- Czy nauczanie indywidualne to dobry pomysł?
#1
Cześć, z tej strony 17-letni fobik (niezdiagnozowany jeszcze, ale objawy sa wg. mnie dosc jednoznaczne).   :Uśmiecha się 2:
Moim problemem, jak dużej liczby z Was, jest szkoła. Chodze do 2 klasy liceum. Z wystapieniami publicznymi przed klasą nie mam większych problemów tzn. gdy mam określoną rolę i wiem, co mam mówić. Koszmar zaczyna się, gdy musze z kimś (lub, o zgrozo) z kilkoma ktosiami od tak porozmawiać. Każdego dnia bardzo przeżywam lójście do szkoły, cały czas jestem apatyczna, myślę tylko o niej. W nocy nie mogę spać, z nerwów boli mnie głowa, chce mi się wymiotować, płaczę, nie skupiam się na nauce.
I teraz pytanie - czy wg. Was indywidualne to dobry pomysł? Z jednej strony bardzo bym je chciała, czuję, że już nie daję rady, ale z drugiej myślę, że wtedy jeszcze trudniej byłoby mi potem wrôcić do świata. Co Wy zrobilibyście lub robiliście na moim miejscu?
(Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze powazna nieoperacyjna wada wzroku, ktôra jeszcze bardziej utrudnia mi funkcjonowanie i zwiększa lęk).
Weiter, weiter ins Verderben
Wir müssen leben bis wir sterben
Odpisz
#2
Nie jest dobry. Wiem, że łatwo tak sobie pisać, ale jak sama zauważyłaś, wycofasz się i potem będzie Ci trudno wrócić. Przyzwyczaisz się do tego, że nauczyciel sam z Tobą siedzi i nie musisz się stresować, ale co później? Uważam, że do niektórych rzeczy trzeba się zmuszać. Ja na Twoim miejscu zapisałabym się na wizytę, żeby ktoś mnie zdiagnozował i coś doradził. Następnie porozmawiałabym z nauczycielami z obecnej szkoły, że jest taki problem i trzeba Ci stworzyć warunki jak najbardziej komfortowe czyli np. angażować Cię tylko wtedy kiedy nie trzeba improwizować a tylko wtedy kiedy masz określoną rolę. To nie będzie Cię izolowało od grupy i nie zrobisz kroku wstecz.
Odpisz
#3
Sam kiedyś myślałem o tym czy by nie iść na indywidualne, i pomimo tego, że skończyłem już liceum to do tej pory mam wątpliwości czy nie zrobiłem źle nie uczęszczając na nie (mam takie przeczucie, że byłoby mi ono potrzebne, ale rodzice nie chcieli nawet o tym słyszeć). Z jednej strony jest to na plus bo sama musisz ogarniać materiał, klasa za Ciebie nic nie robi, więc zawsze jest większa szansa, że jednak coś tam więcej się nauczysz niż gdybyś miała przebywać w towarzystwie rówieśników.

Z drugiej strony jednak jest to o czym wspomniała poprzedniczka, czyli izolowanie się. Jest też i trzecia opcja czyli klasy integracyjne które mają dwóch opiekunów, ale musisz się liczyć z tym, że pomimo ograniczonej liczebności osób w takich klasach nauczyciele nie zawsze są w stanie poświęcić Tobie wystarczającą ilość czasu. Wiem o tym bo sam chodziłem do takiej klasy w gimnazjum, a później uczęszczałem do liceum terapeutycznego w którym pomoc wyglądała tak, że była bezstresowa forma nauki, mniej materiału niż w normalnym liceum, a nauczyciele traktują Cię tam jak człowieka, a nie popychadło. Wszystko pięknie i fajnie, tyle, że kiepsko do matury przygotowują uczniów także korepetycje pod tym względem to wręcz konieczność (a, że nas na nie nie stać, a i sam w siebie nie wierzę to.. cóż...).

Tak to nikt mi nie poświęcał czasu na naukę (pomimo opinii z poprzednich szkół), i właśnie przez to nie wiem co powinienem teraz zrobić bo czuję braki w wykształceniu (z matematyki to szkoda gadać, z polskiego też słabo, a angielski średnio), i demotywację/obniżenie ambicji. Kochana to nasza Polska rzeczywistość w szkołach która potrafi zniechęcić każdego. KAŻDEGO!
Typ osobowości wg. MBTI: INFP/ISFP.
Fobik od: 2000 i/lub 2002, i/lub 2007.
Odpisz
#4
Ertix - w podstawówce chodziłam do szkoły integracyjnej ze względu na wadę wzroku, ale nie było to miłe doświadczenie, pełnosprawni gnębili słabszych od siebie. Przed rozpoczęciem liceum zastanawiałam się nad pójściem do szkoły dla niewidomych i niedowidzących, ale internat skutecznie mnie odstraszył. No i ludzie, niestety, są wszędzie    :Smuci się:. Tak więc teraz zastanawiam się tylko nad indywidualnym.
Weiter, weiter ins Verderben
Wir müssen leben bis wir sterben
Odpisz
#5
Ja uważam, że to nie musi być głupi pomysł. W nauce indywidualnej bardziej się skupisz na nauce i nauczyciel na Tobie, bardziej konkretny przekaz informacji.
Obawa, że przez to fobia może się pogłębić, bo nie ma się kontaktu z ludźmi jest usprawiedliwiona, jednak szkoła to nie jedyne miejsce, gdzie są ludzie i ucząc się indywidualnie można przecież takich miejsc odszukać tysiące, nie ma zależności.
Odpisz
#6
"Koszmar zaczyna się, gdy musze z kimś (lub, o zgrozo) z kilkoma ktosiami od tak porozmawiać." Kto Ci powiedział że musisz? Nie musisz rozmawiać jeśli nie masz na to ochoty z jednym, dwoma, czy kilkoma ktosiami.
Gratuluje wystąpień publicznych    :Uśmiecha się: ja do dzisiaj mam z tym problem, a jestem nie wiele starsza od Cb, ale jakoś nie robie z tego większego halo. Nauczanie indywidualne to fajna sprawa, ale tylko wtedy kiedy jesteś świadoma dlaczego chcesz indywidualnie a nie w grupie. W Twoim wypadku to ucieczka właśnie od ludzi.

To niczego nie zmieni.

Masz 17 lat, szkoła to normalny problem w Twoim wieku. Masz w klasie jakiś normalnych ludzi? Normalne dziewczyny które by zrozmiały Twój lęk?
" Bez twojego pozwolenia nikt nie może sprawić,ze poczujesz się gorszy."

Eleonor Roosvelt
Odpisz
#7
Miałam nauczanie indywidualne pod koniec gimnazjum i przez szkołę srednią. Nie miałam styczności z rówieśnikami,nawet tego nie chciałam.W moim przypadku indywidualne było idealnym wyjsciem,choc szkołe srednią i tak konczyłam zaocznie. Akurat w przypadku szkoły zaocznej nie miałam takich problemów z chodzeniem do niej jak w przypadku szkoły sredniej.
Mimo upływu kilku lat,nadal nie lubię ludzi i staram sie ich unikac jak tylko moge. Według mnie nauczanie indywidualne nie jest zle,ma zwolennikow jak i przeciwnikow.
Odpisz
#8
Miałam nauczanie indywidualnie od połowy liceum, jako powód wpisane zaburzenia depresyjne i lękowe. Przez 1,5 roku nie zanosiło się na to, że uda mi się stworzyć z kimś więź, więc stwierdziłam, że nie ma co się męczyć. Moja klasa to był human ze stereotypowym nastawieniem "jestem tu, bo nie chcę przedmiotów ścisłych".
Na indywidualnym była lekka możliwość zmiany ilości godzin z danego przedmiotu, co mi odpowiadało, bo w szkole nie było klasy językowej z francuskim. A pisząc lekka zmiana mam na myśli zwiększenie 2 godzin języka do 5 i zmniejszenie bodaj 5 godzin biologii do 1 tygodniowo. Na polski i matmę chodziłam z klasą, bo stwierdziłam, że nie chcę się tak całkowicie odcinać od ludzi. Tak, można mieć takie częściowe indywidualne.
Mogłam sobie odwołać zajęcia i nie potrzebowałam do tego usprawiedliwienia od rodzica, wystarczył sms do nauczyciela.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Pomysł na siebie RedIsABeautiful 73 3 732 21 Kwi 2018, Sob 9:18
Ostatni post: paranormal987
  Indywidualne studia? matiin 17 814 23 Lut 2018, Pią 1:40
Ostatni post: Noele
  Fobia społeczna  Wolontariat, to dobry pomysł? IwillPrevail 17 1 182 11 Lut 2018, Nie 16:33
Ostatni post: miedziana
  Studiowanie - czy akademik to dobry pomysł? Placebo 21 1 726 10 Sie 2015, Pon 17:34
Ostatni post: Kamelia
  Fobia społeczna a nauczanie indywidualne w technikum gggosiulka 0 822 09 Paź 2014, Czw 22:12
Ostatni post: gggosiulka
  Boję się szkoły - nauczanie indywidualne? Rebelde 13 5 268 14 Wrz 2012, Pią 19:15
Ostatni post: Raven
  Nauczanie indywidualne? damio 5 2 900 25 Gru 2010, Sob 17:29
Ostatni post: plamka123


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.