- czy można wyjść z FS bez leczenia?
#1
Na tyle co przeglądałem forum to wydaje mi się, że nikt nie poruszył tego wątku. Raczej sam w to nie wierzę, ale zastanawiam się, czy można wyjść z FS bez farmakologii czy psychoterapii na zasadzie samozaparcia, tzn. czy wiedząc, że nasze lęki są wyimaginowane można je "olać" i żyć normalnie?
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"
Odpisz
#2
MK napisał(a):Na tyle co przeglądałem forum to wydaje mi się, że nikt nie poruszył tego wątku. Raczej sam w to nie wierzę, ale zastanawiam się, czy można wyjść z FS bez farmakologii czy psychoterapii na zasadzie samozaparcia, tzn. czy wiedząc, że nasze lęki są wyimaginowane można je "olać" i żyć normalnie?
A czy możliwe jest żeby ktoś taki w ogóle czytał forum dla fobików? :?
Odpisz
#3
Myślę, że sama świadomość, że nasze lęki są wyimaginowane nie wystarczy.
Trzeba jeszcze umieć nad nimi panować. Mam nadzieję, że można osągnąć tą kontrolę bez leków... Nie mam w tym doświadczenia, ale wydaje mi się, że trwalsze efakty niż przez leczenie farmakologiczne można osiągnąć przez terapie (ale to w sumie też leczenie, nie wiem czy pisząc o braku leczenia masz też na myśli niestosowanie terapii?)...
Ja nie podchodzę do fobi jako do czegoś co trzeba w 100% wyeliminować... (ale to już osobny temat... )
Odpisz
#4
Moja matka twierdzi, że kiedy była w moim wieku, miała fobię, ale w liceum sama się wyleczyła. Podobno zdarzają się i takie przypadki, ale chyba raczej przy umiarkowanej fobii. W silniejszych przypadkach leczenie u specjalisty wydaje mi się konieczne. To naprawdę nie boli!
Pokonałam fobię. Żyję bez leków i lęków. To da się zrobić.
Odpisz
#5
post usunięty przez autora
Don't worry, be happy
In every life we have some trouble
When you worry you make it double
Don't worry, be happy
Odpisz
#6
soulja napisał(a):Mówię to z mojej perspektywy.

A co fobia u Ciebie to już przeszłość ?
Odpisz
#7
post usunięty przez autora
Don't worry, be happy
In every life we have some trouble
When you worry you make it double
Don't worry, be happy
Odpisz
#8
Wychodzenie z fobii to długotrwały proces, a nie jednorazowy akt. Potrzeba jakiegoś drogowskazu, bo samemu czasem trudno znaleźć tyle siły. Tak jak kontakty społeczne są wielowymiarowe, dotyczą relacji z ludźmi bliskimi jak i np. urzędnikami, tak też fobia dotyka różnych aspektów naszego życia. Z doświadczenia powiem, że wyzbyłem się strachu przed kontaktami oficjalnymi z tzw światem instytucjonalnym, załatwianie spraw w urzędach czy kontakty z klientami w pracy nie stanowią już dla mnie problemu - po prostu im częściej masz do tego okazje, tym większej nabierasz w tym wprawy. Teraz wyzwaniem jest pozbycie sie paniki w sytuacjach towarzyskich, tutaj nie wiem czy konieczna nie będzie jakaś terapia czy piguły.
Odpisz
#9
Ale czasem jest tak, że sobie idę z kimś w biały dzień przez miasto, na trzeźwo i sobie rozmawiamy, ta rozmowa jakoś się kleji i wtedy fobia ma wagary   :Uśmiecha się 2: w takiej sytuacji jestem skłonny normalnie się zachowywać, nawet wyrwać jakąś fokę   :Uśmiecha się 2: Wychodzi na to, że jakbym miał taki dobry nastrój to bym nie miał FS. Macie też tak?
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"
Odpisz
#10
MK, dobry nastrój masz, bo akurat nie czujesz lęku. Jednak napewno długo to nie trwało. Nie leczona fobia, przy nawet neutralnych warunkach może się pogłębiać.
Odpisz
#11
Ja na razie nic nie robie z fobią i do tej pory jest w porządku. Fobii nabawiłem się w gimnazjum, wcześniej niczego takiego nie było, teraz jestem w 2 liceum, na początku było fatalnie, teraz jest już całkiem znośnie, ostatnio wydawało mi się że proces zaczyna się odwracać, ale ostatnio nastąpił lekki przełom - objawy znacznie spadły i taki stan utrzymuje się już z 2 tygodnie. Przez ten czas dokonałem kilku "cosas imposibles", chociażby udało mi się zagadać do dziewczyny z klasy która mi się podoba i "zaprzyjaźnić" się z nią    :Uśmiecha się: Na początku myślałem, że to chwilowe i na następny dzień znów stracę grunt pod nogami, a tutaj niespodzianka - do dzisiaj stąpam po pewnym gruncie.
Odpisz
#12
Sosen napisał(a):MK, dobry nastrój masz, bo akurat nie czujesz lęku. Jednak napewno długo to nie trwało. Nie leczona fobia, przy nawet neutralnych warunkach może się pogłębiać.

hehe, pocieszające   :Uśmiecha się 2: Powiem Ci, że zacząłem coś cudować z tą Twoją Terapią Richardsa (drugi tydzień) i jakaś minimalna poprawa jest chyba ... Hehe jadę w autobusie i mówię do siebie: "te myśli są złe" albo nucę piosenkę    :Uśmiecha się: czuję się jak w filmie

A Ty Eric może stosujesz leki jakieś?
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"
Odpisz
#13
Wow, to widzę mam już swoją terapię. Fajno xD

Nie no ja tylko polecam, żeby nie było.
Odpisz
#14
Trzeba zmienić nazwę na TERAPIĘ SOSENA
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"
Odpisz
#15
MK napisał(a):A Ty Eric może stosujesz leki jakieś?
Nie właśnie nic nie biore    :Uśmiecha się:
Odpisz
#16
To może Ty jesteś zdrowy. Ja odkryłem że ciężki wysiłek fizyczny dobrze działa na szajbę
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"
Odpisz
#17
chvja, nie chce mi się bawić w jakieś terapie ryczardsa, albo coś. chodzę do psychologa czasami - głównie konfrontuję się z nią i trenuję tym sposobem swe umiejętności dyskusji, biorę prozak, bo lubię no i tyle
Odpisz
#18
Zwjeszak, twoje życie - twoje klocki. To jest łatwiejsze podejście. Bo prozac nie wymaga dużo pracy. Mi nie odpowiada to, że jestem od czegoś zależny, od jakiejś tabletki. Że nie panuje sam nad swoimi emocjami, tylko coś to robi za mnie. Tablety w terapii krótkotrwałej ok, na dłuższą metę - nie dla mnie.
Odpisz
#19
no więc po cso mnie komentujesz.
żyję wygodniej niż Ty, i tyle. pewnie nawet wcale phobii nie mam
Odpisz
#20
Ja myślę, że to zależy od stopnia natężenia tej fobii. Z silniejszej ciężko wyjść samemu, z lżejszej - przy odpowiednim samozaparciu da się, jak sądzę. I ważne jest też wsparcie, czy to rodziny, czy znajomych, żeby mieć z kimś wyjść, pogadać, wprawić się w dobry nastrój    :Uśmiecha się:

Cytat:Jeżeli fobia niszczyła mocno twoją osobę przez ładnych kilka lat ,nie dając ci szans na rozwój to nawet kiedy nie masz już jej na głowie , pozostają inne bariery (wcale nie łatwiejsze) do pokonania.
Prawda. W takiej sytuacji nawet jeśli nie ma się już lęku przed kontaktami towarzyskimi, to okazuje się, że nie ma z kim tych kontaktów utrzymywać...
Admin na urlopie
Odpisz
#21
Jeśli jesteś w odpowiednich rękach, albo używasz odpowiedniej terapii (    :Wystawia język: ), to "te" inne problemy, o których piszecie tez powinny zostać rozwiązane. Wyjście z fobii nie oznacza tylko obniżenia lęku społecznego, jak już gdzieś pisałem. Może być też potrzebny trening umiejętności społecznych, który jest składnikiem wielu terapii itp.
Odpisz
#22
MK napisał(a):To może Ty jesteś zdrowy. Ja odkryłem że ciężki wysiłek fizyczny dobrze działa na szajbę
"Zdrowy" może i jestem, ale w sensie braku podstaw genetycznych do fobii (moi rodzice nie mieli fobii, chociaż moja mama opisuje coś podobnego co przechodziła w liceum ale przeszło jej, nie jestem jednak pewien czy to była fobia).
Nigdy przed gimnazjum nie miałem większych problemów w kontaktach z ludźmi, zaczęło się po tych 3 latach "terroru".
Mija prawie półtora roku i czuje, że wychodzę na prostą, być może właśnie brak podstaw genetycznych powoduje, że kiedy zapomnę o przeszłości to zapomnę też o fobii.

Co do wysiłku fizycznego to mi też bardzo pomaga, jak jest ciepło to biorę rower i jadę z 10km po mieście, jak wrócę do domu, odpocznę, siądę do kompa i zacznę robić coś ciekawego to normalnie czuje jak rosnę w siłę.
Do tego następnego dnia zwykle czuje się dużo lepiej niż poprzednio.
Odpisz
#23
Bez depresji i w sprzyjających warunkach zewnętrzych, sądzę, że to jest do zwalczenia samodzielnie. Zwłaszcza jeśli się wie z czym i jak walczyć.
Some things in life are bad
They can really make you mad
Other things just make you swear and curse.
When you're chewing on life's gristle
Don't grumble, give a whistle
And this'll help things turn out for the best...

And...always look on the bright side of life...
Always look on the light side of life...
Odpisz
#24
Tak sie też zastanawiałam, czy to można samemu zwalczyć. Jednak sama myśl by podejść do kogoś z roku i o czymś zagadać czasem jest dla mnie za bardzo stresująca. Choć widze pozytywne efekty samozaparcia    :Uśmiecha się: Jak sie tak wezmę w garść to i potrafię sensownie mówić i dość głośno. Dystymia mi przeszła- hurra! Bo naprawdę sie już męczyłam, a trwało to z parę lat    :Smuci się: Może pomogło mi gdy poznałam kogoś przez gg i obecnie mam chłopaka    :Uśmiecha się puszczając oko: Jednak zbyt często ograniczam kontakty tylko do gg, choć wiem, że na dłuższą metę tak się nie da. Chciałabym czasem wyjść z jakąś małą paczką znajomych z roku np. do kawiarni, na spacer. Ale Wiecie sami    :Uśmiecha się puszczając oko: Pozdrawiam serdecznie.
Odpisz
#25
ja ostatnio doszłam do wniosku, że nie będę się bawić w żadne psychoterapie, psychotropy itd. nie jestem nawet na sto procent pewna czy mam fobię.. najlepsze lekarstwo-mieć kogoś bliskiego, więcej mi nie potrzeba do szczęścia
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Programu kuracji chorych na depresję bez stosowania środków farmakologicznych alette 2 251 21 Sie 2018, Wto 1:21
Ostatni post: alette
  Czy da sie wyjsc z fobii spolecznej calkowicie? Lukaszes 12 1 608 14 Kwi 2018, Sob 17:38
Ostatni post: Kris 66
  Czy charakter można dowolnie zmieniać/kształtować? EasyPeasy 13 1 312 29 Maj 2017, Pon 19:47
Ostatni post: FireSoul
  Brak leczenia butterfly92 11 1 717 16 Paź 2016, Nie 22:59
Ostatni post: Zasió
  Życie bez zachowań zabezpieczających The_Visitor 11 1 830 21 Sty 2015, Śro 19:31
Ostatni post: Kris 66
  Nieobiecująca perspektywa leczenia Oborozuki 0 1 418 16 Mar 2014, Nie 2:59
Ostatni post: Oborozuki
  Jak z tego wyjść xxMariusz 7 1 798 02 Wrz 2013, Pon 8:34
Ostatni post: Oh Crap
  Alternatywne do lekow na recepte sposoby leczenia fobber 23 6 799 08 Lip 2012, Nie 1:57
Ostatni post: KASIA8844
  efektywność a popularność metody leczenia depresji mehow 1 2 921 11 Sie 2011, Czw 16:33
Ostatni post: haraczu
  Czy można z tego wyjść? cosiedzieje 7 3 288 10 Kwi 2011, Nie 12:58
Ostatni post: szafirek12


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.