- Dość tej żenady !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
#1
Od dzisiaj zaczynam walczyć o równowagę psychiczną. Nie da się tak dłużej żyć. Jutro idę do psychiatry. Ile można żyć na kolanach, w cieniu, sparaliżowany urojonym lękiem. Niech się dzieje wola Niebios, ale bez recepty na psychotropy nie ruszam się z gabinetu. Życzcie mi szczęścia. AMEN
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"
Odpisz
#2
...
‘We are all basically evil, egotistical, disgusting’
Odpisz
#3
   :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#4
Szczęścia, zdrowia, pomyślności. Fobii mówimy NIE!
Pokonałam fobię. Żyję bez leków i lęków. To da się zrobić.
Odpisz
#5
Życzę szczęścia    :Uśmiecha się:
Admin na urlopie
Odpisz
#6
(...)
Odpisz
#7
. . .

No i oczywiście ja także szczęścia życzę.
Odpisz
#8
Im szybciej tym lepiej - szkoda życia na tak śmieszną do bólu i tragiczną do łez chorobę
Zyczę powodzenia    :Uśmiecha się szeroko:
czas zrzucic kajdany....
Odpisz
#9
Pan z Tobą!
-

Psajko-tropy. Nie patrzcie na to. To jest tylko dla prawdziwych psajko.

Składniki na ciasto:
1/3 lekarstwa
2/3 terapji

Kurna, nie mam lekarstw. Musiałbym po nie wyjść, uuu :shock: A jeśli lekarstwem jest terapja. Hmm... To ma sens.

Składniki na ciasto:
1/3 lekarstwa = 1/3 terapji
2/3 terapji.

Lepimy ciasto - 1/3 terapji + 2/3 terapji = 1 terapja

Jest już jedna cała terapia ulepiona, polepiona, zlepiona. Teraz odstawić na chwilę do lodóweczki, a potem wstawić do rozgrzanego piekarnika. I wypiek gotowy. Czujecie ten zapach? Ymmm, pycha! ; D
-
Dake napisał(a):Ten pomysł z Amen - to był mój patent.    :Uśmiecha się szeroko:
Ustaw się w kolejce do kasy    :Uśmiecha się puszczając oko:
Dobra nauka, dobrze podana.
Odpisz
#10
A powiedzcie mi jeszcze gdzie ja znajdę to psychiatrę ... najpierw do zwykłego lekarza po skierowanie? Czy w przychodni mozna się zarejstrować bezrośrednio do psychiatry? Czy w ogóle jakiś inny motyw? Bo jeszcze nie mam doświadczenia, chociaż mnie to przekleństwo dręczy 10 lat
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"
Odpisz
#11
Bez skierowania,.
Idziesz bezpośrednio do psychiatry .
Tam założą Ci kartę itd.
Odpisz
#12
PoMimoTo napisał(a):Bez skierowania,.
Idziesz bezpośrednio do psychiatry .
Tam założą Ci kartę itd.

Ale "tam" to znaczy do przychodni?
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"
Odpisz
#13
Do przychodni gdzie jest psychiatra.
Odpisz
#14
Poszukaj na google, "psychiatra, 'nazwa twojego miasta' jak chcesz iść prywatnie. Publicznie to być może będziesz musiał sobie długo poczekać.
Odpisz
#15
Co Ci się może przydać. Chodziłem przez rok czasu do 3 różnych psychiatrów i wizyta kosztowała 60 zł.
Odpisz
#16
Państwowo czy prywatnie? Zresztą cena nieważna, zdrowie psychiczne bezcenne. A pomogli Ci chociaż psychiatrzy?
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"
Odpisz
#17
A w czym Ci może psychiatra pomóc? Daje prochy i tyle. Albo Ci prochy pomogą albo nie. Ale prochy to nie jest rozwiązanie. Raczej na krótką metę.
Odpisz
#18
Niektórzy dają też zadania do domu w ramach terapi. Może na takiego trafisz.
Odpisz
#19
Taa, moja pierwsza np. kazała mi nosić ze sobą gazetę i jak poczuję się źle to sobie ją czytać. TYYYYYYLE mi to pomogło...
Odpisz
#20
ja planuje taki zestaw: psychiatra i jego recepty + psycholog i jego dobre słowo. Zobaczy co z tego wyjdzie. Boję się trochę tych leków, bo jak wpadne we flegmatyzm i przytyje to lipa z marzeń o karierze wojskowej. Ale z drugiej strony z socjofobią to wojsko sobie będę mógł chyba pooglądać w telewizji
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"
Odpisz
#21
nanana
Odpisz
#22
chodzę do psychiatry, raz na dwa miesiące tylko po recepty.
przepisuje mi coaxil, który ponoć nie uzależnia i ma stosunkowo mało skutków ubocznych niznacznie porawia nastrój i działa przeciwlękowo
(mam wrazenie, że na moje fobie to troche za mało)
pierwszą wizetę miałem ok 0,5m-ca temu.
poszedłem pogrążony w depresji, totalna ciemność    :Płacze:
jednocześnie odwiedziłem psychola(kolejnego)
jest lepiej, zdecydowanie lepiej choć ciemność powraca
czasem ta cholerna absurdalna nieśmiałość znacznie się nasila i...
dolina...
sporo dają mi spotkania z psychologiem bo...
jast pierwszą która robi to charytatywnie i mam wrażenie, że jest autentycznie zaangażowana. placówka społeczna- to chyba klucz do sukcesu.

Powodzenie
Odpisz
#23
a czujesz się po tym coaxilu taki zmulony?
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"
Odpisz
#24
..
Don't worry, be happy
In every life we have some trouble
When you worry you make it double
Don't worry, be happy
Odpisz
#25
To mój pierwszy post, więc witam wszystkich szacownych forumowiczów.
Generalnie jestem w tym samym punkcie, co MK, choć może brakuje mi jeszcze tej determinacji   :Uśmiecha się puszczając oko: Pozdrawiam.
Some things in life are bad
They can really make you mad
Other things just make you swear and curse.
When you're chewing on life's gristle
Don't grumble, give a whistle
And this'll help things turn out for the best...

And...always look on the bright side of life...
Always look on the light side of life...
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.