- czy poprzez wysiłek fizyczny niszczy się lęk ?
#1
ostatnio w szkole na WF biegłem 5 kółek musiałem to przebiec w czasie 12 minut żeby dostać 2 nazywa się to bieg 'cupera' czy jakoś ale mniejsza z tym.Wiadomo bardzo i to bardzo się zmęczyłem ale po przebiegnięciu tego w ogóle przestałem w tym dniu się lękać
Odpisz
#2
...
Odpisz
#3
Ćwiczenia fizyczne chyba ogólnie poprawiają samoocenę. Ale jeśli chodzi o taki okres zaraz po wysiłku, to spala się kortyzol i adrenalina. Tak jakby twój lęk się spalał, hormony lękowe. Więc potem jesteś rozluźniony.
Odpisz
#4
Ćwiczenia fizyczne likwidują lęk, to prawda. Są dwie tego przyczyny:

1) Podczas wysiłku fizycznego wytwarzają się hormony zwane endorfinami, które to mają wielki wpływ na redukcję lęku.
2) Jeżeli jesteś na prawdę mocno zmęczony to Twój organizm skupia się na tym, a nie na lękach. Innymi słowy: jeden ból zagłuszasz drugim.

Niestety jest to tylko chwilowe ukojenie.
Odpisz
#5
Hektor napisał(a):Niestety jest to tylko chwilowe ukojenie.
Wg mnie wcale nie takie chwilowe, po naprawdę dużym wysiłku jest to co najmniej kilka godzin. Poza tym lepsza kondycja to większa pewność siebie, która też wpływa na zmniejszenie lęków.
Odpisz
#6
Szkoda że nienawidzę sportu.
Odpisz
#7
..
Odpisz
#8
gdyby nie wysiłek fizyczny to pewnie już bym dyndał    :Wystawia język:
nie przepadam za sportem(może być noga, basen albo bieganie ale to raz na ruski rok)
ale lubię tańczyć, także pomęczę się i od razu lepiej się czuję

jak się porządnie zmacham to 2 dni mniejszy stres/lęk
ćwiczę dzień w dzień bo to mi pomaga
zresztą jak kiedyś chodziłem do psychologa to też mówiła że wysiłek pomaga na wszystko
Odpisz
#9
Sport to moja pięta Achillesowa. Zawsze byłam na szarym końcu na wfie, mimo moich starań. Aż w końcu przestałam się starać. Także teraz tylko rower i ewentualnie pływanie. I rolki. Siatkówka to była moja największa zmora, brr..
Odpisz
#10
ja wam powiem ze zaczalem se troche pakowac, potem zaczalem jezdzic na rowerze, teraz bigam po 50 minut se truchcikiem i kondycha wypas, wszystko sie zaczelo od rzucenia fajek, mi to pomaga chociazby w lepszym samopoczuciu co sie potem odbija na humorze i co idzie za tym tez wlasna pewnoscia siebie idzie sie przelamac trzeba tylko chciec    :Uśmiecha się: niby proste ale ... pozatym jakies tam endorfiny costam sie wytwarza ze sie jest bardziej energicznym i zywszym
Odpisz
#11
Uwielbiam od dziecka jazdę rowerem. Najlepiej jest na wakacjach bo zapierdziela się po trudnych terenach lasach i w ogóle - rozluźnia lepiej niż cokolwiek innego co znam. Kiedy jest szkoła zapierdzielam po mieście, jednak nie jeżdżę sobie po chodnikach, a jadę prawie cały czas na swoje maksimum, jadę zawsze ulicą, skręcam w lewo na skrzyżowaniach, zawracam na rondach i takie tam. Kocham maksymalny wysiłek fizyczny + hardcore na drodze    :Wystawia język: No risk no fun. A najlepsza ta świadomość że kiedy mam rower mogę dotrzeć do każdego miejsca w mieście w kilka minut.

Ale do rzeczy - kiedy jeździłem codziennie wszystko było ok - po powrocie ze szkoły odstresowywałem się właśnie jadąc na miasto 15-20km dziennie. Wracałem do domu jak nowonarodzony. Tak w kółko przez całą wiosnę. Kiedy wyrzucałem z siebie wszystkie negatywne emocje na rowerze, z czasem coraz słabiej czułem lęki i dyskomfort w szkole. Oczywiście nie zmieniło to moich relacji z ludźmi - były oschłe i na dystans poza kilkoma osoba które dobrze znam - po prostu lałem na całą resztę i wszystko co się ruszało dookoła, byłem szczęśliwy i zadowolony z życia, NIEZALEŻNY!

Teraz jednak zrobiło się zimno i koniec jazdy rowerem. Próbuję robić coś innego, pompki czy inne ćwiczenia w domu, ale bez efektu. Po tygodniu niejeżdżenia i siedzenia w domu zacząłem wariować, znów fobia się trochę nasiliła, czuję się teraz głównie do d*py przez całe dnie, w szkole rozpadam się na kawałki. Też tak macie?
Odpisz
#12
...
Odpisz
#13
Ja zawsze byłam noga ze sportu, ostatnia w biegach i jedyna, która nie miała 5-tki z WFu    :Uśmiecha się: Ale myślę, że to gł. przez lęk, nienawidziłam żadnych gier zespołowych i tego, że pół klasy na mnie wrzeszczy "ty ofermo", bo nie odbiłam piłki podczas siatkówki.
Wydaje mi się jednak, że rzeczywiście regularne (np. codzienne) uprawianie sportu potrafi spowodować niezłą rewolucję w mózgu w sensie wydzielania różnych hormonów i neuroprzekaźników. No i na pewno wzrasta pewność siebie u kogoś, kto dobrze czuje się ze swoim ciałem...
Także widzę w tym jakąś nadzieję, jednakże jeszcze nie zdecydowałam co mogłoby to być, na pewno jakieś sporty indywidualne.
Odpisz
#14
Jak sobie na chwilę zatopisz mózg w serotoninie czy innych smakołykach, to pewnie będzie przyjemnie. Nie jest to chyba rozwiązanie na stałe; chociaż zdrowie psychiczne i fizyczne są ze sobą ściśle powiązane.
Odpisz
#15
ziemniak napisał(a):Ja zawsze byłam noga ze sportu, ostatnia w biegach i jedyna, która nie miała 5-tki z WFu    :Uśmiecha się: Ale myślę, że to gł. przez lęk, nienawidziłam żadnych gier zespołowych i tego, że pół klasy na mnie wrzeszczy "ty ofermo", bo nie odbiłam piłki podczas siatkówki.

Jak wydadzą jakiś definitywny podręcznik o fobiach, Podręcznik Podręczników, to powinien mieć okładkę w formie mrocznej wizji ogromnego boiska (może być siatka, tudzież pozycja lewego obrońcy w futbolu), z małym struchlałym ludzikiem w jego rogu, z przerażeniem wpatrującym się w cień zbliżającej się piłki. Największa trauma dzieciństwa, 10 osób drących na ciebie mordy jakbyś właśnie zaprzepaściła szansę na puchar świata    :Pewny siebie:
Odpisz
#16
Co do tematu (już gdzieś pisałem, ale nie w tym wątku): u mnie wysiłek fizyczny powodował objawy lęku (zaprzestałem przez to ćwiczeń    :Obraził się:)
Odpisz
#17
...
Odpisz
#18
Mnie sport nie pomagal. Zaprzestalem sztuki walki xD a i teraz w ogole juz nie wychodze na boisko pograc co kiedys bylo codziennoscia.
Od czasu do czasu ide na rower albo pobiegac ale tylko i wylacznie robie to zeby calkiem miesnie mi nie zanikly    :Uśmiecha się puszczając oko:

A od gier zespolowych to staram sie trzymac z daleka. Nie dosc ze podwyzszone tetno z powodu strachu to jeszcze raz tyle z powodu owego wysilku fizycznego. Serduchowi to nie sluzy a i tak nie czuje zeby chociaz lek minimalnie sie zmniejszal czy udczuwalbym jakas znaczaca radosc z tego powodu xD.

Kolejny mit łobalony xD
Odpisz
#19
"..."
Odpisz
#20
endorfiny to pierwsza zaleta a kolejna to zajęcie umysły "czymś'

biegnąc lub wykonując jakikolwiek wysiłek skupiamy się na nim, nie zaś na tym czego w sobie nie lubimy, co wydaje się nam dziwne, nienormalne, brzydkie, nie pasujące do innych ludzi. Odrobina ruchu to wspaniałe lekarstwo dla nas. Nie musi być to sport wyczynowy, wystarczy spacer
Odpisz
#21
trędowatyy napisał(a):ostatnio w szkole na WF biegłem 5 kółek musiałem to przebiec w czasie 12 minut żeby dostać 2 nazywa się to bieg 'cupera' czy jakoś ale mniejsza z tym.Wiadomo bardzo i to bardzo się zmęczyłem ale po przebiegnięciu tego w ogóle przestałem w tym dniu się lękać

Dzięki wysiłkowi fizycznemu wytwarzają się hormony szczęścia, czyli endorfiny. Warto uprawiać jakikolwiek sport, ruszać się i męczyć. Poszukaj sobie dyscyplin sportowych, które Cię interesują, zapisz się do jakiejś sekcji. To pomaga
Odpisz
#22
Ćwiczenia rozciągające są dobre. Nawet zwykły spacer.
Ale dawka ruchu powinna być stała i regularna. Np. 3 x w tygodniu po 30min.
Bo jakieś sporty weekendowe lub od czasu do czasu jakiś ostry wysiłek , nic nie dają.
A nawet szkadzą.
Odpisz
#23
nie rozumiem was,

zawsze byłem najgorszy na boiskach...

... ale chętnie brałem udział w jakimkolwiek sporcie

co jak co ale nawet w okresie apogeum fs nie odmawiałem sobie

zacznijcie się ruszać, poprawia humor zdrowie i daje mozliwosć nawiązania nowych znajomości, a gdyby nie one to na pewno znacznie wolniej przezwyciężałbym fs

Ps. czytajac to forum mam wrażenie ze jestem jednym z nielicznych na tym forum który najcięższy okres ma za sobą, problem w tym, że już nikt nie pisze co "po" przezywcięzeniu fs i chyba dlatego znowu na forach spędzam czas    :Śmieje się:

szwagiersoc napisał(a):A nawet szkadzą.
a 2x w tygoniu juz moze byc?
na siłownie chodze fajna sprawa choć znajomości zadnych przez 2 lata nie nawiązałem, ale mam przynajmniej temat do rozmów i w miarę dobrą kondycję    :Uśmiecha się:
Odpisz
#24
Cytat:na siłownie chodze fajna sprawa choć znajomości zadnych przez 2 lata nie nawiązałem, ale mam przynajmniej temat do rozmów i w miarę dobrą kondycję

No właśnie ja nie chodzę na siłownię bo zazwyczaj tworzą się tam zamknięte kliki, wszyscy się znają gadają a ja bym się tam za bardzo odróżniał, dlatego ćwiczę w domu.
Ale sport czyt. duuży wysiłek fizyczny bardzo dobrze mi robi. Można się wyżyć, a dodatkowo poprawia humor.
Odpisz
#25
Ze swojego doświadczenia polecam wszelkie formy aktywności fizycznej. Co komu pasuje jest dobre. Ważne, żeby łączyć przyjemne z pożytecznym. W moim przypadku najlepsza jest siłownia. Daje mi poczucie siły i pewność siebie. Dla relaksu polecam rowerek i najlepiej samotna jazda po lesie. Dla całkowitego odstresowania super jest tenis i odbijanie choćby o ścianę. W trakcie gry nie ma czasu na myślenie o swoich lękach i problemach.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Przebaczenie - lek na fobię społeczną michagros 18 918 30 Gru 2018, Nie 22:29
Ostatni post: rafael12
  Czy da sie wyjsc z fobii spolecznej calkowicie? Lukaszes 12 1 834 14 Kwi 2018, Sob 17:38
Ostatni post: Kris 66
  Czy ktokolwiek z Was wyleczył się z Fobii społecznej? Seeker 53 5 667 17 Sie 2016, Śro 2:25
Ostatni post: ananas filozoficzny
  Czy da się stać innym człowiekiem w pół roku? Niedźwiadek 20 3 603 17 Gru 2012, Pon 4:12
Ostatni post: Niedźwiadek
  Opanować Lęk dominik 19 16 361 02 Lis 2012, Pią 3:45
Ostatni post: BlankAvatar
  Pokonaj depresję, stres i lęk, czyli terapia poznawczo- ... milka76 4 3 311 18 Wrz 2012, Wto 20:14
Ostatni post: milka76
  a ja mam sposub na lęk panike drżenie schizy w głowie kołata NapalOnaoNa 6 4 220 18 Maj 2012, Pią 11:10
Ostatni post: Mysza
  niska samoocena / lęk sasasa12 8 1 989 07 Gru 2011, Śro 23:07
Ostatni post: nord
  Moze głupio tak pytać..ale czy da się wyleczyć fobię? new one 9 1 890 13 Cze 2011, Pon 0:41
Ostatni post: Ranahilt
  Co rozumiemy poprzez "wyleczenie się z FS" ? uno88 12 1 362 26 Cze 2009, Pią 1:17
Ostatni post: Clarissa


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.