- Dziwnie patrzący się ludzie
#1
Witam.
Wczoraj jak szedłem z matką ze sklepu do przystanku to szli tam tacy dwaj goście ubrani w te same stroje (to nie byli dresiarze). Matka się odwróciła i powiedziała do mnie ''co on się tak na Ciebie dziwnie patrzył? Pewnie gdybyś był sam to by Ci coś zrobił''. Druga taka sytuacja była na przystanku gdzie sobie siedziałem, i matka mi to samo powiedziała. Trzecia sytuacja była wtedy kiedy byłem w szkole, to kolega zwrócił mi uwagę, że taki jeden patrzy się na mnie w taki sposób jakby chciał mnie zabić (szczęście, że wiedziałem o kogo chodzi i go znałem). W podstawówce z kolei poznałem takiego jednego gościa przez mojego kolegę. Nie zamieniłem z nim słowa i robiłem dobrą minę do złej gry, aż potem gdy szliśmy do mojego kolegi to on cały czas kopał mnie piłką w nogę. Na szczęście ojciec następnego dnia mu wytłumaczył o co biega.
Następna sytuacja była wtedy gdy takie małe srajtki z podstawówki rzucały we mnie śnieżkami (dodam, że przeszedłem wcześniej na drugą stronę ulicy, to było w okresie 1 kl. gimnazjum). Aż miałem ochotę im coś wykrzyknąć, ale się powstrzymałem.
I właśnie nie wiem o co tym ludziom chodzi. Też tak mieliście? Bo ja to dosłownie czuję się wystraszony i przerażony jak słyszę/widzę coś takiego.. Zaczynam się bać.  :Stare - Przewraca oczami 2:
Nie wiem, może tu chodzi o budowę ciała? Rysy twarzy? Bo ubiór to mam zwyczajny (wczoraj na przykład polar z kapturem, czapka, długi szary szalik, czarne spodnie i białe adidasy). Budowę ciała mam endomorficzną (moja otyłość nie tyle wynika z nawyków żywieniowych co po prostu z powodu leków które biorę), a rysy delikatne, bardziej aryjskie (no, na to już nie mam wpływu, ale coś podobnego do tego: http://www.wiocha.pl/997037,Kolejna-twarz, chodzi o ułożenie brwi i minę).
Typ osobowości wg. MBTI: INFP/ISFP.
Fobik od: 2000 i/lub 2002, i/lub 2007.
Odpisz
#2
Ertix napisał(a):Też tak mieliście? Bo ja to dosłownie czuję się wystraszony i przerażony jak słyszę/widzę coś takiego.. Zaczynam się bać.  :Stare - Przewraca oczami 2:.

Pewnie o to chodzi. Rozumiem, że pytanie kierujesz do wszystkich. Ogólnie to uważam, że jeśli jesteś facetem (i również tylko ze strony innych facetów tego doświadczasz) to chodzi po prostu o sprawdzenie, próbę sił, kto jest lepszy, silniejszy i bardziej dominujący. To widać,po postawie, zachowaniu, gdy ktoś jest wystraszony, niepewny, no to można się na nim sprawdzić. Gdybyś znalazł się w grupie na przykład samców alfa, wypełnionych testosteronem, to by cię wykończyli. Żaden facet tak po prostu nie rzuca się na równego sobie, lub silniejszego. Po prostu wybiera sobie jakąś ofiarę do kopania. Dlaczego? Bo słabszy działa im na nerwy. Prawdziwy mężczyzna musi być silny, a w autobusie siadać z nogami tak szeroko rozstawionymi, żeby wszyscy widzieli jego krocze a osoba obok musiała siedzieć na samym brzegu. Faceci stale czują potrzebę podkreślania tego, że są silni, bo dla nich siła fizyczna i poziom agresji są wyznacznikiem wartości. Gdy idzie chodnikiem dwóch gości z naprzeciwka to żaden tak po prostu nie ustąpi, będą szli na siebie, dopóki nie będzie już innego wyjścia, jak się rozminąć.

Oczywiście ten opis jest nieco przesadzony, ale uważam, że właśnie dlatego na przykład faceci lubią sporty zespołowe i grać w nie i oglądać.Mają potrzebę walki. Bo lubią rywalizację, sprawdzanie się. Radość daje im poczucie, że są lepsi od kogoś. Dlatego jak jakiś facet tak patrzy na ciebie to pewnie ma jakiś kompleks, widzi w tobie problem, bo nie uznaje słabości, lęku, a w głębi ducha tak dokładnie się czuje.

Kobiety też wolą facetów, którzy są bardziej agresywni, chociaż jawnie nie nienawidzą innych typów, ale po prostu się z nimi nie umawiają.
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Sugar:
  • asleep, consciousness
Odpisz
#3
Ertix napisał(a):http://www.wiocha.pl/997037,Kolejna-twarz,

A to zdjęcie gościa z wytatuowaną swastyką to jakaś prowokacja?    :Pewny siebie:
[Obrazek: ezgif_com_5ec86f3525.gif]
Odpisz
#4
@Nietutejszy - Nie, dlaczego? Nawet nie wiedziałem, że on ma swastykę. Nie zwracam na takie rzeczy większej uwagi.

@Sugar - Tylko ciekaw jestem co by było gdybym był osobą niepełnosprawną na wózku, lub niewidomym czy kimś innym z widocznymi innymi wadami (mój znajomy na przykład miał coś takiego w sobie, ale na szczęście nikt mu z tego powodu przytyków nie robił). Jak w ogóle ludzie się zachowują w stosunku do takich. Jak dla mnie to nie nierealnie, ale częściowo błędnie określasz drugiego człowieka bo w swoim opisie posłużyłaś się dosyć krzywdzącym stereotypem w którym określasz facetów jako silnych ekstrawertyków, a nie wydaje mi się by wszyscy faceci tacy byli (tym bardziej, bo z tego co zauważyłem to właśnie oni mają jakieś swoje kompleksy i chcą się dowartościowywać na innych, a z drugiej strony faceci stają się teraz bardziej wyrozumiali i milsi niż kiedyś, lub ''zniewieściali'' jak kto woli). Każdy z nas jest inny, i choćbyśmy się troili to i tak nikt ot tak na zawołanie się nie zmieni, tylko dlatego bo sobie tego grupa popaprańców życzy. Ja na przykład taki po prostu jestem i tego raczej chyba już nie zmienię.
Ciekaw jestem czy kobiet też to dotyczy.
Typ osobowości wg. MBTI: INFP/ISFP.
Fobik od: 2000 i/lub 2002, i/lub 2007.
Odpisz
#5
Prawdziwi faceci... no bardzo prawdziwy taki dres który chce komus dać w łeb od tak    :Wystawia język:
Prawda jest taka że taki dresiarz w głębi się boi (np. był gnębiony w domu) i dla tego chce bić innych żeby samemu nie dostać, zazwyczaj wybiera słabszych bo słabszy nie odda... teraz sobie wyobraźcie że taki podchodzi do kilku bokserów wagi ciężkiej "chcecie wpie..." no wątpliwe...   :Uśmiecha się:

Może po prostu tak ci się wydaje (fobia zniekształca znacznie rzeczywistość)
Drugie może ci ludzie mają taki wyraz twarzy, albo są po prostu chamscy i pojeb...    :Uśmiecha się:
Czasem widuje takich ludzi na ulicy czy w internecie: gęba jak z więzienia i się patrzy    :Uśmiecha się:

Co do mijania na ulicy to ja ustępuje albo ludzie ustępują, i to jest normalne zachowanie oczywiście czasem jakies chamy czy to faceci, kobiety z dziecmi czy nawet starsze babcie idą całą ulicą i mają w dup*e czy przejdziesz czy nie    :Wystawia język:

Zresztą to jakiś nierealny wytwór prawdziwego mężczyzny... słyszałem o wielu ludziach którzy sami przyznają że są wrażliwi choć to czym się zajmują moze o tym nie świadczyć, taki Tyson przykład twardziela który każdego mógłby pobić... wewnątrz dzieciak który zawsze był gnębiony i bity, ze strachu uczący się bić    :Uśmiecha się:

Prawda jest taka że większość takich "prawdziwych mężczyzn" udaje... przy kolegach nie mówi się o swoich problemach, wrażliwości itp... bo każdy się boi że go wyśmieją, taka jest prawda.
Oczywiście są ludzie niezrównoważeni, zaburzeni, agresywni, chamscy bez pokory, narcyzy albo ludzie którzy w przeciwieństwie do nas mają zbyt wygórowaną samoocene ale każdy oprócz (psychopatów) czuje lęk, przygnębienie i inne uczucia które czynią każdego z nas człowiekiem    :Uśmiecha się:

Nie jeden "twardy glina" popełniał samobójstwo bo nie szło mu w związku z kobietą, ilu żołnierzy popełnia samobójstwa?
Świat jest różny i nie ma nikogo tylko twardego, tylko wrażliwego różni są ludzie, każdy ma różne granice.
"This is end of side A, please turn tape over and continue on side B" xD
Odpisz
#6
Łomatulu, jak czytam te opisy prawdziwych mężczyzn, to mam wrażenie, że chodzi o ubogich kulturowo prymitywów. Tacy zaczepiają raczej osoby prezentujące postawę ofiary, bo łup łatwy.
Miłość jest silniejsza niż śmierć.
[Obrazek: JRbqoRy.png]
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis iLLusory:
  • świr, Ertix
Odpisz
#7
No nie wszystko z waszych opisów jest do konca prawdziwe

Też gdy zauważe jakąś wywłoke, przygarbioną, ze spuszczonym wzrokiem i przetłusczonymi włosami, to z dużą premedytacją sie na niego patrze, nawet mu prosto w twarz, i to nie dlatego że mam kompleksy czy moje poczucie wartosci jest kiepskie, tylko dlatego ze takie jednostki zwyczajnie mnie irytują, swoją ciapowatością i zniedołężnieniem, nie lubie słabych ludzi, denerwują mnie, kazdym swoim ruchem i slowem

ale gdy już z takim nawiąże kontakt, to ze wszystkich sił chce mu pomóc, stawiam sobie misje wyciągnięcia go z gowna w ktorym siedzi, ostatnio ogromna przyjemnosc sprawiaja mi treningi personalne z otyłymi osobami, z takimi typowymi grubasami, bo wiem ze dzieki mnie, jego zycie stanie sie lepsze

Autorze, jezeli odczuwasz wysoki poziom zagrozenia w miejscach publicznych,dobrym rozwiazaniem byl by dla ciebie pistolet śrutowy, bo nic tu wiecej niemozna poradzic, chyba ze zmiana swojego wizerunku, ale ty pewnie powiesz "ale ja chce być sobą, a nie sie zmieniać dla ludzi"
Odpisz
#8
Ludzie, weźcie się ogarnijcie... co wy w ogóle wypisujecie. Czasem można wzrokiem o kogoś zahaczyć, czasem się przyglądamy rzeczom adresata... A wy już wypisujecie niestworzone rzeczy o dominacji... czy innych rzeczach sprawiając, przykrość osobom to czytającym.

Każdy ma swoje życie, czasem wzrok też zawieszam na ludziach kiedy jestem zamyślony. Poza tym wydaje mi się, że teraz zmienia się to coraz bardziej, i co raz to więcej ludzi skupia się na swoim życiu... Poza tym lęk sprawia, że wszystkie odbieramy to egoistycznie trochę. Czasem kiedy jestem w panice, też mam wrażenie, że wszyscy na mnie patrzą - prawdą na szczęście jest to, że nikt tego nie robi tylko mi się wydaje


Mocart, proponuję żebyś zachował swoje zdanie dla siebie, co ty w ogóle tutaj robisz, skoro jesteś takim silnym człowiekiem?

iLLusory napisał(a):Łomatulu, jak czytam te opisy prawdziwych mężczyzn, to mam wrażenie, że chodzi o ubogich kulturowo prymitywów. Tacy zaczepiają raczej osoby prezentujące postawę ofiary, bo łup łatwy.

śmiechłem    :Uśmiecha się szeroko:
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis świr:
  • karmazynowy książę
Odpisz
#9
świr napisał(a):śmiechłem    :Uśmiecha się szeroko:
oł?
Miłość jest silniejsza niż śmierć.
[Obrazek: JRbqoRy.png]
Odpisz
#10
Znam to. Na mnie jak faceci patrzą, to się ( mnie się tak wydaje ) szyderczo uśmiechają. Jednak jakoś odwagi powiedzieć o co im chodzi nie mają. Nie jestem teraz jakiś zabijaka    :Uśmiecha się szeroko: ale mój wyraz twarzy jest delikatnie mówiąc straszny    :Uśmiecha się: Ostatnio jednak na takie szydery odpowiadam również uśmiechem szyderczym albo zdziwieniem. Te wredne patrzenie, to może doprowadzić do jatki krwawej    :Uśmiecha się szeroko: jak za dawnych czasów a tego już staram się unikać.
Odpisz
#11
Ertix napisał(a):Jak dla mnie to nie nierealnie, ale częściowo błędnie określasz drugiego człowieka bo w swoim opisie posłużyłaś się dosyć krzywdzącym stereotypem w którym określasz facetów jako silnych ekstrawertyków.

Bo to jest stereotyp i ci faceci chcą być tak postrzegani wedle niego, to jest powód różnych zachowań, także agresywnych spojrzeń. Nie oznacza to, że faceci tacy są, ale chcą być, bo uważają, że to wartościowe.

Cytat:Ludzie, weźcie się ogarnijcie... co wy w ogóle wypisujecie. Czasem można wzrokiem o kogoś zahaczyć, czasem się przyglądamy rzeczom adresata... A wy już wypisujecie niestworzone rzeczy o dominacji... czy innych rzeczach sprawiając, przykrość osobom to czytającym.


Autor nie pisał o zahaczeniu wzrokiem, czego najczęściej w ogóle większość ludzi nie zauważa, ale o agresywnych spojrzeniach. Ponadto w jaki sposób komuś to może sprawiać przykrość?
Odpisz
#12
Cytat:Autor nie pisał o zahaczeniu wzrokiem, czego najczęściej w ogóle większość ludzi nie zauważa,
Tyle, że mi właśnie też o to chodziło. Tzn. ja tam nie widzę żadnych agresywnych spojrzeń w moją stronę dopóty ktoś mi nie zwróci uwagi. I mi na przykład takie coś sprawia przykrość gdy słyszę takie coś ze strony innych bo nie wiem co o tym myśleć i jak się zachować. Tym gorzej, bo przez to skutecznie obniża mi się samoocena, a już dość kompleksów z powodu mojego wyglądu się nacierpiałem i staram się teraz zaakceptować siebie.

Przy okazji mocart zarzucił mi tutaj, że nie chciałbym się zmieniać. Wizualnie chciałbym (choć i tak nie widzę w tym większego sensu), ale psychicznie jesteśmy z dwóch różnych światów i nie rozumiem tu Twojej reakcji, bo czy to samo napisałbyś w stosunku do osoby niepełnosprawnej fizycznie, lub tej która ma fobię przed wykonywaniem ćwiczeń (ja taką mam)? Śmieszy mnie tylko to, że pouczasz innych jacy mają być, a sam jadasz czekoladki po nocy. To wychodzi na to, że i Ty masz słaby charakter (i ja to rozumiem), i żebyś mnie nie zrozumiał źle to nie mam zamiaru Ciebie tu obrażać. Nie bardzo tylko rozumiem po co to piszesz samemu nie będąc w porządku wobec innych.

I czy naprawdę bycie grubym jest tylko i wyłącznie kwestią samej słabej woli? No nie powiedziałbym. To też często zależy od genetyki, typu budowy ciała/przemiany materii lub bycia na lekach (ja jestem i po nich mam straszne łaknienia co odbija się to później na mej wadze, a słabą siłę woli to każdy z nas ma).
Spójrzmy też na to z drugiej strony i weźmy osobę bardzo chudą. Tu z kolei zaczną się pojawiać przykre łatki odnośnie tego, że jest zbyt koścista, słaba itp. itd., ale to jeszcze nie powód moim zdaniem by człowieka obrażać od najgorszych. Z kolei osoba normalna zostanie uznana za zwyczajną/nudną, i tak mamy zamknięte koło.
Ty nie lubisz osób grubych/słabych - okej, ale zostaw to dla siebie (i przy okazji to radziłbym nie stosować takich określeń w towarzystwie tych osób). Czy ja na przykład obrażam kogoś i afiszuję się ze swoim krytycyzmem tylko dlatego bo mi się jego talia czy nos nie podoba? Bez przesady, nie róbmy drugiego getta.  :Stare - Przewraca oczami 2:
W końcu co by to był za świat gdyby wszyscy byli piękni, zdrowi i silni? Nijaki.

Cytat:ale chcą być, bo uważają, że to wartościowe.
Wartościowe.. ciekawe..
Dla mnie to pozerstwo i mentalny poziom zakompleksionego gimnazjalisty pomyłkowo narzucony nie tej płci przez szaleńca zwanym Bogiem i matką naturą. Nic poza tym.

Cytat:Znam to. Na mnie jak faceci patrzą, to się ( mnie się tak wydaje ) szyderczo uśmiechają.
Ja tak mam w ogóle z ludźmi, ale podejrzewam, że większość tu taka jest.
A najgorsze jest to, że mogą być wobec Ciebie mili, a nie wiadomo co mogą o Tobie myśleć za plecami. To jest najgorsze.
Typ osobowości wg. MBTI: INFP/ISFP.
Fobik od: 2000 i/lub 2002, i/lub 2007.
Odpisz
#13
iLLusory napisał(a):
świr napisał(a):śmiechłem    :Uśmiecha się szeroko:
oł?
chodziło mi, że masz rację, wybacz nie wyraziłem tego jasno. Zawsze wymiękam przy tych tekstach prawdziwych mężczyzn...
Odpisz
#14
aha, ok 8)
Miłość jest silniejsza niż śmierć.
[Obrazek: JRbqoRy.png]
Odpisz
#15
Ja jestem często obiektem wrogich obserwacji facetów w przedziale wiekowym około 15-25. Tylko ta grupa wrogo się na mnie patrzy, czasem śmieją się ze mnie. Chyba wynika to z tego, że w moim regionie najwięcej przygłupów uważających, że facet powinien ciągle pokazywać twardość jest właśnie w tym przedziale wiekowym, a na mnie wystarczy się popatrzeć sekundę, żeby zauważyć, że jestem bardzo słaby, tym bardziej przez takie osoby, bo są hiperprzeczuleni na tym punkcie.
Kto od wczesnego dzieciństwa jest mentalnym hiperprzegrywem, będzie nim dożywotnio. Wrodzonego bądź nabytego we wczesnym dzieciństwie hiperprzegrywu nie da się pokonać.


Pies - zwierzę, które robi złośliwości, gdy wyczuje życiowego i społecznego nieudacznika.
Odpisz
#16
Miałem pełno takich sytuacji, najgorsze że nie wiadomo jak na to zareagować, olać czy się wściec i zagrozić takiemu że dostanie w łeb jak nie przestanie
Raz postanowiłem zrobić eksperyment, w szkole zobaczyłem że pewien typek prowokuje mnie wzrokiem i wyśmiewa a on był dwa razy większy ode mnie, przemogłem się zmarszczyłem czoło i spojrzałem mu w twarz i chyba się później odczepił

Oni wyczuwają słabego, i chcą się dowartościować na cipie
Odpisz
#17
A mi się znowu zdaje, że ludzie 50-60 lat najbardziej bezpretensjonalnie się patrzą
Odpisz
#18
Ostatnio kupowałem w supermarkecie wytłoczkę jaj i bojąc się o to, by się nie stłukły, postanowiłem nieść je w ręce przez całą drogę. Pech chciał, że na moim osiedlu natknąłem się na jakąś kilkunastuosobową paczkę gimbusów, którzy nie omieszkali skomentować mojego bagażu głośnym, prześmiewczym "ale jaja!" zaraz po tym, jak ich minąłem. Niech by się z tego śmiali, ba, sam bym się z nimi chętnie pośmiał, ale ich cwaniacki ton był po prostu chamski i miałem zamiast tego ochotę, by rozbić jedno z tych jaj na pryszczatej twarzy jednego z nich. Nie pozdrawiam.
Pozostaw mnie
W noc bezchmurną na jeziora dnie
Niechaj wiedzą o nas tylko tataraki
Nazywaj snem
Którym księżyc budził w fazie REM
Niechaj przed jutrzenką zatrze twoje szlaki
Odpisz
#19
(26 Kwi 2018, Czw 21:04)Szary napisał(a): Ostatnio kupowałem w supermarkecie wytłoczkę jaj i bojąc się o to, by się nie stłukły, postanowiłem nieść je w ręce przez całą drogę. Pech chciał, że na moim osiedlu natknąłem się na jakąś kilkunastuosobową paczkę gimbusów, którzy nie omieszkali skomentować mojego bagażu głośnym, prześmiewczym "ale jaja!" zaraz po tym, jak ich minąłem. Niech by się z tego śmiali, ba, sam bym się z nimi chętnie pośmiał, ale ich cwaniacki ton był po prostu chamski i miałem zamiast tego ochotę, by rozbić jedno z tych jaj na pryszczatej twarzy jednego z nich. Nie pozdrawiam.
Byli zazdrośni, bo sami pewnie nigdy większych nie mają    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#20
(26 Kwi 2018, Czw 21:20)chory na nieśmiałość napisał(a):
(26 Kwi 2018, Czw 21:04)Szary napisał(a): Ostatnio kupowałem w supermarkecie wytłoczkę jaj i bojąc się o to, by się nie stłukły, postanowiłem nieść je w ręce przez całą drogę. Pech chciał, że na moim osiedlu natknąłem się na jakąś kilkunastuosobową paczkę gimbusów, którzy nie omieszkali skomentować mojego bagażu głośnym, prześmiewczym "ale jaja!" zaraz po tym, jak ich minąłem. Niech by się z tego śmiali, ba, sam bym się z nimi chętnie pośmiał, ale ich cwaniacki ton był po prostu chamski i miałem zamiast tego ochotę, by rozbić jedno z tych jaj na pryszczatej twarzy jednego z nich. Nie pozdrawiam.
Byli zazdrośni, bo sami pewnie nigdy większych nie mają    :Uśmiecha się szeroko:

Nie, oni byli w grupie i skoro to "gimbusy" to chcieli się zabawić, zobaczyli jak jakiś koleś niesie jajka w śmieszny sposób i się pobrechtali, pewnie już o tym zapomnieli
Odpisz
#21
(26 Kwi 2018, Czw 21:37)Pm Cool Lee napisał(a): Nie, oni byli w grupie i skoro to "gimbusy" to chcieli się zabawić, zobaczyli jak jakiś koleś niesie jajka w śmieszny sposób i się pobrechtali, pewnie już o tym zapomnieli

Też tak myślę, ale właśnie to chyba mnie najbardziej irytuje. Nie sam fakt, że mieli czelność skomentować niesione przeze mnie jajka, a zachowanie takich ludzi w grupie. Od dziecka żywię niebotyczną niechęć do takich cwaniackich sfor. Hej-do-przodu samce prężący się przed wypindrzonymi od stóp do głów samicami swoim głupkowatym poczuciem humoru. Więcej trauma z dzieciństwa, trochę (może) pewien rodzaj zazdrości.
Pozostaw mnie
W noc bezchmurną na jeziora dnie
Niechaj wiedzą o nas tylko tataraki
Nazywaj snem
Którym księżyc budził w fazie REM
Niechaj przed jutrzenką zatrze twoje szlaki
Odpisz
#22
Też od dziecka mam niechęć do takiego zachowania w grupie i w zasadzie to w ogóle do wszelakiego młodzieżowego (wtedy też dziecięcego) "luzactwa" w miejscach publicznych.
Może nie tylko słabość, ale widać też jakoś po mnie, że jestem typem radykalnego sztywniaka, no a "licbusy" itp. też tego nie lubią, tak jak słabości.
Kto od wczesnego dzieciństwa jest mentalnym hiperprzegrywem, będzie nim dożywotnio. Wrodzonego bądź nabytego we wczesnym dzieciństwie hiperprzegrywu nie da się pokonać.


Pies - zwierzę, które robi złośliwości, gdy wyczuje życiowego i społecznego nieudacznika.
Odpisz
#23
Na mnie zawsze i wszędzie dziwnie się patrzą, nie wiem może mam coś z gębą
Odpisz
#24
Ja w ogóle nie lubię takiego patrzenia się, także nie gapie się na ludzi, bo moim zdaniem to chamskie jest.
Odpisz
#25
Ertix: Żyjesz w Polsce, a takie sytuacje jak opisujesz są niestety normą w polskim społeczeństwie. Tak zwani "normalni" to w rzeczywistości tchórze którzy są cwani i odważni tylko wtedy jak widzą kogoś osłabionego problemami życiowymi. Wtedy załącza im się tzw. "męskość" i to nierzadko jak mają przewagę liczebną nad takim człowiekiem. Jeśli widzą kogoś pewnego siebie, to nigdy nie zaatakują bo im brak na to odwagi.
Sam mam czasami chwile, w których jestem przytłoczony problemami życiowymi i wtedy często dochodzi w stosunku do mnie do prowokacji, takich jak opisałeś.
Ale co ciekawe, jak idę ulicą i jestem wkur***ny to tacy "mężczyźni" często uciekają odemnie na drugą stronę chodnika.
Raz miałem na osiedlu taką sytuację że wracałem ze sklepu w stanie osłabienia i melancholii i szedłem ze spuszczoną głową, dwóch cwaniaczków się do mnie doczepiło. Na początki ich ignorowałem, ale jak jeden podszedł do mnie i pluną mi na twarz, to już mi nerwy puściły. Tak mu wpierdo**łem, że aż pękła mi kość w prawej dłoni. Kiedyś spotkałem go w autobusie i ten pseudoodważny cwaniaczek jak zacząłem się w niego wpatrywać, to tak go strach obleciał, że wysiadł na najbliższym przystanku.
Tacy odważni są polacy. Szkoda tylko, że jest masa panienek, którym tacy imponują, potem takie zwierzęta zawierają związki i patologia się mnoży! ZGROZA!
To fatalne dla świata, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości.

Tylko dzięki zaiste niepojętej, a tak wielkiej i niezbadanej litości boskiej, ludzie w tym kraju nie na czworakach chodzą, a na dwóch nogach, udając człowieka.
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!