- Dlaczego nikt mnie nie zauważa
#1
Macie wrażenie, że nikt was nie zauważa, nikt się wami nie interesuje? Ja prawie nic nie mówię w towarzystwie ludzi i jestem wykluczona z towarzystwa. Znalazłam artykuł o nieśmiałości i małomówności:
http://wizerunekkobiety.pl/szara-myszka/...e-zauwaza/
Czy szara myszka może się podobać? Czy może być atrakcyjną kobietą?
http://wizerunekkobiety.pl/szara-myszka/...e-podobac/
"Żyje­my tak jak śni­my – samotnie."
"Cierpienie daje prędką dojrzałość"
Joseph Conrad
"Czas jest nasz, ale wie­czność na­leży do Boga."
"Bóg może is­tnieć al­bo i nie, ale cier­pienie is­tnieje z całą pew­nością. Jest ab­so­lut­nie rzeczy­wis­te i niezap­rzeczal­ne. I z tej real­ności wy­nika właśnie mo­je zaan­gażowa­nie, jądro mo­jej wiary." Anne Rice
"Ludzie są wie­cznie nieza­dowo­leni. Kiedy mają niewiele, chcą więcej. Jeśli mają dużo, chcą jeszcze więcej. A kiedy to już osiągną, tęsknią za pros­tym, skrom­nym życiem."
"Co jest najśmie­szniej­sze w ludziach? Zaw­sze myślą na od­wrót: spie­szy im się do do­rosłości, a po­tem wzdychają za ut­ra­conym dzieciństwem. Tracą zdro­wie by zdo­być pieniądze, po­tem tracą pieniądze by odzys­kać zdro­wie. [...] Żyją jak­by nig­dy nie mieli um­rzeć, a umierają, jak­by nig­dy nie żyli."
Odpisz
#2
nika32 napisał(a):Macie wrażenie, że nikt was nie zauważa, nikt się wami nie interesuje? Ja prawie nic nie mówię w towarzystwie ludzi i jestem wykluczona z towarzystwa.

Wydaje mi się że w większej grupie tak po prostu jest. Każdy próbuje coś powiedzieć, kto głośniejszy tym więcej uwagi przejmie, albo kto barwnie potrafi opowiadać. Jak ktoś siedzi cicho i słucha to i kilka godzin może reszta nie zwrócić uwagi, że ten ma coś do powiedzenia..
Odpisz
#3
Też mało odzywam się w towarzystwie, z przekonania, że nie mam nic ciekawego do powiedzenia. Nawet jak mam w głowie jakąś odpowiedź to często myślę, że nie jest to wystarczająco mądre czy ciekawe. Albo, że moja odpowiedź jest czymś tak oczywistym, że druga osoba tylko bardziej by we mnie zwątpiła.
Więc już wolę w ogóle nie chodzić do osób, które średnio znam albo jakieś imprezy niż pójść i zrobić z siebie idiotkę.

I właśnie wolę przyjąć postawę "niezaangażowania" niż w jakiś sposób zaangażować się i zostać uświadomioną, jaka jestem beznadziejna.

Niby mam jakieś koleżanki ale tak naprawdę to one wszystkie mają mnie na dobrą sprawę gdzieś. Niby od czasu do czasu gdzieś się wyjdzie, porozmawia z kimś, spotka ale jednocześnie wydaje mi się to takie puste, zupełnie bez znaczenia.

Już lepiej niejako, żebym częściowo z własnej woli była samotna niż się starać i zostać uświadomionym, jakim się jest beznadziejnym przypadkiem    :Smuci się: . Niby mam świadomość, że obiektywnie może i są gorsi ode mnie ale w towarzystwie nie mogę pozbyć się tego myślenia i przekonania, to jest silniejsze ode mnie... Nie chcę mi się wierzyć, że ktoś mógłby mnie uznać za fajną i mnie zauważyć, nawet nie przechodzi mi to przez myśl. A jeśli nawet to zaraz sprowadzam się z powrotem myślami, że chyba coś mi odbiło, że jak mogłam w ogóle tak pomyśleć.
Odpisz
#4
Ef napisał(a):Też mało odzywam się w towarzystwie, z przekonania, że nie mam nic ciekawego do powiedzenia. Nawet jak mam w głowie jakąś odpowiedź to często myślę, że nie jest to wystarczająco mądre czy ciekawe. Albo, że moja odpowiedź jest czymś tak oczywistym, że druga osoba tylko bardziej by we mnie zwątpiła.
Mam mniej więcej tak samo. I dlatego zazwyczaj jedyne co mówię to głupoty i suche żarty. Lepiej według mnie świadomie mówić głupoty niż przypadkiem wysilając się nieskutecznie na coś mądrego.
Psychopharmacology is gonna be your friend.
When you can't get out of bed and you're so tired of pretending.
Odpisz
#5
Też się mało odzywam w grupie. Gdy zaczynam coś dłużej opowiadać i czuję na sobie spojrzenia grupy ludzi to zaczynam się stresować. Gdy zjeżdża się rodzina jakieś ciotki i kuzyni to zazwyczaj siedzę cicho. Mało kto mnie zauważa przez to. Z siostrą się już nawet śmiejemy, że w naszej rodzinie jestem widmem.    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#6
U mnie jest bardzo podobnie. Gdy przebywam w większym gronie osób to po prostu się nie odzywam. Trochę lepiej jest gdy są 2-3 osoby max. Wtedy można coś porozmawiać. Rówieśnicy przez te 3 lata technikum wyrobili okropne zdanie na ten temat, i nawet nie chce myśleć co obgadują za plecami.
Odpisz
#7
Ja rozmawiam najpewniej z jedną osobą, kiedy jest więcej osób to już nie jest tak kolorowo, nie mówię już tak pewnie.
Odpisz
#8
Przecież to oczywiste, że jak nic nie mówisz to nie zwracają uwagi. To tak samo jakby morderca miał pretensje ze siedzi w pierd***li. Trzeba się dostosować do sytuacji i nadrabiać to w inny sposób.
Są tacy ludzie którzy w kolko robią to samo bo są w tym dobrzy. Opanuj coś czym zablyszniesz w towarzystwie i będzie git.
Odpisz
#9
Mnie też nikt nie zauważa..jeszcze na początku starałam poruszyć jakiś temat z koleżankami z klasy ale one dobitnie dały mi do zrozumienia że nie chcą się ze mną kolegowac i tylko im przeszkadzam,nie zauwazaja mnie inni też z tego powodu pewnie że jestem bardzo niska i nie grzeszę urodą
Odpisz
#10
Może dlatego, że nie dajecie sie zauważyć. Chowacie się za fasadą swojej nieśmiałości itd. i przez to jesteście niezauważalne. Zróbcie coś szalonego, rozmawiajcie z ludźmi, łapcie kontakt a na pewno Was ktoś zauważy    :Uśmiecha się:
Odpisz
#11
nika32 napisał(a):Czy szara myszka może się podobać? Czy może być atrakcyjną kobietą

Nie żebym miał jakiekolwiek doświadczenie w tych sprawach ale ja uważam ciche i skromne dziewczyny za najlepsze. A nieśmiałość tylko dodaje im uroku bo wydają się być niewinne i czyste.
Odpisz
#12
Też nikt mnie nie zauważa ani w szkole ani tam jestem wykluczony z towarzysta i nie mam nikogo kto by mnie kochał zadnych znjomych. POZDRAWIAM.
Odpisz
#13
Artykuł "dlaczego nikt mnie nie zauważa" ale oczywiście musi być okraszony zdjęciem pięknej kobiety, którą siłą rzeczy zauważa mnóstwo mężczyzn.

Nie mam takiego odczucia ale głównie dlatego, że nie mam życia towarzyskiego, przyjaciół, znajomych. Jestem kompletnie samotny, poza pracą praktycznie tylko siedzę w domu, więc kto ma mnie zauważać?

Co do tych szarych myszek, to nie wydaje mi się dużym problemem u kobiet bo wielu facetów właśnie taką chce. Przebojowość i towarzyskość kobiety jest często drugo- czy trzeciorzędnym kryterium. Szczególnie dla facetów którzy sami są raczej spokojni, na własnym przykładzie mogę potwierdzić.
Za to facet bez siły przebicia ma kompletnie przerąbane. Chyba, że jest ponadprzeciętnie atrakcyjny, wtedy to kobiety się nim interesują, inicjują kontakt, chcą z nim przebywać. W innym przypadku, zostaje mu albo udawać albo liczyć na cud.
Odpisz
#14
zalezy, mi np sie podoba jak ktos nic nie mowi
Odpisz
#15
Ja też bardzo mało odzywam się w towarzystwie. Lęk przed mówieniem wywołuje u mnie pustkę w głowie, więc nic nie mówię.


Mam wrażenie, że to co chcę powiedzieć jest głupie, albo mało interesujące, więc wolę siedzieć cicho.
I was always an unusual girl.
My mother told me that I had a chameleon soul, no moral compass pointing me due north, no fixed personality, just an inner indecisiveness that was as wide and wavering as the ocean.

[Obrazek: ewa.jpg]
Odpisz
#16
Też tak mam..
Odpisz
#17
To ze nikt sie mna nie interesuje i nie zauwaza jeszcze tak nie dobija jak fakt ze jezeli juz ktos napisze to tylko ze wzgledu ze cos chce, pomocy, pieniedzy czy cokolwiek innego.

Mam wrazenie ze problem lezy w tym ze wysylam jakies odpychajace niewerbalne komunikaty, podchodze chlodno do rozmowcy i z dystansem. Tyle ze on nie wie ze takie zachowanie nie podyktowane jest tym ze tak chce tylko moimi problemami, nie wie bo i skad mialby wiedziec?
Odpisz
#18
Ano niezbyt przyjemnie jest jak się komuś o Tobie przypomina jak czegoś potrzebuje, i jeszcze np. coś zagadują, pytają a tak naprawdę gówno ich obchodzimy, poza tym że aktualnie możemy coś dla nich zrobić.
A komunikacja niewerbalna wpływa na relacje na poziomie wręcz instynktownym, też tak chyba mam bo tak paskudny chyba nie jestem, ludzie się nie odwracają, ale też nic mi nie wychodzi w kontaktach. W każdym razie winę zdecydowanie widzę w sobie.
Odpisz
#19
Niestety ludzie nie mają w zwyczaju wspaniałomyślnie wyciągać ręki do nieśmiałych, cichych osób (jak byłam młodsza to ciągle na to liczyłam, bez powodzenia    :Wystawia język:) Toteż takie osoby są odrzucane i odpychane w kąt, taka kolej rzeczy. No chyba że sporadycznie zdarzają się przypadki "a ty co nic nie mówisz", ale ja już chyba wolę odrzucenie
So fix your eyes and get up
Better get up while you can
Odpisz
#20
Ajka napisał(a):Niestety ludzie nie mają w zwyczaju wspaniałomyślnie wyciągać ręki do nieśmiałych, cichych osób

Kiedyś do takiej jednej szarej myszki wyciągnięto pomocną dłoń i się wycwaniła i olała te osoby, które jej pomogły...
I was always an unusual girl.
My mother told me that I had a chameleon soul, no moral compass pointing me due north, no fixed personality, just an inner indecisiveness that was as wide and wavering as the ocean.

[Obrazek: ewa.jpg]
Odpisz
#21
Jeżeli o mnie chodzi to kiedyś mi to przeszkadzało,dziś jestem zdania że lepiej jest gdy ludzie specjalnie się nie interesują mną i moim życiem,niż żeby mieli się nim zajmować - w jakikolwiek sposób.Bo prawdopodobieństwo że ich zainteresowanie będzie miało na celu pomoc czy coś pozytywnego jest bardzo małe.
Lepiej niech nie wiedzą o moich problemach,im mniej wiedzą tym mniej mogą zaszkodzić.
"Doprawdy, nie imponują mi zbytnio ludzie, którzy oświadczają: „Spójrzcie na mnie! Jestem tak wspaniałym tworem, że wszechświat musiał mieć jakiś cel”. Nie, wspaniałość tych ludzi wcale mnie nie olśniewa."

Bertrand Russell

"Życie bez muzyki byłoby pomyłką"

"Sam siebie zgaszę, aby się nie wypalić. Trzeba umrzeć dumnie, skoro żyć dumnie już dłużej nie można."

Friedrich Nietzsche


[Obrazek: f7bd42dc4bac0a8e9241ab83862ba67c.jpg]
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Relacje "Zauroczenie" w każdym kto zwróci na mnie uwagę asleep 53 2 065 09 Mar 2018, Pią 13:59
Ostatni post: Ash
  Samotność, gdzie nikt nie zadaje żadnych pytań.. kinneikus 4 1 054 10 Sty 2018, Śro 9:41
Ostatni post: takatam
  Nikomu się nie podobam , unikam ludzi.nie mam ambicji... Ewelona123 11 572 10 Sty 2018, Śro 0:00
Ostatni post: Harvie Krumpet
Sad Fobia społeczna Jak przełamać strach/lęk przed facetami którzy na mnie patrzą ? Ewelona123 39 910 19 Lis 2017, Nie 3:26
Ostatni post: dziewczyna z naprzeciwka
  Dlaczego ludzie mnie nie rozumieją ? Phoebe 16 6 216 15 Gru 2014, Pon 18:12
Ostatni post: gigi88
  Dlaczego niektóre dziewczyny/kobiet mają ... inferno 11 2 498 08 Paź 2013, Wto 16:07
Ostatni post: zabka
  Dlaczego "fobicy" tak łatwo dają sobą manipulować? Basia 36 10 980 16 Paź 2012, Wto 2:38
Ostatni post: kitty91
  "Ludzie mnie wkurzają" Artur Król 4 3 343 13 Sie 2009, Czw 19:33
Ostatni post: stap!inesekend
  Ludzie odrzucają mnie przez moją fobię Trawnik 49 7 203 15 Wrz 2008, Pon 18:22
Ostatni post: Jędrek


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

              Reklama