- Czuję się niegodna dobrej pracy
#1
Niby mam licencjat. Orłem na studiach nie byłam, ale znajomi z tym samym papierem chwytają ładne posadki w zawodzie. Wiem, że znalazłoby się coś zgodnego z moim "wykształceniem" (filologia obca). Byłaby to idealna praca dla fobika/ aspołeczniaka (ja to chyba raczej to drugie). W biurze, bez ludzi, tylko ja i słownik, albo jeszcze lepiej: w domu! tylko ja, słownik i kot    :Uśmiecha się szeroko:- praca zdalna.

No ale najpierw tę pracę trzeba zdobyć. A ja w siebie nie wierzę, nie czuję się godna, nie polecam siebie... Po części wynika to z pewnych urazów; np. chciałam dostać się na IV rok tego kierunku na uczelnię znacznie lepszą niż tę, na której robiłam licencjat i nie tylko nie dostałam się, ale wynik rozmowy kwalifikacyjnej był jak strzał w mordę. Dostałam 20%.
Stąd nietrudno się domyślić, że rozmowa kwalifikacyjna poszłaby mi pewnie podobnie. To było jedno z najbardziej upokarzających wydarzeń w moim życiu, a zaznaczam, że na licencjacie nie miałam żadnych problemów, wszystko zaliczałam w pierwszych terminach etc.

I tak chcę podjąć pracę, więc jeśli nie znajdę pracy zgodnej z "wykształceniem", to podejmę "zwykłą" czyli w sklepie, w kuchni, w restauracji, będę roznosić ulotki. Ale to mnie wk.uwia,bo przecież nie po to poszłam na studia! Chyba boję się kolejnego strzału w mordę po którym już naprawdę mogę zacząć wątpić w swoje umiejętności i jak to zwykle bywa po traumach, zacząć hodować demony w stylu "Ty zawsze..." / "Ty nigdy..." (wszak do tworzenia patologicznych myśli typu zawsze/nigdy, wystarczają 2 traumatyczne sytuacje i już mamy regułę, do której dorabiamy sobie 3, 4, 5, ... etc. sytuację wywartą już na zasadzie samospełniającej się przepowiedni- rozumiecie mechanizm?).

Z jednej strony czuję się niegodna dobrej pracy, z drugiej sama pcham się w pracę gorszą...

________________

To ja może odpiszę sobie sama, zanim ktoś inny to zrobi, tak jak odpisałabym drugiej osobie.

1.Należy doceniać to co się ma, być świadomym swoich umiejętności, nawet niewielkich i zawsze zaczynać drogę do celu tam, "gdzie małpy rzuciły piłkę". Tak więc 20% (chociaż jest upokorzeniem dla studenta który powinien otrzymać ich z 80) to jednak jak by nie było 1/5 celu. Coś już umiemy, a teraz trzeba się udoskonalać. Skoro studia nie wystarczyły do uzyskania świetnego poziomu, należy iść na kurs, albo w domu samemu zrobić sobie kurs (czytać, pisać na forach, uczyć się słówek, nawiązać na skypie kontakt z native speakerem).

2. Racjonalizacja. W celu ochrony przed demonami "Ty-Zawsze/Ty-Nigdy/Ty-Wszystko/Ty-Nic" należy podejmować małe wyzwania i spełniać je, by to one utworzyły regułę do której przyzwyczai się nasz mózg. Np. zaplanować cotygodniowe testy z 50 nowych słówek, zaznaczać sobie poprawne odpowiedzi i przyzwyczajać swój umysł: "Zrobiłam sobie już 10 testów. Każdy z nich zaliczyłam na 95-100%. Jestem więc dobrze zorganizowana, pojętna, rozwijam się, cokolwiek postanowię- osiągam." (i taką mantrę powtarzamy po każdym zaliczonym teściku).

3. Racjonalizacja II. Od czasu ukończenia licencjatu do czasu egzaminu wstępnego minął rok- trochę zdążyłam zapomnieć, trochę nerwy, trochę fakt, że jednak podrzędna szkółka to nie ten sam poziom co dobra szkoła.

Nie piszę tego wszystkiego, by się usprawiedliwiać, lecz żeby nabrać odpowiedniego i optymistycznego podejścia do rozgrzebywania wspomnianego wyżej strzału w mordę i ew. następny strzał potraktować równie racjonalnie. Uczyć się, choćby mi odmówili na 10 kolejnych rozmowach kwalif. zamiast dać się zahukać i zagrzebać problem, jak to się zwykle robi z traumami...

4. Stawianie sobie celów: nie otrzymam od razu 90%, ale w ciągu najbliższych kilku miesięcy mogę poprawić mój poziom języka o trochę. Obrazowo powiedzmy, że dobić do 30%. Potem będą następne etapy.

5. TRZEBA STALE PODTRZYMYWAĆ ODPOWIEDNI SPOSÓB MYŚLENIA.
Tu: 20% jako 1/5 pokonanej drogi do celu (wiem, naciągane, nieważne),
zamiast: 20% jako dowód nieodwracalnego kretynizmu


Ciekawe co by na to powiedzieli specjaliści od pozytywnego myślenia czy też rozwoju osobistego. Oni niby często posługują się takimi historyjkami "from zero to hero".
Odpisz
#2
Tamte 20% to musiała być jakaś pomyłka    :Śmieje się:
Odpisz
#3
Cytat:Tamte 20% to musiała być jakaś pomyłka Lol


Eh, nie nie. To by było już negowanie rzeczywistości, zaprzeczanie faktom. Fakty są takie, że mój poziom z tego języka jest wujowy. Natomiast cel jest taki, by ten poziom podnieść i nie zwątpić w moje możliwości rozwojowe.
Odpisz
#4
O jejku... też boję się podjąć pracy. To chyba najgorsza moja fobia. Do końca studiów już tylko rok a o pracę w zawodzie trudno do tego głównie praca z ludźmi (jaka byłam naiwna wybierając kierunek) Boję się, że się nie nadaję a to, że się stresuję widać bardzo    :Smuci się:
Odpisz
#5
Prawda jest taka, że większość ludzi ma w nosie nasze problemy. Poza tym mają swoje sprawy na głowie. Tak, więcsprawa jest prosta. Czujesz się niegodna- jesteś niegodna. Wszystko leży w psychice. Poza tym trzymanie się jednej koncepcji pracy jest złe. Rynek pracy wymaga mobilności.
Odpisz
#6
Wynik rozmowy kwalifikacyjnej w znacznym stopniu zależy od osoby, z którą rozmawiamy. Zarówno różne osoby mogą nas różnie odbierać, jak i my możemy zachowywać się inaczej w zależności od tego, z kim rozmawiamy. Nie przejmuj się wynikiem, tym bardziej, że była to Twoja pierwsza rozmowa kwalifikacyjna. Jeśli chodzi o podjęcie 'gorszej' pracy zamiast tej w zawodzie, to nie polecam, chyba że w ostateczności lub tymczasowo dopóki nie znajdziesz czegoś w swojej dziedzinie. Inaczej ucieknie Ci cenne doświadczanie i nie będziesz miała co wpisać w CV. Warto składać podania nawet jeśli uważasz, że nie spełniasz wymagań - chociażby dla poćwiczenia pisania CV/listów motywacyjnych i ewentualnie rozmów, o ile zostaniesz zaproszona.
[Obrazek: 406px-Twiggy_Tree_Stages.png]
Każdy ma jakiś Błękitny Zamek. Tylko że każdy go po swojemu nazywa.
- L.M. Montgomery, Błękitny Zamek
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Boję się iść do pracy. ja 4 666 484 354 11 godzin(y) temu
Ostatni post: inferno
  Pożegnanie w pracy WeLoveThisGame 7 309 05 Gru 2018, Śro 15:43
Ostatni post: away
  Jak długo szukaliście pierwszej pracy? butterfly92 34 3 150 21 Lis 2018, Śro 19:54
Ostatni post: lvs
  Miejsca pracy przyjazne fobikom. martinia23 195 49 041 22 Paź 2018, Pon 0:35
Ostatni post: dziewczyna z naprzeciwka
  Brygadzista z pracy obraża mnie,co robic?? ;( Kaja101 8 611 19 Paź 2018, Pią 9:31
Ostatni post: Strachliwy
  Jesteście komunikatywni w pracy? smutna00 23 700 03 Paź 2018, Śro 21:02
Ostatni post: Kra_Kra
  Praca  Dzień chłopaka w pracy mafta 35 886 01 Paź 2018, Pon 17:14
Ostatni post: Żółwik
  Jak spędzacie przerwę w pracy? WeLoveThisGame 13 775 28 Sie 2018, Wto 8:50
Ostatni post: damiandamianfb
  Zmiana pracy - zasady wypowiedzenia inferno 15 663 25 Sie 2018, Sob 21:16
Ostatni post: Mate
  Jak efektywnie szukać pracy? Diffident 6 737 09 Sie 2018, Czw 11:45
Ostatni post: smuteczek


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.