Fobia społeczna  - Coraz bardziej boję się ludzi.
#1
Mam prawie 30 lat i bardzo boję się ludzi, wydaje mi się, że to się pogłębia. Nawet dłuższa rozmowa z ludźmi, których dobrze znam sprawia mi problem i chcę już iść. Nie siedzę jeszcze zamknięty w pokoju, jakoś chodzę jeszcze do pracy. Problemy mi sprawia: rozmowa przez telefon (najczęściej udaję, że go nie słyszę), załatwienie czegokolwiek w urzędzie, kupowanie w sklepie (kupuje przez internet do paczkomatu - praktycznie wszystko). Ostatnio jak mi powiedzieli w poniedziałek że mam iść na badania okresowe w środę, to przez te dwa dni zjadłem tylko pół bułki i batonika. Tak się zdenerwowałem, że bolał mnie brzuch, miałem duszności i ból głowy z tyłu. Wiem, że pewnie sam sobie z tym nie poradzę, ale do lekarza też boję się iść. Na pewnie zacząłbym się jąkać, pocić, nie wiedziałbym co powiedzieć i wyszedłbym do debila. Nienawidzę swojego charakteru jak i wyglądu a szczególnie koślawego ryja (to jest prawidłowe słowo określającą moją twarz). Na pewno jak ludzie mnie widzą to myślą "co to za ścierwo idzie". Przez to unikanie ludzi moje życie towarzyskie jak i pewnie zawodowe stoi w miejscu. Czasem sobie myślę czemu jeszcze marnuje tlen na ziemi jak do niczego się nie nadaję. Piszę tu, bo nawet nie mam z kim o tym pozmawiać.

  :Stan - Niezadowolony - Smuci się:
Odpisz
#2
Polecam w pierwszej kolejności zakceptować swoją twarz. Jeśli nie planujesz jakichś operacji to z taką twarzą pozostaniesz i musisz się z tym pogodzić. Nie każdy jest modelem/modelką.
Szczerze to większość ludzi ma taki sobie wygląd, a chodzą i żyją, posiadają rodziny.

A później zadzwonić do lekarza i umówić wizytę.
Odpisz
#3
Cześć Grzesiek!
Znasz może jakąś potencjalną przyczynę, dlaczego Twój stan miałby się pogłębiać? Może to odczucie jest jedynie subiektywne, a spowodowane przez jakieś ostatnie trudniejsze zdarzenia, które podkopują twoją wiarę w siebie. Jeśli boisz się wizyty u lekarza, to polecam samemu się zapoznać z tematem samopomocy, jest dużo wartościowych źródeł nawet tu na forum.
Zachęcałabym jednak do skorzystania z porady lekarza. Sama ostatnio bywam u lekarza dość często i chociaż powinnam się oduczać stosowania zachowań zabezpieczających, to w gabinecie lekarza nadal świadomie je stosuję. Chodzi o to, żeby do tej wizyty dobrze się przygotować. Ja zawsze spisuję sobie, co chcę powiedzieć, próbuję domyśleć się o co mogą jeszcze zapytać. Uwierz mi, lekarz psychiatra widział w swojej karierze zawodowej już wiele, jeden nowy zdenerwowany pacjent nie wywiera już na nim wrażenia. I nigdy nikt się nie nawet nie zdziwił, kiedy wyciągam telefon i mówię, że mam tam zapisane z czym przychodzę, bo trudno jest mi mówić, a nie chcę czegoś pominąć.
Terapia poznawczo-behawioralna nauczyła mnie też, że nasza zniekształcona uwaga, próba nadmiernej kontroli i skupianie się na objawach somatycznych dodatkowo upośledza naszą zdolność do zachowań społecznych. Spróbuj pomyśleć o daniu sobie przyzwolenia na małe potknięcia, bo poprawa wymaga sporego wysiłku. Wiadomo, że porażki też się zdarzają.
Pozdrawiam!
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Ataraxa:
  • Szary, damiandamianfb
Odpisz
#4
Wiem, że to trudne, ale musiałbyś pozbyć się negatywnych myśli. Nie możesz tak myśleć o sobie, że jesteś bardzo brzydki, że na pewno ludzie się tylko z Ciebie śmieją. Jestem pewna, że to tylko Twoje wyobrażenie o sobie samym. Jesteśmy różni. Ktoś jest za chudy, ktoś ma nadwagę, albo po prostu uważa się za nieatrakcyjnego. We mnie nie podoba się mój nos, uważam, że jest długi i ma garba. Oprócz tego chciałabym mieć większe usta, piwne oczy, i żeby włosy mi się nie kręciły, również mam za długie ręce do mojej sylwetki, bo jestem niska i uważam, że dziwnie to wygląda. Czasem myślę o tych "wadach" ale czy na prawdę trzeba się codziennie nimi zadręczać? Jesteśmy jacy jesteśmy, niech inni nas takimi akceptują, albo niech spadają, po prostu   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając: bo sami też nie są idealni. Nawet te wszystkie gwiazdy w internecie używają dobrych filtrów do wytuszowania pewnych mankamentów swej urody i innych sztuczek, by na zdjęciach reprezentować się wzorcowo. Jednak wiemy jak jest naprawdę. Niezależnie jak wyglądamy to niech bardziej liczy się to jacy jesteśmy. I chociaż siebie nie lubię, to pewnie są ludzie, którzy by mnie polubili, tak samo każdego z nas. Każdemu podoba się co innego. Głowa do góry i pozdrawiam   :Stan - Uśmiecha się:
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis jabeznadziejna:
  • Onigirinori
Odpisz
#5
Sprobuj moze terapii Richardsa. Sam mozesz ja przejsc, bez wizyty u lekarza. Na necie mozna kupic materialy za jakies 50 zl, a na chomiku jest tez polska wersja. Choc ja bym i tak poszla do psychiatry po leki, jednak leki duzo daja, potrafia znacznie zredukowac strach na przyklad. Co do twarzy, to albo sprobuj zaakceptowac, a jak nie umiesz to pozostaje kombinowac. Sa rozne sposoby, mniej i bardziej drastyczne zeby cos zmienic. Na pewno Twoje mysli przedstawiaja Ci sytuacje duzo gorsza, niz jest w rzeczywistosci.   :Stan - Uśmiecha się:
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Szinuja:
  • Onigirinori, Żółwik
Odpisz
#6
(11 Lip 2019, Czw 12:16)Onigirinori napisał(a): Polecam w pierwszej kolejności zakceptować swoją twarz. Jeśli nie planujesz jakichś operacji to z taką twarzą pozostaniesz i musisz się z tym pogodzić. Nie każdy jest modelem/modelką.
Szczerze to większość ludzi ma taki sobie wygląd, a chodzą i żyją, posiadają rodziny.
Jak zaakceptować swoją twarz, jak jej nie cierpię ? Próbowałem wmawiać sobie do lustra, że jest fajnie, ale nie jest fajnie. Inni ludzie jakoś wyglądają, nie rzucają się w oczy jak ja.

(11 Lip 2019, Czw 12:18)Ataraxa napisał(a): Znasz może jakąś potencjalną przyczynę, dlaczego Twój stan miałby się pogłębiać? Może to odczucie jest jedynie subiektywne, a spowodowane przez jakieś ostatnie trudniejsze zdarzenia, które podkopują twoją wiarę w siebie
Nigdy nie byłem super śmiały, ale jeszcze klika lat temu sprawy urzędowe lub tym podobne załatwiałem. Jak nawet wzięcie urlopu sprawia mi problem i muszę się psychicznie przygotować jak to powiedzieć by się nie jąkać. Do pracy chodzę tylko dlatego, że mam pieniądze na swoje hobby.

(11 Lip 2019, Czw 15:43)jabeznadziejna napisał(a): Wiem, że to trudne, ale musiałbyś pozbyć się negatywnych myśli. Nie możesz tak myśleć o sobie, że jesteś bardzo brzydki, że na pewno ludzie się tylko z Ciebie śmieją. Jestem pewna, że to tylko Twoje wyobrażenie o sobie samym. Jesteśmy różni. Ktoś jest za chudy, ktoś ma nadwagę, albo po prostu uważa się za nieatrakcyjnego. We mnie nie podoba się mój nos, uważam, że jest długi i ma garba. Oprócz tego chciałabym mieć większe usta, piwne oczy, i żeby włosy mi się nie kręciły, również mam za długie ręce do mojej sylwetki, bo jestem niska i uważam, że dziwnie to wygląda. Czasem myślę o tych "wadach" ale czy na prawdę trzeba się codziennie nimi zadręczać? Jesteśmy jacy jesteśmy, niech inni nas takimi akceptują, albo niech spadają, po prostu bo sami też nie są idealni.
Nie potrafię inaczej o sobie myśleć, mam to już na stało zapisane. Od szyi w dół jest OK, było by się do czego przyczepić ale jest akceptowanie. Patrząc w lustro nie widzę człowiek tylko nie wiadomo co, czyli ścierwo. Wstyd się ludziom pokazać.


(11 Lip 2019, Czw 15:55)Szinuja napisał(a): Choc ja bym i tak poszla do psychiatry po leki, jednak leki duzo daja, potrafia znacznie zredukowac strach na przyklad.
Jak wygląda taka wizyta ? Co się będzie pytał ? Zapewne najpierw zaproponuje psychoterapię a potem dopiero leki ?


Izolowanie się od ludzi ma jeden plus, jakim jest akceptacja samotności. Nie przeszkadza mi, że siedzę sam, bo i tak nie mam co liczyć na związek czy dzieci w przyszłości.
Odpisz
#7
(13 Lip 2019, Sob 9:59)grzesiek889 napisał(a):
(11 Lip 2019, Czw 15:55)Szinuja napisał(a): Choc ja bym i tak poszla do psychiatry po leki, jednak leki duzo daja, potrafia znacznie zredukowac strach na przyklad.
Jak wygląda taka wizyta ? Co się będzie pytał ? Zapewne najpierw zaproponuje psychoterapię a potem dopiero leki ?


Izolowanie się od ludzi ma jeden plus, jakim jest akceptacja samotności. Nie przeszkadza mi, że siedzę sam, bo i tak nie mam co liczyć na związek czy dzieci w przyszłości.

Psychiatra raczej jest przyzywczajony do tego ze wypisuje leki i wlasnie to Ci zaproponuje na poczatek, a do tego byc moze jakas psychoterapie. A jesli sam jej nie zaproponuje, to wtedy sie musisz upomniec o skierowanie, jesli oczywiscie chcesz sie na taka wybrac. A o co sie zapyta, pewnie standardowo z czym przychodzisz, jakie sa Twoje problemy.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Szinuja:
  • Żółwik
Odpisz
#8
(13 Lip 2019, Sob 9:59)grzesiek889 napisał(a):
(11 Lip 2019, Czw 15:55)Szinuja napisał(a): Choc ja bym i tak poszla do psychiatry po leki, jednak leki duzo daja, potrafia znacznie zredukowac strach na przyklad.
Jak wygląda taka wizyta ? Co się będzie pytał ? Zapewne najpierw zaproponuje psychoterapię a potem dopiero leki ?

Moja wizyta u nowego psychiatry jest jeszcze świeża w pamięci, wiec mogę napisać jak to wygląda. Lekarz zaczyna od pytania z jakim problemem w ogóle przychodzisz, od kiedy czujesz się źle, i jak silne są objawy, np. napady paniki, unikanie ludzi, itp. Pyta też o Twoje codzienne życie, czym się zajmujesz, czy mieszkasz z rodziną, czy były jakieś choroby psychiczne w rodzinie. Zdziwiło mnie, gdy pytał o to, co robię w wolnym czasie, co musiałoby się stać, żebym poczuła się lepiej.
I bardzo ważna rzecz. Jeśli chorujesz na coś przewlekłego, bierzesz jakiekolwiek leki, to musisz poinformować lekarza, by nie przepisał czegoś co mogłoby wchodzić w interakcje z psychotropami.
Zapyta też o myśli samobójcze. Skoro przychodzisz już po pomoc, to lepiej mówić całą prawdę i nie obawiać się reakcji lekarza. Jeśli występują musi znać ich nasilenie, zapyta o ewentualny plan s., by wiedzieć czy to zwykłe myśli rezygnacyjne czy może już tendencje samobójcze.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Ataraxa:
  • Żółwik
Odpisz
#9
@grzesiek889 Akceptacja nie oznacza, że wmawiasz sobie, że wyglądasz zajebiście.
Tylko akceptujesz to co masz. Może nie wyglądasz jak super przystojniak ale nie to się liczy. Ludzie na starość są pomarszczeni, grubi. Część osób urodziła się z jakimiś wadami. Odstające uszy, czy nawet chorobami, które zniekształcają ich twarz. Nie chodzi o to żeby np. osoba z jakąś mocno zdeformowaną twarzą wmawiał sobie, że jest przystojniakem. Tylko o akceptacje. O to, że jest okej. Że nie trzeba być super przystojnym żeby być dobrym człowiekiem. Żeby mieć rodzinę i żyć normalnie. Ja wiem, że jak jest się młodym to wygląd jest ważny żeby znaleźć partnera ale nie najważniejszy. Mam nadzieję, że zrozumiałeś mój chaotyczny wpis pisany po nocy. I wiem nawet, że pewnie wyglądasz całkiem normalnie tylko twoja wyobraźnia tworzy jakieś okropne wyobrażenia o Tobie samym. Uwierz w siebie. W końcu Ty sam jesteś osobą na które towarzystwo jesteś skazany do końca życia, nie porównuj do innych bo zawsze znajdzie się ktoś kto będzie ładniejszy i bogatszy. Mam nadzieję, że choć postarasz się polubić siebie. Bez akceptacji siebie nigdy nie będziesz szczęśliwy.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Onigirinori:
  • jabeznadziejna
Odpisz
#10
@Onigirinori, może masz jakieś rady lub ćwiczenia jak zaakceptować siebie ? W moim przypadku będzie to trudne lub nieosiągalne.
Mylisz się, nie wyglądam normalnie tylko koślawo, mówię Ci jest źle i to bardzo. Może jak bym był normalny to nie musiałbym uciekać od ludzi.
Odpisz
#11
Stary, ludzie mają Cię gdzieś, nikt na Ciebie nie patrzy, a jak patrzy, to myśli "o, człowiek idzie" i tyle. Trzeba wyglądać naprawdę źle (300kg?) żeby ludzie zaczęli zwracać na Ciebie uwagę w negatywny sposób
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis foboss:
  • Onigirinori
Odpisz
#12
(14 Lip 2019, Nie 16:47)grzesiek889 napisał(a): @Onigirinori, może masz jakieś rady lub ćwiczenia jak zaakceptować siebie ? W moim przypadku będzie to trudne lub nieosiągalne.
Mylisz się, nie wyglądam normalnie tylko koślawo, mówię Ci jest źle i to bardzo. Może jak bym był normalny to nie musiałbym uciekać od ludzi.
(...)Czasem sobie myślę czemu jeszcze marnuje tlen na ziemi jak do niczego się nie nadaję(...)
Musisz sobie uświadomić, że też zasługujesz na to żeby żyć. Jeśli sam nie potrafisz to powiedzieć o tym na terapii, o tym co tu pisałeś żeby pomógł Ci specjalista.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak nie nienawidzic ludzi? Amcio 140 10 089 20 Maj 2019, Pon 21:21
Ostatni post: Gollum
  Cholernie boję się dziewczyn Duszek_Kacperek 35 1 265 21 Kwi 2019, Nie 17:18
Ostatni post: Sparkle
  Czy Wy też latem jesteście bardziej przygnębieni? butterfly92 92 9 235 16 Cze 2018, Sob 14:34
Ostatni post: Hank
Sad Fobia społeczna  Przejmowanie się opinią innych ludzi imnothere 12 1 045 03 Sty 2018, Śro 17:41
Ostatni post: orzeszkowa_wdowa
  Boję spać się we własnym domu, a muszę. EasyPeasy 21 1 652 11 Gru 2017, Pon 21:43
Ostatni post: Makayoko
  Jak sądzicie jeśli osoba staje się po dwóch piwach 7% dużo bardziej skora do rozmów, EasyPeasy 3 898 12 Maj 2017, Pią 8:44
Ostatni post: EasyPeasy
  To jeszcze sam lęk i nieśmiałość czy już bardziej awersja? Ef 5 1 538 13 Sie 2016, Sob 12:49
Ostatni post: ecia
  czy czujecie sie głupsi od innych ludzi? marietta 89 12 496 22 Lip 2015, Śro 11:30
Ostatni post: Szarabrzoza
  Zachowanie ludzi bez fobii na zawsze pozostanie tajemnicą ten który jest 50 8 734 09 Gru 2014, Wto 22:44
Ostatni post: ann_1992
  Co się zmieniło gdy się dowiedzieliście że macie fobie spo.. excelsior 27 3 644 25 Paź 2014, Sob 10:47
Ostatni post: Matias


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.