- Depresyjny dzień - jak sobie z nim poradzić?
#1
Obudziłem się rano, choć może już bliżej było południa niż jutrzenki, i już wiedziałem, że nie lubię tego dnia. Zwlokłem się z łóżka, założyłem na siebie defaulowy zestaw "ciuchów po domu", nie mając najmniejszej ochoty spojrzeć choćby na sekundę w lustro, by sprawdzić, czy wyglądam w miarę okej. Zjadłem śniadanie. Typowo. Chleb z masłem i serem plus kubek jakiejś herbaty z torebki. Rozwodziłem się na nią tak długo, że koniec końców wystygła. Wszystko jedno. Znów zaatakowało to niepokonane poczucie bezsensu i beznadziejności, które najchętniej trzymałoby mnie pod kołdrą aż do wieczora, gdyby nie to, iż moja kłócącą się z nim chęć zrobienia czegokolwiek pożytecznego, wykorzystania tej soboty jak najlepiej. Ale to poczucie odbiera siły i chęci, więc ta chęć, która się z początku kurczowo trzyma mojej głowy w końcu daje za wygraną i jest jedna wielka d***. Szach mat.

I teraz wkracza moje pytanie. Czy posiadacie jakieś mniej lub bardziej skuteczne antidotum na ten stan? Nie chcę zmarnować tego dnia na wegetację i skazywać się na kaca moralnego z powodu przesiedzianej w czterech kątach soboty. Każdy pojedynczy pomysł mile widziany.
Nostalgicznie wplotę Cię w monolog
Po godzinach trwania w nocnej ciszy
Zanim ruszę w podróż Mleczną Drogą
Zniknę w łapach Wielkiej Niedźwiedzicy
Odpisz
#2
Moim zdaniem nie ma sposobu. Trzeba raczej walczyć z depresją jako taką, żeby podobnych dni było mniej.

Doraźne sposoby, które poprawiają samopoczucie, to np. nałogi, cukier albo walenie konia. Ale na dłuższą metę nie działają.

Zdrowym sposobem jest sport, ale według mnie poprawia samopoczucie tylko o jakieś 20%.

Gdyby depresję dało się tak pokonać "dzień po dniu", to ona nie byłaby ciężką chorobą.
I am hopeless
I'm nothing more than just a man
The fire burns within me
The fire makes me who I am

https://www.youtube.com/watch?v=_vpADDFioXs
Odpisz
#3
Pobudzanie się energetyzującą muzyką! Niektóre nutki dodają chęci do działania! Zapodam Ci takie, które na mnie działają, ale włącz sobie takie, które Ty lubisz, bo wiadomo - dla każdego co innego    :Uśmiecha się puszczając oko: Puść sobie takie piosenki na głos    :Uśmiecha się:

https://www.youtube.com/watch?v=KVjeheaFfsM

https://youtu.be/oINGHbRxOPw?t=58s

https://www.youtube.com/watch?v=gwWRjvwlLKg

https://www.youtube.com/watch?v=F2IScq44jts
O dzisiaj sobie przypomniałam to    :Wystawia język:

https://www.youtube.com/watch?v=womFrEzka4A
Moje życie już się skończyło.
[Obrazek: b80bead274f2d33d.gif]

[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Promyk:
  • Szary
Odpisz
#4
Najlepiej się wybiegać, ewentualnie pójść na rowerek.

Koniecznie z muzyką na słuchawkach.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Kylar:
  • Szary
Odpisz
#5
Jest metoda na depresję, sprawdzona i działa, potwierdzona przez psychologów, min Dr Richards ją przedstawia.
Tylko, że ona w teorii jest prosta i jak się jest w innym stanie, ale jak się jest w stanie depresji to staję się bardzo trudna w naszych wyobrażeniach.
Zrobienie rzeczy na którą masz najmniejszą ochotę, działanie. Dla osoby w stanie depresji najtrudniejszą rzeczą jest wstać, być aktywnym, zająć się czymś, robić coś a nie rozmyślać. Jednak właśnie robienie tych rzeczy jest rozwiązaniem. Aktywność jest antidotum na depresję. Robisz coś czego ochoty nie masz robić w danym momencie bo wiesz, że jak to zrobisz poczujesz się lepiej z każdą mijającą minutą. Uczucia zawsze podążają za działaniem.
Dlatego to jest tak ciężkie do pokonania bo masz robić rzeczy których nie czujesz, że chcesz robić, na które nie masz w stanie depresji ochoty.
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis damiandamianfb:
  • Ash, Szary
Odpisz
#6
No to mój pomysł wydaje się głupi... Zapraszam Cię na piwo! Przepraszam, że ostatnio nie mogłem.    :Smuci się:
Kim jestem?

Jestem gównem.
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Caveman27:
  • Kgg, Szary
Odpisz
#7
https://www.youtube.com/watch?v=uVJLFfRYOj0

https://www.youtube.com/watch?v=RkEXGgdqMz8
Moje życie już się skończyło.
[Obrazek: b80bead274f2d33d.gif]

Odpisz
#8
Zapić, zapomnieć i martwić się nazajutrz. Dlatego piwo to wcale nie jest głupi pomysł.
Odpisz
#9
(28 Paź 2017, Sob 15:42)damiandamianfb napisał(a): Robisz coś czego ochoty nie masz robić w danym momencie bo wiesz, że jak to zrobisz poczujesz się lepiej z każdą mijającą minutą.

Czyli można by powiedzieć, że osoba przygnębiona wcale nie chce przestać być przygnębiona, wręcz robi wszystko żeby dalej znajdować się w tym stanie?
Odpisz
#10
(28 Paź 2017, Sob 19:11)consciousness napisał(a):
(28 Paź 2017, Sob 15:42)damiandamianfb napisał(a): Robisz coś czego ochoty nie masz robić w danym momencie bo wiesz, że jak to zrobisz poczujesz się lepiej z każdą mijającą minutą.

Czyli można by powiedzieć, że osoba przygnębiona wcale nie chce przestać być przygnębiona, wręcz robi wszystko żeby dalej znajdować się w tym stanie?
Chce, ale jest jej bardzo trudno się ruszyć i zacząć.
Odpisz
#11
Mój sposób jest taki, żeby przeczekać i potem znowu żyć. Natomiast staram się, żeby te beznadziejne dni też nie były takie całkiem bezproduktywne, włączam sobie kurs albo audiobooka i coś tam do głowy mimo woli wchodzi.

Zamiast na działaniu raczej skupiam się wtedy na tym, żeby za bardzo nie popsuć, np. nie zawalić kuchni brudnymi naczyniami, które potem będę musiała myć jak już mi przejdzie, i używam w takie dni papierowych.
Here I stand. I cannot do otherwise.

Anatomy is destiny.

https://phobiasocialis.pl/emigracyjne-op...on=newpost

[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis dziewczyna z naprzeciwka:
  • Szary
Odpisz
#12
Każdy dzień jesieni i zimy jest o wiele bardziej depresyjny niż jego odpowiednik latem i wiosną.
Oczywiście dzięki pogodzie.
Kiedy mogę wstaję dość późno,długo siedzę w pokoju zanim wyjdę po raz pierwszy,no może nie licząc wyjścia po wodę do kuchni.Około 13 jem śniadanie,około 17 obiad,potem kawa.Wieczorem piwo. Oczywiście to wszystko przerwy w siedzeniu przed kompem.
Jak mi się to totalnie znudzi,chwytam za książkę.W ekstremalnych przypadkach rysuje,sprzątam.Jak pozwala pogoda to spaceruję.
Ale najlepiej siedzieć w internecie i robić to co się żywnie podoba.
No i często piszę,o tym o tamtym.
Kiedy muszę wstawać wcześniej,w sumie to narzekam ale cieszę się w głębi że dzień zaczyna się dopiero po 15 - raz że można sobie na to ponarzekać,a dwa że mniej czasu na nudę.
Wyznaję zasadę że tym światem rządzą dwa żywioły - cierpienie i nuda.A nuda jest znacznie gorsza.
"Doprawdy, nie imponują mi zbytnio ludzie, którzy oświadczają: „Spójrzcie na mnie! Jestem tak wspaniałym tworem, że wszechświat musiał mieć jakiś cel”. Nie, wspaniałość tych ludzi wcale mnie nie olśniewa."

Bertrand Russell

"Życie bez muzyki byłoby pomyłką"

"Sam siebie zgaszę, aby się nie wypalić. Trzeba umrzeć dumnie, skoro żyć dumnie już dłużej nie można."

Friedrich Nietzsche


[Obrazek: f7bd42dc4bac0a8e9241ab83862ba67c.jpg]
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Lonely Boy:
  • Szary
Odpisz
#13
zdaje mi się, że trzeba przeczekać
Odpisz
#14
Mam tak prawie codziennie od września, też nie wiem, jak skutecznie zredukować ten stan. Jest wiele rzeczy, których chciałabym się nauczyć, mam czas i podręczniki, ale czuję się zbyt beznadziejnie, żeby zacząć, odkładam na później i w ogóle chce mi się wyć. Jedyne, co mi przychodzi do głowy to zająć się czymś twórczym typu rysunek, kolorowanki (czasem mnie uspokajają i relaksują), origami, itp. Przy nauce języka można oglądać filmy/seriale/bajki z napisami albo w tym języku i wmawiać sobie, że to dla dobra nauki albo tłumaczyć ulubione teksty. Może nie są to zbyt produktywne rzeczy, ale mi czasem poprawiają nastrój. Przeglądanie bezsensownych stron w internecie i słuchanie przygnębiającej muzyki na ogół tylko pogłębiają mój zły nastrój.
Czasem też mi pomaga wyjście na spacer - na ogół skupiam się na swoich myślach i marzeniach, i bywa, że wracam do domu chociaż trochę zmotywowana.
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Matlaltsauatl:
  • werek.rowerek, Szary
Odpisz
#15
Byłem z Szarym na piwie.    :Uśmiecha się: Mam nadzieję, że pomogłem.    :Uśmiecha się puszczając oko:
Kim jestem?

Jestem gównem.
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Caveman27:
  • MsMadeleine, rlip
Odpisz
#16
No ostatnio tak miałam cały tydzień, nie poszłam na zajęcia ani raz, zamiast tego się wlokłam po parkach, sklepach żeby lokatorzy nie wiedzieli jakim jestem debilem.
Tak na serio jedyne co mi pomaga to albo znaleźć siłę na zrobienie tej najważniejszej rzeczy- w moim przypadku iść na zajęcia, a wszystko inne walić. Albo dobre, zdrowe śniadanie zjeść i się przejść, mi spacery zawsze pomagają, nawet jak przed czymś uciekam to po spacerze łatwiej jest wymyślić plan działania i naprawiania szkód. Jest też opcja, którą nie wszyscy lubią, ale ja np. tak - piszę. Wypisuje wszystko, jak mi źle, koniecznie długopisem na papierze, bo jak na kompie piszę to nic nie daje. Jak już wszystko wypiszesz jak nie masz siły i jest beznadziejnie i po co żyć, spróbuj napisać co możesz zrobić żeby było lepiej, nie co powinienieś bo to już wiesz, albo co możesz zrobić, jak napiszesz będzie ci łatwiej znaleźć siły na to. Rozmowa z kimś bliskim też by pomogła no ale, że to jest forum jakie jest to nie wymagam od ludzi kontaktu z innym ludziem, zresztą sama się zraziłam kilka razy jak chciałam być szczera i odważna, a ludzie wzięli mnie za jakiegoś totalnego lenia albo wariatke i że udaję.
Czyli w skrócie - ruch + praca twórcza + odpuszczenie sobie.
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis melancolie:
  • Ash, Szary
Odpisz
#17
Mi pomaga chyba spacer albo bieg. Albo jakieś bardzo intensywne ćwiczenia ruchowe. To podstawa. Drugie bardzo energetyzująca muzyka. Trzecie jakieś słodycze. A najbardziej światło. Z tym ostatnim najtrudniej. Kiedyś poszłam na basen bo myślałam że mi to pomoże ale było średnio fajnie.
Deszcz jest piękny na swój sposób, nie możesz go znaleźć?
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Ash:
  • Szary
Odpisz
#18
Zrobienie rzeczy na którą masz najmniejszą ochotę zawsze pomaga    :Uśmiecha się:
Odpisz
#19
właśnie słucham ciężkich brzmień i jakoś mi z tym lepiej - wybrzmiewa to co jest w moim mózgu
Czy przyjaźń to lubienie i robienie tego samego, te same poglądy i przekonania?
nie!
przyjaźń to bycie zupełnie kimś innym, a pomimo to szanowanie inności drugiego człowieka.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis FireSoul:
  • orzeszkowa_wdowa
Odpisz
#20
Ja wcinam czekoladę, batony i inne słodycze, poprawiają nastrój.
http://travel0.simplesite.com/
"Żyje­my tak jak śni­my – samotnie."
Joseph Conrad
"Czas jest nasz, ale wie­czność na­leży do Boga."
"Bóg może is­tnieć al­bo i nie, ale cier­pienie is­tnieje z całą pew­nością. Jest ab­so­lut­nie rzeczy­wis­te i niezap­rzeczal­ne. I z tej real­ności wy­nika właśnie mo­je zaan­gażowa­nie, jądro mo­jej wiary." Anne Rice
Odpisz
#21
Mi nic nie pomaga, czasami jest lepiej, czasami gorzej, ot tak.
podpis
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Moje samopoczucie i jak sobie z nim radzić lady_silence 2 1 223 27 Wrz 2014, Sob 20:30
Ostatni post: dziewczyna z naprzeciwka
  Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? joker 291 39 612 30 Wrz 2013, Pon 17:45
Ostatni post: Fruttimare
  Jak sobie radzicie z poczuciem beznadziei, apatią Korred 54 11 465 13 Paź 2010, Śro 17:52
Ostatni post: Fresk
  i znowu nie wiem jak sobie z tym rade dam szelest85 6 4 269 27 Mar 2009, Pią 14:23
Ostatni post: szelest85


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.