- Dziwne zachowanie dziewczyny - interpretacja?
#1
Od pol roku jestem z dziewczyna. Poznalem ja na imprezie, wydawala sie niesmiala wiec do niej zagadalem. Rozmowa sie kleila a ona okazala sie z okolicy - i jestesmy razem. Ogolnie uklada nam sie w miare ok, momentami bardzo dobrze, momentami nie. Lubimy razem spedzac czas - ogladac filmy, spacerowac itp. Ona nie wie o moim "problemie" jednak byly sytuacje podczas ktorych musiala zauwazyc ze nie wszystko jest ze mna "normalnie" i to akceptuje.
Ona jest dośc niesmiala ale bardzo ładna. Figura modelki i sympatyczna twarz. To sprawia że wszyscy zdają się ją lubic (zwłaszcza inni faceci). Problem pojawia się kiedy wypije, nie przesadnie, do upicia jeszcze daleko. Powiedzmy że ma humor i niesmialosc znika. Jak zauważyłem lubi byc wtedy adorowana, jednak nie przeze mnie. Wygląda to tak że siedzi np. obok mnie ale rozmawia caly czas z kims innym, przestajac zwracac na mnie uwagę (ponieważ ja już wypadlem z rozmowy) i to przez np pol godziny, godzinę. Jak próbuje zagadac cos w stylu "może przejdziemy się?" ona jakoś szybko mnie spławia i wraca do rozmowy. Uwielbia się śmiac i jeśli ktoś ją zabawia to przestaje zwracac na mnie uwagę (bo jestem nudny).
Na imprezach na których jest więcej znajomych płci męskiej wspólni znajomi szepczą jej coś do ucha, ona się śmieje (pewnie coś zboczonego, tak w żartach bo lubi takie żarty) i znowu zapomina o mnie. Najlepsze że po takiej scenie, gdy wszyscy np. gdzieś sobie pójdą ona wydaje się byc inna niż zwykle - odważniejsza, zabawowa itp. Dopiero po chwili wraca do normy.
Nie muszę oczywiście mówic że w takich chwilach czuję się jak śmiec, towarzyskie zero.. Choc jestem zazdrosny, rozumiem że chce się pobawic, porozmawiac ze znajomymi, jednak zawsze chciałbym się czuc najwarzniejszy - czy to normalne? Nie wymagam by siedziała cicho czy Bóg wie co - ale miło by było gdyby o coś zapytała mnie np. gdy nie mówię nic z 10 min. Gdy jej mówiłem o co chodzi, odpowiedziała tylko że nie rozumie, "co ona takiego zrobiła?"

Co o tym sądzicie? Nie chce jej stracic bo ogólnie układa nam się bardzo dobrze.Z drugiej zaś strony takie momenty zawsze sprawiają że czuje się jak śmiec i obrażam się potem. Boję się że jest zbyt popularna i towarzyska dla mnie.
Odpisz
#2
Ja mam o tyle przystające do Twojego tematu wrażania, że dziwne. Niestety to tylko wrażenia i obym się mylił, bo nie wiem jak jest. A ponieważ nie wiem, jak jest, to nie napiszę.    :Wystawia język: A Ty, co myślisz o tej całej sytuacji? Ciekawy jest ta sprawa, gdy ona Ci tłumaczy, że nie wie o co chodzi. Szczerość lub nie tej odpowiedzi wszytko zmienia o 180. Czy ta odpowiedź może być nieszczera? A jeśli nie może, to czy ona nie jest bystra? A, nie wiem.
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#3
Kobiety takie już są, źe jeden facet to za mało a te nieśmiałe są najgorsze, bo jak się spiją to chcą nadrobić zaległości, dowartościować się.
Odpisz
#4
Michał napisał(a):Ja mam o tyle przystające do Twojego tematu wrażania, że dziwne. Niestety to tylko wrażenia i obym się mylił, bo nie wiem jak jest. A ponieważ nie wiem, jak jest, to nie napiszę.    :Wystawia język:

Tego nie rozumiem, masz podobne doświadczenia? Podobną dziewczynę?

Michał napisał(a):Szczerość lub nie tej odpowiedzi wszytko zmienia o 180. Czy ta odpowiedź może być nieszczera? A jeśli nie może, to czy ona nie jest bystra?

Z tego co wyczuwam to szczera odpowiedź. Jak kiedyś wspomniałem te sytuacje na tle zazdrości, powiedziała "to nie spotykajmy się z nikim, nie będziesz zazdrosny". I po między pierwszą a drugą sytuacją faktycznie przez kilka miesięcy nie spotykaliśmy się z nikim. To nie jest kwestia inteligencji lub jej braku - ona rozumie o co mi chodzi, tylko albo uważa że ma do tego prawo, albo nie potrafi przestac w takiej chwili (podobnie jak ja w chwili ataku paniki). Zauważylem ze u niej w domu podobnie to wszystko funkcjonuje - matka smiala i gadatliwa, ojciec wyciszony i jakby niesmialy. Często maja wspólnych gosci np. inna pare, kolegów z pracy itp. i to matka zwykle zabawia gosci, rozmawia a ojciec jakby sie w tym nie odnajduje i tylko z rzadka rzuci cos smiesznego zeby zaznaczyc swoja obecnosc. A trudno powiedziec zeby sie nie kochali..

Dla mnie jedynie problem, jak ja sie czuje. Nie wiem czy to normalne zachowanie, byc moze tak. Ale jak w takim razie kontrolowac to wycofanie podczas rozmowy?
Odpisz
#5
Cos mi sie nie chce wierzyć ze po jednym piwku wystepuje calkowita zmiana osobowosci, ja czasami wypilem cwiartke i nadal mialem opory przed prowadzeniem rozmowy. Nasciemnjaj jej ze martwisz sie ze duzo pije na imprezach i czy nie chcialaby troche przystopowac.
nie znasz ? no to mnie poznasz
Odpisz
#6
No ale w tym sęk że ona nie pije za dużo! Zachowuje się trzeźwo, tylko jest odważniejsza. Ona jest świadoma swojej atrakcyjności, przede mną co rusz się z kimś spotykała. Byc moze chodzi o to, że teraz jest moja, odpowiada jej to ale nie potrafi zrezygnowac z pewnych przyzwyczajen.
Odpisz
#7
Cytat:Co o tym sądzicie?


Hmmm

Cytat:Uwielbia się śmiac i jeśli ktoś ją zabawia to przestaje zwracac na mnie uwagę (bo jestem nudny)

Sam sobie chyba odpowiedziałeś ; )

A tak na serio to chyba sam obawiasz się, że jesteś nudny i stąd Twój problem. Twój a nie jej nie przeszkadza Ci chyba to, że ona taka jest, ale to, że sam siebie potem dołujesz: "jestem nudny i pewnie dlatego to wszystko, niedługo się to posypie, a ja zostanę na lodzie... wiem, że tak będzie". Pogadaj z nią i zapytaj się czemu tak jest może po prostu potrzebuje odmiany czasem, czy Ty w ogóle zastanawiałeś się dlaczego jesteście razem? Nie napisałeś nawet czy ją lubisz, a co dopiero kochasz. Z tego co ja przeczytałam wynikło że jesteście razem bo "rozmowa się kleiła a ona okazała się z okolicy" ; )
Odpisz
#8
Moim zdaniem jej zachowanie wygląda na normalne ale że masz fobię rozumiem też Twoje poczucie odtrącenia. Też coś takiego kiedyś miałam, bałam się zostawienia choćby na chwilę itp.. Zazwyczaj ludzie w związku i tak dość sporo czasu przebywają sam na sam, więc jak gdzieś w końcu wspólnie wychodzą chcą się dowiedzieć, co słychać u innych, podtrzymać znajomości, więc o ile nie jest to początek związku, nie koncentrują się aż tak na partnerze.
Ja strasznie lubię pary, które właśnie potrafią tak nie wisieć ciągle na sobie. Mnie to w ogóle trochę denerwuje, jak spotykając się w większym gronie znajomych jakaś parka zamyka się na siebie i sobie we dwójkę tylko ciumcia. To jest po prostu niegrzeczne.
Odpisz
#9
Jest taki typ kobiety, która jest ładna i chciałaby być flirciarą, ale na ogół się boi. Jak se wypije to się to zmienia, do jej głowy napływają myśli "jestem taka ładna a nic se z życia nie skorzystałam" i próbuje to nadrobić. Kobiety generalnie nie lubią być monogamiczne, szczególnie te "nieśmiałe", bo podrywając wielu facetów na raz budują swe złudne poczucie wartości. Prawda jest trochę taka, że do związku bardziej nadaje się taka, co już się wyżyła seksualnie za młodu i już nie potrzebuje przygód, tylko szuka czegoś poważniejszego.

Pytanie tylko jak daleko się posunie, ja np kiedyś uległem takiej koleżance podchmielonej co była taką nieśmiałą, acz piękną szarą myszką i troche se skorzystałem, nie powiem. Wtedy miała faceta, teraz ma tego samego, tylko, że męża. Niby nieśmiała, niby w stałym związku od wielu lat, niby taka porządna, a swoje za uszami ma na pewno, bo sam ją nieźle obmacywałem, a kto wie czy nie doszłoby do czegoś więcej gdybyśmy mieli bardziej ustronne miejsce.

Musisz wyczaić jak daleko jest w stanie się posunąć i jak bardzo te posunięcie będą Ci przeszkadzały. W dzisiejszych czasach to niektórzy się żonami wymieniają, a jedna dziewczyna się oburzyła, że ja się dziwie, że śpi z innymi kobietami, bo przecież "jest młodą studentką"    :Uśmiecha się szeroko: No takie czasy, cóż poradzisz    :Wystawia język i opuszcza oko:
Odpisz
#10
nie ma takiej reguły, że nieśmiałe są takie a takie a śmiałe jakieś inne. Uprzedzenia tego typu wiążą się z doświadczeniami akurat danego człowieka.
Poza tym po co dopowiadać niewiadomo jakie historie. Zbytnia podejrzliwość tylko psuje krew, nie uszczęśliwia, nie polepsza sytuacji.
Jeśli dziewczyna się nudzi w związku, to niech odejdzie, bo jej frustracja i tak się odbije właśnie na tym, kto ją nudzi. Tylko nie rozumiem po co przedwcześnie rozpatrywać takie scenariusze.
Na swój sposób każdy flirtuje (zachowuje się tak, by zdobyć akceptację i sympatię innych), tak jak też każdemu jest miło, gdy wywołuje w kimś zainteresowanie.

Wydaje mi się, że osoba z fs może niekiedy nieświadomie nawet trochę przytłaczać swoją zależnością. Staraj się duszo towarzystwa nie wisieć na swojej koleżance zbyt mocno. Na pewno wyjdzie Ci to na dobre. A gdy się nudzisz ćwicz fobię rozmawiając z jej koleżankami. Może się dowiesz czegoś ciekawego.
Odpisz
#11
lekoman napisał(a):Kobiety generalnie nie lubią być monogamiczne, szczególnie te "nieśmiałe",


Nie no, nie jest aż tak źle ( mam nadzieję    :Śmieje się: )
ale mam taką sąsiadkę młodszą ode mnie, co w dzieciństwie była zawsze taka cicha, spokojna i nieśmiała a jak raz spróbowała seksu to jakiś demon z niej wyszedł    :Śmieje się:

Co do tematu to jeśli ta dziewczyna jest z Tobą i chce być nadal to być może wyolbrzymiasz tą sytuację,
przecież jakbyś był dla niej nudny to by Cię wymieniła na bardziej rozrywkowy model :smt002
Odpisz
#12
ja nigdy z nikim nie byłem więc pewnie nie za wiele w tej materii wiem ale jedno wiem na pewno - moim zdaniem jakies szepciki-żarciki na uszko i takie zagrywki to nie jest normalne zachowanie, kolejnym krokiem od tego mogą być całuski, no bo co tam całować się z innym, a jak całowanko to nic to i pewnie małe bara bara nie zaszkodzi bo niby czemu miało by być inaczej.
Odpisz
#13
PoCo napisał(a):ale mam taką sąsiadkę młodszą ode mnie, co w dzieciństwie była zawsze taka cicha, spokojna i nieśmiała a jak raz spróbowała seksu to jakiś demon z niej wyszedł
Skąd masz takie dokładne dane o życiu intymnym sąsiadek?   :Wystawia język 2:

Sugar napisał(a):Z tego co ja przeczytałam wynikło że jesteście razem bo "rozmowa się kleiła a ona okazała się z okolicy" ; )
Mi by to chyba wystarczyło  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:

Duszo towarzystwa, też myślę, że przesadzasz. Wmówiłeś sobie, że jesteś nudny i "gorszy" od niej, a to pewnie nieprawda. Skoro wychodzicie, macie znajomych, spróbuj z nimi porozmawiać, gdy Twoja dziewczyna rozmawia z kimś innym.
Chociaż niefajnie z jej strony, że przez godzinę się do Ciebie nie odzywa, bo skoro wie o fobii, to mogłaby chociaż spróbować wciągnąć Cię do rozmowy... Możesz z nią pogadać, ale i samemu próbować znaleźć sobie miejsce w towarzystwie. W końcu nie ma potrzeby ciągle wisieć na partnerce.
Admin na urlopie
Odpisz
#14
Revenantos napisał(a):jakies szepciki-żarciki na uszko i takie zagrywki (...)kolejnym krokiem od tego mogą być całuski(...)małe bara bara nie zaszkodzi bo niby czemu miało by być inaczej

hahah, wiem, że to nie miało być zabawne ale mnie rozbawiło    :Śmieje się:

Moim zdaniem dziewczyna założyciela tematu daleka jest od takich zabaw, no chyba, że byłaby dość wredna, ale z tego co wyczytałam to chyba raczej taka nie jest nawet po alko.

Ale sobie chłopak poczyta przeróżnych opinii jak wróci do tego tematu : D
Odpisz
#15
Cytat:Nie napisałeś nawet czy ją lubisz, a co dopiero kochasz. Z tego co ja przeczytałam wynikło że jesteście razem bo "rozmowa się kleiła a ona okazała się z okolicy" ; )

Mam już swój wiek a po raz pierwszy się zakochałem - właśnie w niej. I to właśnie czyni tę sytuację trudną.

Jak dobrze że są kobiety na forum - nie mam aktualnie żadnej innej przyjaciółki z którą mógłbym o tym porozmawiac, a "babskie" spojrzenie może dużo wyjaśnic   :Uśmiecha się puszczając oko:

Ona też mnie kocha i akceptuje moją "nudnośc". Akceptuje też mnie w sytuacji ataku fs, widac ze nie wie co jest wtedy ze mną grane, ale stara się pomóc, załagodzic sytuację. Przestała napierac bym poznał jej koleżanki, bo wie że mam problem z takimi sytuacjami. Wychodzi na to że to nie z nią jest problem (bo akceptuje mnie takiego jakim jestem, ze wszystkimi wadami) a ze mną - bo szukam dziury w całym. Nie tak dawno zostałem odtrącony przez grupę i od tamtej pory cholernie się obawiam odtrącenia, utraty tego na czym mi zależy. Czuje się żałośnie, poczucie wartości kontenera na śmieci   :Uśmiecha się:

Moja fs nigdy nie była jeszcze leczona. W przyszłym tygodniu wybieram się po tabletki, bo obawiam się że z czasem stracę ją właśnie przez to jaki jestem. Oczywiście to nie jedyny powód. Potem może jakaś terapia - nie chcę już byc czubkiem   :Uśmiecha się puszczając oko:

Odnośnie sexu z innym to jej niepodejrzewam. Wiadomo że te szepciki na ucho to właśnie flirt, to boli, ale jestem pewien że jest wierną osobą. Zresztą, będąc w związku i sądząc inaczej byłoby bez sensu   :Uśmiecha się puszczając oko:

Cytat:Chociaż niefajnie z jej strony, że przez godzinę się do Ciebie nie odzywa, bo skoro wie o fobii, to mogłaby chociaż spróbować wciągnąć Cię do rozmowy... Możesz z nią pogadać, ale i samemu próbować znaleźć sobie miejsce w towarzystwie.

No to jest niefajne. Ona wkręca się w rozmowę a ja momentalnie czuję się odepchnięty. Głupie myśli przychodzą do głowy, pojawia się uczucie depersonalizacji (chodzi mi o to że czuję się jakby nie obecny, jakbym stał obok, nie liczył się i nie mógł nic zrobic). Przestaje byc sobą i albo znikam gdzieś na dłużej, albo zostaję ale mam taki kołotok negatywnych myśli że nic nie zmienia nawet kiedy ona próbuje mnie wciągnąc - mnie już tam nie ma. To tak naprawde jest NIEFAJNE   :Smuci się:

PS. czy tabletki mogą w ogóle pomóc na to co nazwałęm depersonalizacją? Mam tak w różnych sytuacjach - gdy jest spotkanie a ja na początku się nie odzywam, zaczynam myślec że wszyscy to widzą, myślą że jestem wariatem jakimś i potem już bardzo trudno jest mi się odezwac. Czasem dochodzi do tego że wyłączam się na godzinę, nic nie mówię a gdy ktoś w końcu pyta co ze mną odpowiadam że jestem bardzo zmęczony, praktycznie przysypiam   :Smuci się:
Odpisz
#16
Ja tam w stosunku do kobiet zawsze byłem bardzo nieufny, czasami myślałem, że to paranoja i wiecie co? Prawie zawsze okazywało się, że kobieta była jeszcze gorsza niż podejrzewałem. Nie mam złudzeń i dobrze na tym wychodzę.

http://www.youtube.com/watch?v=hRYMemfy0RA
Odpisz
#17
dusza towarzystwa napisał(a):To sprawia że wszyscy zdają się ją lubic (zwłaszcza inni faceci).
Cytat:Jak zauważyłem lubi byc wtedy adorowana, jednak nie przeze mnie.
Cytat:Na imprezach na których jest więcej znajomych płci męskiej wspólni znajomi szepczą jej coś do ucha, ona się śmieje (pewnie coś zboczonego, tak w żartach bo lubi takie żarty) i znowu zapomina o mnie.
Ty nie tyle jestes zazdrosny co od razu obawiasz sie ,ze od Ciebie odejdzie. Wyrobiles sobie taka mysl i teraz na kazdym kroku ja obserwujesz/ kontrolujesz. Sam zwroc uwage jak w swoich postach podkreslasz slowo facet. Problem niestety jest po Twojej stronie. Jak jestescie razem w wiekszym gronie muszisz jednak starac sie rozmawiac ze wszystkimi. Wtedy zobacz jak bedzie sie zachowywac.
dusza towarzystwa napisał(a):Jak próbuje zagadac cos w stylu "może przejdziemy się?" ona jakoś szybko mnie spławia i wraca do rozmowy
Tego nie rozumiem. Spotykacie sie ze znajomymi a Ty wtedy proponujesz jej spacer?
dusza towarzystwa napisał(a):Byc moze chodzi o to, że teraz jest moja
Auc. Narazasz sie na obrazenia    :Śmieje się:
dusza towarzystwa napisał(a):I po między pierwszą a drugą sytuacją faktycznie przez kilka miesięcy nie spotykaliśmy się z nikim.
Tutaj wogole widac jak ta dziewczyna sie poswieca. To nie moze byc tak ,ze ma te wszystkie Twoje rzeczy zaakceptowac, a Ty je zostawisz w spokoju.
Cytat:matka smiala i gadatliwa, ojciec wyciszony i jakby niesmialy. Często maja wspólnych gosci np. inna pare, kolegów z pracy itp. i to matka zwykle zabawia gosci, rozmawia a ojciec jakby sie w tym nie odnajduje i tylko z rzadka rzuci cos smiesznego zeby zaznaczyc swoja obecnosc
Nie wiesz jak to wygladalo jak sie poznali. Ludzie czesto z czasem dziwaczeja    :Uśmiecha się:
PoCo napisał(a):ale mam taką sąsiadkę młodszą ode mnie, co w dzieciństwie była zawsze taka cicha, spokojna i nieśmiała a jak raz spróbowała seksu to jakiś demon z niej wyszedł
Hmmmmm. Czyzbys maczal w tym ... palce ?
Odpisz
#18
Cytat:Jak próbuje zagadac cos w stylu "może przejdziemy się?" ona jakoś szybko mnie spławia i wraca do rozmowy
Tego nie rozumiem. Spotykacie sie ze znajomymi a Ty wtedy proponujesz jej spacer?

To była akurat trochę inna sytuacja. Spotkanie 2 par. Ona przez godzinę gadała z kumplem (jest mega flirciarzem-choc nie flirtowali- i gawędziarzem, ma po prostu urok na kobiety) i ja oczywiście poczułem się zagrożony, więc chciałem ją odciągnąc na chwile. Ogólnie odpłynąłem wtedy w negatywnych myślach, nie potrafiłem włączyc się do rozmowy a chciałem jakoś zaznaczyc swoją obecnośc.

Moje fs, jak pewnie każde, to tak naprawdę niumięjętnośc przyporządkowania odpowiedniego stopnia zagrożenia do sytuacji. Nie potrafimy odpowiednio sami ocenic sytuacji. Brniemy zgodnie z jakimiś utartymi myślami, nie zdając sobie sprawy że są złe. Dlatego to forum jest bardzo pożyteczne   :Uśmiecha się:
Odpisz
#19
dusza towarzystwa napisał(a):
Cytat:Chociaż niefajnie z jej strony, że przez godzinę się do Ciebie nie odzywa, bo skoro wie o fobii, to mogłaby chociaż spróbować wciągnąć Cię do rozmowy... Możesz z nią pogadać, ale i samemu próbować znaleźć sobie miejsce w towarzystwie.

No to jest niefajne. Ona wkręca się w rozmowę a ja momentalnie czuję się odepchnięty. Głupie myśli przychodzą do głowy, pojawia się uczucie depersonalizacji (chodzi mi o to że czuję się jakby nie obecny, jakbym stał obok, nie liczył się i nie mógł nic zrobic).

Ja mam podobnie tylko że z chłopakiem.
Po jakimś czasie dochodzę do wniosku, że złoty środek jest najlepszy - to znaczy, partner/ka powinni wiedzieć z czym się boryka osoba z fs, ale też nie powinien rezygnować z siebie. To też nie znaczy, że dobre jest że zagaduje się przez godzinę i zapomina o wszystkim, dla mnie to też jest nieprzyjemne. Uważam że jeśli jest dobre porozumienie, to taka osoba potrafi zrozumieć te sytuacje i powinna wziąć pod uwagę swojego partnera fs i jednak trochę inaczej reagować.

Miewałam takie sytuacje i niestety nie udawało mi się wgryźć w rozmowę mimo że miałam najszczersze chęci i mimo że próbowalam, czułam się z boku i w sumie tak było, że mogłoby mnie tam nie być. Niestety to się zdarza jeśli partner jest znacznie bardziej towarzyski i stąd tu konflikt charakteru.

Tak raczej myślę że dobrze być z osobą która to rozumie i potrafi pomóc i wspierać w takich sytuacjach - to jest podstawa. Bo jeśli zapomina i jest obojętna, to fs u drugiej osoby będzie się w takich sytuacjach pogłębiać. Ja tak niestety mam i przez to relacja jest dla mnie często nieprzyjemna, a nie potrafię tego wytłumaczyć partnerowi ani też nawet po rozmowach za dużo się tu nie zmienia.

Może tobie duszo towarzystwa się uda, zawsze warto próbować    :Uśmiecha się:
Odpisz
#20
jeśli lubisz koleżankę, to idź do lekarza albo psychologa. Nikt nie jest idealny ale zaburzenie (jakiekolwiek) partnera to niestety dość duży ciężar dla zdrowej osoby i może na nią negatywnie wpływać. Poza tym zrób to też dla siebie.
Nie jestem fanką leków ale mogą obniżyć Twoje poczucie lęku w trakcie rozmów, tu na forum też gdzieś jest terapia dr Richardsa do samodzielnej pracy, możesz się z nią zapoznać, a ogólnie tak, to się koryguje fobię terapią poznawczo-behawioralną.
ja już zdaje się jestem w normie właśnie po terapii p-b (tzn. dwóch, razem 2 lata się leczyłam trybem 1xtyg. lub rzadziej)

Odnośnie osądzania koleżanki - Większość ludzi ma jednak pewne zasady, to nie fair pomawiać kogoś o coś bez jakichkolwiek dowodów.

Poza tym co, pławić się w zaburzeniu twierdząc, że to świat jest nienormalny? Może i trochę jest. Ale nikt tu pewnie jakoś mocno nie chciałby mieć dziewczyny z dwubiegunowym albo borderline, bo to syf (te zaburzenia). Zaburzenia krzywdzą i mocno wpływają nie tylko na nasze życie ale też naszych bliskich. Nie lecząc się jesteśmy świadomie, czy nieświadomie egoistami.
Odpisz
#21
@Mary Jane - dzięki wielkie za wszelkie rady, skorzystam   :Uśmiecha się puszczając oko: Mogłabyś coś napisac o swojej terapii? Wiem, że terapie różnią się lub mogą się różnic w zależności od specjalności terapeuty, nie wiem czy to ma jakieś szczególne znaczenie. No i jakie było nasilenie objawów u Ciebie przed terapią (chcę sobie oszacowac ile czasu może mi zając przejście fs - wersja optymistyczna oczywiście).

Dzięki wszystkim za udział, dla mnie sprawa wyjaśniona.
Odpisz
#22
dusza towarzystwa -
jesteś zazdrosny, wymagający. częściej takie właśnie są kobiety (że chcą by tylko im poświęcało się uwagę), a my na to lejemy w sumie, boisz się że ją stracisz jak opuścisz ją na moment - choćby te szepnięcia do ucha. tak nie można żyć, trzeba dać komuś na kim nam zależy wolność, swobode. oczywiscie wszystko z umiarem, bo co za dużo to nie zdrowo. kiedys sie tez mowiło, że podstawą zaufania jest kontrola, no ale ...    :Wystawia język:

a jesli chodzi o alkohol, no to tak działa i nic nie poradzisz. albo zabronisz w ogole jej pić, albo olejesz że tak jest jak jest, bo po wiekszej dawce alko moze cie zdradzić jesli po mniejszej leci na flirty i adoracje ze strony innych.
Odpisz
#23
Cytat:Kobiety takie już są, źe jeden facet to za mało a te nieśmiałe są najgorsze, bo jak się spiją to chcą nadrobić zaległości, dowartościować się
.

Przepraszam bardzo ale ja jestem niemsiala i gdybym miała chłopaka to nawet gdybym się opia on byłby dla mnie najważniejszy. Tylko ze ja się nie opijam bo nie lubię tego uczucia i nie wiem co w tym jest takiego fajnego.    :Śmieje się: Jestem nieufna ale kiedy już się przywiąże jestem bardzo wierna.... tylko faceci nie lubią nieśmiałych dziewczyn bo lubią wszystko mieć podane do stołu...
Zanim napiszesz i będziesz chciał się umów najpierw przeczytaj moje posty, a jak nie to wynoś się.
Odpisz
#24
dusza towarzystwa napisał(a):Moje fs, jak pewnie każde, to tak naprawdę niumięjętnośc przyporządkowania odpowiedniego stopnia zagrożenia do sytuacji. Nie potrafimy odpowiednio sami ocenic sytuacji. Brniemy zgodnie z jakimiś utartymi myślami, nie zdając sobie sprawy że są złe.

No właśnie pytanie, na ile Twoja reakcja jest adekwatna?
Być może Twoja dziewczyna po prostu lubi się podobać (jak każda/y),
adorowanie jest przecież przyjemne, dodaje animuszu, energii, odwagi.
Napisałeś jednak, że jest skłonna do kompromisów, co jest przejawem zaangażowania.
Z drugiej strony, jeśli w Twoim osobistym przeżyciu jest tyle zazdrości,
poczucia odrzucenia, już abstrahując od zachowania dziewczyny,
to warto się zastanowić kto jeszcze ma problem:
Ona, spowiadając się jak grzesznica z nieodpartej chęci do życia,
zabawy i bycia wśród innych, czy zostajesz z tym Ty,
którego tak boli fakt, że nie masz jej uwagi na wyłączność.
Pewnie oboje przez to obrywacie.
Zazdrość jest wpisana w miłość, spoko, ale jeśli osiąga takie rozmiary,
że człowiek zaczyna się do zera sprowadzać to już naprawdę trzeba szukać pomocy.
Mam nadzieję, że znajdziesz (znajdziecie), jakoś to sobie poukładacie a Wasz związek rozkwitnie   :Uśmiecha się:
Odpisz
#25
automatyczność napisał(a):[quote="dusza towarzystwa"]

Zazdrość jest wpisana w miłość, spoko, ale jeśli osiąga takie rozmiary,
że człowiek zaczyna się do zera sprowadzać to już naprawdę trzeba szukać pomocy.

Bez przesady, nie sprowadzam się do zera przez tę sytuację, raczej ogólnie moje poczucie wartości właśnie tak wygląda   :Uśmiecha się puszczając oko: Atrakcyjny parter po prostu zmusił mnie do ponownego zderzenia się ze światem na zewnątrz, ze wszystkimi problemami od których chciałem uciec.
Dzięki za życzenia, również mam nadzieję że się ułoży   :Uśmiecha się puszczając oko: Dużo pracy przede mną - dużo wyrzeczeń/nieporozumień/walki? przed nią. Najgorsze że ona nie wie dokładnie z czym musi się zmierzyc - bardzo chciałbym jej powiedziec, ale nie wiem jak. Jak wytłumaczyc komuś normalnemu czym jest fs? Powinienem, czy moze poczekac aż sama zobaczy?
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Czy są dziewczyny które akceptują zachowanie fobików bobmarley 98 4 718 08 Maj 2018, Wto 21:19
Ostatni post: Niered
  Mam 20 lat i nie miałem dziewczyny Batman 445 69 126 24 Paź 2017, Wto 14:07
Ostatni post: forac
  Zachowanie fobika z punktu widzenia kobiet SpecXeno 96 6 903 01 Lut 2016, Pon 22:27
Ostatni post: Zas
  Wstydzę się fajnej dziewczyny Problematyczny 50 7 230 15 Sty 2016, Pią 1:33
Ostatni post: Pm Cool Lee
  Nieśmiałośc - brak dziewczyny? Koleś 1 072 78 532 23 Lis 2015, Pon 2:38
Ostatni post: mocart
  Pomoc dla dziewczyny piccolo 8 1 287 04 Lut 2014, Wto 0:14
Ostatni post: masterblaster
  Ładne dziewczyny ten który jest 30 5 024 02 Sty 2014, Czw 2:52
Ostatni post: Fobiczny777
  Niesmiałość = brak dziewczyny = brak seksu... Tyler 704 12 628 14 Mar 2013, Czw 12:37
Ostatni post: chmurka
  Dziewczyny z fotka TV jakiego to plemienia ludzie? Amandil 27 6 714 11 Gru 2012, Wto 16:55
Ostatni post: Rybaa
  Problem z zagadaniem do dziewczyny .nieśmiały. 388 42 192 14 Paź 2012, Nie 17:07
Ostatni post: Riverside


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.