- Czy z fobią człowiek żyje do końca?
#1
Witam,
w ogólnym zarysie moja sytuacja wygląda tak: prawie 18. rok życia, od 3 lat leczę FS, od 3 miesięcy po - wydawałoby się - udanej terapii jestem bez Seroxatu (ostatnio przyjmowany lek). Znacznie się otworzyłem, stałem się bardziej spontaniczny, podciągnąłem wyniki w nauce. Jednak nadeszła jesień i zaczyna się problem. Stałem się drażliwy, momentami wręcz się gotuje, odczuwam drobne nieuzasadnione niepokoje (od tego się zaczyna   :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:), straciłem chęci na naukę, obawiam się niektórych sytuacji.
To już drugi raz, gdy po odstawieniu leków (pod kontrolą lekarza) nie wszystko się stabilizuje na stałe. Pojawia się pytanie: czy fobia zawsze będzie mi już towarzyszyła?
Odpisz
#2
Pewnie nikt Cię nie uprzedził, że lekami fobii nie wyleczysz. Leki to jest zawsze walka z objawem i tylko objawem. Po odstawieniu działają jakis czas, a później stare wraca. 3 miesiące to i tak długo. Na początku są krótkie nawroty, później są częstsze i dłuższe, aż wreszcie wszystko wraca do stanu poprzedniego.
Odpisz
#3
wraca dopóki nie odrobisz zadania domowego   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Odpisz
#4
sosen to to juz sadyzm byl   :Stan - Uśmiecha się: nie jest az tak zle fobia jest uleczalna trzeba sie jednak nad soba napracowac . co prawda ja dopiero miesiac nie biore seroxatu ale jest naprawde ok jak za pol roku nadal bedzie ok napewno o tym napisze
Odpisz
#5
i nie napisał   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:
Odpisz
#6
U mnie jak zacząły działać leki to zacząłem to wykorzystywać i wychodziłem do ludzi. Potem odstawiłem leki, a teraz sam nie wiem czy te leki w ogóle mi pomogły. Obecnie FS już nie mam i pewnie za ten tekst dostanę bana na forum   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:.
Odpisz
#7
Terapeuta przedstawił mi kiedyś takie porównanie : dzikie zwierzę złapane i zamknięte w klatce a potem wypuszczone na wolność - już nigdy nie będzie takie jak przed zamknięciem.
Odpisz
#8
LaFayette napisał(a):Terapeuta przedstawił mi kiedyś takie porównanie : dzikie zwierzę złapane i zamknięte w klatce a potem wypuszczone na wolność - już nigdy nie będzie takie jak przed zamknięciem.
Terapeuta z pewnością nie miał zysku z zapisywanych prochów ani tej możliwości, więc mówił prawdę ale kto wierzy terapeucie, który widział tysiące ofiar "starań" psychiatrów z autorytetami?
Ludzie sami proszą się o zamknięcie w tych "klatkach" psychotropów.
Mało komu udaje się odzyskać wolność.
Niestety.
Odpisz
#9
Tak z ciekawosci zapytam... Tak na oko ile Ty uwazasz ludzi (w % tak wedlug Ciebie) wychodzi obronna reka po zazywaniu lekow i jak nazywasz wedlug Twojej nomenklatury tych ktorzy wyszli z tych "klatek" ??
Odpisz
#10
Wiadomo, że leki fobii nie leczą, tylko łagodzą objawy. Same nic nie dadzą. Można żyć na nich teoretycznie całe życie, i dzięki nim nie odczuwać lęku społecznego. Ale kto by tak chciał?

Wiem, że pytanie nie było do mnie, ale się odniosę. SSRI nie uzależniają fizycznie, jednak po odstawieniu fobia zazwyczaj wraca i wtedy jest chęć powrotu do leków, które dały "wolność". To można nazwać uzależnieniem.
Odpisz
#11
Sosen napisał(a):Wiadomo, że leki fobii nie leczą, tylko łagodzą objawy. Same nic nie dadzą. Można żyć na nich teoretycznie całe życie, i dzięki nim nie odczuwać lęku społecznego. Ale kto by tak chciał?
Oj, chyba niejedna osoba się na to decyduje. W końcu tak łatwiej niż ciężko pracować nad sobą...
Kiedyś gdy byłam na studiach miałam zajęcia z gościem, który prowadził poznawczą terapię depresji. Opowiadał, że większość ludzi woli wziąć tabletki albo najlepiej, żeby im ktoś to wyciął. Mało kto chce ciężko harować w procesie terapeutycznym. Sama znam też ludzi, którzy od lat biorą leki antydepresyjne, bo są np. przemęczeni i zamiast zadbać o ciało - dietą, ruchem - szukają tego typu rozwiązań. Wg mnie do niczego dobrego to prowadzi, ale nie mnie oceniać właściwie. Przemysł farmaceutyczny się cieszy   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Odpisz
#12
Pustelniku mam jeszcze pare dni do polowy roku  :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język: . No coz istnieje tez ryzyko ze cale zycie bedziemy pic alkohol i palic papierosy . Mnie ciekawi ile osob po spróbowaniu lekow je je calymi latami . Ja jak wspominalem jadlem srri oceniam je jako suteczne i bezpieczne ale tez w pewnym sesie szkodliwe oraz wciagajace , trzeba z tym uwazac.
Odpisz
#13
spectator powtórz to samo swojemu lekarzowi

MR.X. ciesze się ze sie pojawiłeś i wcale nie dałeś za wygraną   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:

kochani a ja sobie umyśliłem plan żeby właśnie nie wnikać tylko brać całe życie leki 8) 8) 8) a co?!
tylko jak to fizycznie wykonać? bo musiał bym co rok zmieniać lekarza, bo po roku już mnie nie chcą widzieć na oczy   :Stan - Niezadowolony - Martwi się:hock:
Odpisz
#14
ghghg
Odpisz
#15
nie zgodzę się z Tobą Aga

Fobia to jest choroba, nie będę się licytować która gorsza, to choroba która nie pozwala normalnie żyć, a najlepsze w tym jest to że nie możesz wyjaśnić powodu swojego zachowania innym. A jeśli wyjaśnisz znajomym, chłopakowi, nie rozumieją, uznają Cie za dziwaka.
Odpisz
#16
Fobia nie może być chorobą(psychiczną), bo tak ktoś, kiedyś ustalił, że choroby psychiczne to psychozy a reszta to "zaburzenia". Tak czy inaczej problem może być poważny i przeważnie bywa przewlekły. Czy branie tabletek ma sens? - Jeżeli ktoś uzna, że więcej z tego korzyści niż problemów, to tak.
Odpisz
#17
Co za różnica czy to choroba psychiczna czy zaburzenia i jak to sobie naukowcy sklasyfikowali na swoich skalach. To jest cierpienie, którego człowiek jest w 100 % świadom, którego nie da się badzo często uśmierzyć (na mnie SSRI nie działają niestety) i wobec którego nie można uświadczyć jakiegokolwiek współczucia. Jak się widzi dzieciaka z Autyzmen to od razu przychodzi do głowy : biedne chore dziecko, ale jak się widzi dorosłego faceta, zlęknionego, mającego problem żeby przejść przez ulicę to się mówi : frajer. Nie mniej nie więcej.

Gdyby to ode mnie zależało to bym sobie chętnie wybrał inne niby cięższe schorzenie ale wyłączające świadomość i bezlękowe przede wszystkim bo teraz się czuje jak pieprzony syzyf, któremu jeszcze wszyscy dookoła przeszkadzają ten kamień toczyć.
Odpisz
#18
Cóż, mówienie, że są cięższe choroby niż fobia jest dość ryzykowne, bo każda choroba jest inna-licytacja nie ma sensu. Myślę, że po prostu powinniśmy zakwalifikować fobię do grupy chorób ciężkich i tyle.

Odbiór choroby będzie zależał od osoby nią dotkniętej, jak i sytuacji życiowej, wieku itp. danej osoby. Fobia zaś jest bardzo dotkliwie odczuwana przez ludzi nią dotkniętych, bo wpływa bardzo negatywnie praktycznie na każdy obszar ich życia.
Co więcej, może prowadzić do innych chorób np. depresji, nowotworów(przewlekły stres) itp.

Generalnie o "ciężkości" choroby powinna chyba decydować ilość cierpienia osoby nią dotkniętej. A także ilość ograniczeń, jakie narzuca na życie chorego.
W tym ujęciu fobia społeczna należy do ciężkich chorób. Takie jest moje zdanie.
Odpisz
#19
hjgchghj
Odpisz
#20
Nie podoba mi się słówko 'zaburzenie'. Brzmi tak jakoś nieadekwatnie. O! takie sobie nic nie znaczące zaburzenie, tylko mało kto z niego wychodzi (jeśli w ogóle).
Ja traktuję fobię jak chorobę. Niejasną, skomplikowaną, wieloobjawową. Większość chorób można całkowicie wyleczyć. A fobia? Czasem już nawet coś jest lepiej, ale zostaje coś innego i wszystko od początku.
Ech, ty fobio paskudna!
Odpisz
#21
Die Angst napisał(a):Witam,
w ogólnym zarysie moja sytuacja wygląda tak: prawie 18. rok życia, od 3 lat leczę FS, od 3 miesięcy po - wydawałoby się - udanej terapii jestem bez Seroxatu (ostatnio przyjmowany lek). Znacznie się otworzyłem, stałem się bardziej spontaniczny, podciągnąłem wyniki w nauce. Jednak nadeszła jesień i zaczyna się problem. Stałem się drażliwy, momentami wręcz się gotuje, odczuwam drobne nieuzasadnione niepokoje (od tego się zaczyna   :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:), straciłem chęci na naukę, obawiam się niektórych sytuacji.
To już drugi raz, gdy po odstawieniu leków (pod kontrolą lekarza) nie wszystko się stabilizuje na stałe. Pojawia się pytanie: czy fobia zawsze będzie mi już towarzyszyła?

To jest bardzo dobre pytanie.

Wydaje mi się, że do końca życia będzie nam trudniej. Będzie lepiej jeśli włożymy w siebie dużo pracy, ale niestety prawda jest taka, że nie ma oczekiwać, że zmienimy się w super towarzyskie osoby.
Odpisz
#22
Cytat:Wydaje mi się, że do końca życia będzie nam trudniej. Będzie lepiej jeśli włożymy w siebie dużo pracy, ale niestety prawda jest taka, że nie ma oczekiwać, że zmienimy się w super towarzyskie osoby.
Oj, mógłbyś się zdziwić   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Tylko jeszcze jedna sprawa: czy my chcemy być tacy super towarzyscy przy wszystkich i dla wszystkich? Z moich obserwacji wynika, że ludzie nieśmiali/z fobią społeczną bardziej cenią sobie towarzystwo kilku zaufanych ludzi, z którymi mają głębokie relacje niż kilkudziesięcioosobowy tłum, z którymi wymieniają kurtuazyjne grzeczności. I okej, wtedy, jeśli mamy takich ludzi, to możemy z nimi szaleć, wariować, nawet publicznie.
Odpisz
#23
Oczywiście nie można do końca uogólniać, że można całkowicie pozbyć się uczucia lęku czy nieśmiałości bo to jest kwestią silnie indywidualną, ale wydaje mi się, że jeżeli komuś od dzieciństwa towarzyszą takie uczucia to pozostaje mu tylko nauczyć się nad nimi panować. Nie sądzę, żeby można było odmienić swój sposób odczuwania o 180 stopni.
Odpisz
#24
Cytat:Nie sądzę, żeby można było odmienić swój sposób odczuwania o 180 stopni.
A mi się właśnie to udało.

Cytat:Z moich obserwacji wynika, że ludzie nieśmiali/z fobią społeczną bardziej cenią sobie towarzystwo kilku zaufanych ludzi, z którymi mają głębokie relacje niż kilkudziesięcioosobowy tłum, z którymi wymieniają kurtuazyjne grzeczności.
Nie musisz się od razu przyjaźnić ze wszystkimi, ale już się tego nie boisz. Wchodzisz z ludźmi w taką relację, jaką chcesz a nie jaką musisz ze względu na lęki.

Wyleczenie fobii jest możliwe, jam przykładem.
Odpisz
#25
Cytat: Wchodzisz z ludźmi w taką relację, jaką chcesz a nie jaką musisz ze względu na lęki.
No, to chyba jestem o stopień mniej fobiczny   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.