- Dysmorfofobia.
Ja też mam straszne kompleksy na punkcie mojego wyglądu. Jestem zresztą cały czas przekonany, że cała fobia społeczna wyrosła z powodu tych kompleksów i przezywania w szkole + dokładając do tego introwertyczny charakter = przerąbane od urodzenia. Też mi się często wydaje, że ludzie mają jakiś problem żeby na mnie patrzyć. Ci którzy widzą mnie na co dzień są do mnie przyzwyczajeni, natomiast nowo poznane osoby szybko zaczynają unikać kontaktu wzrokowego ze mną. Nie wiem czy to jest spowodowane moim wyglądem czy tym, że widzą moje przerażenie w oczach   :Stan - Uśmiecha się: Zazwyczaj starzy znajomi mnie oceniają niestety negatywnie, że łysieje, że wyglądam średnio, także lipa straszna   :Stan - Uśmiecha się: Aktualnie na żywo słabo z moim powodzeniem, w necie mam niezłe fotki więc panny klikają matche, ale co z tego jak i tak na spotkaniu będzie tragedia. Niestety ciężkie jest życie jak się człowiek za przystojny nie urodził. Jedyne co mi daje nadzieje, że leki sprawią że wezmę się za siebie, coś schudnę, będę miał bardziej pozytywny wyraz twarzy, więcej uśmiechu to by poprawiło moje notowania.
Odpisz
Od dzieciństwa mam straszne kompleksy na punkcie swojego wyglądu. Ktokolwiek by mi powiedział, że jestem ładna/śliczna/piękna - uważam, że sobie ze mnie żartuje. Nie wiem jak z tym walczyć.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis MsMadeleine:
  • nika32
Odpisz
Jak w ogóle odróżnić zaburzenia od "zwyczajnych" kompleksów czy po prostu trzeźwego spojrzenia na samego siebie, skoro wymaga to porównania własnych odczuć z obiektywną oceną - skąd ją wziąć? Samego siebie ciężko jest ocenić. Słyszałem gdzieś na przykład, że jedni bardziej się sobie podobają w lustrze niż na zdjęciach, a inni zupełnie przeciwnie.
Nawet nie podejrzewam u siebie dysmorfofobii pomimo, że mam duże kompleksy i wstydzę się siebie. Próbując na przykład oceniać na podstawie doświadczeń życiowych i reakcji ludzi stwierdziłbym, że z twarzy jestem chyba nie tyle paskudny co po prostu niemęski, nie przystojny itp. - bardzo nijaki. Tak bym wnioskował z faktu, że nigdy nie zauważyłem aby ludzie odwracali wzrok czy unikali patrzenia na mnie (ale może po prostu tego nie zauważam, a ludzie z natury próbują być uprzejmi), nigdy w życiu też mnie nikt nie obrażał mówiąc brzydal albo coś podobnego, ale też i nigdy nie doświadczyłem jakiegokolwiek zainteresowania ze strony kobiet ani komplementów.

@MsMadeleine jeśli wielokrotnie chwalą Twój wygląd a ty nie możesz tego zaakceptować i uwierzyć, to zostają chyba tylko terapie, albo po prostu z tym żyć.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Radek:
  • nika32
Odpisz
@Radek Tak, przerabiam to właśnie na terapii.
Odpisz
Nie mam dysmo, staram się być w miarę obiektywna. Myślę, że wiem, kiedy wyglądam źle, kiedy przeciętnie, a kiedy dobrze.
Odpisz
Mój obiektywizm jest bardzo, bardzo krytyczny.;p Łudzę się czasem, że się to zmieni, kiedy ktoś mnie zaakceptuje takim, jakim jestem.
Odpisz
Też patrzę na siebie mocno krytycznie, ale nie uważam tego za dysmorfofobię, ale za obiektywną ocenę, po prostu tak jest. ;p Myślę, że miało to jakiś wpływ na rozwój fobii u mnie, na pewno lepszy wygląd pomógłby mi poczuć się pewniej i tym powinienem się w miarę możliwości zająć równocześnie z pokonywaniem fobii.
Odpisz
Pod dysmo jeszcze nie podpadam, ale naprawdę nienawidzę swojego wyglądu. Takie błędne koło - nieatrakcyjny wygląd sprawia, że się nienawidzę, a to, że się nienawidzę sprawia, że patrzę na swój wygląd wyjątkowo krytycznie. Jak widzę siebie na zdjęciach to pierwsze co przychodzi mi do głowy to to, że jestem żałosna. Najgorsze jest uczucie wstydu, kiedy jestem między ludźmi, nawet jeżeli nikt nie patrzy na mnie bezpośrednio. Ustępuje to dopiero jak jestem zupełnie sama.
Odpisz
U mnie dysmo objawia się raczej tym, że czuję pewien dysonans między swoim wewnętrzem a zewnętrzem. Nienawidzę patrzeć w lustro, bo odczuwam wtedy lekki stres. Z drugiej strony nie dbam o siebie jakoś przesadnie, wręcz mam tendencję do olewania tego, bo i tak czuję się ch*jowo. Choć w sumie większe dysmo mam, gdy zadbam o siebie, bo wtedy jestem przekonany, że to wygląda jakoś dziwnie i nienaturalnie. Patrzenie na swój wygląd wiąże się też często z nastrojem. Największym problemem jest moje przekonanie, że mój wygląd demaskuje moją wewnętrzną spierdolinę.

PS. Nie wiem czy to dysmo. Tak tylko napisałem by było zwięźlej.
Odpisz
U mnie dysmo ma związek z nadwagą. Kiedy ważyłem te 88kg, to był ze mnie całkiem ładny chłopak, szczególnie gdy się jakoś ubrałem, uczesałem itd.
Wiele razy dostawałem komplementy. Natomiast teraz ważę prawie 110kg i zaczynam czuć do siebie wstręt. Mam męskie piersi, których na szczęście zbytnio nie widać, brzuch, który zaczyna stawać się wydęty... Czuję wstręt do siebie. Mam czasami wrażenie, że nawet śmierdzi ode mnie, bo się bardziej pocę. Oprócz tego moja twarz zaczyna nabierać nienaturalnych kształtów - jest niesymetryczna.

Wszystko to zasługa wybitnie siedzącego trybu życia oraz leków psychotropowych.
Odpisz
(26 Sty 2019, Sob 19:24)Piesek napisał(a): U mnie dysmo ma związek z wagą. Kiedy ważyłem te 88kg, to był ze mnie całkiem ładny chłopak, szczególnie gdy się jakoś ubrałem, uczesałem itd.
Wiele razy dostawałem komplementy. Natomiast teraz ważę prawie 110kg i zaczynam czuć do siebie wstręt. Mam męskie piersi, których na szczęście zbytnio nie widać, brzuch, który zaczyna stawać się wydęty... Czuję wstręt do siebie. Mam czasami wrażenie, że nawet śmierdzi ode mnie, bo się bardziej pocę. Oprócz tego moja twarz zaczyna nabierać nienaturalnych kształtów - jest niesymetryczna.
A dawno temu ważyłeś te 88 kg? Może warto rozpocząć jakąś aktywność. Wiem, że to ciężkie, ale gra warta świeczki
Odpisz
Jakieś 4 lat temu tyle ważyłem. Próbowałem ćwiczyć, udawało się kiedyś, ale potem dopadła mnie apatia z anhedonią, że ruch normalnie mnie brzydzi. Przez trzy ostatnie lata, praktycznie leżałem.

Z resztą ja się odchudzałem zawsze metodą "mniej żreć" oraz "zero słodyczy" - zawsze traciłem te kilka kilogramów, więc przez dłuższy czas udawało mi się trzymać wagę.

Teraz jakoś ta metoda niezbyt działa, a może za krótko ją stosuję, bo się zniechęcam.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Piesek:
  • Zasió
Odpisz
ja odczuwam dyskomfort bycia sobą ze względu na to, że mam nieprzyjemną mordkę i mnóstwo razy słyszałam teksty typu "czemu masz taką minę", "czemu pani zawsze taka niezadowolona" "weź się usmiechnij" I irytuje mnie to do tego stopnia, że od niedawna odpyskowuję "ja mam po prostu taką twarz'.
na szczęście działa
nie będę się uśmiechać jak nie mam ochoty, bo komuś przeszkadza moja twarz
inaczej jak czuję się w miarę komfortowo, nie czuję przytłoczenia, to nawet sama wiem, że mój wyraz twarzy jest inny
Odpisz
Matka mi zawsze mówiła, że jestem ładna, więc nie wiem dlaczego mi nie przechodzi przez gardło, żeby powiedzieć, że jestem ładna, mam niską samoocenę i jestem skromna, ale muszę uwierzyć w to, że jestem ładna, żeby mieć właściwą samoocenę.
Odpisz
Przez retrogenię lub tyłozgryz z profilu wyglądam jak niedorozwinięty zarówno w lustrze jak i aparacie.Patrzenie na mnie to nic przyjemnego, nawet często obaczajam kątem oka że się na mnie gapią
Odpisz
jest szansa, że się wyleczę z tego zaburzenia dzięki temu, że cały czas chodzę na terapię, nie mam już tak dużej obsesji na punkcie swojego wyglądu, tylko czasami jak jestem w łazience zerknę w lustro, ale to nic przyjemnego. Załamuje mnie to jak wyglądam, być może mam też zaburzenia odżywiania. Na terapię chodzą różni ludzie, jest wielu, którzy bardzo źle wyglądają np. faceci z piwnym brzuchem, jak patrzę na takich facetów to rzygać mi się chce, nawet często boję się spojrzeć w ich stronę, żeby nie widzieć ich brzydoty, nie dość że brzydcy to jeszcze chorzy psychicznie. Nie ma z nimi kontaktu. Budzą strach. Jak ja bym tak wyglądała to bym popełniła samobójstwo.
Odpisz
Nie ma to jak traktować ludzi tak powierzchownie samemu mając kompleksy.
Piwnego brzucha można się pozbyć,ale prościej samobójstwo popełnić(?) xd.
[-] 3 użytkowników polubił(o) wpis orzeszkowa_wdowa:
  • lvs, vixen, wrubel
Odpisz
(01 Cze 2019, Sob 19:37)orzeszkowa_wdowa napisał(a): Piwnego brzucha można się pozbyć,ale prościej samobójstwo popełnić(?) xd.
Z reguły mam wrażenie, że dokładnie tak jest. xD
Odpisz
Jak mi zaczyna odpierdalać i na przykład czuję się dobrze to wystarczy że spojrzę w lustro i mi przechodzi, polecam :Stare - Ok:
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dysmorfofobia-etc Castle Bravo 15 1 862 04 Paź 2017, Śro 22:51
Ostatni post: jablecznik
  Dysmorfofobia? Melchior33 2 1 780 12 Cze 2017, Pon 8:55
Ostatni post: Introwertyczka
  Pieprzyki - nie znoszę ich - dysmorfofobia? Fanka_Franco 20 9 190 05 Wrz 2016, Pon 13:29
Ostatni post: Placebo
  Dysmorfofobia -większe objawy i urojenia Castle Bravo 4 1 356 06 Kwi 2015, Pon 16:13
Ostatni post: achino
  dysmorfofobia-zwiększone objawy po ssri Castle Bravo 2 1 769 16 Mar 2015, Pon 0:36
Ostatni post: Castle Bravo


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.