nie 19:36)HalfDead napisał(a):
(18 Lis 2018, Nie 11:38)Ninja napisał(a): Zawszę ściągam jak to tylko jest możliwe. Gówno mnie to obchodzi że to jest oszustwo. Na egzamin zawsze mi zależy żeby go zdać. Nie ważne jakim kosztem.

Nie chciałbym żeby w przyszłości robił mi operację niedouczony lekarz który pozdawał wszystko na ściągach.
Nie martw się, tacy ludzie nie mają szans utrzymać się na medycynie
Odpisz
#17
(18 Lis 2018, Nie 19:36)HalfDead napisał(a): Nie chciałbym żeby w przyszłości robił mi operację niedouczony lekarz który pozdawał wszystko na ściągach.
Pozdrawiam, jeśli jesteś przekonany, że teoretyczna wiedza przekazywana na studiach daje bardzo dużo, jeśli chodzi o wykorzystanie jej w praktyce. x)
Odpisz
#18
(18 Lis 2018, Nie 20:03)Ketina napisał(a):
(18 Lis 2018, Nie 19:36)HalfDead napisał(a): Nie chciałbym żeby w przyszłości robił mi operację niedouczony lekarz który pozdawał wszystko na ściągach.
Pozdrawiam, jeśli jesteś przekonany, że teoretyczna wiedza przekazywana na studiach daje bardzo dużo, jeśli chodzi o wykorzystanie jej w praktyce. x)

A ja cb nie.
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis wolfganek:
  • Strachliwy, Ajka
Odpisz
#19
(18 Lis 2018, Nie 20:07)HalfDead napisał(a):
(18 Lis 2018, Nie 20:03)Ketina napisał(a):
(18 Lis 2018, Nie 19:36)HalfDead napisał(a): Nie chciałbym żeby w przyszłości robił mi operację niedouczony lekarz który pozdawał wszystko na ściągach.
Pozdrawiam, jeśli jesteś przekonany, że teoretyczna wiedza przekazywana na studiach daje bardzo dużo, jeśli chodzi o wykorzystanie jej w praktyce. x)

A ja cb nie.
Spoko -  :Stan - Uśmiecha się - LOL:

Rzeczywistość i tak weryfikuje.   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:
Odpisz
#20
(18 Lis 2018, Nie 20:10)Ketina napisał(a):
(18 Lis 2018, Nie 20:07)HalfDead napisał(a):
(18 Lis 2018, Nie 20:03)Ketina napisał(a):
(18 Lis 2018, Nie 19:36)HalfDead napisał(a): Nie chciałbym żeby w przyszłości robił mi operację niedouczony lekarz który pozdawał wszystko na ściągach.
Pozdrawiam, jeśli jesteś przekonany, że teoretyczna wiedza przekazywana na studiach daje bardzo dużo, jeśli chodzi o wykorzystanie jej w praktyce. x)

A ja cb nie.
Spoko -  :Stan - Uśmiecha się - LOL:

Rzeczywistość i tak weryfikuje.   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:

Tak a cb już może nie być na tym świecie.
Odpisz
#21
próbowałam raz ściągać w gimnazjum, założyłam sweter z szerokimi rękawami i na łokciu zawiązałam sobie gumkie recepturke, rozciętą, i do drugiego końca przyczepiłam ściągę. jak łatwo się domyśleć, nie przeszło, a ten wzrok nauczycielki niemieckiego, pełen dezaprobaty i zawiedzenia pamiętam do dziś.

i raz na studiach ściągałam, ale tylko dlatego, że prowadzącemu dali chyba zbyt trudny przedmiot, którego nie umiał przekazać, a po drugie powinien on zdecydowanie być w dalszym toku nauczania, nie na pierwszym roku. i kolo sobie wyszedł z sali na 15 minut.

a co myślę o samym ściąganiu, nie wiem, zazwyczaj osoby, które ściągają, to po prostu prześlizgują się z jednej klasy do drugiej itd. nie dostajac najwyzsztch not. jeśli zależało mi na jakimś przedmiocie, to miałam z niego 5, a ściągacz nawet jak raz dostał 5, to był to wypadek przy pracy. jeśli mi nie zależało, a ściągacz dostał 5, to było mi to raczej obojętne.

(...) koleżanka raz zjadła ściągę z biologii, żeby jej nie przyłapała nauczycielka. pisanie po butach, rękach, naklejanie karteczek pod sukienkami i spódnicami... kiedyś dzieci były kreatywne   :Stan - Niezadowolony - Smuci się:
Odpisz
#22
Ściągajcie jak najwięcej i uczcie się tego co wam sie rzeczywiście przyda.
Odpisz
#23
(18 Lis 2018, Nie 20:13)HalfDead napisał(a): Tak a cb już może nie być na tym świecie.
Przepraszam, co to ma znaczyć?
Odpisz
#24
(18 Lis 2018, Nie 20:15)Ketina napisał(a):
(18 Lis 2018, Nie 20:13)HalfDead napisał(a): Tak a cb już może nie być na tym świecie.
Przepraszam, co to ma znaczyć?

Błąd lekarza spowodowany brakiem wiedzy.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis wolfganek:
  • Strachliwy
Odpisz
#25
Wiesz, że lekarz od razu po studiach, nie przeprowadza sam operacji na otwartym sercu, prawda?
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Kylar:
  • KA_☕☕☕_WA
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.