- Czy fobia społeczna może przechodzić w genach?
#1
Rozmawiałam teraz z moją mamą o moich problemach. Mimo, że mamy bardzo dobre relacje, w naszej rozmowie na ten temat był pewien dystans, nie wszystko chciałam jej powiedzieć i ona też wydaje się nie rozumieć wszystkiego. Ale powiedziała mi, że ona też tak miała, że wstydziła się rozmawiać z ludźmi, była zamknięta w sobie i nie mogła ludziom wielu rzeczy powiedzieć bo się wstydziła. Po czym stwierdziła, że to pewnie musi być rodzinne. Jak myślicie? Zgadzacie się z tym? Sądzicie, że nasze dzieci też będą zagrożone? A jeśli tak, jeśli faktycznie jest to jakaś cecha, która przechodzi w genach to czy da się to wobec tego wyleczyć?
Odpisz
#2
Hej. Mnie się wydaje że chyba nie. U mnie w rodzinie moja matka była ekstrawertyczką, uspokoiła się nieco po czterdziestce. I nie miała podobnych problemów jak ja. Ojciec zaś - o ironio, stał się podobny do mnie, w wieku około 35 lat, po rozwodzie. Zamknął się w sobie co gorsza nawet nie rozumie zbyt dobrze mojej fobii. Ale wcześniej także był typowym przedstawicielem Nie Fobików. Może się mylę, ale fobię społeczną nabywasz z biegiem czasu. Ma na to wpływ wychowanie, szkoła, powodzenie zawodowe. Oraz - wydaje mi się - także te drobnostki z lat wczesnych. Bycie wyśmianym w bardzo młodym wieku - w zasadzie nic wielkiego, normalna sprawa - a jednak u pewnych ludzi odbija się to bardzo mocno w przyszłości. Analizuję dokładnie, jak tylko potrafię swoją przeszłość. I czasami się to rzeczywiście potwierdza.

''Natomiast Ty, lepiej zamiast miłości, zamiast pieniędzy, wiary. Zamiast sławy czy szczerości. Daj mi prawdę.'' - Henry David Thoreau
Odpisz
#3
Można mieć predyspozycje do zaburzeń np dana zła sytuacja uaktywni rozwijanie się depresji albo fs
Odpisz
#4
Moim zdaniem nie geny, a wzorce zachowań, które dzieci przejmują od rodziców. Ważne jest także środowisko w jakim się wychowujemy. Gdybym ja nie został pozostawiony samemu sobie w dzieciństwie, to pewnie teraz byłbym na zupełnie innym etapie swojego życia. Zakompleksieni rodzice przekazują kompleksy dzieciom. Ja, o ile kiedykolwiek będę jakieś miał, na pewno będę je uczył, że poczucie własnej wartości jest najważniejsze.
Na miłość nigdy nie jest za późno, za to na samotność zawsze jest za wcześnie...
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis verti:
  • andello
Odpisz
#5
Nie wiem jak to jest z fobią społeczną jako taką, środowisko na pewno odgrywa tutaj dużą rolę, no i wzorce przekazane przez rodziców, jak zauważył verti. Niemniej z lękiem społecznym wiążą się takie cechy jak neurotyzm i introwersja, a te z kolei mogą być dziedziczone i zwiększać podatność na to zaburzenie.
To, że takie cechy są przekazane w genach nie oznacza, że nie można zmienić swojego zachowania. Oczywiście, będzie to trudniejsze niż w przypadku osób, które takich genetycznych predyspozycji nie mają, ale jak się chce i walczy, to można tego dokonać, a przynajmniej w jakiejś mierze zredukować objawy.
Odpisz
#6
verti napisał(a):Ja, o ile kiedykolwiek będę jakieś miał, na pewno będę je uczył, że poczucie własnej wartości jest najważniejsze.
i dobrze wszyscy obowiązkowo powinni uczyć tego swoje dzieci.
Odpisz
#7
Przyczyny fs to dziedziczenie i wychowanie ( tu zalliczam te realacje z innymi niz rodzice ludźmi). W róznych proporcjach w zaleznosci od przypadku.
wytrwałości!  :Uśmiecha się 2:
Odpisz
#8
Po kim macie fobię społeczną po mamie czy tacie?
Ja mam po mamie. Z tym że ona nie jest aż tak wycofana, nieśmiała, nietowarzyska natomiast ja jestem bardzo nieśmiała, bojąca itd. Kiedyś tu czytałam wpis dziewczyny która podobnie jak ja ma to po mamie i w nią również uderzyło to z podwójną mocą. Aż strach pomyśleć jak fobiczne byłoby dziecko podobne do mnie... A moja siostra podobnie jak tata to zupełne przeciwieństwo mnie.
Starczy o mnie. Piszcie    :Uśmiecha się:e
Odpisz
#9
Po nikim. Byłem ofiarą przemocy domowej. Gdyby nie to, byłbym "genetycznie" śmiały i towarzyski.
I am hopeless
I'm nothing more than just a man
The fire burns within me
The fire makes me who I am

https://www.youtube.com/watch?v=_vpADDFioXs
Odpisz
#10
prosze ukladac mniej zagadkowe tytuly
Zbiór poradników psychologicznych dotyczących m.in. wychodzenia z nieśmiałości, fobii, depresji (i innych problemów), a także redukcji stresu, psychologii emocji i szczęścia...

Ostatnia aktualizacja: 17.02.2018
http://chomikuj.pl/reparare/PSYCHOTERAPI...+poradniki HASŁO: fobia
---------------------------------------------------------------------------------
----> ZBIÓR NAJBARDZIEJ PRZYDATNYCH TEMATÓW
---------------------------------------------------------------------------------
----> Instrukcja obsługi nowego forum
---------------------------------------------------------------------------------
----> Zostań DONATOREM - wesprzyj utrzymanie forum!
---------------------------------------------------------------------------------
----> Pomagaj innym - nowa ranga Pomagacza
---------------------------------------------------------------------------------
----> Testy psychologiczne
Odpisz
#11
Czemu?    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#12
To nie jest tak że rodzisz się z fobią społeczną, tylko z predyspozycjami do fobii, i od całej reszty - środowiska, wychowania zależy czy się uaktywni. Jednak w dużym uproszczeniu tak, można by powiedzieć że nasi rodzice, dziadkowie są współwinni. U mnie to tata jest nieporadny życiowo, żyje w lęku który maskuje alkoholem. Będąc dzieckiem wykazywałem pewne cechy nieśmiałości i nieporadności, ale rozwinęły się one dopiero pod wpływem złego środowiska w szkole i przeróżnych traum.
Odpisz
#13
Po nikim, u mnie w rodzinie nie ma fobików, ani nawet nieśmiałych.
Kto od wczesnego dzieciństwa jest mentalnym hiperprzegrywem, będzie nim dożywotnio. Wrodzonego bądź nabytego we wczesnym dzieciństwie hiperprzegrywu nie da się pokonać.


Pies - zwierzę, które robi złośliwości, gdy wyczuje życiowego i społecznego nieudacznika.
Odpisz
#14
(01 Lis 2017, Śro 11:26)smutna00 napisał(a): Czemu?    :Uśmiecha się puszczając oko:

żeby było łatwiej użytkownikom odnaleźć dany temat + żeby tematy się nie dublowały (bo ktoś nie mógł znaleźć). w zasadzie to nie wiem, bo w młodości mój tata nie był fobiczny raczej, a po mamie niska samoocenę
np.
https://phobiasocialis.pl/czy-fobia-spol...ght=genach
Odpisz
#15
Ja po nikim, mame to jakiś ambiwertyk a tate to extrawertyk
Did you really think that you could fix me?
Odpisz
#16
(01 Lis 2017, Śro 10:47)smutna00 napisał(a): Po kim macie fobię społeczną po mamie czy tacie?
Ja mam po mamie. Z tym że ona nie jest aż tak wycofana, nieśmiała, nietowarzyska natomiast ja jestem bardzo nieśmiała, bojąca itd. Kiedyś tu czytałam wpis dziewczyny która podobnie jak ja ma to po mamie i w nią również uderzyło to z podwójną mocą. Aż strach pomyśleć jak fobiczne byłoby dziecko podobne do mnie... A moja siostra podobnie jak tata to zupełne przeciwieństwo mnie.
Starczy o mnie. Piszcie    :Uśmiecha się:e

Po kim? Sugerujesz, że to jest dziedziczne? Moim zdaniem nie. U mnie w rodzinie nie zauważyłem, żeby rodzice mieli podobnie. Inna sprawa, że to ich wina ich zachowania, że taki jestem, tak uważam. W dużej części.
Brat był wychowywany niby inaczej, ale też jest zahukany, właśnie z domu. Naturalnie do tego dochodzą inne, osobnicze czynniki. Pewne rzeczy wynosimy z domu, dzieciństwa, poprzez to, jak nas wychowano i jak nas traktowali rówieśnicy. Do tego każdy z nas jest inny w genach, introwertyk, extrawertyk ......różne mixy + inne zaburzenia nabywane lub nie w trakcie życia.
Są miejsca, które za dnia są oblegane przez masę ludzi, a nocą świecą pustkami. Podobnie jest z ludźmi. Za dnia są duszami towarzystwa, a w nocy ich jedyną towarzyszką jest samotność.

Odpisz
#17
Ja również po nikim. Moi rodzice nie są fobikami.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Kra_Kra:
  • andello
Odpisz
#18
Na pewno nie mam fobii po kimś z mojej rodziny - bo to niemożliwe.
Raczej na pewno mam fobię przez kogoś z mojej rodziny - to bardzo możliwe.
:Cebulak - Otchłań: :Cebulak - Porzucony:
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Dziwna:
  • andello
Odpisz
#19
(01 Lis 2017, Śro 13:05)andello napisał(a):
(01 Lis 2017, Śro 10:47)smutna00 napisał(a): Po kim macie fobię społeczną po mamie czy tacie?
Ja mam po mamie. Z tym że ona nie jest aż tak wycofana, nieśmiała, nietowarzyska natomiast ja jestem bardzo nieśmiała, bojąca itd. Kiedyś tu czytałam wpis dziewczyny która podobnie jak ja ma to po mamie i w nią również uderzyło to z podwójną mocą. Aż strach pomyśleć jak fobiczne byłoby dziecko podobne do mnie... A moja siostra podobnie jak tata to zupełne przeciwieństwo mnie.
Starczy o mnie. Piszcie    :Uśmiecha się:e

Po kim? Sugerujesz, że to jest dziedziczne? Moim zdaniem nie.

"Nieśmiałość jest pochodną pewnych dziedzicznych skłonności, sposobu wychowania w domu i w szkole, urazowego uczenia się, a także cech środowiska społecznego, w którym wyrastamy. Badania pokazują, że w około trzech czwartych przypadków, jeżeli chociaż jedno z rodziców jest nieśmiałe, dziecko również będzie nieśmiałe. Te wyniki można by potraktować jako dowód na genetyczne uwarunkowanie zjawiska, gdyby nie fakt, że transmisja nieśmiałości dotyczy przede wszystkim pierworodnych dzieci, a ich młodsze rodzeństwo dużo lepiej sobie radzi w sytuacjach społecznych(...)Tym niemniej znaczenie podatności genetycznej wydaje się istotne i bezsporne, podobnie jak w wypadku innych zaburzeń lękowych. Dziedziczymy nie tylko pewne cechy morfologiczne, ale również pewną skłonność do określonych zachowań."

Tutaj warto podkreślić słowo "skłonność", która dopiero może uaktywnić się w życiu, ale wcale nie musi.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis consciousness:
  • andello
Odpisz
#20
(26 Sie 2016, Pią 18:58)verti napisał(a): Moim zdaniem nie geny, a wzorce zachowań, które dzieci przejmują od rodziców. Ważne jest także środowisko w jakim się wychowujemy. Gdybym ja nie został pozostawiony samemu sobie w dzieciństwie, to pewnie teraz byłbym na zupełnie innym etapie swojego życia. Zakompleksieni rodzice przekazują kompleksy dzieciom. Ja, o ile kiedykolwiek będę jakieś miał, na pewno będę je uczył, że poczucie własnej wartości jest najważniejsze.
Bo wielu rodziców nie powinno nimi być. Dziś jest już większa świadomość, ludzie nie decydują się na dzieci bo tak trzeba, bo co powie rodzina, ale patrzą czy mają predyspozycje wychowawcze, zdrowotne i finansowe - może ciągle jest zbyt mało takich par, ale ważne, że są. Na przeciwnym biegunie są tzw dziecioroby, patologia, którzy się rozmnażają - wcześniej bez pojęcia, obecnie dla 500+

(01 Lis 2017, Śro 16:23)consciousness napisał(a):
(01 Lis 2017, Śro 13:05)andello napisał(a):
(01 Lis 2017, Śro 10:47)smutna00 napisał(a): Po kim macie fobię społeczną po mamie czy tacie?
Ja mam po mamie. Z tym że ona nie jest aż tak wycofana, nieśmiała, nietowarzyska natomiast ja jestem bardzo nieśmiała, bojąca itd. Kiedyś tu czytałam wpis dziewczyny która podobnie jak ja ma to po mamie i w nią również uderzyło to z podwójną mocą. Aż strach pomyśleć jak fobiczne byłoby dziecko podobne do mnie... A moja siostra podobnie jak tata to zupełne przeciwieństwo mnie.
Starczy o mnie. Piszcie    :Uśmiecha się:e

Po kim? Sugerujesz, że to jest dziedziczne? Moim zdaniem nie.

"Nieśmiałość jest pochodną pewnych dziedzicznych skłonności, sposobu wychowania w domu i w szkole, urazowego uczenia się, a także cech środowiska społecznego, w którym wyrastamy. Badania pokazują, że w około trzech czwartych przypadków, jeżeli chociaż jedno z rodziców jest nieśmiałe, dziecko również będzie nieśmiałe. Te wyniki można by potraktować jako dowód na genetyczne uwarunkowanie zjawiska, gdyby nie fakt, że transmisja nieśmiałości dotyczy przede wszystkim pierworodnych dzieci, a ich młodsze rodzeństwo dużo lepiej sobie radzi w sytuacjach społecznych(...)Tym niemniej znaczenie podatności genetycznej wydaje się istotne i bezsporne, podobnie jak w wypadku innych zaburzeń lękowych. Dziedziczymy nie tylko pewne cechy morfologiczne, ale również pewną skłonność do określonych zachowań."

Tutaj warto podkreślić słowo "skłonność", która dopiero może uaktywnić się w życiu, ale wcale nie musi.
Ja sobie zakodowałem, czytając post, że autorka ma na myśli wyłącznie dziedziczenie genetyczme w co nie wierzę, choć jestem tym pierworodnym. Zastanawiając się dłużej nad tematem dochodzę do wniosku, że przecież rodzice mogą również udawać, jak i ja udaję w realu. Czy mogą to robić również w domu, tak, żeby najbliżsi tego nie zauważyli? Być może. Z moimi praktycznie nie utrzymuję kontaktu, jestem przez to odrobinę zdrowszy, ale wiem, że żyją sami, nikt ich nie odwiedza, wszystkich do siebie zrazili, nie wiem konkretnie czym; sposobem bycia, jakimś dziwnym zachowaniem, itd. Fakt jest taki, że ja to już dawno zauważyłem, rówież u siebie. Tyle, że ja chcę to naprostować, brak mi jednak żywych, realnych ludzi do jakichkolwiek relacji, nie mówiąc o bliższym związku, przyjaźni. Dawne, szkolne znajomości i te z prac się wykruszyły, wszyscy się rozjechali po świecie. Takie życie.
Są miejsca, które za dnia są oblegane przez masę ludzi, a nocą świecą pustkami. Podobnie jest z ludźmi. Za dnia są duszami towarzystwa, a w nocy ich jedyną towarzyszką jest samotność.

Odpisz
#21
Cytat:Ja sobie zakodowałem, czytając post, że autorka ma na myśli wyłącznie dziedziczenie genetyczme w co nie wierzę



Cytat:Po kim? Sugerujesz, że to jest dziedziczne? Moim zdaniem nie

Kolego, możesz w to 'wierzyć' lub nie ... ale co to ma do rzeczy ?    :WTF?!:


Cytat:Tym niemniej znaczenie podatności genetycznej wydaje się istotne i bezsporne, podobnie jak w wypadku innych zaburzeń lękowych. Dziedziczymy nie tylko pewne cechy morfologiczne, ale również pewną skłonność do określonych zachowań."

Takie są fakty ...sory.    :Uśmiecha się dziwnie:
Odpisz
#22
Dziedziczyć można pewne cechy sprzyjające powstawaniu fobii, które w połączeniu z odpowiednimi warunkami środowiska mogą doprowadzić do powstania fobii. Warto zauważyć, że fobia społeczna jest zaliczana do chorób cywilizacyjnych, więc w dawniejszych czasach występowała ona tylko sporadycznie.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Pietter:
  • andello
Odpisz
#23
Cytat:Warto zauważyć, że fobia społeczna jest zaliczana do chorób cywilizacyjnych, więc w dawniejszych czasach występowała ona tylko sporadycznie.

w dawniejszych powiadasz ...    :Uśmiecha się nerwowo: a po czym to możesz wnioskować ?
Odpisz
#24
Predyspozycje do nieśmiałości można dziedziczyć, ale fobia społeczna to NIE JEST nieśmiałość... O ile pewien stopień nieśmiałości jest nawet uzasadniony ewolucyjnie, o tyle fobia społeczna jest poważną dysfunkcją. Fobia społeczna jest często mylona z nieśmiałością, bo ma część elementów wspólnych, ale dziwi mnie brak rozgraniczenia tych zjawisk nawet na fobikowym forum.
Odpisz
#25
Jest zaznaczone że dotyczy to także innych zaburzeń lękowych, poza tym to tylko szafowanie pojęciami, dla fobii społecznej na przykład używa się także terminu "chorobliwa nieśmiałość"
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis consciousness:
  • andello
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Czy fobia społeczna to choroba brzydkich ludzi? natie 144 9 261 21 Wrz 2016, Śro 19:36
Ostatni post: Wolfy
  czy przyczyna fobii/depresjii moze byc naduzywanie MJ? nedved99 66 27 953 30 Kwi 2016, Sob 16:37
Ostatni post: Vincent
  Zaburzenia afektywne/fobia społeczna - istnieją obiektywnie? Krasnoludek 13 5 036 28 Mar 2014, Pią 10:19
Ostatni post: slon
  Kultura a fobia społeczna nobody 65 21 178 16 Maj 2012, Śro 14:10
Ostatni post: miszulas


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!