- Czerwona Twarz
#1
post usunięty przez autora
Odpisz
#2
Hej jest podobny temat również   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:
(jestem okropna. czy to napradę ja musze przekazywac te wieści?   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając: )

Już wiem poszukam tego tematu i może znajdę przed Tobą!

Mam:

http://phobiasocialis.pl/forapl_redirect...i,368.html
Odpisz
#3
...
Odpisz
#4
Pogodź się z tym, olewaj, lekceważ, ignoruj. Powinno pomoc  :Stan - Uśmiecha się:
Odpisz
#5
to czerwienienie to chyba jeden z moich glownych problemow...wtedy mam ochote uciec. Wiec doskonale cie rozumiem, bo dla kobiety to tez jest problem   :Stan - Uśmiecha się:
Odpisz
#6
post usunięty przez autora
Odpisz
#7
Jak mogą odbierac Cię jak dziewczynę, skoro jesteś chłopakiem. To bez sensu. Wg mnie ubzdurałeś sobie coś niezbyt mądrego.   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:

Czy ktoś Ci kiedyś powiedział, że wg niego zachowujesz się jak dziewczyna?

Pozatym co jest takiego okropnego w zachowaniu dziewczyny   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:

Wiem, wiem jak się chłopak zachowuje jak dziewczyna to wtedy jest... hmmm wiadomo nieco nie teges   :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami: a jak dziewczyna ma cechy chłopaka to jest cool. Jak się dwie dziewczyny trzymają za ręce, to mało kogo to rusza, nawet gdyby się pocałowały, załużmy w policzek, poprzytulały itp. A jak dwóch facetów zaczenie to robic? Wszyscy najchętniej by uciekli, albo wyzwali od pedałów.   :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:

Wg mnie w ogóle nie powinnieneś się tym przejmowac. To przykre, że naszym społeczeństwie od dziecka nam się wpaja, że dziewczynka powinna bawic się lalkami i chodzic w różowej sukienusi, a chłopiec powinnien byc silny, nie płakac i bawic się samochodami   :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:

A właściwie to nie wiem czemu mnie takie refleksje naszły chyba niebardzo zgodne z tematem, a pozatym to powinno byc w innym temacie   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Odpisz
#8
Gdy zaczynasz się czerwienić spróbuj się uspokoić , przewietrz się, wypij coś zimnego.
Ja najczęściej się czerwienie w obecności chłopaków ( 15roku życia wzwyż) .
I gdy mam gdzieś wystąpić .
Wyobraź sobie jaki to musi być obciach jak wchodzi koleś a ja buraka strzelam   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:
Mówić wtedy nie mogę   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:   :Stan - Uśmiecha się:
Odpisz
#9
Ja mam dokładnie tak jak Ty, z tym że zamiast czerwienienia łzawią mi oczy... Chociaż czerwienienie też w sumie występuje wtedy -,= Uwierz, że załzawione oczy u chłopaka też nie wyglądają zbyt męsko, zwłaszcza co chwilę i w zupełnie absurdalnych sytuacjach. Wolałbym już samo czerwienienie, więc jak coś Ci to pomoże to pomyśl sobie, że mogło być gorzej...

W zasadzie to cholerne łzawienie to jest mój główny problem. Teraz już nawet nie wiem czy to jest skutek czy powód mojej fobii. Wiem, że to jest niesamowicie wredna sprawa   :Stan - Niezadowolony - Smuci się:
Odpisz
#10
post usunięty przez autora
Odpisz
#11
tony montana napisał(a):W życiu nie spotkałem 2 takiego chłopaka   :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:

Nie łam sie tak. Nie tylko kobieta moze miec buraka na twarzy   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając: Jak stalem przy tablicy, czy brano mnie do odpowiedzi to tez bylem czerwony. Nawet widzialem zlosliwe usmieszki na twarzach calej klasy   :Stan - Różne - Nie powiem: Chcialem sie zapasc pod ziemie ewentualnie wyjsc se i nie wrocic. Znam paru kumpli ktorzy maja ten problem do dzis, a jeden nawet do psychologa poszedl bo mial dosc jak patrza sie na niego w pracy. Przypisal mu jakies tabletki i mowi jest lepiej.   :Stan - Uśmiecha się:

tony montana napisał(a):ale wątpię że mnie zrozumiecie

Ja cie rozumiem   :Stan - Uśmiecha się:
Odpisz
#12
post usunięty przez autora
Odpisz
#13
tony montana napisał(a):Szkoda ,że tak ciężko buduję się i utrzymuję ten stan   :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:

Niestety. W zyciu nie ma lekko   :Stan - Uśmiecha się - Diabelsko: Trzeba sie sporo napracowac, zeby osiagnac swoj cel. Wiele cierpliwosci i wysilku zaowocuje w koncu sukcesem.

tony montana napisał(a):Ogólnie im większa moja pewność siebie tym mniej lub wcale się nie czerwienieję.

To zazdroszcze, bo przynajmniej zdarza ci sie byc pewnym siebie, u mnie juz dawno wyginela tj. dinozaury   :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:
Odpisz
#14
Pewność siebie zwiększyć paniczu Luke musisz.
Wyzwania nowe sobie stawiać !
Mocy wykorzystania się uczyć. 8)
Odpisz
#15
LEON napisał(a):Pewność siebie zwiększyć paniczu Luke musisz.
Wyzwania nowe sobie stawiać !
Mocy wykorzystania się uczyć. 8)

Yes, master 8) tylko jak   :Stan - Zastanawia się:: Potrzebny mi jakis impuls chocby mala iskierka mocy ktora sie we mnie tli, ale nie potrafie jej chyba wydobyc   :Stan - Niezadowolony - Smuci się: I to jest w tym wszystkim najgorsze. Hmm, z drugiej jednak strony moze za malo od siebie wymagam   :Stan - Niezadowolony - Martwi się:hock: Z tymi wyzwaniami to moze byc to. Ech gdyby to bylo takie latwe   :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:
Odpisz
#16
Luke napisał(a):Yes, master 8) tylko jak   :Stan - Zastanawia się:: Potrzebny mi jakis impuls chocby mala iskierka mocy ktora sie we mnie tli, ale nie potrafie jej chyba wydobyc   :Stan - Niezadowolony - Smuci się: I to jest w tym wszystkim najgorsze. Hmm, z drugiej jednak strony moze za malo od siebie wymagam   :Stan - Niezadowolony - Martwi się:hock: Z tymi wyzwaniami to moze byc to. Ech gdyby to bylo takie latwe   :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:
„Wymagaj od siebie, choćby inni od Ciebie nie wymagali"
To z JP2   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:

A tak w ogóle, to chciałem powiedzieć, żebyście się nie przejmowali 'burakami'. Ja nawet nie zwracam na to uwagi, jak na kogoś patrzę (albo rozmawiam, ale to raczej ekstremalne przypadki   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:). Ostatnio ktoś przy mnie powiedział, że się czerwieni, a wcześniej nawet o tym nie pomyślałem   :Stan - Uśmiecha się:
Ludzie sami sobie tworzą ten problem i wcale nie tylko fobicy. Poza tym u kobiet rumieniec jest piękny, dodaje uroku, poza tym tworzy wrażenie takiej delikatności, a to nie odrzuca, wręcz przeciwnie! Mnie nawet trochę ośmiela (tzn. trochę mniej boli mnie brzuch na myśl o zagadaniu   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:).

--------------------------
Niezłe, niezłe LEON   :Stan - Uśmiecha się:
Odpisz
#17
post usunięty przez autora
Odpisz
#18
tony montana napisał(a):Często głupota innych lub niepowodzenia podbudowują mnie ,że wcale nie jestem gorszy.Dlatego bacznie obserwuję ludzi i wychwytuję te drobne błędy.

Nie to ,że klęski innych mnie cieszą ale tylko w ten sposób mogę zwiększać pewność siebie.

Taa. To rzeczywiście pomaga 8)
Odpisz
#19
Tak nie do konca to prawda, ze czerwienie zalezy od smialosci czy nie. Wiekszosc ludzi w nawet najbardziej wstydliwych, zenujacych sytuacjach nawet sie nie zarozowi mimo ze bedzie im cholernie wstyd i mimo ze np. sa osobami niesmialymi. Trzeba miec specjalne "uwarunkowania" zeby organizm tak reagowal a mianowicie trzeba miec zaburzenia w pracy ukladu wspolczulnego(sympatycznego-siec polaczen nerwowych w organizmie). Jest on odpowiedzialny za przygotowanie organizmu do walki czy ucieczki w czasie stresu. A wiec: pocenie sie rak, skok cisnienia, nagly rumieniec czy szybka praca serca zalezne sa od pracy ukladu wspolczulnego. Jak uklad nawala...no to owszem, mozna brac proszki ale po odstawieniu ryzyko "zjarania" sie jest takie jak ryzyko zawalu u nadcisnieniowca ktory po odstawieniu lekow przebiegnie 100km...
Ja wszystko wyprobowalam (szkoda czasu by pisac), i poddalam sie operacji sympatektomii piersiowej. Jest to w pelni refundowany zabieg, wykonuje go tylko pare szpitali w Polsce (robi sie glownie z powodu nadpotliwosci, jedyny lekarz ktory rozumie problem czerwienienia pracuje w Akademii w Lublinie). Zdania sa mocno podzielone na temat tej operacji, jest ona ryzykowna i nie daje 100% pewnosci, moga byc nawroty i powiklania...ale mnie sie udalo i jestem zadowolona, prawie wogole sie nie czerwienie. Jednak polecam tylko w skrajnych przypadkach, jesli ktos juz nie moze...to do Lublina   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:

Ps. jest cale forum dotyczace czerwienienia:
czerwienienie. 6r.pl/forum/

Milej lektury   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Odpisz
#20
ja to tez miewalem ale znalazlem na to sposob....moze to dziala tylko w niektorych przypadkach ale nie wiem, na mnie podzialalo xD
mianowice opalenizna....pilem bardzo duzo(2 soki dziennie po 250ml) sokow marchwiowych Marwita albo Cymesa te jednodniowe powoli robila sie opalenizna troche smarowalem sie na twarzy tez samoopalaczem(solarka mi nie wchodzi) no i dzieki temu jak sie czerwienilem nie bylo az tego widac, co potwierdzilo wiele osob   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
dzieki temu zamiast wygladac jakos nietakos to wygladalem dosc "slonecznie"   :Stan - Uśmiecha się - LOL:
napewno lepiej niz przedtem kiedy robilem sie totalnie czerwony, o wiele lepiej wygladac czerwonym pod ta warstwa opalenizny.
Odpisz
#21
pod koniec podstawówki miałem problem tego typu że przy byle okazji uszy i okolice stawały się nawet nie czerwone tylko purpurowe. pamiętam że spędzało mi to wtedy sen z powiek. chodzenie do tablicy to był makabryczny stres. i byłem nieźle wściekły na swoje ciało za takie numery. więc osobiście jestem w stanie zrozumieć jakie to potrafi być upierdliwe. ale to po prostu jeszcze jedna forma nerwicy (erytrofobia). nakręcana Twoimi obawami i działająca na zasadzie błędnego koła. mi przeszło jak przestałem zwracać na to uwagę. zasada jest taka że im bardziej się na tym skupiasz i wściekasz tym bardziej się obawiasz i tak dalej...

PS
zapomniałem o jednym (nie sprawdzonym osobiście) tricku. zwanym "intencją paradoksalną". który może zadziałać w tej sytuacji. z tego co pamiętam idea polega na tym że zamiast panikować "znowu się czerwienie!" musisz świadomie chcieć się zaczerwienić. co ponoć wywodzi w pole nerwice   :Stan - Uśmiecha się: szczegóły możesz wygooglać bo nie chce nic przekręcić. myślę że warto to wypróbować.
Odpisz
#22
post usunięty przez autora
Odpisz
#23
Czyli da się z tego jakoś wyjść??

Trudno jest nie myśleć o tym i olewać jak 20 osób się na Ciebie gapi i jeszcze pada tekst "o już nabiera koloru" xD

Ehhh ciężkie to życie...
Odpisz
#24
Tomodachi napisał(a):...Trudno jest nie myśleć o tym i olewać jak 20 osób się na Ciebie gapi i jeszcze pada tekst "o już nabiera koloru" xD
...
jak dotąd w LO byłam tylko raz przy odp...czuję że mam już burak... a kto się ze mnie nabijał? moje kumpele miały polew przy całej klasie (?)lol
Odpisz
#25
Niestety ja też mam ten problem.Kiedy mam odpowiadać w szkole.Zdarzyło się nie raz,że jak mijam grupkę chłopaków to się czerwienię.No a przy rodzinie wtedy kiedy muszę się z czegoś tłumaczyć i sądzę,że nie zostanę zrozumiana.Jak z tym walczyć chyba trzeba się zmierzyć z tym czego się boimy.Nie czekać na sytuacje w której zostaniemy do czegoś zmuszeni i będziemy się czerwienić .Może to jest tak:Im bardziej nam na czymś zależy i nie jesteśmy pewni sukcesu tym bardziej się tym przejmujemy i jesteśmy bardziej podatni na efekt burak.Dobrze by było na początek pomyśleć co zwiększy naszą pewność siebie....  :Stan - Uśmiecha się:A kiedy przychodzi myśl o nie zaraz się zaczerwienie wszyscy będą się gapić może to jakoś ośmieszyć .Przestać traktować tak poważnie nauczyć się z tego śmiać .
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Spięta twarz, (niepokój)w momentach gdy nic nie robimy ręką KurlZZ 4 822 23 Lut 2017, Czw 18:28
Ostatni post: WinterWolf


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.