- Czy alkohol to sposób na fs?
#1
Po ostatnim ''łikędzie'' doszedłem do wniosku że jest jeden uniwersalny sposób by pokonać FS . Mianowicie po wielu , wielu ,wielu próbach zauważyłem , że wystarczy ---nie trzeźwieć ---  :Stare - Przewraca oczami 2: Ma to również swoje minusy, jednak stan w jakim jestem w tej chwili pozwala mi stwierdzić, iż nie taki minus straszny jak go malują . Postaram się zbadać moją teorie dogłębnie i wkrótce zdać relacje . Ameno    :Zażenowany::
# Jeśli czujesz się czasem mały, smutny, bezużyteczny i w depresji, to pomyśl o tym że kiedyś byłeś najszybszym i najbardziej farciarskim plemnikiem w swojej grupie... #
Odpisz
#2
u mnie jedynie część objawów mija, moge luxniej nieco się porozumiewać, ale wciąż nie czuje luzu, nie czuje się swobodnie ;/ nie mogę sobie na wszystko pozwolić z kolei dawka przy której widze czarne plamy zamiast twarzy sprawia, że jestem nieco bardziej otwarty, ale wtedy podniesienie się z podlogi sprawia ogromną trudność, nie wspominając o innych rzeczach :?
Odpisz
#3
Nie gniewaj się, ale to chyba najgorsza opcja walki z FS! Można jedynie "przytłumić" fobię i nabawić się alkoholizmu! Z dwojga złego ja wybieram bycie trzeźwą fobiczką!
Muszę przyznać, że na początku "wspomagałam się" odrobiną alkoholu, żeby nie bać się wypowiadać na forum, albo rozmawiać na IRCu!
Ale pewna życzliwa osoba zwróciła mi na to uwagę...
(Dziękuję Ci mocno SM!!!)
Odpisz
#4
kiedyś alkohol rzeczywiście przytłumiał mi fobię, teraz ją wyostrza.
wanna spend my whole life drunk
never wanna give a fuck
Odpisz
#5
   :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#6
U mnie alkohol ani trochę nie pomaga w byciu śmielszym - tracę tylko równowagę, mam rozbiegane spojrzenie, przymulam się - więc nie praktykuję tego sposobu socjalizacji zbyt często - ryzyko pogłebienia niskiej samooceny gdybym przypadkiem zrobił coś głupiego.
Odpisz
#7
SzukamMiłości napisał(a):Nie ma za co    :Uśmiecha się szeroko: Czyli uratowałem Cię od alkocholizmu, zapiszę sobie plusika w zeszycie    :Wystawia język:
Złośliwy jak zwykle, SM!
Zapisz sobie jak chcesz!
PS. Alkoholizmu przez "H"!  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Też będę złośliwa a co!
Odpisz
#8
Kolejny skutek uboczny alkoholu- zaczynasz być na bakier z ortografią, tak jakby nie było dosyć być pokłóconym ze ludzkością. No beer tonight!
Odpisz
#9
Mhm, też zauwazyłem że po alkoholu fobia jakby znika. Po prostu człowiek się rozluźnia i nie zwraca uwagi na pierdoły typu "co ludzie pomyślą jak się odezwę" itp.
Zawsze jak mam coś pić to sobie mówię, że przyjrze się dokładnie na czym to zjawisko polega, żeby jakoś sobie to wyćwiczyc na trzeźwo, ale zawsze też o tym zapominam, albo jestem zbyt nawalony żeby myśleć o czymkolwiek. Chyba jednak nie tędy droga, żeby wyjść z FS    :Uśmiecha się puszczając oko:
Dzisiaj dostałem list od papieża. Pisze, że jestem niezły.
Odpisz
#10
,,,
Don't worry, be happy
In every life we have some trouble
When you worry you make it double
Don't worry, be happy
Odpisz
#11
A ja sobie chyba do podpisu muszę dać, że alkohol jest lękogenny, bo od powtarzania tego, już mi się literki wytarły na klawiaturze. :?
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#12
Kaktus napisał(a):Mhm, też zauwazyłem że po alkoholu fobia jakby znika. Po prostu człowiek się rozluźnia i nie zwraca uwagi na pierdoły typu "co ludzie pomyślą jak się odezwę" itp.

Tak, to prawda...ale nie można traktować alkoholu jako leku na FS...
"Błąd nie tkwi w tobie,tylko w rzeczywistości"
Odpisz
#13
FS trzeba wyrwać z korzeniami, a nie tłumić, zakrywać.
Zanim napiszesz - przeczytaj
Budząc się rano, pomyśl jaki to skarb żyć, oddychać i móc się radować.
Marek Aureliusz
Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą.
Fiodor Dostojewski
W głowie mi coś burczy, ale cholera, nie umarłem.
Zwjeszak
Odpisz
#14
Alkohol, zazywany ciagle, jako odskocznia od problemow, jest jednym z najgorszych narkotykow.
Po miesiacu codziennego upijania sie mozna zauwazyc objawy uzaleznienia fizycznego, ktore przejawia sie w tzw. skretach
Podobne objawy wystepuja tylko w przypadku uzaleznienia od morfiny, heroiny i GHB, czyli pigulek gwaltu.
Alkohol to nie jest zbyt atrakcyjna uzywka, strasznie destrukcyjna wzgledem przyjemnosci plynacej z efektow jej dzialania.
Ogolnie nie polecam, probowac stosowac, czy w ogole na powaznie podchodzic do alkoholu jako lekarstwa na cokolwiek.
french kisses a thing of the past
were too young to die so we'd better live fast
the dying is easy the urge is so hard
if your looking for funking then get into my car
Odpisz
#15
ostatnio probowalem ale zauwazylem, ze niezbyt na mnie alko dziala    :Obraził się:
jak bylem spietry, tak bylem spiety caly, wlasciwie nawet bardziej, bo inni sie dobrze bawili, a ja im dluzej stalem z boku tym trudniej bylo mi sie przylaczyc
dopiero jak sie porzygalem to bylem sie w stanie troszke odblokowac, choc akurat tempo imprezy sie zmniejszylo wiec to moze i tego zasluga

ogolnie nie polecam, caly nastepny dzien chorowalem i raczej nie zamierzam powtarzac predko tego eksperymentu
Korred, potwór z licznej rodziny Strigiformes (ob.), wedle okolicy zwany takoż korrigan, rutterkin, rumpelsztylc, kręcik a. mesmer. Jedno o niem się da powiedzieć - wredny jest niemożebnie. Taki czarci z niego pomiot, taki chwost suczy, że ani o wyglądzie jego ani o obyczajach pisać nie będziemy, albowiem zaprawde powiadam wam: słów szkoda tracić na k**wiego syna.
Physiologus
Odpisz
#16
Współczuje ;/
Odpisz
#17
Mój ojciec ma fobię społeczną i jest alkoholikiem.
,,Załóż swój własny ogród i ukwieć swoją duszę, zamiast czekać, aż ktoś przyniesie ci kwiaty''
Odpisz
#18
mi alkohol baardzo pomaga i duzo lepiej sie czuje na stanie zwlaszcza wsrod ludzi, taka rozgadana, bez stresu itp...
pilam duzo bo byly okazje...
a teraz nawet nie mam z kim
'żyć z ludźmi to raczej obowiązek psi'
Odpisz
#19
Jim napisał(a):FS trzeba wyrwać z korzeniami, a nie tłumić, zakrywać.

To prawda. Alkohol tylko maskuje problemy, to taka zasłona dymna ale niestety nie tędy droga...To jest dobre na chwilę ale na dłuższą metę gó*** pomaga! :?
Odpisz
#20
alkohol moze rozluznic jesli zna sie dawke,ktora nie pozwoli nam sie upic,tzn.jesli wiemy co mowimy i jestesmy w stanie normalnie myslec.
Wszystko jest dla ludzi.
Upijanie sie,aby zapomniec o strachu to autodestrukcja,przede wszystkim dlatego,ze wynika z rezygnacji i daje zludzenie bycia uwolnionym od leku,a to tylko taka piana iluzja...bo potem wraca i zastaje nas znowu w tym samym punkcie.
..zanim zostawie zwloki,wylecze zatoki..
"Chodz czlowieku cos Ci powiem.."
Odpisz
#21
Michał napisał(a):A ja sobie chyba do podpisu muszę dać, że alkohol jest lękogenny, bo od powtarzania tego, już mi się literki wytarły na klawiaturze. :?
Cytat:[...]Poprzez wpływ na receptory GABA alkohol powoduje uspokojenie i obniżenie lęku[...]

Cytat:[...]Uzależnienie może być formą leczenia lęku (najczęściej: napadów paniki, lęku uogólnionego i fobii społecznej), depresji, dystymii i bezsenności.
Osoby z problemami osobowościowymi częściej uzależniają się od alkoholu. Cechy, które sprzyjają uzależnieniu to izolowanie się i nieśmiałość, depresyjność, zależność, zachowania impulsywne i autoagresyjne oraz niedojrzałość seksualna.

http://www.poradnikmedyczny.pl/mod/archi...stego.html

tak jak już pisałem, mi za bardzo nie pomaga ;/ (chyba, że końska dawka    :Wystawia język i opuszcza oko:) zależy od stopnia lęku zapewne,
Odpisz
#22
Cytat:Wszystko jest dla ludzi

trudno mi sie z tym zgodzic chocby z tego względu że człowiek jest tak skonstruowany że to co jest mu przeznaczone może obrócić przeciwko sobie. Na przykład szmal - jest potrzebny do płacenia na chleb i innch rzeczy ale rodzi również zło, agresję, nienawiść, człowiek dla bogactw byłby w stanie zabić drugiego człowieka, oczywiście nie każdy ale od zarania dziejów tak było.
Zresztą człowiek myśli że jest pępkiem świata, jest najważniejszy i wszystko mu się należy, a to nic nie warte dywagacje które mają tyle wspólnego co ja z randkami. Jesteśmy jeszcze na etapie dziecka wchodzącego w okres dojrzewania, które uważa że wszystko mu sie należy ale niestety niektóre wynalazki nie powinny być w posiadaniu człowieka gdyż jeszcze do nich nie dojrzał.
Odpisz
#23
bez sesu wogole taka teraipa nazywa sie alkocholizmem co karmi fobie i kolo sie zamyka...
przestan czlowieku odrzuć te mysli chore...
Odpisz
#24
zielsko lub alkohol dla mnie = chwila luzu , proste
Odpisz
#25
MR.X. napisał(a):bez sesu wogole taka teraipa nazywa sie alkocholizmem co karmi fobie i kolo sie zamyka...
tylko o ile stosujesz ja bez opamietania w sposob ciagly
nie ma nic w zlego w wypiciu paru piwek i ropzluznieniu sie
Korred, potwór z licznej rodziny Strigiformes (ob.), wedle okolicy zwany takoż korrigan, rutterkin, rumpelsztylc, kręcik a. mesmer. Jedno o niem się da powiedzieć - wredny jest niemożebnie. Taki czarci z niego pomiot, taki chwost suczy, że ani o wyglądzie jego ani o obyczajach pisać nie będziemy, albowiem zaprawde powiadam wam: słów szkoda tracić na k**wiego syna.
Physiologus
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Alkohol - czy pomaga? Themist 89 5 999 17 Lis 2018, Sob 20:57
Ostatni post: Ej
  Chcecie sposob na zmiane gownianego zycia? :D luziq 65 16 569 19 Mar 2011, Sob 1:50
Ostatni post: nikaragua
  Radykalny sposób na fobię. Piotrek 67 8 981 20 Paź 2008, Pon 19:10
Ostatni post: Mida


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.