- Czy ktoś odstawił SSRI?
#1
Czy komuś się to udało? Mieliście z tym problem, pojawiły się jakieś nieprzyjemne efekty odstawienne?
save your fucks for magical shit
Odpisz
#2
Ja po kilku miesiącach stopniowo odstawiłam sertralinę. Miałam przez jakiś tydzień nieprzyjemne objawy, tzn. zawroty głowy, problemy z utrzymaniem równowagi, momentami robiło mi się słabo. Jeśli chodzi o psychikę to miałam chyba spadek nastroju, ale nie bardzo silny, spokojnie dało się znieść. Obecnie czuję się mniej więcej tak jak przed braniem leku, ani lepiej, ani gorzej.
Odpisz
#3
ja podobnie jak vesanya, ale zazwyczaj nie redukowałem dawek tylko odstawiałem z dnia na dzień - jestem niecierpliwy...
Jeśli tracisz pieniądze, nic nie tracisz. Jeśli tracisz zdrowie, coś tracisz. Jeśli tracisz spokój, tracisz wszystko. –– Bruce Lee.
Odpisz
#4
A długo braliście ten shit? I w jakiej dawce jeśli można wiedzieć?
Dobrze wiedzieć, że w ogóle się da. Miałam podobne objawy jak ty vesanya ale do tego płaczliwość i straszne pogorszenie nastroju, co utrzymywało się u mnie przez wiele tygodni
save your fucks for magical shit
Odpisz
#5
Jakoś od końca marca do początku sierpnia. Zaczęłam od 25 mg, stopniowo zwiększałam do 100 i tak brałam przez jakiś czas, potem jeszcze zwiększyłam do 125 i wreszcie do 150. Krótko brałam 200, po czym powoli zaczęłam zmniejszać dawkę (trwało to miesiąc albo i dłużej).
Odpisz
#6
Cytat:Hello, hello
C-can you hear me?
I can be your china doll, if you wanna see me fall :smt034
save your fucks for magical shit
Odpisz
#7
Brałem escitalopram actavis przez kilka miesięcy. Niestety nie widziałem żadnych rezultatów, więc odstawiłem. Objawy odstawienia miałem identyczne jak u vesanyi. Później brałem paroksetynę, ale tez na mnie nie działała. Teraz biorę lamitrin i również po półtorej miesiąca nie widzę rezultatu. Na mnie chyba farmakologia nie działa.
Na miłość nigdy nie jest za późno, za to na samotność zawsze jest za wcześnie...
Odpisz
#8
Kiedyś to ludzie były twarde, nie to co tera.
Nienawidzę Polaków i komunistów    :Złości się do czerwoności:
Odpisz
#9
Jak brałem dawno temu sertralinę, i odstawiałem po kilku miesiącach, to było ok, nie pamiętam żadnych istotnych objawów (schodziłem ze 100mg).

O ile nie miałaś na wstępie brania silnych objawów, to i przy zejściu powinno być spokojnie, tak mi się wydaje (no ale pewnie zależy tez z jakich dawek).
Na urlopie, jakby co pisać na PW.
Odpisz
#10
Placebo, Ves, Fobiczny, dały te leki jakis pozytywny efekt?

Placebo od dawna bierzesz?
Odpisz
#11
dały, ale kosztem skutków ubocznych takich jak: prawie zerowe libido, spłycenie emocjonalne, trudności w koncentracji i motywacji, problemy z wysypianiem się, nadmierna potliwość, nienaturalny nastrój - uczucie bycia "na czymś". Więcej grzechów nie pamiętam.

Były też dobre strony: mniejszy lęk, lepszy nastrój i humor, uczucie takiego chilloutowego luzu. No ale suma sumarum SSRI nie są raczej dla mnie.
Jeśli tracisz pieniądze, nic nie tracisz. Jeśli tracisz zdrowie, coś tracisz. Jeśli tracisz spokój, tracisz wszystko. –– Bruce Lee.
Odpisz
#12
Ja miałam lepszy nastrój, byłam spokojniejsza, mniej się irytowałam i nie przejmowałam się tak bardzo sytuacjami społecznymi (jedynie przed, ale w trakcie i po już mniej). Możliwe, że miałam jakieś skutki uboczne, ale zupełnie się na tym nie koncentrowałam i trudno by mi było je dokładnie określić. Na pewno nie stałam się wypranym z uczuć robotem - dobrze pamiętam, że miałam w sobie bardzo dużo ciepła i pozytywnych emocji.
Odpisz
#13
Ja brałem 50, a potem 100 asertin przez kilka miesięcy. Efekt: niewielki na poczatku-lekkie podniesienie nastroju, ustapił po jakimś czasie. Efektów ubocznych brak, odstawiennych równmież.
Ale ja jakis dziwny jestem i pewnie za małe dawki brałem.
wytrwałości!  :Uśmiecha się 2:
Odpisz
#14
vesanya napisał(a):Ja miałam lepszy nastrój, byłam spokojniejsza, mniej się irytowałam i nie przejmowałam się tak bardzo sytuacjami społecznymi (jedynie przed, ale w trakcie i po już mniej). Możliwe, że miałam jakieś skutki uboczne, ale zupełnie się na tym nie koncentrowałam i trudno by mi było je dokładnie określić. Na pewno nie stałam się wypranym z uczuć robotem - dobrze pamiętam, że miałam w sobie bardzo dużo ciepła i pozytywnych emocji.
to czemu przerwałaś, skoro było tak dobrze?
Jeśli tracisz pieniądze, nic nie tracisz. Jeśli tracisz zdrowie, coś tracisz. Jeśli tracisz spokój, tracisz wszystko. –– Bruce Lee.
Odpisz
#15
Fajny wątek, jest niby taki sam o każdym leku, ale tam od dawna nikt już nie miał ochoty pisać.
Dziś potrzebny mi ktoś nowy - taki ktoś jak Ty,
Kto w korowodzie czarno-białych dni będzie jak nagły dopływ świeżej krwi - na stałe!
Odpisz
#16
Fobiczny777 napisał(a):
vesanya napisał(a):Ja miałam lepszy nastrój, byłam spokojniejsza, mniej się irytowałam i nie przejmowałam się tak bardzo sytuacjami społecznymi (jedynie przed, ale w trakcie i po już mniej). Możliwe, że miałam jakieś skutki uboczne, ale zupełnie się na tym nie koncentrowałam i trudno by mi było je dokładnie określić. Na pewno nie stałam się wypranym z uczuć robotem - dobrze pamiętam, że miałam w sobie bardzo dużo ciepła i pozytywnych emocji.
to czemu przerwałaś, skoro było tak dobrze?
W sumie od samego początku nie planowałam farmakoterapii, poszłam do psychiatry po skierowanie na psychoterapię. Jednak wypisano mi lek, więc pomyślałam: "no dobra, można spróbować". Traktowałam to zawsze jak tymczasowy sposób na przetrwanie zanim zacznę się ogarniać. Nie chcę tego brać do końca życia, niepotrzebne mi to aż tak bardzo.
Odpisz
#17
chory na nieśmiałość napisał(a):Placebo, Ves, Fobiczny, dały te leki jakis pozytywny efekt?

Placebo od dawna bierzesz?
Były pozytywne efekty ale też i negatywne. Biorę 4 rok ale jakoś po 2 roku miałam przerwę ok. półroczną bo próbowałam odstawić (nie wytrzymałam długo bo rozmiękczyło mnie to totalnie, poprawiało się to trochę z czasem ale nieznacznie i stwierdziłam, że muszę do tego wrócić bo tego nie zniosę. było znacznie gorzej niż przed braniem)
Jak chodzi o pozytywne efekty były i pojawiły się u mnie szybko, zauważyłam je już po kilku dniach. Miałam to poczucie, jakbym była na czymś, czułam się jakoś dziwnie i nie doświadczałam uczuć tak samo. Niektóre sprawy, problemy kompletnie przestały mnie ruszać, stawały mi się obojętne, przez co traciłam też motywację do działanie. Za to byłam bardziej pogoda ale miałam wrażenie, że chociaż sprawiam wrażenie osoby bardziej pozytywnej to nie jest to co na prawdę czuję, że leki wpływają tak na moje zachowanie i maskują to kim jestem... dziwnie się z tym czułam bo czasem gadałam jak nie ja, zachowywałam się jak nie ja, miałam głupkowate nastroje wtedy kiedy akurat nie wypadało, miałam wrażenie, że za dużo mówię a nie powinnam i normalnie bym tego nie zrobiła... miałam wrażenie czasem, że nieświadomie przez to gram kogoś innego niż jestem a jak byłam sama to byłam prawdziwa ja, której nikt nie znał. Po tych paru latach jednak czuję, że już stałam się taka, że te leki mnie zmieniły, czy ja wiem czy na lepsze...? Ciężko mi powiedzieć czy więcej było negatywnych czy pozytywnych skutków ale gdybym wiedziała, że tak ciężko mi z tym skończyć nigdy bym się za nie nie brała.
Pamiętam jednak całkiem dobrze okres, kiedy zwiększyłam dawkę, niby nieznacznie ale czułam się wtedy świetnie. Na tyle dobrze, że myślałam, że to już koniec z fobią, depresją, że już będzie dobrze, dam radę i nie potrzebuję już tych leków.... więc przestałam i wtedy wszystko się yebło
save your fucks for magical shit
Odpisz
#18
Dzięki za odpowiedzi. Utwierdziły mnie tylko w przekonaniu, że leki są warte przetestowania    :Uśmiecha się: Jak tylko wezmę urlop to zaczynam z jakimś SSRI    :Uśmiecha się:

Placebo, a pytałem, bo wydaje mi się, że poprawiło się u Ciebie od tego półtora roku kiedy pisaliśmy trochę. Podejrzewałem, że to zasługa leków
Odpisz
#19
Poprawiło się znacznie bo te półtora roku temu właśnie nie brałam albo dopiero wracałam do leków po tym paskudnym okresie
save your fucks for magical shit
Odpisz
#20
Czyli to jednak zasługa leków w jakiejś znaczącej mierze. A co to dokładnie za lek?

Nie boisz się, że przy próbie odstawienia znowu wróci zły nastrój?    :Smuci się:
Odpisz
#21
Pewnie, że się boję ale nie chcę brać już tego dziadostwa bo im później tym trudniej będzie przestać.
Winter is coming a ja marznę nieraz przez to jak skurvesyn. Lekarze nie zrobią nic
Brałam zamienniki asentry, teraz akurat sertagen
save your fucks for magical shit
Odpisz
#22
ja wiem? z tego wątku to wynika, że na dwoje babka wróżyła, placebo np. nadal nie ma jakiegoś fatyganta na stałe i zamula na forum.
Dziś potrzebny mi ktoś nowy - taki ktoś jak Ty,
Kto w korowodzie czarno-białych dni będzie jak nagły dopływ świeżej krwi - na stałe!
Odpisz
#23
a ja odstawiłam SSRI.

kilka lat temu sama "bo się lepiej czuje to po co mi to" - skończyło się tragicznie.

no i ostatnio odstawiłam pod nadzorem lekarza, ale po to, by przejść na inny lek (już nie ssri). przez tydzień zawroty głowy, uczucie, jakbym non stop była pijana. po tygodniu przeszło
Odpisz
#24
przeszedłem z SSRI na starsze leki. Też mam to poczucie, że nie jestem sobą na SSRI. Na trójcyklicznych (TCA, konkretnie klomipramina) aż tak bardzo mi to nie doskwiera
Odpisz
#25
jak ja bralem przez dluzszy czas i potem nagle odstawilem to mnie doslownie telepalo, zimne poty, natlok mysli, katar, potem znowu zaczalem brac i po paru miesiacach znowu odstawilem i tym razem zadnych skutkow ubocznych, nie wiem od czego to zalezy

Clint Ruin napisał(a):Kiedyś to ludzie były twarde, nie to co tera.
https://www.youtube.com/watch?v=Ekr3wMt8Uhg
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Leki PAROKSETYNA (Arketis, ParoGen, Paroxetine aurobindo, Paroxinor, Paxtin, Rexet, Seroxat, Xetanor) [SSRI] WolfGhost 808 550 499 Wczoraj, Czw 8:57
Ostatni post: dawiq
  Leki SERTRALINA (ApoSerta, Asentra, Asertin, Miravil, Sertagen, Sertraline aurobindo, Sertranorm, Setaloft, Stimuloton, Zoloft, Zotral) [SSRI] SharkyPL 451 367 141 24 Kwi 2018, Wto 12:21
Ostatni post: Maxx
  Leki ESCITALOPRAM (Aciprex ApoEscitaxin Depralin Elicea Escipram Escitalopram Escitasan Escitil Lenuxin Lexapro Mozarin Nexpram Oroes Pralex Pramatis Servenon Symescital) [SSRI] olka 138 191 545 15 Mar 2018, Czw 18:03
Ostatni post: Boomshaka
  Leki FLUOKSETYNA (Andepin, Bioxetin, Deprexetin, Fluoxetin, Fluoxetine, Fluxemed, Prozac, Seronil) [SSRI] WolfGhost 195 390 656 19 Sty 2018, Pią 1:02
Ostatni post: zolza75
  Leki CITALOPRAM (Aurex, Cipramil, Citabax, Cital, Citalopram, Citaxin, Citronil, Oropram, Pram) [SSRI] mops 160 219 813 05 Lis 2017, Nie 11:18
Ostatni post: vesanya
  Czy ziołowe leki typu Nervomix czy Deprim pomagają? submarino 24 31 383 05 Lis 2017, Nie 10:01
Ostatni post: Elyiana
  Neospasmina ktoś brał? EasyPeasy 0 87 28 Paź 2017, Sob 13:43
Ostatni post: EasyPeasy
  Leki FLUWOKSAMINA (Fevarin) [SSRI] samotniczek 11 6 419 11 Lip 2017, Wto 12:25
Ostatni post: Fushia
  ssri plus buspiron plus hydroksyzyna Castle Bravo 1 832 27 Lis 2016, Nie 11:45
Ostatni post: haraczu
  ssri zwiekszenie dawki tobiasz1233 1 1 514 13 Gru 2015, Nie 4:11
Ostatni post: Fobiczny777


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

              Reklama