- Fobia a choroby somatyczne, ból
#1
hej,
Jestem ciekawy, czy spotkam tu ludzi, którzy cierpią z powodu chorób somatycznych mających swoją podstawę w nerwicy, lęku społecznym.
Jakie leki wtedy przyjmujecie?
Mnie pomagają: Relanium, Conazepam, Tramadol ........
Wszystkie antydepresanty są lda mnie za mocne, zamulają mnie, a próbowałem w życiu ich dużo.
Sa jeszcze stabilizatory nastroju, nie wiem, czy w czymś pomogą, jestem w fazie testów jednej pozycji.

Wiem, że dłuższe zażywanie takich leków niesie za sobą różne skutki uboczne, ale uważam, że życie psychiczne i pewien komfort na tym polu są ważniejsze niż jakieś uzależnienia. Ech .....
Są miejsca, które za dnia są oblegane przez masę ludzi, a nocą świecą pustkami. Podobnie jest z ludźmi. Za dnia są duszami towarzystwa, a w nocy ich jedyną towarzyszką jest samotność.

Odpisz
#2
Nie do końca rozumiem, jeśli chcesz może mógłbyś podać jakiś przykład?
Kiedyś brałam z powodu bólu tramadol, którego skutkiem ubocznym była wielka łatwość i chęć do nawiazywania kontaktów i duża otwartość. Jednak ból nie wynikał z fobii, był z nią całkiem nie związany, trwał krótko i wtedy też odstawiłam tramadol.
Deszcz jest piękny na swój sposób, nie możesz go znaleźć?
Odpisz
#3
Ból somatyczny wynika z nadmiaru przeżyć, emocji, z którymi organizm w dłuższym czasie nie potrafi sobie poradzić i wtedy zaczyna boleć jakaś część ciała, większa lub mniejsza. Zaczyna się chodzenie po lekarzach, badania, rezonnase, które jednak nie wykazują żadnych nieprawidłowości. Pacjent cierpi, ból ulega natężeniu, w końcu sa przepisywane tabletki. Najczęściej zaczyna się od antydepresantów, na zasadzie prób i błędów. Gdy to nie pomaga, a najcześciej nie pomaga, wrzuca się miorelaksanty, opioidy /tramadol/, itd. Leki te działają natychmiast i przynoszą niesamowitą ulgę po pół godzinie, godzinie od przyjętej dawki. Wszystkie one jednak silnie uzależniają. I tu nelaży się zastanowic, czy w bólu może pomóc coś innego, wypróbować inne leki, lższejsze, ale gdy nie pomogą, to np dla mnie nie było altarnatywy, bez wahania zdecydowałem się na Clonazepam, a potem inne dodatki. Te leki działają antylękowo, rozluźniają mięśnie, ból zanika lub jest silnie stłumiony, naturalnie tylko w okresie przyjmowania leków.
Uważam, że zdrowie psychiczne jest najważniejsze. Możn żyć z in nymi chorobami, jak cukrzyca, choroby nerek, hiv, ale gdy psychika szwankuje, to wszystko inne się nie liczy. Ona jest najważniejsza.
Są miejsca, które za dnia są oblegane przez masę ludzi, a nocą świecą pustkami. Podobnie jest z ludźmi. Za dnia są duszami towarzystwa, a w nocy ich jedyną towarzyszką jest samotność.

Odpisz
#4
Pamiętaj że Clonazepam (jak i inne benzodiazepiny) także silnie uzależniają, jeśli nie są brane doraźnie tylko w ciągu.
Odpisz
#5
Mój kolega odczuwa ból nóg i był już wszędzie i nikt mu nie może pomóc, a on przestał za bardzo wychodzić z domu, bo przez to go nogi bolą. Do tego jest otyły leczy się na różne choroby Hashimoto chyba coś z sercem itp. No ale chyba nie wziął pod uwagę chorób psychicznych czy to znaczy, że ma problem z psychiką? Dlatego go te nogi bolą? Chociaż wg mnie to przez to że jest otyły ale on tego nie uznaje jako powodu, a lekarze nie umieją powiedzieć, czemu go te nogi bolą.
Odpisz
#6
(08 Sty 2018, Pon 9:03)takatam napisał(a): Mój kolega odczuwa ból nóg i był już wszędzie i nikt mu nie może pomóc, a on przestał za bardzo wychodzić z domu, bo przez to go nogi bolą. Do tego jest otyły leczy się na różne choroby Hashimoto chyba coś z sercem itp. No ale chyba nie wziął pod uwagę chorób psychicznych czy to znaczy, że ma problem z psychiką? Dlatego go te nogi bolą? Chociaż wg mnie to przez to że jest otyły ale on tego nie uznaje jako powodu, a lekarze nie umieją powiedzieć, czemu go te nogi bolą.

Ból somatyczny występuje wtedy, gdy w diagnozach lekarskich po wszelkich badaniach nie widać realnego powodu dla bólu. Podejrzwam, że kolega ma inne problemy, związane choćby z nadwagą. Poza tym co to znaczy ból nóg? bolą konala? uda? całe nogi? W każdej chorobie można zapisać się na siłownię i ćwiczyć. Ludzie z konkretnymi bólami, często unikają uprawiania sportu, siłowni, itd, bo ich zdaniem to może sytuację pogorszyć. Tymczasem uprawianie sportu, a konkretnie podnoszenie ciężarów kasuje temat, ból znika. Temat jest znany każdemu, kto choć trochę zajmuje się sportem. Ćwiczenia poprawiają nie tylko parametry ogólne wyników krwi, ale "ustawiają", mięśnie, wiązadła we właściwej pozycji; ludzie w każdym wieku mają czesto zaburzoną równowagę mięśniową . zczego nie zdają sobie sprawy. Najlepiej od razu skorzystać z jakich planów treningowych oraz diety, w necie nie brakuje trenerów, tylko trzeba znaleźć tego właściwego. Nie mówię, że to pomoże, ale sport warto uprawiać zawsze. Pozdrawiam.
Są miejsca, które za dnia są oblegane przez masę ludzi, a nocą świecą pustkami. Podobnie jest z ludźmi. Za dnia są duszami towarzystwa, a w nocy ich jedyną towarzyszką jest samotność.

[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis andello:
  • asleep
Odpisz
#7
(14 Mar 2018, Śro 17:55)andello napisał(a):
(08 Sty 2018, Pon 9:03)takatam napisał(a): Mój kolega odczuwa ból nóg i był już wszędzie i nikt mu nie może pomóc, a on przestał za bardzo wychodzić z domu, bo przez to go nogi bolą. Do tego jest otyły leczy się na różne choroby Hashimoto chyba coś z sercem itp. No ale chyba nie wziął pod uwagę chorób psychicznych czy to znaczy, że ma problem z psychiką? Dlatego go te nogi bolą? Chociaż wg mnie to przez to że jest otyły ale on tego nie uznaje jako powodu, a lekarze nie umieją powiedzieć, czemu go te nogi bolą.

Ból somatyczny występuje wtedy, gdy w diagnozach lekarskich po wszelkich badaniach nie widać realnego powodu dla bólu. Podejrzwam, że kolega ma inne problemy, związane choćby z nadwagą. Poza tym co to znaczy ból nóg? bolą konala? uda? całe nogi? W każdej chorobie można zapisać się na siłownię i ćwiczyć. Ludzie z konkretnymi bólami, często unikają uprawiania sportu, siłowni, itd, bo ich zdaniem to może sytuację pogorszyć. Tymczasem uprawianie sportu, a konkretnie podnoszenie ciężarów kasuje temat, ból znika. Temat jest znany każdemu, kto choć trochę zajmuje się sportem. Ćwiczenia poprawiają nie tylko parametry ogólne wyników krwi, ale "ustawiają", mięśnie, wiązadła we właściwej pozycji; ludzie w każdym wieku mają czesto zaburzoną równowagę mięśniową . zczego nie zdają sobie sprawy. Najlepiej od razu skorzystać z jakich planów treningowych oraz diety, w necie nie brakuje trenerów, tylko trzeba znaleźć tego właściwego. Nie mówię, że to pomoże, ale sport warto uprawiać zawsze. Pozdrawiam.
Bolą go kolana chyba... Zresztą niedawno trafił do jakiegoś neurologa i on stwierdził, że to wina kręgosłupa, że coś mu tam naciska i powinien mieć operację, ale jak poszedł do neurochirurga to on stwierdził, że nic tam nie ma, nic mu nie dolega.., że on nie widzi w tym problemu.. Chyba najlepiej jakby trafił do dr Paleya.. po prostu on stawia ludzi na nogi..., a Ci inni lekarze nie wiedzą co robić... Może znajdzie jednak lepszego lekarza tu w Polsce zobaczymy... Przynajmniej coś się chyba posuwa skoro jeden lekarz przynajmniej zauważył problem i mu uwierzył... Szkoda tylko, że zaczał myśleć o wózku... ;/ Nie każdego jednak da się przekonać do sportu... Ja np. nienawidzę biegać, ale wiem, że mogłabym jeździć na rowerze...
Odpisz
#8
Miał ktoś może kiedyś takie ostre bóle ramion pojawiające się z rana? To dziwne dość, bo potrafią tak się powtarzać co ranek przez tydzień, dwa, a potem zniknąć na dwa miechy i wrócić. Na początku myślałem że to od odgnieceń podczas snu ale to ujawnia się nawet podczas siedzenia w autobusie przez dłuższy czas. I w dodatku nie bolą cały czas oba. Raz potrafi dać o sobie znać jedno, następnego ranka np. drugie. Czasem też oba na raz. Czy to może mieć podłoże nerwicowe?
Nostalgicznie wplotę Cię w monolog
Po godzinach trwania w nocnej ciszy
Zanim ruszę w podróż Mleczną Drogą
Zniknę w łapach Wielkiej Niedźwiedzicy
Odpisz
#9
(16 Wrz 2018, Nie 12:22)Szary napisał(a): Miał ktoś może kiedyś takie ostre bóle ramion pojawiające się z rana? To dziwne dość, bo potrafią tak się powtarzać co ranek przez tydzień, dwa, a potem zniknąć na dwa miechy i wrócić. (...) I w dodatku nie bolą cały czas oba. Raz potrafi dać o sobie znać jedno, następnego ranka np. drugie.
Mam coś takiego, ale z tą różnicą, że nie boli tylko rano, a przez cały dzień lub nawet dwa. Czasem bolały mnie też nogi w stawie biodrowym, również naprzemiennie. Częstotliwość podobna jak u ciebie.
[Obrazek: G6JTs1m.jpg]
Odpisz
#10
(16 Wrz 2018, Nie 13:03)Mżawka napisał(a):
(16 Wrz 2018, Nie 12:22)Szary napisał(a): Miał ktoś może kiedyś takie ostre bóle ramion pojawiające się z rana? To dziwne dość, bo potrafią tak się powtarzać co ranek przez tydzień, dwa, a potem zniknąć na dwa miechy i wrócić. (...) I w dodatku nie bolą cały czas oba. Raz potrafi dać o sobie znać jedno, następnego ranka np. drugie.
Mam coś takiego, ale z tą różnicą, że nie boli tylko rano, a przez cały dzień lub nawet dwa. Czasem bolały mnie też nogi w stawie biodrowym, również naprzemiennie. Częstotliwość podobna jak u ciebie.

No przechodzi od razu po wstaniu z łóżka, co jest dosyć dziwne. Przez cały dzień potem tego nie czuje. No chyba że mam wspomnianą podróż i muszę środków siedzieć w busie przez parę godzin. W Internecie nic nie mogłem znaleźć na ten temat.
Nostalgicznie wplotę Cię w monolog
Po godzinach trwania w nocnej ciszy
Zanim ruszę w podróż Mleczną Drogą
Zniknę w łapach Wielkiej Niedźwiedzicy
Odpisz
#11
Mnie od 1,5 tygodnia pobolewa nos w okolicach przegrody, u góry. Czas wskazuje na to, że to nie pryszcz, bo pryszcz już by zginął. Wczoraj wystawiłem sobie inną, dramatyczną diagnozę: rak nosa, ale teraz, zainspirowany powyższymi wypowiedziami, pomyślałem, że to może przez fobię/ osobowość unikającą / samotność?
Odpisz
#12
(16 Wrz 2018, Nie 13:21)Ksenomorf napisał(a): Mnie od 1,5 tygodnia pobolewa nos w okolicach przegrody, u góry. Czas wskazuje na to, że to nie pryszcz, bo pryszcz już by zginął. Wczoraj wystawiłem sobie inną, dramatyczną diagnozę: rak nosa, ale teraz, zainspirowany powyższymi wypowiedziami, pomyślałem, że to może przez fobię/ osobowość unikającą / samotność?
Na 100 procent
Nostalgicznie wplotę Cię w monolog
Po godzinach trwania w nocnej ciszy
Zanim ruszę w podróż Mleczną Drogą
Zniknę w łapach Wielkiej Niedźwiedzicy
Odpisz
#13
Ja w życiowych sytuacjach stresowych, w początkowej fazie fobii społecznej miałem przewlekły kaszel, im bardziej fobia postępowała tym bardziej objawy somatyczne nasilały się aż do wymiotów. Gdy zacząłem brać klonazepam wszystko przeszło.
Odpisz
#14
Ja czegoś takiego doświadczyłam wczoraj po raz pierwszy. k...a mać.
Nie pisałam na tym forum ze sto lat. Do tej pory wydawało mi się że już jestem za stara na strachy, że sobie poradziłam, że wyrosłam.
A tak naprawdę, to nauczyłam się unikać powodujących stres sytuacji - praca od ósmej do szesnastej, wkoło znajomi ludzie, komfort i ciepełko.
I jak się okazało, że mam niewielkiej grupie obcych ludzi powiedzieć o swojej pracy kilka słów, to nagle się okazało, że nic nie minęło.
Drżące ręce, drżąc broda, kompletny brak możliwości patrzenia na ludzi i mówienia do nich, kartofel w gardle, a do tego, na dokładkę, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłam, parę godzin później pieprzona wysypka spowodowana stresem. Swędzące bąble na kolanach i szyi. Ból w klatce piersiowej przy oddychaniu. Ból głowy.
Nigdy tak wcześniej nie miałam. Jestem załamana. Chce mi się płakać.
Współczuję tym z Was, którzy doświadczają tego częściej.
Biedni jesteśmy    :Smuci się:
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ból głowy Pm Cool Lee 3 636 20 Sie 2017, Nie 17:07
Ostatni post: nico
  Uciążliwe choroby nielubiana 23 2 865 29 Cze 2016, Śro 19:06
Ostatni post: elrond
  bóle somatyczne+alergia na kurz , roztocza, aspirynę+nerwica kuba003 1 5 158 13 Lis 2008, Czw 19:09
Ostatni post: wirginia


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.