- Co to jest nerwica? Jakie ma podłoże?
#1
Wczytując się w temat nerwicy odkryłem, że na zachodzie ten termin przestał być już używany, w Polsce kiedyś istniała taka zgrabna klasyfikacja : nerwica wegetatywna, nerwica natręctw, nerwica lękowa (można tu jeszcze kilka dopisać). Wygląda na to, ze obecnie ten podział wziął w łeb i nie ma czegoś takiego jak "nerwice" łączącego te 3 wymienione jednostki chorobowe, tak więc nie mają one wspólnego mianownika, a więc i podłoża fizjologicznego    :Obraził się: Powstał już jakiś fizjologiczny model depresji (ja laik słyszałem coś o zbyt małym poziomie serotoniny / dopaminy), a w stosunku do nerwic nie słyszałem o takim modelu. A może słyszeliście o jakichś modelach nerwic odnoszących się do ich wymiaru fizjologicznego ? Ja słyszałem tylko o modelu dla zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych, które w dodatku jeszcze trochę mnie męczy, ale nie na tyle, by uniemożliwiać prawidłowe funkcjonowanie.
Czy antydepresanty leczą "nerwice" ? Czy leki stabilizujące nastrój leczą "nerwice" ? Co daje psychoterapia w zakresie nerwic, których źródło już dawno znikło (np. traumatyczne przeżycia) ?
Odpisz
#2
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_nerwicowe
Zbiór poradników psychologicznych dotyczących m.in. wychodzenia z nieśmiałości, fobii, depresji (i innych problemów), a także redukcji stresu, psychologii emocji i szczęścia...

http://chomikuj.pl/reparare/PSYCHOTERAPI...+poradniki HASŁO: fobia
---------------------------------------------------------------------------------
----> ZBIÓR NAJBARDZIEJ PRZYDATNYCH TEMATÓW
---------------------------------------------------------------------------------
----> Instrukcja obsługi nowego forum
---------------------------------------------------------------------------------
----> Zostań DONATOREM - wesprzyj utrzymanie forum!
---------------------------------------------------------------------------------
----> Pomagaj innym - nowa ranga Pomagacza
---------------------------------------------------------------------------------
----> Testy psychologiczne
Odpisz
#3
Żadne leki nie leczą nerwicy, ani depresji. Modele odnoszące się do neuroprzekaźników wyjaśniają tylko objaw, który można zmienić podając lek. Nie wyjaśniają przyczyn powstania objawu. Więc nie można mówić o przyczynowych modelach depresji(w ujęciu neuroprzekaźników).

Jeśli chodzi o terapię przyczynowe. To nie chodzi w nich o usunięcie przyczyny, tylko o zrozumienie, przepracowanie, wyrażenie emocji, które nie mogły zostać w danym momencie wyrażone, bo sytuacja była jaka była, i nie było osoby, która by pomogła, była z nami. Wtedy człowiek tłumi, i najczęściej zapomina, wypiera. Tak tworzy się, a raczej niszczy osobowość człowieka, jeśli z przyczyn zewnętrznych, matki, ojca, nie może się ona rozwijać. W terapii rozwijasz się, bo przy pomocy terapeuty, któremu jesteś w stanie zaufać, a on jest w stanie Cię wesprzeć, wyrażasz emocje, których nie mogłeś wyrazić, twoja osobowość się "integruje". Sukces takiej terapii w największym stopniu jest uzależniony od własnego przepracowania przez terapeutę swojego dzieciństwa, żeby mógł zrozumieć Ciebie emocjonalnie, u udzielić emocjonalnego wsparcia, być z Tobą. Jeśli terapeuta jest otwarty na wszystkie twoje emocje, to można powiedzieć, że powinien budzić zaufanie, powinien być na tyle otwarty i ciepły, żebyś mógł mu zaufać. Wystrzegaj się terapeutów, którzy są neutralni i oschli, i próbują tylko analizować. Którzy zamiast słuchać i wspierać, próbują Cię zmieniać i moralizować.

Oschle pisze, bo oschle się czuje. Poleciałem wiedzą.
Odpisz
#4
Zdaje się, że tu na forum ktoś wrzucał link do schematu powstawania lęków/nerwic. Generalnie chodziło o to, że we wczesnym dzieciństwie każdy człowiek odczuwa lęk pierwotny, który psychika tłumi za pomocą różnych mechanizmów obronnych. W wyniku nieprawidłowej opieki lub jakiś trudnych przeżyć (na jedno wychodzi) kształtują się sztywne, nieefektywne mechanizmy, powtarzane z uporem i zniekształcające funkcjonowanie. Np. u jednego zawsze będzie to wycofanie emocji i racjonalizacja lub ucieczka w trudnej sytuacji, u innego walka - agresywna reakcja w stresie.

Sytuacja idealna to szeroki wachlarz mechanizmów, spośród których człowiek podświadomie wybiera pasujące do danej sytuacji. Usztywnione mechanizmy są nieskuteczne, tzn. nie pozwalają na radzenie sobie z lękiem i generują zgubne skutki, powstaje lęk wtórny, który może przybrać różne postaci u różnych ludzi. Ale tak naprawdę chodzi o to samo, o neurotyczność - lękowość - nerwowość, tylko pod różnymi formami. Nerwice to będzie zbiór różnych objawów, więc fobia społeczna to objaw tego samego niepokoju, który powoduje kompulsywne jedzenie, migreny czy skłonność do kieliszka albo też skłonność do przemocy, do wyboru do koloru.

Depresja jest skutkiem nieefektywności tych mechanizmów i naszych działań. Próby osiągnięcia określonego celu za pomocą znanych sposobów funkcjonowania (podświadomość uparcie odtwarza swoje, te same scenariusze) powodują w końcu uczucie bezradności (polecam wyszukać termin wyuczona bezradność). Człowiek dochodzi do przekonania (niekoniecznie na poziomie świadomości), że jego wysiłki prowadzą donikąd, co powoduje zniechęcenie, utratę nadziei na poprawę, zaniechanie działań - depresję.

Terapia ma nauczyć ludzi elastycznych, nowych i zdrowych sposobów funkcjonowania, skoro dotychczasowe zawodzą. Zmodyfikować mechanizmy obronne. Uświadomić problem, zawodność dotychczasowego sposobu radzenia sobie i zachęcić do poszukiwania nowych rozwiązań. Dlatego terapia często wywołuje kryzys - rozchwianie równowagi, dyskomfort pobudzający do zmian. Oraz dlatego leczenie jest długotrwałym procesem, bo podświadomość broni się, nie chce zmian, po okresowych świetnych efektach występuje efekt jojo, umysł tworzy racjonalne powody porzucenia leczenia, podważa otrzymywane rady itd. Chodzi o to, żeby się nie zniechęcać   :Uśmiecha się:

Moim zdaniem, nie zawsze terapia musi skupiać się na przeszłości (sprawa indywidualna) - pomóc może behawioralno-poznawcza, która szuka skutecznych rozwiązań tu i teraz. U niektórych będzie działała jak plasterek na ciężką ranę, na krótki czas zniweluje objawy, po czym powrócą stare nawyki. Terapie polegające na analizie przeszłości będą ułatwiały zrozumienie siebie i powstania problemów, chęć rozstania z tym, co było, a do tej pory trzymało nas w szachu, za to w mniejszym stopniu, a na pewno wolniej, nauczą nowych umiejętności.

Taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę   :Uśmiecha się:
Chodzi o to, żebyś wiedziała, że będziesz cierpieć i że cię to nie zabije.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  OCD  Czy to może być nerwica? Chomik123 9 416 12 Lis 2018, Pon 14:43
Ostatni post: 123OCD
Brick Czy to jest normalne? Czy to już jest nerwica? Ocheeva 2 333 21 Cze 2018, Czw 20:32
Ostatni post: Ocheeva
  Zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (nerwica natręctw) Stratokaster 38 6 157 22 Kwi 2018, Nie 13:03
Ostatni post: Ketina
  Nerwica natręctw - miał ktoś? butterfly92 1 716 21 Lis 2016, Pon 14:10
Ostatni post: vesanya
  Jak sobie pomóc. Czy to fobia społeczna lub nerwica? PeggySue 18 2 411 22 Lut 2016, Pon 17:50
Ostatni post: masterblaster
  Nerwica hipochondryczna Mar 1 1 548 23 Lis 2015, Pon 21:07
Ostatni post: iLLusory
  Czy to nerwica? :( kikuncia 23 2 902 12 Paź 2014, Nie 16:41
Ostatni post: masterblaster
  fobia spoleczna ,nerwica lekowa ,bulimia ,itp dora 0 1 414 03 Paź 2014, Pią 18:34
Ostatni post: dora
  Depresja? Nerwica? Fobia społeczna? Moja lista objawów. LarysaFiodorowna 10 4 784 21 Mar 2014, Pią 17:25
Ostatni post: zigi7
  Nerwica natręctw (HOCD) czy coś innego? bolos 50 22 088 19 Mar 2014, Śro 22:12
Ostatni post: Czerwiec


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.