- Czy miłość leczy z fobii i depresji?
#1
Jak myślę o sprawach damsko męskich i ośmielę się wyobrazić sobie zupełnie fantastyczny scenariusz poznania jakiejś dziewczyny to mam wrażenie, że znalezienie miłości naprawiłoby wszystkie moje problemy - miałbym po co egzystować na tym świecie, zawsze miałbym energię do życia, wiedząc, że chociaż jedna osoba mnie lubi a nawet kocha miałbym więcej pewności siebie i stałbym się śmielszy. Rzecz jasna miłość to szczęście więc przestałbym być wiecznie ponury, miałbym w sobie więcej pogody ducha i nadziei. Zaraz potem jednak przychodzi refleksja, że to niemożliwe żeby było tak dobrze i na pewno tak sobie tylko idealizuję a tak naprawdę poznanie kogoś niewiele by zmieniło. Ponadto gardzę sobą, że tak bardzo chciałbym nie być samotny - prawdziwi, silni mężczyźni się tym nie przejmują, robią swoje, rozwijają się zawodowo, podbijają świat a nie szukają wsparcia u słabszej płci, jak im się trafi jakaś dziewczyna to raczej przy okazji a nie jako główny cel życiowy. Zbytnie skupienie swoich pragnień w sferze romantycznej to raczej cecha zniewieściałych przegrywów a nie samców alfa.


Więc pytanie do tutaj obecnych, zapewne nielicznych, będących w związkach fobików płci męskiej - w jakim stopniu znalezienie dziewczyny wpłynęło na wasze życie? Czy pomogło w walce z fobią i/lub depresją? Czy może po początkowym okresie miłosnego entuzjazmu wszystko wróciło do normy?
Odpisz
#2
fobia nie jest skutkiem braku milosci romamantycznej, wiec milosc nie leczy z fs.

ale znalezienie milosci moze byc motywatorem, zeby fs sie pozbyc, a potem zeby sie ogarniac
Zbiór poradników psychologicznych dotyczących m.in. wychodzenia z nieśmiałości, fobii, depresji (i innych problemów), a także redukcji stresu, psychologii emocji i szczęścia...

http://chomikuj.pl/reparare/PSYCHOTERAPI...+poradniki HASŁO: fobia
---------------------------------------------------------------------------------
----> ZBIÓR NAJBARDZIEJ PRZYDATNYCH TEMATÓW
---------------------------------------------------------------------------------
----> Instrukcja obsługi nowego forum
---------------------------------------------------------------------------------
----> Zostań DONATOREM - wesprzyj utrzymanie forum!
---------------------------------------------------------------------------------
----> Pomagaj innym - nowa ranga Pomagacza
---------------------------------------------------------------------------------
----> Testy psychologiczne
Odpisz
#3
Sama w sobie nie leczy, ale gdybyś sobie znalazł jakaś dziewczynę, która by cię doceniła i w ogóle, to od razu podniosłaby ci się samoocena, samopoczucie, i tak dalej, więc to by na pewno pomogło.

Samiec alfa to jakiś niefortunny społeczny konstrukt. Owszem, może i są tacy, ale przecież to tylko mała część populacji. I kto powiedział że najlepsza i że każdy mężczyzna powinien być taki?

Ja tam bez żenady zwykłem mawiać że moim głównym celem życiowym jest znalezienie miłości, i się tego nie wstydzę (co najwyżej tego, że mógłbym to jakoś lepiej ubrać w słowa ale teraz mi się nie chce    :Uśmiecha się szeroko:). Tobie również polecam zaakceptować własne pragnienia, bo walka z nimi do niczego dobrego nie doprowadzi.
Odpisz
#4
Też tak kiedyś myślałem, ale później rzeczywistość obdarła mnie ze złudzeń. Szukanie wsparcia u kobiety jest strzałem w kolano. One nie potrzebują faceta z fobiami i depresjami. Najważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa, którego fobik niestety nie potrafi zapewnić.
Na miłość nigdy nie jest za późno, za to na samotność zawsze jest za wcześnie...
Odpisz
#5
Ja nie mówiłem o szukaniu wsparcia. Możesz sobie znaleźć jaką, którą ty sam będziesz wspierał.
Odpisz
#6
Nie odnosiłem się do twojej wypowiedzi, tylko autora tematu.
Na miłość nigdy nie jest za późno, za to na samotność zawsze jest za wcześnie...
Odpisz
#7
Z fobii nie uleczy Cię na pewno, nie wiem jak jest z depresją. Może zależy to od czynnika, który ją wywołał.
And those who were seen dancing were thought to be insane by those who could not hear the music.
Odpisz
#8
Może nie jestem fobikiem, który jest lub kiedykolwiek był w związku (nawet nie wiem czy jestem fobikiem) natomiast nie uważam, aby miłość mogłaby być lekarstwem na jakiekolwiek dolegliwości. Zresztą warto zadać sobie pytanie czy naprawdę jest sens nic nie zmieniać licząc na to, że jakimś cudem uda Ci się znaleźć dziewczynę, która zaakceptuje twoje ułomności i dla której będziesz chciał się postarać, zamiast po prostu zacząć już teraz i w ten sposób zwiększyć swoje szanse na znalezienie takowej? Poza tym taka postawa jest bardzo nie w porządku wobec potencjalnej drugiej połówki, bo dajesz jej w ten sposób do zrozumienia, że będzie musiała mierzyć się z problemami, za które ty wcześniej nie raczyłeś się zabrać, a które bez wątpienia wpłyną na jakość waszych relacji. Dlatego najlepiej najpierw zawalcz o siebie, tak abyś czuł się dobrze sam ze sobą. Wtedy łatwiej Ci będzie o lepsze samopoczucie wśród ludzi, a Ci z kolei będą się lepiej czuć przy Tobie.
Odpisz
#9
No proszę Cię, za kogo Ty mnie masz, oczywiście walczę cały czas. Ale FS nie jest czymś z czego da się kompletnie wyjść. Gdyby fobicy czekali z miłością do pełnego "wyleczenia" to by wszyscy byli samotni a ponoć jest na forum mniejszość będąca w związkach. Ciekaw tylko byłem w jakim stopniu znalezienie drugiej połówki potrafi dodać odwagi i chęci do działania a tym samym pomóc też w stawaniu się lepszym. Jako romantyk lubię opowieści o potędze miłości np. jak to człowiek poznawszy kogoś potrafi się zmienić o 180 stopni a przynajmniej sięgnąć do najgłębiej skrywanych pokładów energii życiowej o których posiadanie nigdy by siebie nie podejrzewał.
Całe zagadnienie rozważam tylko teoretycznie - nie mam złudzeń - obecnie jestem zupełnie nieatrakcyjny w każdym aspekcie i raczej tak zostanie już do końca. Pytanie zadałem ot tak, nudząc się na forum a nie żeby miało się mi to do czegoś przydać kiedykolwiek.

PS. Mem dla wtajemniczonych.

[Obrazek: id0dGf1.png]
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Melancholik:
  • takatam
Odpisz
#10
Wybacz, nie wiedziałem że walczysz. Wiesz, na tym forum siedzą różne osoby, zarówno takie które leczą się się od wielu lat jak i takie, które nigdy u żadnego specjalisty nie były. Na podstawie pierwszego posta wywnioskowałem, że należysz do tych drugich, którzy nie podejmują żadnych kroków naprzód i czekają na cud. Myślę że to wiele zmienia i najważniejsza jest ta chęć do działania w pozytywnym kierunku. Nie musisz być całkowicie wyleczony. Ważne że próbujesz i bierzesz sprawy w swoje ręce.

Jeżeli chodzi o tę mniejszość będącą w związkach to zdecydowaną większość z tej mniejszości stanowią kobiety, które są w związku tylko dzięki temu, że faceci na ogół wykazują znacznie więcej inicjatywy w nawiązywaniu kontaktu więc mogły czekać, bo gdyby to miało zależeć od nich, pewnie do dziś byłyby same. Zresztą fakt, że będąc w związku rejestrują się na forum i piszą o swoich problemach dowodzi, że związek wcale nie musi dawać wielkiej motywacji do zmian, a wręcz uwypukla pewne problemy, których ci ludzie wcześniej nie byli świadomi. Inna sprawa, że nierzadko są to osoby, które nie spotykają się ze zrozumieniem ze strony drugiej połówki, przez co szukają wsparcia na zewnątrz. Choć mimo wszystko myślę, że te "pokłady energii życiowej" o których piszesz mogą się faktycznie obudzić w człowieku, jeżeli tylko trafi na wyrozumiałego i cierpliwego partnera, ale trzeba przy tym wszystkim pamiętać, że od drugiej połówki owszem, możemy oczekiwać wsparcia, lecz nie zastąpi nam ona profesjonalnej pomocy terapeutycznej.
Odpisz
#11
KWETIAPINA LECZY Z FOBII I DEPRESJI, POZDRO 600

DULOKSETYNA SŁABO, ALE ZWIĘKSZAM DAWKĘ I ZOBACZĘ, STAY TUNED

(niecaps)
[Obrazek: 2MPbv.jpg]
Kocham Polaków i komunistów    :Uśmiecha się:
Odpisz
#12
Wiem, że pytanie do facetów, ale myślę, że nikt się nie obrazi, jeśli się wypowiem.

Myślę, że miłość istotnie może dość znacząco wpłynąć na wiele rzeczy. Nie sądzę, żeby stanowiła jakieś swoiste panaceum na pozbycie się fobii, ale daje bardzo dużo pozytywnych emocji, czegoś niesamowitego, czegoś, czego nie można oddać słowami. Miłość daje możliwość czerpania szczęścia z cudowności drugiej osoby, cieszenia się z jej szczęścia. Na pewno buduje też pewność siebie, wiarę we własne możliwości. Być może z czasem pomaga całkowicie pozbyć się fobii, jednak jest to z pewnością proces dość długotrwały. Miłość dojrzewa wraz z upływem czasu, więc i następstwa, które za sobą przynosi nie dzieją się nagle. Ale miłość daje też mnóstwo siły, więc myślę, że pozbycie się fobii lub przynajmniej jej osłabienie jest bardzo prawdopodobne  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko: Nie przejmuj się, w końcu znajdziesz dziewczynę, którą pokochasz i która pokocha Ciebie  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Empiria:
  • elrond
Odpisz
#13
Na pewno nie wyleczy. Zresztą fobicy to wielbiciele swoich stref komfortu, a tam żadne panny nie zaglądają. A jak już jakaś jakimś cudem zajrzy i nie ucieknie, to potem zakłada tu temat jak to z takim sobie radzić. Raczej trzeba ogarnąć fobię, a potem zabierać się za relacje, tak mi się wydaje.

Aczkolwiek fajnie byłoby mieć jakieś wsparcie, bliską osobę, na pewno działałoby to motywująco. "Miłość" ponoć "uskrzydla" więc pewnie taki fobik to wykrzesałby z siebie znacznie więcej grając drużynowo, niż samotnie.
Odpisz
#14
Odniesienie do mema :
O Misaki z mojego ulubionego i idealnego dla fobików anime ''welcome to the n.h.k""    :Uśmiecha się szeroko: 8-)
Meow =^.^= !

Odpisz
#15
Prawdziwy fobik jest zawsze sam. Jak ktoś ma dziewczynę to znaczy, że jego fobia jest minimalna albo kobieta głupia. Żadna normalna nie zechce kaleki społecznego. Chyba, że masz kupe kasy i jesteś ustawiony na całe życie wtedy twoje szanse zdecydowanie rosną. Niestety taka mało romantyczna rzeczywistość :?
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis marcinnn:
  • Divine, Melancholik
Odpisz
#16
No niestety, prawdziwemu niedojebkowi to nawet na głupich portalach żadna nie odpisze...    :Smuci się:
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#17
Ja boję się miłości, ja nawet nie wiem co to jest ta miłość, jestem introwertykiem i jestem skupiona na sobie (tak jak większość ludzi z fobią) więc nie wiem co się dzieje wokół mnie, skoro jestem zamknięta w sobie mogę przegapić i nie zauważyć miłości.
http://travel0.simplesite.com/
"Żyje­my tak jak śni­my – samotnie."
Joseph Conrad
"Czas jest nasz, ale wie­czność na­leży do Boga."
"Bóg może is­tnieć al­bo i nie, ale cier­pienie is­tnieje z całą pew­nością. Jest ab­so­lut­nie rzeczy­wis­te i niezap­rzeczal­ne. I z tej real­ności wy­nika właśnie mo­je zaan­gażowa­nie, jądro mo­jej wiary." Anne Rice
Odpisz
#18
Moim zdaniem posiadanie partnera wcale nie leczy z fobii.Być może też dlatego,że nie mam na tyle zaufania do mojego chłopaka by powiedzieć mu o tym,że mam fobię społeczną.Wydaje mi się,że kiedy mu o tym powiem to może mieć dość dziwną reakcję na to i boje się też tego,że moze to powiedzieć naszej wspólnej koleżance,która nieraz robiła wszystko by mnie umniejszyć (poniżanie,wyśmiewanie,wywyższała sie nade mną).Co prawda mój chłopak troszczy się o mnie i wspiera mnie,ale nie czuję by było to na tyle silne by pomogło mi wyjść z fobii społecznej...
Dla mnie problemem jest np rozmowa z rodzicami mojego partnera.Uważają,ze jestem tak cicha,ze czasem nie wiedzą,ze wgl. u niego jestem w pokoju i że powinnam zejść w końcu na dół i zjeść z nimi kolację,ale dla mnie to jest zbyt trudne.Boję się,że zacznę sie czerwienić,jąkać,będą miała totalną pustkę w głowie i nie będę wiedziała co powiedzieć...W sobotę idę na wesele do rodziny chłopaka.Będę jechała z jego rodzicami i siostrą samochodem przez 2 h, a poźniej życzenia składane pannie młodej i panu młodemu,ciężko to widzę : c
Odpisz
#19
Nie spotkałem jeszcze dziwki z tytułem doktora... a nie, żadnej nie spotkałem, przecież nie wychodzę z domu. Z fobii nie wyleczy, ale na pewno pomoże, da siłę, zmieni nastawienie na bardziej pozytywne, a przynajmniej tak mi się wydaję. No i sam fakt, że zdołało się zdobyć partnera/partnerkę to wystarczający dowód na to, że nie jest aż tak źle.
śmieję się sam z siebie patrząc w kose jak w lustro
Odpisz
#20
Proxi napisał(a):sam fakt, że zdołało się zdobyć partnera/partnerkę to wystarczający dowód na to, że nie jest aż tak źle

U kobiet może to trochę inaczej działać, po pierwsze to nie one zdobywają, po drugie facetowi często wystarczy, że laska ma ładną buźkę, wiec w sumie z czego tu się cieszyć. : P

Facetom chyba bardziej to pomaga, choćby ze względu na seks, którego brak według seksuologów prowadzi do większej liczby negatywnych skutków właśnie u mężczyzn, aniżeli u kobiet.
Odpisz
#21
Niestety wydaje mi się, że nie, co jest w sumie smutne, chociaż może powiedzmy być motywacją do zmiany siebie, to tak sama chyba nie zamieni nas w kogoś innego, może sprawić, że będziemy bardziej szczęśliwi, wyleczy nas z samotności, ale nie z fobii, z resztą widać to też po forum, część osób jest w związkach ale wciąż tutaj pisze i ma problemy, nie wiem też na ile można zakochać się w prawdziwym człowieku, a nie w wyobrażeniu o kimś, jeśli się nie jest w stanie stworzyć żadnej relacji.    :Smuci się:
Deszcz jest piękny na swój sposób, nie możesz go znaleźć?
Odpisz
#22
gdzie tam.. miłość nie leczy ani z fobi ani z depresji, sama mam chłopaka, który wie o moim problemie ale niestety nie potrafi tego zrozumieć czasem czuję się z nim jeszcze bardziej samotnie a on potrafi mnie jeszcze bardziej dobić zamiast dać siłę
"Życie to niepewna sprawa, dlatego chce się zapamiętać z niego pewne chwile, wyryć je w umyśle, żeby później wyjąć wspomnienie jak zasuszony kwiat włożony między kartki książki i ponownie się nim rozkoszować " Cassandra Clare
Odpisz
#23
smuteczek napisał(a):gdzie tam.. miłość nie leczy ani z fobi ani z depresji, sama mam chłopaka, który wie o moim problemie ale niestety nie potrafi tego zrozumieć czasem czuję się z nim jeszcze bardziej samotnie a on potrafi mnie jeszcze bardziej dobić zamiast dać siłę
Nie wiem czy to w takim razie prawdziwa miłość. Próbowałaś mu wytłumaczyć swoje problemy?
Miłość pewnie nie leczy, ale pomaga
wytrwałości!  :Uśmiecha się 2:
Odpisz
#24
ananas filozoficzny napisał(a):
smuteczek napisał(a):gdzie tam.. miłość nie leczy ani z fobi ani z depresji, sama mam chłopaka, który wie o moim problemie ale niestety nie potrafi tego zrozumieć czasem czuję się z nim jeszcze bardziej samotnie a on potrafi mnie jeszcze bardziej dobić zamiast dać siłę
Nie wiem czy to w takim razie prawdziwa miłość. Próbowałaś mu wytłumaczyć swoje problemy?
Miłość pewnie nie leczy, ale pomaga

On już zna moje problemy na pamięć    :Wystawia język: i uważa, że potrzebuję kopa w dupę żebym się ich pozbyła, a kiedy mam doła potrafi mieć do mnie o to pretensje albo samemu wtedy traci humor zamiast próbować mnie wesprzeć. Mimo wszystko wiem,że mnie kocha bo już nie raz to udowodnił.. Miłość może i trochę pomaga ale nie należy oczekiwać, że nas wyzwoli z całego zła świata, trzeba liczyć raczej na siebie
"Życie to niepewna sprawa, dlatego chce się zapamiętać z niego pewne chwile, wyryć je w umyśle, żeby później wyjąć wspomnienie jak zasuszony kwiat włożony między kartki książki i ponownie się nim rozkoszować " Cassandra Clare
Odpisz
#25
smuteczek napisał(a):Miłość może i trochę pomaga ale nie należy oczekiwać, że nas wyzwoli z całego zła świata, trzeba liczyć raczej na siebie
Jeżeli pijesz, to bym Ci polał.
Mądrze piszesz.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Skala depresji wg Aarona Becka zxc 206 34 756 12 Wrz 2018, Śro 23:33
Ostatni post: piotrer09
  Depresja przez leczenie fobii arahja7 5 522 08 Lis 2017, Śro 23:17
Ostatni post: dziewczyna z naprzeciwka
  Jak wyglądają wizyty u psychiatry w leczeniu depresji? tipo 1 1 903 25 Lis 2015, Śro 12:21
Ostatni post: Sini
  Dobry psychiatra w Warszawie od fobii społecznej -polećcie erka2 10 9 412 13 Paź 2015, Wto 16:17
Ostatni post: stokrotka.na.drodze
  Jak pozbyć się fobii społecznej i depresji Aiophe 28 4 069 15 Mar 2015, Nie 6:54
Ostatni post: mrahp
  Czy to objawy depresji? arekgulbicki 74 10 043 12 Sty 2015, Pon 20:08
Ostatni post: inferno
  Zwiastun depresji inferno 14 2 154 11 Gru 2014, Czw 16:24
Ostatni post: Martyna81
  Skala Samooceny Depresji Zunga - test na depresję Firia 0 2 428 29 Sie 2014, Pią 11:01
Ostatni post: Firia
  Depresja - czy uzależniona od fobii? Gość_forum 41 11 696 04 Cze 2012, Pon 17:36
Ostatni post: birdboy
  Czy to objaw depresji? insomnia 5 4 317 27 Maj 2011, Pią 8:58
Ostatni post: insomnia


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.