- Dlaczego niektóre dziewczyny/kobiet mają ...
#1
...poważny wyraz twarzy tzw.focha.Też tak macie jak mijacie jakąś kobietę lub dziewczyne na ulicy to jak się na nią spojrzycie to ma taką minę jakbyście coś jej zrobili ,
Odpisz
#2
Ja często jak wychodzę z domu to mam bardzo poważny wyraz twarzy i najczęściej wygląda to tak jakbym miała focha    :Wystawia język: a tak naprawdę nie mam, tylko jestem zestresowana lub smutna i robię taką minę. Albo mam minę jakbym była na kogoś zła/obrażona albo mam bardzo smutną minę. Np. ja tak mam ale nie wiem dlaczego inne dziewczyny/kobiety tak mają    :Wystawia język:

Odpisz
#3
Dziś szłam sobie z naprzeciwka szła para, mężczyzna i kobieta trzymając się za ręce. Koleś gapił się na mnie gdy ich mijałam i było w nim coś obleśnego pomijając fakt, że był dużo starszy ode mnie. Prawdopodobnie miałam dość "poważny" wyraz twarzy : )
Odpisz
#4
Jeśli tak jak ja typowo fobicznie wyglądasz w 99% przypadków na smutnego/"jakby ktoś ci coś zrobił" to nie dziw się, że ktoś kto to zobaczy odwzajemnia podobny wyraz twarzy. Ostatnio zwrócono mi na to znowu uwagę i staram się (powiedzmy, że) uśmiechać jak stoję w autobusie/tramwaju/ide ulicą i powiem ci że wtedy ludzie nie patrzą jakbyś za rogiem zakopał zwłoki poprzedniej ofiary    :Uśmiecha się:
Odpisz
#5
Bitch shield? Umysł zajęty swoimi sprawami? Jakieś urazy do świata i mężczyzn? W ogóle ciekawszym dla mnie zagadnieniem jest fakt dlaczego to przeszkadza i w zasadzie w czym? Bo chyba nie w swobodnym poruszaniu się po ulicach.
"God, grant me the serenity to accept the things I cannot change,
The courage to change the things I can,
And wisdom to know the difference."
Odpisz
#6
Anakond napisał(a):Jeśli tak jak ja typowo fobicznie wyglądasz w 99% przypadków na smutnego/"jakby ktoś ci coś zrobił" to nie dziw się, że ktoś kto to zobaczy odwzajemnia podobny wyraz twarzy. Ostatnio zwrócono mi na to znowu uwagę i staram się (powiedzmy, że) uśmiechać jak stoję w autobusie/tramwaju/ide ulicą i powiem ci że wtedy ludzie nie patrzą jakbyś za rogiem zakopał zwłoki poprzedniej ofiary    :Uśmiecha się:


Też się nieraz nad tym zastanawiałem i chyba jest tak jak piszesz.One po prostu to widzą , i odpowiadają mi tym samym.Ale nie potrafię tego zmienić .Czuje to spięcie na twarzy zwłaszcza w okolicy ust i ten poważny wyraz twarzy.Jak wracam do domu to wszystko to mija.Tak jakby to się wszystko automatycznie włączało i wyłączało.
Odpisz
#7
To że ktoś wygląda jakby był zły nie znaczy że tak jest. Ja mam taki wyraz twarzy kiedy jestem rozluźniona. Nie zliczę ile razy ktoś mi się pytał o co się obraziłam albo czemu jestem zła. Tak się podświadomie podłapało (od mamy jak sądzę, cały czas ma taki wyraz twarzy ale w jej przypadku odzwierciedla to jej humor) i tak już jest, a tak w ogóle nie ocenia się po wyglądzie    :Wystawia język i opuszcza oko:
Znam osoby o przesłodkiej powierzchowności, miłe i w ogóle ale jak je poznasz bliżej to cię aż odrzuca.
Jakbyś się do takiej "bitch face" uśmiechnął na ulicy to prawdopodobnie okaże się, że nie, nie jest wcale agresywna    :Uśmiecha się:
Odpisz
#8
Z tym uśmiechaniem to akurat w Polsce też nie jest taka prosta sprawa . Uśmiechnij się do dziecka - zaraz powiedzą żeś pedofil , zrób to do faceta - powiedzą że gej , do kobiety - taka zaraz pomyśli że masz nieczyste myśli w stosunku do jej osoby.
Odpisz
#9
Nie generalizuj, zresztą mijasz kogoś na ulicy i się uśmiechniesz, to nie naśle na Ciebie policji, prawda? Nie rzuci się na Ciebie, nie ugryzie, nie rozpłacze. Co więcej raczej już tej osoby nie spotkasz, a jeśli odwzajemni uśmiech to i Tobie się humor poprawi i ta osoba się troszkę ucieszy. Przynajmniej ja mam taki właśnie odruch, że odwzajemniam uśmiech, chyba że nie zdążę    :Śmieje się:
Czemu się przejmować jeśli nieznajomy się popatrzy jak na wariata? Mało to wariatów dookoła? Kiedyś jakiś rowerzysta jak koło mnie przejeżdżał to streścił mi prognozę pogody na popołudnie. To ja się nie będę przejmować kto się na mnie jak patrzy, skoro inni też to mają gdzieś    :Śmieje się:
Tak sobie wyobraziłam spacer po mieście gdzie wszyscy szczerzą zęby i aż mi ciary przeszły....
Odpisz
#10
przewaznie jestem powazna , a wiekszosc uwaza , ze jestem wsciekla    :Uśmiecha się puszczając oko:
http://youtu.be/RsjeF6MvMcE
"Round and around I go
Addicted to the numb livin’ in the cold
The higher, the lower, the down
Sick of being tired and sick
And ready for another kind of fix
The damage is damning me down"
Odpisz
#11
Ja mam chyba często taką minę. Wynika to ze stressu. Samo wyjście z domu, załatwienie jakiejś sprawy, studia itp. powoduję stress, napięcie, które przekłada się na wyraz twarzy. Chociaż czasami jak mam lepszy dzień to się uśmiecham tylko wtedy czuję się jak głupia, że ludzi się na mnie patrzą, że wyglądam głupio.
Odpisz
#12
inferno napisał(a):...poważny wyraz twarzy tzw.focha.Też tak macie jak mijacie jakąś kobietę lub dziewczyne na ulicy to jak się na nią spojrzycie to ma taką minę jakbyście coś jej zrobili ,

Moze to napiecie przedmiesiaczkowe    :Śmieje się:
Don't like my attitude?

Call 1-800-kiss-my-ass
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dlaczego nikt mnie nie zauważa nika32 39 4 781 28 Paź 2018, Nie 20:07
Ostatni post: Ptryczek7
  Mam poważne pytanie odnośnie rudych kobiet,jak je faceci traktują..?? Niewiadoma1 11 797 16 Maj 2018, Śro 5:31
Ostatni post: niesmialytyp
  nieśmiałość w pracy wśród kobiet donio1995 9 2 692 14 Paź 2015, Śro 9:46
Ostatni post: The_Visitor
  Dlaczego ludzie mnie nie rozumieją ? Phoebe 16 6 843 15 Gru 2014, Pon 18:12
Ostatni post: gigi88
  dwie twarze nieśmiałość do obcych osób (kobiet ) kamilsam27 26 3 271 16 Lis 2014, Nie 16:31
Ostatni post: Fobiczny777
  Dlaczego "fobicy" tak łatwo dają sobą manipulować? Basia 36 11 501 16 Paź 2012, Wto 2:38
Ostatni post: kitty91


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.