- DDD, DDA
#1
Tak w skrócie mówi się o osobach posiadających określone cechy charakteru - wychowanych w szeroko pojętych rodzinach dysfunkcyjnych (zaburzonych). Początkowo problem zdiagnozowano u osób wychowanych w rodzinach gdzie był nadużywany alkohol i dlatego najczęściej używa się nazwy DDA. Jednak dotyczy to wielu ludzi wychowanych w "normalnych" i szanowanych rodzinach. Dlatego wolę bardziej ogólną nazwę DDD.
DDD - Dorosłe Dzieci Dysfunkcji
DDA - Dorosłe Dzieci Alkocholików
Krótki test diagnostyczny: http://www.psychologia.edu.pl/index.php?...is&id=1936
Bardzo dobry topic traktujący o tym zagadnieniu: http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=4866252&start=0

Jest wiele podobieńst między DDD a FS. Mogą być ze sobą splecione. Osoba DDD może mieć FS. A osoba ze zdiagnozowaną FS może być DDD.
Ja mogę o sobie z przekonaniem powiedzieć DDD z FS, naszczęśćie wychodzącym na prostą.   :Stan - Uśmiecha się:
Odpisz
#2
Parę dni temu właśnie zauważyłam, że nie ma nigdzi nic o DDA, i myślałam czy by o tym napisać, ale dałam sobie spokój   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:.

Sama też mam DDA, ale jest to diagnoza na podstawie tego testu, z tym,że nie potrafię wyłapać, czy to DDa jest moją główną chorobą, czy FS. Przeczytałam, też na wikipedi, o metodzie 12 kroków, ale jakoś do mnie nie przemawia
http://pl.wikipedia.org/wiki/Program_12_Krok%C3%B3w.
Odpisz
#3
Na prawie wszystkie pytania w tym teście odpowiadam "tak".Wychodzi na to,że też mogę to mieć. W opisie na pewno nie pasuje do mnie to:"Możesz także mieć skłonność do pracoholizmu, kompulsywnego objadania się, robienia zakupów dla poprawienia sobie nastroju..." Ewentualnie,jeść czasem lubię,ale reszta odpada   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Odpisz
#4
Jestem DDA czy raczej DDD bo u mnie nie tylko o alkohol chodziło (choć przede wszystkim). Też staram się wychodzić na prostą, nawet jakoś to lezie   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając: . Robiłem sobie kiedyś podobne testy, w tym akurat na prawie wszystkie pytania odpowiadam „tak” (oprócz dwóch). Kiedyś myślałem, że właśnie bycie DDD to mój główny problem, ale później przeczytałem o FS i stwierdziłem, że to bardziej do mnie pasuje. Ale to fakt, że obydwa schorzenia mogą występować razem.
Odpisz
#5
Jestem DDA. Chodzilem kiedys na spotkania dla dzieciakow alkoholikow, fajnie bylo, pozniej niestety zaczela sie fobia...
Odpisz
#6
U mnie w bliskiej rodzinie nikt nie pije nałogowo, ale i tak wyszło mi, że:

Cytat:Masz wiele cech, które prawdopodobnie zostały ukształtowane wskutek dorastania przez Ciebie w rodzinie alkoholowej (lub innej rodzinie dysfunkcyjnej), a które dziś mogą negatywnie wpływać na Twoje samopoczucie, zaburzać Twoje funkcjonowanie oraz utrudniać Ci nawiązywanie satysfakcjonujących kontaktów z ludźmi.

Szlag by trafił te testy, co nie Zwjeszak?   :Stan - Różne - Nie powiem:   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Odpisz
#7
o prosze też to mam
Odpisz
#8
No mi też tak wyszło, ale Antyku te teksty są jak wróżby - pasują do wszystkiego. Napisano wyraźnie i z zastrzeżeniem, że: "lub innej rodzinie dysfunkcyjnej".
Odpisz
#9
Moja rodzina raczej nie jest normalna, więc pewnie dysfunkcyjna...   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Odpisz
#10
A pisałem Wam już o tym, że moja matka jest DDA? Ciekawe czy to przez to jest taka niby troskliwa i opiekuńcza, ale tak na prawdę chyba tylko udaje... a przynajmniej tak to odbieram, bo nigdy nie okazywała i nadal nie okazuje mi żadnych "dobrych" uczuć   :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:
Odpisz
#11
Chyba mam podobnie... Jakiś czas temu, przypomniało mi się, że moja babcia, była dwukrotnie zamężna, i dwa razy się rozwodziła. Obydwaj moi „dziadkowie” (których w życiu na oczy nie widziałam) byli alkoholikami. Moja matka też wyszła za alkoholika, powielając ten durny schemat. Mam tylko nadzieję, ze ja tak nie skończę... Co do uczuć z jej strony, to chyba coś tam było... Ale ja jako dziecko, byłam strasznie „niedotykalska”, czym budziłam powszechne rozbawienie wśród rodziny   :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:   :Stan - Zastanawia się:. Jak już byłam starsza, to dalej tak było, i nawet teraz, jak moja matka próbuje być zabawna, i „uczuciowa” to się dziwi, ze ja dalej reaguję tak samo, i mówi przeważnie: „Ty naprawdę jesteś jakaś dziwna”.
Odpisz
#12
Neira napisał(a):mówi przeważnie: „Ty naprawdę jesteś jakaś dziwna”
  :Stan - Niezadowolony - Martwi się:hock:
  :Stan - Niezadowolony - Brak słów: Tak się nie powinno mówić do własnego dziecka!
Brak słów...
Może Twoja mama też potrzebuje terapii...

Po rozwiązaniu tego testu wychodzi mi również że mam DDA   :Stan - Zastanawia się:
Odpisz
#13
  :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:
Odpisz
#14
Neira, ja też byłem i jestem niedotykalski... sam nie wiem dlaczego. Gdy byłem mały i gdy matka próbowała mnie przytulić, to zawsze się wyrywałem i krzyczałem   :Stan - Zastanawia się: Pewnie dlatego nigdy potem nawet nie próbowała tego zrobić... ech, jestem bardziej popieprzony niż fabryka pieprzu   :Stan - Różne - Nie powiem:   :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:
Odpisz
#15
Mój zgred jest DDA, ja jestem czymś DDowatym
Odpisz
#16
Niered napisał(a):
Neira napisał(a):mówi przeważnie: „Ty naprawdę jesteś jakaś dziwna”
  :Stan - Niezadowolony - Martwi się:hock:
  :Stan - Niezadowolony - Brak słów: Tak się nie powinno mówić do własnego dziecka!
Brak słów...
Może Twoja mama też potrzebuje terapii...

Po rozwiązaniu tego testu wychodzi mi również że mam DDA   :Stan - Zastanawia się:

Ona coś mówi, a za chwile już tego nie pamięta, i wszystko jest w porządku   :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:.

Powinnam całą moja rodzinę wysłać na terapie. Chociaż, tak na prawdę, to wolałabym się od nich odciąć.

Ktoś u ciebie miał/ma, problemy z alkoholem? Bo to może być DDD, a nie DDA.

Antyku, załóżmy wspólną firmę. Będziemy rozprowadzać nasz pieprz po całej Europie   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:.
Odpisz
#17
Cytat:Ona coś mówi, a za chwile już tego nie pamięta, i wszystko jest w porządku
  :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:

  :Stan - Niezadowolony - Brak słów: Mam nadzieję, że to nie przez alkohol, że to przeszłość...

Cytat:Powinnam całą moja rodzinę wysłać na terapie. Chociaż, tak na prawdę, to wolałabym się od nich odciąć.

  :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:
[Obrazek: pocieszacz.gif]
Kiedyś trzeba będzie się usamodzielnic...


Cytat:Ktoś u ciebie miał/ma, problemy z alkoholem? Bo to może być DDD, a nie DDA.
były problemy głównie ze strony ojca, skończyły się zresztą rozwodem ale to dawne dzieje i w sumie nie miały na mnie dużego wpływu. Dzisiaj są znów razem, bez ślubu i żyje się im ze sobą stosunkowo dobrze   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Teraz problemem są głównie długi i moje nieróbstwo   :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:

Test jest na cechy typowe dla DDA, może mam DDD ale przecież mogą to być też cechy wynikające z apatii w tym teście czy depresji... to by bardziej do mnie pasowało.
Odpisz
#18
Niered napisał(a):  :Stan - Niezadowolony - Brak słów: Mam nadzieję, że to nie przez alkohol, że to przeszłość...

O ile cię dobrze zrozumiałam to ona nie ma "problemów z głową" z powodu picia, bo to nie ona piła. Po prostu tak jak tysiace ludzi na tym świecie mówi, i tego nie rozpamiętuje, jak np. Fobicy.


Niered napisał(a):Kiedyś trzeba będzie się usamodzielnic...

Miałam na myśly zerwanie jakichkolwiek kontaktów.


Niered napisał(a):Test jest na cechy typowe dla DDA, może mam DDD ale przecież mogą to być też cechy wynikające z apatii w tym teście czy depresji... to by bardziej do mnie pasowało

Apatia i depresja mogły się pojawić, przez dysfunkcję rodziny...
Odpisz
#19
  :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:
Odpisz
#20
Neira napisał(a):O ile cię dobrze zrozumiałam to ona nie ma "problemów z głową" z powodu picia, bo to nie ona piła. Po prostu tak jak tysiace ludzi na tym świecie mówi, i tego nie rozpamiętuje, jak np. Fobicy.

[Obrazek: hmmm.gif]wybacz, źle zrozumiałem...

Niered napisał(a):Kiedyś trzeba będzie się usamodzielnic...

Neira napisał(a):Miałam na myśly zerwanie jakichkolwiek kontaktów.
No ja też np. jakieś własne mieszkanko...

Neira napisał(a):Apatia i depresja mogły się pojawić, przez dysfunkcję rodziny...
"Dysfunkcja rodziny" Na pewno w jakimś stopniu pomogła, ale u mnie problem zaczyna się wogóle gdzie indziej.
Odpisz
#21
Niered napisał(a):[Obrazek: hmmm.gif]wybacz, źle zrozumiałem...

Luz 8)   :Stan - Uśmiecha się:.

Niered napisał(a):Kiedyś trzeba będzie się usamodzielnic...

SzukamRzony napisał(a):Też kiedyś o tym myślałem. Wyjechać gdzieś daleko z dala od rodziny i zerwać kontakty. W nowym środowisku powiedzieć, że jestem sierotą z domu dziecka albo coś takiego. Sam nie wiem czy to pragnienie wynika z tego, że wstydze się ich przed światem, czy tego, że wstydzę się siebie przed rodziną.

O coś takiego właśnie mi chodzi, tylko, że nie wyrobiłam sobie jeszcze żadnego życiorysu   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:.

Też nie wiem skąd mi się to wzięło. Mimo wszystko czuję do nich dystans, i pewną wyższość, gdy widzę, że oboje zmarnowali sobie życie (choć moje też, nie zapowiada się różowo), i nie potrafią tego zobaczyć. Nie czuję się z nimi związana, to raczej takie "partnerskie" relacje (a przynajmniej ja to tak odczuwam).
Odpisz
#22
  :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:
Odpisz
#23
Czyli już po ptakach. Możemy sobie darować, ratowanie rodzinnych więzi.
Odpisz
#24
Neira napisał(a):Ale ja jako dziecko, byłam strasznie „niedotykalska”, czym budziłam powszechne rozbawienie wśród rodziny   :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:   :Stan - Zastanawia się:. Jak już byłam starsza, to dalej tak było, i nawet teraz, jak moja matka próbuje być zabawna, i „uczuciowa” to się dziwi, ze ja dalej reaguję tak samo, i mówi przeważnie: „Ty naprawdę jesteś jakaś dziwna”.


Noo ja mam identycznie. Jak ktoś chce mnie przytulić to sie wyrywam. Wzdrygam sie na samo wystawienie do mnie rąk. Jak matka albo ojciec chcą pokazać jacy są cudowni i kochający i chca pogłaskac swoje dziecko to naturalnym odruchem jest dla mnie wzdyganie sie u uciekanie. Na co dowiaduje się, że "Zachowujesz sie jak nienormalna" "Jesteś jakaś dziwna".

I jestem DDA. Pozdrawiam.
Odpisz
#25
Też jestem "niedotykalski" odruchowo nie pozwalam siebie dotykać, ani przytulić chyba nic nikomu nie wolno w stosunku do mojej osoby. No chyba, że sam bym chciał a nie chcę   :Stan - Zastanawia się: Nie wiem czy chodzi tylko o rodzinę   :Stan - Zastanawia się: Ale w sumie to kto chciałby być dotykany przez obcych ludzi   :Stan - Zastanawia się: Nie zastanawiałem się nigdy nad tym ale taki jestem. Cholernie nie lubie jak np. mama chce mnie pocieszyć np przytulając mnie, wzbraniam się przed tym jakby nie wiadomo co to było - może dla tego, że ja nie potrzebuję już matczynej miłości dostałem jej za dużo chyba. Może to dlatego jestem takim nieudacznikiem   :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  DDA Guest6 3 1 246 18 Cze 2011, Sob 14:21
Ostatni post: Luna


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.