- Co o Was sądzą...
#1
... Inni ludzie? Ilu z nich wie o Waszych kłopotach? Czy rozumieją Was czy lekceważą? Byc może niektórzy z Was sugerowali już taki wątek w postach, ale tu jest miejsce by o tym znów napisac.

Moje koleżanki nie rozumieją zupełnie tego co mi dolega. według nich jestem całkowicie normalna, tylko cichutka, bo tak jest i już. Sylwia poradziła mi, żebym nie wmawiała sobie chorób. nie chciałam się z nią kłócic więc nic nie powiedziałam.
Moi rodzice wiedzą o fobii. żby było łatwiej wydrukowałam wszytsko co potrzebne i internetu i dałam im, żeby poczytali. moja mama trochę się przestraszyła, ale nie do końca zakumała tata zrozumiał bardzo dobrze, ale uważa, że skoro on miał tyle siły, żeby w sobie wypracowac "normalnośc" to ja też mam. sądzi, że jestem silniejsza niż ja o sobie sądzę i pewnie to ja mam rację, chociaż czasami potrafię zacinąc zęby (nie lubię tego określenia, ale nie przychodzi mi do głowy nic innego).
Nikt z dalszego otoczenia nie ma o mojej fobii pojęcia i wolę, żeby nie mieli. bo dla zwykłych ludzi to jest naprawdę trudne do    :Smuci się: zrozumienia.
Odpisz
#2
ja juz o tym pisalem

mysle, ze sporo osob mysli, ze jestem potwornie niesmialy - bo jestem, niektorzy pewnie mysla, ze moze nie do konca normany
duzo osob pewnie sobie mysli, ze straszna ze mnie ciamajda i ofiara losu

no i niestety myslac tak maja racje bo taki przeciez jestem


wiekszosc osob oczywiscie po pewnym okresie czasu podchodzi do mnie z obojetnoscia, najchetnie pewnie by nie chcieli miec ze mna wiecej do czyniena


ale ostatnio mam codziennie pare chwil kontaktu z bardzoo fajna dziewczyna w pracy, ktora chyba dostrzegla moj problem i jest dla mnie baaardzo mila mimo mojego dziwnego zachowania
moje kilkudziesieciosekundowe kontakty z nia wygladaja niemal jak w przedszkolu gdzie panie ucza dzieci i prowadza za raczke i mowia co odpowiadac    :Uśmiecha się:
Odpisz
#3
Ja moge tylko krotko napisac ze chyba nikt nie traktuje mnie powaznie    :Śmieje się:
I'm a Lizard King!
Odpisz
#4
Nie wiem, jak mnie widzą inni, ale pewnie wiele osób ma mnie za dziwaka. Chociaż nie wszyscy, bo ci znający mnie od dzieciństwa myślą, że jestem normalny, bo jako dziecko (aż do końca gimnazjum) nie miałem fobii, byłem tylko lekko nieśmiały i tyle.
Odpisz
#5
Większość osób nie wie o mojej fobii (tak naprawdę wie tylko jedna osoba - moja mama    :Uśmiecha się: ) i postrzega mnie po prostu jako osobę zdystansowaną, może trochę zadufaną w sobie, której nie zależy na kontaktach z innymi ludźmi, inteligentną, ale która nie dzieli się swoim zdaniem z innymi, zamkniętą w sobie, nieufną, spokojną, cichą...
Ciężko jest udawać kogoś kim się do końca nie jest. :?
Odpisz
#6
Ci, którzy wiedzą (czyli w zasadzie tylko rodzina), uważają mnie po prostu za nieśmiałą, trochę dziwną i mają wręcz pretensje, że się nie odzywam ("ty sobie nie poradzisz w życiu!"), co czasami ich wręcz bawi. ogólnie to uważają, że sama sobie coś wmawiam i nie za bardzo chcą mi pomóc. przykre, ale co zrobić...
poza tym to raczej nikt nie wie. no może oprócz mojego byłego, ale z nim nie mam kontaktu.
... wspominam nasz czas, słona łza spływa po policzku. do końca mieliśmy być - Ty i ja. my.
Odpisz
#7
SinVida napisał(a):... "ty sobie nie poradzisz w życiu!" ...
Jak ja to lubię. [Obrazek: krzywy.gif]
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#8
Maria!

Oboje wiemy, że to nieprawda, że jesteś ofiarą losu    :Uśmiecha się szeroko: w każdym bądź razie na pewno nie możesz wiedziec co inni naprawdę myślą, dopóki ich nie zapytasz a i wtedy wcale ni muszą powiedziec prawdy. nie jesteś ofiarą losu chocby z tego prostego wględu, że masz fobię. fobia to nie Twoja wina.
Odpisz
#9
O mojej fobii wiem tylko Ja i ... WY drodzy forumowicze.
Ludzi ze szkoły\pracy traktują mnie arogancko. Nie przeszkadzam im,nie dokuczają mi ale na piwo mnie nie zaproszą. Mają mnie chyba trochę za dziwaka... ciekawe czemu    :Uśmiecha się: ...

Powiedzmy że przyjaciele - tak ich nazwe - uważają że jestem nieśmiały. A na wspomniane piwo zapraszają mnie jeżeli nie mają innej wymówki, na szczęście mają tą przyjemność że się nie lubię narzucać i sam odmawiam "wspólnego" wypadku. - Być może naprawdę mnie lubią... ale niemożliwe...

Dziewczyny - Zawsze miały mnie za kolesia który mógł dać odpisać prace domową. Oprócz jednej, ale to już nie w tym temacie.

No i znów zacząłem się wyżalać...
Odpisz
#10
A mnie własnie zapraszają na piwo ale wtedy mnie napada jakis lęk i jak juz pójde z nimi to siedze jak na szpilkach    :Smuci się:
I'm a Lizard King!
Odpisz
#11
O mojej fobii wie 3 kolegów. Pierwszy się przestraszył i mi mówi tylko że muszę coś zrobić, drugi że sobie wmawiam chorobę z tym że zmienił zdanie jak przedstawiłem fakty i teraz proponuje mi psychologa, trzeci przyjął do wiadomości i obserwuje. Mama i brat wie co to jest bo sam im to przedstawiłem ale zbytnio nie zrobiło wrażenia.

Co o mnie sądzą inni? Nie wiem, nie pytałem. Od mamy wiem że sąsiedzi cały czas o mnie pytają i się dziwą że siedzę w domu. Koledzy uważają że jestem jakiś strachliwy, zawsze spięty, denerwuję się w normalnych sytuacjach, nie rozumieją mojego stanowiska i decyzji związanych z różnymi sprawami a ja najchętniej bym powiedział 'boję się' z tym że to również brzmi dziwnie.
Odpisz
#12
.....
Odpisz
#13
Rzeczywiście nie można wejśc do ich głowy i dowiedziec się co naprawdę myślą, ale jakoś to okazują. może się zdarzyc, że coś źle odczytamy, ale przecież ludzie również wyrażają opinie. czasem mówią: "czemu jesteś taka cicha?" albo "ona/on jest spokojny" "przecież Ty taka jesteś, cicha. Każdy to wie." każdy z nas na pewno spotkał się z czymś takim i byc może poczuł się trochę źle ponieważ nie chce taki byc, a inaczej nie może, albo czuje, że wcale nie jest kimś, kto lubi siedziec w kącie po cichutku. mój chcrakter bardzo kłóci się z moją fobią. i niemożnośc zrobienia kilku rzeczy mnie bardzo flustruje.
Odpisz
#14
.....
Odpisz
#15
Fruźka napisał(a):Większość osób nie wie o mojej fobii (...) i postrzega mnie po prostu jako osobę zdystansowaną, może trochę zadufaną w sobie, której nie zależy na kontaktach z innymi ludźmi, inteligentną, ale która nie dzieli się swoim zdaniem z innymi, zamkniętą w sobie, nieufną, spokojną, cichą...
Ciężko jest udawać kogoś kim się do końca nie jest. :?

Mam tak samo, nawet osoby mi bliskie i dobrze mnie znające potrafią powiedzieć "spuść trochę z tonu, bo ludzie się Ciebie boją!". Jednak świat stanął na głowie i dzieją się dziwne rzeczy : opiekunka na praktykach, której podpada się tylko raz i oczywiście ja tego dokonałam, teraz mnie chwali, pracownicy na placówce witają mnie "Zrobić Ci kawy? Czy może herbatkę wolisz?" i pilnują czy się aby nie przepracowałam :shock:. Nauczycielka, której lepiej się nie stawiać, a co ja oczywiście czynię jak już nie mogę znieść jej gadania, sama za mną łazi, i wciąż słyszę jaka to ja jestem dobra, sumienna, uczynna, reszta nauczycieli też zachowuje się jakby było warto się mną przejmować, znajomi też jakoś tak lgną... ba!! dziewczynki, które się serdecznie nienawidzą nie mają nic przeciwko moim kontaktom "ze stroną przeciwną"!!

Niestety oczywiście osoba, na której najbardziej mi zależy ma bardziej zdystansowane zdanie  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:. I co dziwne - osoby, którym najwięcej zawdzięczam dziwnie się ode mnie zaczęły odsuwać    :Smuci się:
rozwiązłość umysłu prowadzi do rozwiązłości ciała
żadna wizja biblijnego piekła nie jest gorsza od świadomości, że jest się nikim

Dance me to the end of love...
Odpisz
#16
Do Ryjki i Sugar Sweet: jest jeszcze coś takiego jak nasze wyobrażenie o czymś. Czyli co sobie wyobrażamy, że inni o nas myślą?
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#17
Ja zawsze miałam opinię cichej, zamkniętej w sobie osoby, nieraz słyszałam różne niemiłe lub wręcz chamskie teksty na swój temat... To tylko pogłębiało mój stan. Klasyczny tekst: "czemu tak cicho mówisz?!", "czemu nic nie mówisz?", "to ty w ogóle umiesz mówić???"    :Obraził się:
Teraz jest lepiej, ludzie już mnie znają tzn bliscy, a z obcymi jakoś udaje mi się na tyle rozmawiać, żeby uznali mnie za "tylko" spokojna i małomówną    :Uśmiecha się puszczając oko:
Żyję w dwóch światach - normalnym i własnym :]
Odpisz
#18
struś napisał(a):Ja zawsze miałam opinię cichej, zamkniętej w sobie osoby, nieraz słyszałam różne niemiłe lub wręcz chamskie teksty na swój temat... To tylko pogłębiało mój stan. Klasyczny tekst: "czemu tak cicho mówisz?!", "czemu nic nie mówisz?", "to ty w ogóle umiesz mówić???"    :Obraził się:
Teraz jest lepiej, ludzie już mnie znają tzn bliscy, a z obcymi jakoś udaje mi się na tyle rozmawiać, żeby uznali mnie za "tylko" spokojna i małomówną    :Uśmiecha się puszczając oko:

No i tak trzymac i nie pisz tak cicho (dżołk    :Uśmiecha się: )
I'm a Lizard King!
Odpisz
#19
Michał napisał(a):Do Ryjki i Sugar Sweet: jest jeszcze coś takiego jak nasze wyobrażenie o czymś. Czyli co sobie wyobrażamy, że inni o nas myślą?

Ja zawsze wyobrażałam sobie siebie w oczach innych jako sierotę    :Uśmiecha się szeroko: ale teraz wiem, że jeśli będę się uważac za taką osobę inni będą o mnie myślec to samo. jeśli jednak czasem pomyślę o sobie coś miłego i może nawet komuś to powiem (mimochodem, żeby nie było że się chwalę) to będzie ok.
Odpisz
#20
...

Odpisz
#21
Nocturnal pulse napisał(a):(ale przynajmniej nie taka parszywie "normalna" jak oni   :Diabeł: )

WŁAŚNIE!    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#22
Nocturnal pulse napisał(a):(ale przynajmniej nie taka parszywie "normalna" jak oni   :Diabeł: )

Sam bym tego lepiej nie określił    :Uśmiecha się:
I'm a Lizard King!
Odpisz
#23
przy kolegach jestem raczej cichy i zwariowany....wiem ze to do siebie nie pasuje    :Wystawia język:
raczej sie nie odzywam w towarzystwie ale jak sie mi juz zdarzy to zawsze cos glupiego jakis teskt z kosmosu....troche o mnie sadza jak o psychicznym....no ale wkoncu mam fobie    :Wystawia język:

dorosli o mnie mowia ze mam swoj wlasny swiat nie koleguje sie z innymi ale jestem najbardziej inteligenty...nauczyciele w szkolach tez tak o mnie sadzili..gadali ze jestem taki cichy i jakis inny ale nie mieli wyboru....bylem najmadrzejszy i poprostu mnie za to lubili    :Wystawia język: a te dzeici z klasy mi ciagle wrzucaly....    :Obraził się: wtedy jeszcze nie wiedzialem co odpowiedziec    :Uśmiecha się szeroko: teraz juz sobie lepiej radze
Odpisz
#24
Stresowany napisał(a):troche o mnie sadza jak o psychicznym....no ale wkoncu mam fobie    :Wystawia język:

taaa... niektórzy też myślą, że trochę mam nie tak pod sufitem. 8)
Odpisz
#25
Stresowany napisał(a):raczej sie nie odzywam w towarzystwie ale jak sie mi juz zdarzy to zawsze cos glupiego jakis teskt z kosmosu

Człowieku mam dokładnie tak samo    :Uśmiecha się szeroko:
I'm a Lizard King!
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

               Reklama