Fobia społeczna  - Otępienie, powolność, brak koncentracji - co to jest?
#1
Nie wiedziałem jak do końca nazwać ten wątek, dlatego użyłem takich słów. Może ktoś po przeczytaniu posta powie mi jak lepiej to nazwać.


Zdecydowałem się napisać coś takiego, bo kolejny raz mam problemy w pracy... Ja po prostu nie potrafię myśleć pod presją czasu czy kogoś. Muszę wtedy wykonywać ruchy kilka razy wolniej. Nie potrafię też być dłużej skupionym na jakiejś czynności. Robiąc coś, po prostu wykonuje to nie myśląc o danej rzeczy. W głowie kłębią mi się myśli, które kompletnie nie są związane z tym co robię. W pewnym sensie można to nazwać ruminacjami.

http://pozaschematy.pl/2012/11/21/kiedy-...a-spokoju/

Ale to nie jest tak, że myśli, które krążą cały czas w mojej głowie (poza momentami, kiedy robię coś, co mnie interesuje) są negatywne. One są i negatywne i pozytywne. Po prostu są. Myśli na jakiś temat, o czymś, nawet o pierdołach. Obcy ludzie często mi mówili, że nie myślę. Takimi słowami mnie najłatwiej wyprowadzić z równowagi. Bo oni po prostu nie rozumieją, że ja nad tym nie panuję.

Od kiedy pamiętam zawsze byłem "dziwny". Nawet jak 20 lat temu w czasach dzieciństwa wychodziłem z domu i miałem normalne relacje z kolegami, to i tak zawsze było ze mną coś nie tak. Zawsze myślałem wolno i miałem powolne ruchy. W pierwszej pracy w jakiej byłem narzekali, że jestem wolny. W ogłoszeniach o pracę często jest napisane o komunikatywności. Niestety ja komunikatywny nie jestem. Po prostu wolno kojarzę to, co się do mnie mówi. Zwykle rozumiem to inaczej niż inni mieli na myśli. Kiedyś z tego powodu podejrzewałem u siebie Zespół Aspergera, ale to raczej nie to.

Obecnie zacząłem się uczyć programowania, bo muszę zdać ostatni egzamin kończący studia, ale szczerze mówiąc nie wiem czy mi się to uda. Miałem już dwie lekcje korepetycji i mam ogromny problem z kojarzeniem faktów i związków, analizą pewnych rzeczy w normalnym tempie. Po prostu wlepiam się w coś i nie potrafię szybko racjonalnie myśleć. Wszystko robię mechaniczne, bez przemyślenia.

W zeszłym miesiącu miałem taką sytuację, że jechałem wieczorem samochodem przez część miasta której nie znam i w pewnym momencie wjechałem na skrzyżowanie, na którym nie do końca wiedziałem gdzie pojechać, zagapiłem się i pojechałem źle. Tak mnie to wybiło z rytmu, że "podpaliłem się" i dosłownie nie wiedziałem co się wokół mnie dzieje. Dopiero w ostatniej chwili zahamowałem przed przejściem dla pieszych przez które przechodzili ludzie, a przecież było czerwone światło. I ja widziałem to czerwone światło, ale nie byłem świadom tego co robiłem, bo tak przeżywałem wcześniejsze zagapienie się. Boję się, że kiedyś spowoduje wypadek, dlatego staram się jeździć ostrożnie. Mam nadzieje, że w przyszłości nie będę musiał używać samochodu, tylko jeździć komunikacją.

O dziwo mimo tego niedojebania mózgowego mam refleks. W zeszłym roku robiłem sobie badania psychotechniczne w grudniu. Trzeba było tam reagować na znaki świetlne, sygnały dzwiękowe itd. Facet, który analizował moje wyniki powiedział, że były najlepsze w całym roku. Taki paradoks.

Nie panuję nad tym, że w większości rzeczy jakie wykonuje, nie myślę. W pracy zajmuję się kompletacją zamówień. Dobrze, że te rzeczy są robione "mechanicznie", bo jak trzeba by było myśleć przy każdej rzeczy jaką biorę do ręki, to robiłbym masę błędów. Ludzie często mówili mi, że wolno się uczę, trzeba by rzeczy kilka razy tłumaczyć itd. Jak przeciętnemu człowiekowi wyjaśnić mój problem?

Moje zamulenie w sytuacjach życiowych jest niesamowite. Nie potrafię przeczytać ze zrozumieniem jednej książki technicznej, bo nie wiem co czytam.


Przez 5 lat pracowałem w jednej firmie, gdzie wyrobiłem sobie markę solidnego i pracowitego człowieka. Ale nikt nie wie, że dla mnie największą zaletą tej pracy było to, że nikt mi nie wchodził w drogę. Owszem, musiałem się z innymi komunikować, ale większość rzeczy robiłem sam. W tym roku musiałem zmienić pracę. Pierwsza szła mi nawet, ale tam była dobra atmosfera, która sprzyjała temu co robiłem. Niestety później wynikła sytuacja z pewną dziewczyną, o której pisałem w innym wątku. W listopadzie poszedłem do nowej pracy i niestety po miesiacu musiałem zrezygnować, bo byłem tam pod stałą obserwacją tego co robię, po prostu miałem na karku kogoś, kto ciągle oceniał moje poczynania. Niestety było to głównie negatywne oceny. A ja w takiej atmosferze myśleć nie umiem. Dlatego musiałem odejść. Za tydzień idę do innej pracy, bo z moimi kwalifikacjami łatwo mi ją znaleźć, ale znowu nie wiem jak długo ją utrzymam. Może być znowu tak, że wyjdzie moje wolne myślenie i niezrozumienie tego, co się do mnie mówi, z czego wyjdą żenujące sytuacje. Wtedy po prostu mam wrażenie, że ludzie uważają mnie za idiotę. W poprzedniej pracy w pamięc zapadły mi słowa jednego gościa, który kilka razy powtarzał mi dane polecenie "-Ale rozumiesz, rozumiesz?". Na szczęście był życzliwy, ale inny na jego miejscu chyba by mnie zamordował.

Czy ma ktoś z Was podobny problem? Czy jest na to jakaś diagnoza? Bo ja nie wiem jak to nazwać. Z pewnością ma to związek z nerwicą lękową i fobią. Przydałoby mi się na to jakieś orzeczenie o niepełnosprawności czy coś. Może udałoby mi się znaleźć pracę, w której te problemy by mi nie doskwierały.
Odpisz
#2
Też jestem powolny i na psychotechnicznych wyszedł mi słaby reflex, sądzę że już taki się urodziłem przymulony
Odpisz
#3
Hm... Ja mam tak samo ale tylko zimą. Po prostu cała moja aktywność fizyczna i mentalna skierowana jest wówczas na zapewnienie mi ciepła (co zjeść, co wypić, jak się ubrać, gdzie pójść gdzie jest ciepło, gdzie nie pójść bo za zimno, kiedy włączyć grzejnik, kiedy otworzyć i zamknąć okno, kiedy wziąć ciepły prysznic, jak długo mogę siedzieć czytając książkę dopóki nie zacznę zamarzać itd itd) i na inne sprawy nie wystarcza już RAMu. Być może Ty też masz poważniejsze zmartwienia, nad którymi pracuje Twój mózg, tak, że nie jest w stanie dodatkowo zajmować się innymi sprawami w sposób efektywny.

A, i zrób badanie poziomu witaminy D.
Here I stand. I cannot do otherwise.

Anatomy is destiny.

https://phobiasocialis.pl/emigracyjne-op...on=newpost

Odpisz
#4
Raczej to ma zwiazek z lękami. Ja tak mam jak silnie odpłyne gdzieś myślami do wydarzenia z przeszłości i jakbym go przeżywał teraz, a tu na miejscu jestem wtedy nieobecny albo gdy się boję bardzo i już przed wysluchaniem polecenia mam w głowie myśli, że nie dam rady, nie umiem tego, już zakładam, że nie zrozumie
Odpisz
#5
@lvs
1. Czy brałeś kiedyś jakiekolwiek leki wpływające na układ nerwowy?
2. Czy miałeś robione badanie EEG/tomograf komputerowy głowy?
3. Czy przeszedłeś w dzieciństwie jakąś chorobę zakaźną?
4. Czy Twoja matka w trakcie ciąży zachorowała np. na różyczkę lub inną chorobę?
5. Czy zatrułeś się kiedyś czymś?
6. Czy miałeś robione testy psychologiczne w kierunku organicznego uszkodzenia mózgu?

p.s. Mam tak samo, również od dziecka. Przyczyną mojego stanu jest epilepsja i związany z tym zespół psychoorganiczny.
Odpisz
#6
(02 Gru 2018, Nie 9:38)Strachliwy napisał(a): @lvs
1. Czy brałeś kiedyś jakiekolwiek leki wpływające na układ nerwowy?
2. Czy miałeś robione badanie EEG/tomograf komputerowy głowy?
3. Czy przeszedłeś w dzieciństwie jakąś chorobę zakaźną?
4. Czy Twoja matka w trakcie ciąży zachorowała np. na różyczkę lub inną chorobę?
5. Czy zatrułeś się kiedyś czymś?
6. Czy miałeś robione testy psychologiczne w kierunku organicznego uszkodzenia mózgu?

p.s. Mam tak samo, również od dziecka. Przyczyną mojego stanu jest epilepsja i związany z tym zespół psychoorganiczny.
1. Brałem kiedyś SSRI przez kilka miesięcy, ale to chyba nie ma wpływu na układ nerwowy.
2. Miałem. Wszystko w porządku.
3. Nie pamiętam, ale chyba nie.
4. Nic mi nie wiadomo na ten temat.
5. Czasem mi się zdarza zatrucie pokarmowe, ale to tak standardowo jak każdemu. Rozumiem, że ty masz na myśli coś innego.
6. Nie, nie miałem. Da się zrobić coś takiego?
Odpisz
#7
(02 Gru 2018, Nie 9:38)damiandamianfb napisał(a): Raczej to ma zwiazek z lękami.
Tak, lęk może być bardzo męczący. Może być przyczyną tego, o czym pisze @lvs, nawet jeśli nie czuć uchwytnego związku.

(01 Gru 2018, Sob 23:32)lvs napisał(a): Czy ma ktoś z Was podobny problem?
Oczywiście. Jestem powolny, nie umiem pracować pod presją czasu. Długo rozważam drobne czynności.

A prawa jazdy to nawet w ogóle nie ośmielałem się robić.    :Uśmiecha się:

(02 Gru 2018, Nie 11:13)lvs napisał(a): 1. Brałem kiedyś SSRI przez kilka miesięcy, ale to chyba nie ma wpływu na układ nerwowy.
Pewnie, że ma. Przecież docelowo SSRI uderza właśnie w ośrodkowy układ nerwowy. Inną kwestią jest to, jak długo utrzymują się zmiany wywołane przyjmowaniem leku.
Odpisz
#8
(02 Gru 2018, Nie 11:21)Żółwik napisał(a): Przecież docelowo SSRI uderza właśnie w ośrodkowy układ nerwowy. Inną kwestią jest to, jak długo utrzymują się zmiany wywołane przyjmowaniem leku.
Dobrze, ale ja te problemy miałem na długo zanim w ogóle się dowiedziałem co to jest SSRI. One na pewno nie wynikają z tego.
Odpisz
#9
@lvs Tak jak wspomniał kolega wyżej, SSRI ma wpływ na OUN, działanie leków psychotropowych nie zostało do końca zbadane. Niedawno dowiedziałem się że np. zażywanie niektórych benzodiazepin może przyczynić się do zachorowania na raka mózgu.
Ja ten test miałem wykonany w pracowni neuropsychologicznej w szpitalu, ale można go wykonać prywatnie w większości gabinetów psychologicznych. Byłem badany na tzw. Triadę Organiczną oraz test IQ metodą WAIS-R.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Strachliwy:
  • lvs
Odpisz
#10
musisz iść do dobrego diagnosty, np neuropsychologa, to zrobi Ci testy pod kątek funkcjonowania poznawczego. Takim gdybaniem raczej do niczego nie dojdziemy.
Zbiór poradników psychologicznych dotyczących m.in. wychodzenia z nieśmiałości, fobii, depresji (i innych problemów), a także redukcji stresu, psychologii emocji i szczęścia...

http://chomikuj.pl/reparare/PSYCHOTERAPI...+poradniki HASŁO: fobia
---------------------------------------------------------------------------------
----> ZBIÓR NAJBARDZIEJ PRZYDATNYCH TEMATÓW
---------------------------------------------------------------------------------
----> Instrukcja obsługi nowego forum
---------------------------------------------------------------------------------
----> Zostań DONATOREM - wesprzyj utrzymanie forum!
---------------------------------------------------------------------------------
----> Pomagaj innym - nowa ranga Pomagacza
---------------------------------------------------------------------------------
----> Testy psychologiczne
Odpisz
#11
Może to "wrażliwy" centralny układ nerwowy, zbyt dużo informacji i się "wiesza" , albo coś w ten deseń
Odpisz
#12
(12 Gru 2018, Śro 15:34)Maxx napisał(a): Może to "wrażliwy" centralny układ nerwowy, zbyt dużo informacji i się "wiesza" , albo coś w ten deseń
Ja jestem wrażliwy na każdym punkcie, więc pewnie jest to możliwe.
Odpisz
#13
Ostatnio trafilem na ten filmik
Objawy mam podobne do ciebie, i troche do pana z filmiku. Moze to demencjaXD
Odpisz
#14
Jeśli demencja jest możliwa od wieku dziecięcego, to być może    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#15
Test na demencję    :Uśmiecha się szeroko: https://hcp.souvenaid.pl/webroot/img/dow...loczek.pdf
Odpisz
#16
niby ja to napisałem. poprostu szok
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Brick Czy to jest normalne? Czy to już jest nerwica? Ocheeva 2 367 21 Cze 2018, Czw 20:32
Ostatni post: Ocheeva
  Prześladuje mnie uczucie duszności brak powietrza! Radoslaw 2 7 963 15 Lut 2011, Wto 11:22
Ostatni post: Radoslaw
  Brak mi sił. Co mi jest? avasamara 3 4 262 28 Sty 2011, Pią 23:59
Ostatni post: jovita


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.