Ankieta: czy masz myśli samobójcze?
nie i nigdy nie miałem    :Uśmiecha się:
8.05%
24 8.05%
miewałem, w gorszych momentach w życiu
23.49%
70 23.49%
nawiedzają mnie czasami
36.91%
110 36.91%
są częste, nie dają mi spokoju
31.54%
94 31.54%
Razem 298 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

 - Czy macie myśli samobójcze?
Miałem czasami. I się zastanawiałem, czy ja naprawdę chciałem to zrobić, czy podświadomie tylko zwrócić na siebię uwage innych. Uważam, że życie jest spoko, ale nie dla osób, które się go boją. I myślę sobie "Dobra, to coś przeżyję, a w następnym się wyszaleje". Nie chciał bym też ranić rodziny. I boje się też tego, że spotkała by mnię kara za to co zrobiłem, i będe cierpiał bardziej niż za życia. Nie wierzę w to, że po śmierci jest nicość. Ale też trudno mi jest uwierzyć w niebo, bo wydaje się zbyt piękne. Lub będziemy błąkać się po ziemi całą wieczność. Może będziemy mieli wybór gdzie pójdziemy. W takiej sytuacji wybrał bym ponowne życie, ale w końcu jako normalny człowiek.
"Przestaliśmy szukać potworów pod naszymi lóżkami, gdy zrozumieliśmy że one są w nas..."
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Mieczysław:
  • Claudia
Odpisz
Od początku października mam znowu myśli samobójcze. Praktyczne dzień w dzień. Dwa tygodnie temu poszedłem na spacer w miejsce, gdzie jakiś czas temu był wypadek śmiertelny na pasach i zginęły dwie osoby. Patrzyłem z jaką prędkością jeżdżą samochody i ile tirów przejeżdża. Jednak po pewnym czasie ochłonąłem i wróciłem do domu. Od tamtego czasu dalej zmagałem się z odrzuceniem, które mnie bardzo boli. Teraz siedzę w łazience i nie mając siły znów płakać, zastanawiam się, gdzie jest granica...
Kim jestem?
Odpisz
W gorszych momentach życia miewam, że najlepiej by było jakbym nie istniała. Czasem się czuje takim problemem dla innych.
Odpisz
czasem myślę o śmierci, śmierć wydaje się najlepszym sposobem ucieczki od znienawidzonych ludzi
"Żyje­my tak jak śni­my – samotnie."
"Cierpienie daje prędką dojrzałość"
Joseph Conrad
"Czas jest nasz, ale wie­czność na­leży do Boga."
"Bóg może is­tnieć al­bo i nie, ale cier­pienie is­tnieje z całą pew­nością. Jest ab­so­lut­nie rzeczy­wis­te i niezap­rzeczal­ne. I z tej real­ności wy­nika właśnie mo­je zaan­gażowa­nie, jądro mo­jej wiary." Anne Rice
"Ludzie są wie­cznie nieza­dowo­leni. Kiedy mają niewiele, chcą więcej. Jeśli mają dużo, chcą jeszcze więcej. A kiedy to już osiągną, tęsknią za pros­tym, skrom­nym życiem."
"Co jest najśmie­szniej­sze w ludziach? Zaw­sze myślą na od­wrót: spie­szy im się do do­rosłości, a po­tem wzdychają za ut­ra­conym dzieciństwem. Tracą zdro­wie by zdo­być pieniądze, po­tem tracą pieniądze by odzys­kać zdro­wie. [...] Żyją jak­by nig­dy nie mieli um­rzeć, a umierają, jak­by nig­dy nie żyli."
Odpisz
[Obrazek: 27545356_981014362064224_511891462118717...e=5AEF0D88]
Przedziwne czasy, znowu śnił mi się internet chyba
Prostokąt piszcząc o poranku pilnie serce wzywał
Szepce, że cała okolica silnym deszczem spływa

A ja tęsknie za czasem w którym nikt mych myśli nie przerywał
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis consciousness:
  • Szary, miedziana
Odpisz
Moje myśli samobójcze w ostatnim okresie są bardzo nasilone, do tego stopnia, że w niedzielę, siódmego stycznia postanowiłem się zabić. Na moje szczęście, kiedy to wieczorem wędrowałem po lesie poszukując odpowiedniej gałęzi na której mógłbym się powiesić usłyszałem ludzi, robili sobie jakąś tam imprezkę. Wystraszyłem się ich głosów, wystraszyłem się sam siebie i uciekłem z tego lasu. Skończyło się na zapiciu, pocięciu sobie rąk i rozwaleniu budzika.
Odkąd wróciłem ze szpitala staram się pracować nad sobą i myśli zaczęły objawiać się w inny sposób. Nie mam już ochoty zrobić sobie krzywdy, nie chcę umierać, ale myśli pojawiają się dalej. Zaczyna się od wewnętrznego niepokoju, spłyconego oddechu, następnie pojawiają się stany lękowe, później drgawki, na samym końcu wymioty. Po takiej serii nachodzi mnie natarczywa chęć zabicia się i paradoksalnie strach przed śmiercią. Po prostu boje się, że zrobię sobie krzywdę, nieświadomie.
Biorę pewien neuroleptyk, który pomaga przy takich atakach, ale nie wiem jak długo jeszcze to wytrzymam.
Odpisz
Tak. Pojawiły się gdy odeszła (samobójstwo) moja (była) dziewczyna. Przedtem nie miałem.
Odpisz
Zdarzają się. Dość często. To trochę jakby było się momentami obok siebie. Odczuwa się obojętność, co z tym kimś będzie. Gorzej, ze tym kimś jesteśmy my sami. To jak odkrycie swoistego braku celu. Sterownosci. Myśl, ze i tak nic się nie zmieni. I
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Christine:
  • consciousness
Odpisz
Mam i nie mam pojęcia jak sobie z nimi poradzić. Mogę się zgłosić do szpitala, zamkną mnie tam, podadzą leki, po których nie będę nic ogarniać i mi przejdzie?
To jest za silne i sobie nie poradzę, potrzebuję pomocy...
Odpisz
Jeśli pójdziesz do szpitala z silnymi myślami samobójczymi, to potraktują Cie prawdopodobnie jak chorego i przykują do łożka, przygłupią lekami i odetną od życia. Może to jest jakieś wyjście na chwilę ale myślę, że dla kogoś wrażliwego może to być bardzo przykre być w takiej sytuacji.

Najlepiej pójdź na terapię jakąś. Nie zatajaj żadnych swoich odczuć i tam powinni Ci pomóc
2+2=4-1 thats 3 QUICK MATHS
Odpisz
Szpital odradzam. O ile nie masz dużego szczęścia, to potraktują Cię tam jak śmiecia. A już na pewno będziesz musiała czekać wiele godzin, aż ktoś się Tobą zajmie. Polska służba zdrowia służy do czekania.

Najlepiej rozwiązać przyczynę.
I am hopeless
I'm nothing more than just a man
The fire burns within me
The fire makes me who I am

https://www.youtube.com/watch?v=_vpADDFioXs
Odpisz
Codziennie myślę sobie, że fajnie by było nie żyć ale jednak nie jest tak źle żebym musiał się zabic.
Odpisz
Ja się przekonałam, że jest wielka różnica między myślami "fajnie by było nie żyć" a "już nie mam siły, to boli za bardzo, jutro idę do psychiatry po leki i zapiję wódą". Te drugie to u mnie tegoroczna nowość...
Odpisz
Takie ostre myśli samobójcze są niestety codziennością w dzisiejszych czasach. Coraz częcściej młodzi ludzie nie radzą sobie z napięciem i uciekają w narkotyki, alkohol czy okalecznia ciała i duszy.

Ja też przechodziłem taki okres. Pamiętaj, że nawet jeśli robisz sobie krzywdę to musisz zostawić sobie furtkę, że któregoś dnia będzie lepiej. Czaję bardzo dobrze jak to jest, gdy Ci się wali cały świat. Masz mega chęć skrzywdzenia siebie za taki stan rzeczy i nie wymagam od Ciebie, abyś wyszła z domu i była uśmiechnięta ale drastyczne kroki zostaw w spokoju. Wypłacz się, ponarzekaj, pójdź na terapię, porozmawiaj z ludźmi, zwolmij albo przyśpiesz tempo życia, tylko nie rób niczego, czego mogłabyś żałować Ty albo Twoi bliscy    :Uśmiecha się:
2+2=4-1 thats 3 QUICK MATHS
Odpisz
A mi sie wydaje ze na poczatku, warto by bylo ogarnac jakiegos innego druida. Bo z tego co pamietam to ten co masz to byl taki sredni. I z nim porozmawiac. Moze da ci jakies leki, moze jakas inna forma terapii. I nie sluchaj tego pierdolenia, jesli rzeczwiscie czulabys tak silne mysli samobójcze ze boisz sie ze sobie cos zrobisz to dzwon albo na telefon zaufania(poszukaj ktos tu wstawial w ktoryms watku) albo dzwon do szpitala.
Pamietaj ze obiecalas mi taniec, a jeszcze sie boje nawet pomyslec o zapisaniu na kurs wiec troche moze minac nim sie bedziesz mogla wywiazac z obietnicy   :Wystawia język:
Mam niezdiagnozowana Koprolalie i pierdolca z powikłaniami :Yoyo - Zły 3:
Odpisz
Ja Ci taniec musiałam obiecać gdy byłam na fazie, bo nie pamiętam. Inaczej - jak ktoś chce ze mną zatańczyć, niech się śpieszy, póki jestem na wolności w Wawie, o.

Doktorka bym zmieniła, ale terminy... do niego się można dostać szybko. Chyba go będę próbowała przekonać z powrotem na paroksetynę, bo nie wiadomo po co chce wpakować we mnie wszystkie leki z apteki. A paro działała kiedyś dobrze.
Odpisz
Mam myśli samobójcze, a może raczej o znikaniu w sensie fizycznym z tego swiata i może pojawienia się w jakimś zupełnie innym, lepszym. Boję się bólu i braku oddechu. Ileż to razy obmyślałam plan, zabić się ale jak? Rzucić pod samochód? Utopić? Kiedys sie juz topiłam, całkiem niechcący i nie chciałabym powtarzać. Strasznie niemiłe uczucie. Leki? Kiedyś połknęłam jakieś prochy mojej matki, ale przestraszyłam się i poszłam wyrzygać. No może gdybym się postanowiła zapić to byłby skutek właściwy, ale od ponad roku postanowiłam nie pić, bo pomyślałam, że może dzięki temu coś się polepszy. Paradoksalnie gdzieś tam jeszcze musi się tlić nadzieja, że może kiedyś będzie lepiej, bo decyzja byłaby przecież już bez odwrotu.
Ale zamykam się w sobie, w czterech ścianach, albo czasami idę do lasu oddychać. Ludzi unikam i często nie lubię, Męczą mnie kontakty z ludzmi. Dobrze, że muszę pracować i jeszcze potrafię, bo gdyby nie to, to pewnie rozpuściłbym się w tych czterech ścianach.
Odpisz
Juz nie mam. Ot tak.
Odpisz
Rok temu miałem, teraz cisza w temacie    :Uśmiecha się:
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Co powoduje, że macie chęć do życia? jeremiaszek 235 21 946 23 Kwi 2018, Pon 20:41
Ostatni post: halala
  Próba zrozumienia siebie - może też tak macie podróżnik 16 1 284 08 Wrz 2017, Pią 12:49
Ostatni post: damiandamianfb
  Depresja, fobia, mysli ktore wystepuja Amcio 3 645 05 Maj 2017, Pią 10:30
Ostatni post: wax and wire
  Myśli samobójcze a psychiatra Mar 31 5 879 22 Kwi 2016, Pią 16:03
Ostatni post: Materia
  Czy to są myśli samobójcze ? bezsens 1 1 352 04 Paź 2015, Nie 0:24
Ostatni post: iLLusory
  Problem z wyrażaniem myśli a terapia poznawczo-behawioralna vintage 1 1 474 07 Mar 2015, Sob 21:29
Ostatni post: królik
  Dolujace mysli, ktorych jest za wiele FireSoul 2 2 272 09 Wrz 2014, Wto 8:13
Ostatni post: andros
  Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? joker 291 38 776 30 Wrz 2013, Pon 17:45
Ostatni post: Fruttimare


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!