- Dyskryminacja gatunkowa
#1
Music 
Otóż jest pewna grupa osób, którą bym określiła jako bananowi słuchacze elektroniki:
Młodzi, zdolni, którzy najczęściej nawrócili się na elektronikę po etapie buntu na rock/metal. Sądzą, że doznali iluminacji tylko przez sam fakt przerzucenia się na muzykę z syntezatorów i innych nowoczesnych elektronicznych instrumentów muzycznych. Gardzą fanboy'ami rocka przywiązanymi do sentymentów, lecz nie dostrzegają jego, że są dokładnie tacy sami.    :Śmieje się z jęzorem: O historii muzyki elektronicznej wiedzą tyle, co Tommy Łajzo o aktorstwie w The Room, a na czole zdają się mieć wypisane "W nienawiści do analogu, tak zostałem wychowany" . Muzycznych wrażeń szukają tylko lekko poza populistycznym przekazem - wciąż mieszcząc się w popkulturze czasów ówczesnych. W ich guście mieszczą się takie gatunki jak house, indie-pop, synth-pop, trip hop, downtempo i inne... Tylko takie uznają za najidealniejsze w formie, przykładna elektronika(XDDD). No nie ma innej. XD Za niepisanym przyzwoleniem ogółu mogą uciekać czasem do hip-hopu, indie-rocku czy ogólnie do szeroko pojętego rocku z przeszłych lat. Gorliwi wyznawcy sekt pokroju Future Classic.(nie twierdzę, że ta wytwórnia wydaje złe traki, bo tak nie jest, robią często dobrą muzykę, sama słucham, ale chyba każdy się ze mną zgodzi, że jak coś urasta do fanatyzmu, to dzieje się źle XP), a co roku czczą swój kult zjeżdzajac się tłumnie na Openera czy inny festiwal/koncerty.
Takich jednostek jest dużo: Choć i tak myślą, że są ostatnim bastionem prawilnej muzyki, która stoi w opozycji do rocka czy metalu. Ogarnia ich swoista pycha, myślą, że słyszeli już wszystko, mają wypracowany gust muzyczny do perfekcji, ale np. awangarda elektroniczna awangarda istnieje dla nich jako formalny zapis na jakichś papirusach z wnętrza grobowców w egipskich piramidach. Gust tak czysty i gładki jak pupa niemowlaka.


No i takie już zbiorowiska fanboy'ów jedynej słusznej muzyki elektronicznej przybywają tłumnie czy to na komentarze pod filmikami, czy na imprezy, czy gdziekolwiek, gdzie rozbrzmiewa muzyka pokroju industrial, noise, EBM, EDM, futurepop itd., dostają jakiegoś niekontrolowanego pierd**ca, bo takie dźwięki mocno zaburzają ich dźwiękowy światopogląd i zaczynają się teksty typu: "Homagad, co to za techniawa(sic! ku*wa sic!!!)"; "Tego się nie da słuchać, co to za gunwo"; "Tylko po*eby tego słuchają"; "Co za **ujowy trak"...

I nie chodzi tu tylko o jakiś jeden trak, a o całe gatunki i nurty .........................





.

..

...

..................................................


*rzut ołówkiem o biurko* "Sie ist ohne Ehre!"



[Obrazek: comment_utLOanu6FgLflV3ATeNdSJlaSBI8CgAW.jpg]


   :Śmieje się z jęzorem:

A tak już serio, to jeśli ktoś tak robi lub ma takie przekonania, jakie opisałam powyżej, to proszę się najpierw dokształcić, a potem próbować komentować i przyklejać jakieś łatki do utworów. Dlaczego tacy ludzie oceniają gatunki, których zupełnie nie pojmują i nie czują? Przecież to jest kompletnie durne. XP
Takie osoby nawet nie wiedzą, jak to śmiesznie wygląda i jak się kompromitują takim zachowaniem. XDDD Jeszcze jakieś określanie ludzi po gatunku muzyki, który słuchają... Chyba nie miałabym takiego żalu, gdyby nie fakt, że często takie osoby określają się mianem "wybitnyh muzykologuf" i uznają tylko tak naprawdę wąską część dźwięków(ale sami tkwią jeszcze w niewiedzy XD) za te jedyne prawilne. Xddd

Tak w sumie pocisnęłam takie osoby, ale to nie jest tak, że ich nienawidzę czy coś, nawet z reguły nie gardzę ich gustem, ale po prostu chcę nakreślić pewien fenomen, który zauważyłam(oczywiście istnieją tacy bananowcy z dobrym podejściem do sprawy - spokojnie nie myślę aż tak stereotypowo    :Uśmiecha się szeroko:) Mam nadzieję, że wywołam u kogoś refleksje na temat oceniania w tak jednoznaczny, płytki sposób muzyki, której się nie rozumie(trochę w sumie taki "faszyzm" muzyczny XP) i tkwienie w jakichś ściśle określonych szufladkach gatunkowych bez chęci otworzenia się na gust innych ludzi i okazanie zrozumienia.    :Wystawia język:
I o tyle, o ile pewna rutyna w dźwiękach może być dla kogoś dobra, o tyle tak powierzchowne ocenianie gustu muzycznego innych ludzi czy twórców nie zawsze jest(a zdarza się, ze dochodzi to wręcz do toksyczności). Myślę, że podobne zjawisko można zaobserwować w różnych rodzajach muzyki i warto uświadamiać ludzi, żeby przede wszystkim byli otwarci na świat i jeśli jakiś gatunek jako cały gatunek się komuś nie podoba, to nie ma sensu mieszać wszystkiego z błotem, tylko starać się kulturalnie rozmawiać i podchodzić ze zrozumieniem(można też z wiedzą    :Uśmiecha się szeroko:) do tematu. Generalizacja w takich wypadkach nie prowadzi do niczego dobrego.    :Wystawia język:

A Wy jaką macie opinię na ten temat?    :Uśmiecha się:
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Ketina:
  • Fearless
Odpisz

[-]
Brak dostępu



Niestety nie masz dostępu do postów w tym dziale. Zarejestruj lub zaloguj się, żeby zobaczyć resztę postów.




PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.