- Fobia Społeczna-Program Komputerowy +dodatki
#1
Witam
Czy jest może takie rozwiązanie techniczne ,które by było w/g mnie pomocne w leczeniu FS:
Tak bym sobie to wyobrażał:zakładam okulary z jakimiś małymi wewnętrznymi monitorkami,to sprzęgnięte z programem komputerowym,sumulującym np  :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:obyt w jakim dużym sklepie,na dworcach,idąc ulicą itp miejsca gdzie jest dużo ludzi,oczywiście w tle szum tego miejsca no i jakieś wirtualne przemierzanie "tego terytorium",może wtedy nabrałoby się jakiejś większej pewności.Czasami trening czyni mistrza.Co o tym sądzicie,czy słyszeliście o takich rozwiązaniach?
Pozdrawiam
Odpisz
#2
Hehe, mogłoby to to być w formie gry, za rozmowy i interakcje z ludźmi by się dostawało expa, awansowało się, a im wyższy level tym większy tłok   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając: Chyba parę lat za wcześnie na takie coś. Fobia społeczna (tak mi się wydaje) jest jeszcze za mało rozpowszechnionym zjawiskiem żeby był popyt na coś takiego.
Odpisz
#3
ale czy to by funkcjonowało? przecież tak naprawdę wiedziałbyś, że ci ludzie, ten tłok i szum są udawane i nikt ci krzywdy nie zrobi. ćwiczenie ma sens tylko w realnym zagrożeniu.
Odpisz
#4
niby Kalino masz rację
ale co niektórzy zaczynają odczuwać lęk itd tylko na samą myśl o przebywaniu z ludźmi mimo że aktualnie siedzi np sam w domu
myślę że taki program miałby sens
  :Stan - Zadowolony:
kto wie, może znajdzie się jakiś utalentowany fobik i zrobi coś takiego xD
można by było ustawiać stopnie trudności, i zaczynać od najniższej że np. spotkanie z rodziną na niedzielnym obiadku, później urodziny koleżanki, następnie ognisko klasowe, albo spotkanie pracowników, później zakupy hipermarket, wesele, itd   :Stan - Zadowolony:
naprawdę ciekawa rzecz by była xD
Odpisz
#5
A ja myślę, że nie bardzo. Podobnie jak z dobrym horrorem. Do niedawna bałem się oglądać np. ring, albo coś w stylu Blair. Ale gdy uświadomisz sobie, że to tylko film i że on działa tak na twoją wyobraźnię, to bardzo łatwo pozbyć się tego lęku. Przestajesz się wtedy bać filmu i robi się dla Ciebie nudny. Ja tak przynajmniej mam. Więc uważam, że może w początkowym stadium, żeby uświadomić sobie właśnie swoje reakcje, to może i tak. Ale nie wiem, czy człowiek reagowałby lękiem na obraz spotkania towarzyskiego w monitorze. Przecież w grach komputerowych spotyka się wielu ludzi, ktoś się kiedyś ich obawiał? To chyba absurd.
Odpisz
#6
Miałoby to sens gdyby to była jedna wielka wirtualna gra, w której uczestniczyłaby grupa fobików np 40. I mijając jakąś osobę wiesz, że to inny fobik, który Cie widzi sprzed swojego monitora   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko: Na przykład można by trenować podryw. - Siedzą sobie trzy fobiczki na ławeczce nad jeziorkiem, a Ty podjeżdżasz do nich i włącza się okienko rozmowy   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:
I piszesz im "Co jest dupeczki"   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko: I wtedy pojawia się okienko konferencji gdzie gadacie w czwórkę   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język: Mogłoby to mieć sens ogólnie, ale taki fobik musiałby wiedzieć, że za tymi wirtualnymi postaciami stoją prawdziwi ludzie a nie komputerowy algorytm.
Odpisz
#7
Wg mnie to bez sensu. Włączyłby jakiś fobik taki program i by grał. Tydzień, miesiąc, rok, dwa... I ciągle uważałby że nie jest dostatecznie dobry, że to jeszcze nie teraz, że poćwiczy przed wyjściem w realny świat. I paradoksalnie taki "leczniczy" program mógłby przyczynić się do jeszcze większego wyalienowania. Słyszy się czasem o osobach uzależnionych od komputera/gier. Gdyby ten symulator był bardzo wciągający, dawał satysfakcję przez jakieś sukcesy w "grze", istniałoby ryzyko powstania kolejnego problemu obok FS.
Jeśli chce się zmienić swoje życie, trzeba podjąć decyzję i zacząc od zaraz. W realnym świecie.
Nie wierzę, że przez śmiganie po wirtualnych ulicach z cyberokularami na głowie jakiś fobik nabierze nagle pewności siebie. Sukces wirtualny jest tylko... No właśnie: wirtualny, nie prawdziwy.
Ażeby pokonać swój lęk, trzeba zmierzyć się z życiem. Prawdziwym życiem.
Odpisz
#8
Hektor, twoje podejście do kobiet jest godne podziwu. No naprawdę... Można zrozumieć dlaczego się nabawiłeś fobii społecznej :Stare - Kwaśny:
Odpisz
#9
Sosen napisał(a):Przecież w grach komputerowych spotyka się wielu ludzi, ktoś się kiedyś ich obawiał? To chyba absurd.
Chyba nie grałeś w Silent Hill w nocy przy zgaszonym świetle   :Stan - Uśmiecha się: Jakikolwiek filmowy horror przy tym wysiada, bo nie jest łatwo zdystansować się do wydarzeń na ekranie jednocześnie sterując postacią. Ale tamci delikwenci do końca nie byli ludźmi, więc to inna sprawa.   :Stan - Uśmiecha się - Diabelsko:

A tak poważnie, to ja również uważam pomysł zrobienia takiej gry za chybiony. Trzeba się mierzyć z takimi sytuacjami w realnym świecie i to jest jedyna droga. Taka gra ponadto niosłaby za sobą niebezpieczeństwo stania się substytutem prawdziwego życia i nie sądzę, żeby miała w sobie jakąś wartość terapeutyczną. Gra zbyt różni się od życia, żeby coś takiego mogło przynieść jakieś korzyści. Chociaż chyba takie symulatory powstały już, ale nigdy w nie nie grałem i nikogo nie zachęcam do rejestrowania się, bo to straszne pożeracze czasu.
Odpisz
#10
kalina napisał(a):Hektor, twoje podejście do kobiet jest godne podziwu. No naprawdę... Można zrozumieć dlaczego się nabawiłeś fobii społecznej :Stare - Kwaśny:

Żartowałem przecież. Naprawdę przeważnie w stosunku do kobiet jestem szarmancki   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając: Poza tym w podrywie trzeba być skutecznym, a taki tekst raczej by nie zadziałał.
Odpisz
#11
Grałem w FEARa, to też mi się porty trzęsły nieźle. Ale chyba nie o takie kontakty towarzyskie tu chodzi   :Stan - Uśmiecha się - Diabelsko:
Odpisz
#12
Wejdźcie na Second Life. Ja objawy swojej fobii widziałam nawet na czymś tak banalnym jak ten wirtualny świat. Nie byłam w stanie nawiązać kontaktu z żadną osobą tam przebywającą mimo ogromnego wyboru. Patrzę na te ludziki i po prostu mam dość.
Odpisz
#13
No tak, ale tam są prawdziwi ludzie, którzy sterują tymi wirtualnymi, to inna sprawa.
Odpisz
#14
Sam na to wpadles czy widziales gdzies?Ja tez o tym myslalem,technika jest na wysokim poziomie bardzo i jak komus zalezy to i na fobie wkoncu sie cos znajdzie,jesli chodzi o to urzadzenie to na wiarygodnym chyba kanale discovery science byl program o fobiach na fobie od pająków zadzialalo,byla to pacjentka z ogromna fobia paranoicznie bała sie pająków dla kazdego wydawaloby sie absurdalne to co ona robila zeby nie spotkac pająka.

Skutecznosc urzadzenia mysle ze conajmniej zmniejszyla by objawy trening sytuacji i tak jest konieczny wiec sens to ma.
Odpisz
#15
damio napisał(a):Ja tez o tym myslalem,technika jest na wysokim poziomie bardzo i jak komus zalezy to i na fobie wkoncu sie cos znajdzie,jesli chodzi o to urzadzenie

Ale jakie urządzenie? Komputer, na którym gra się w gry konfrontujące pacjenta ze źródłem lęku?
Odpisz
#16
zakladasz okulary jestes w grze 3D mozesz miec rece ''z gry'' mozliwe ze sa jakies czujniki do przyczepienienia do ciala + podczepienie do kompa.W tamtym przypadku w TV byl wirtualny pająk do ktorego mogla sie przybilzac oddalac itp. jak w grze,reagowala jak w realu mimo ze to nie byla perfekcja grafiki   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając: (byl trowymiarowy pokój i gdzies tam pajaki czy duzy pająk bo o arachnofobiii to bylo.
Odpisz
#17
- Nowczesna psychoterapia wykorzystuje specjalne programy komputerowe - dodaje Anna Milewska.
- Dotknięty fobią w wirtualnym świecie oswaja swój strach, z czasem mija również lęk w "realu".


Fragment artykułu o fobiach z gazetki firmy Rossmann. Czyli jednak jest coś na rzeczy z tymi programami komputerowymi. Teraz potrzebujemy społecznika, który wybada temat   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:
Odpisz
#18
Zawsze są programy generujące dudnienia binauralne. Pod wpływem tych dźwięków mózg zmienia swoją częstotliwość. Twórcy twierdzą że pomaga to w rzucaniu nałogów, uczeniu się, redukcji snu, LD, OBE etc. Testowałem jakiś czas i za bardzo na mnie nie działało. Autorzy uważają że każdy jest w różnym stopniu podatny na te dźwięki. Myślę że jest to warte spróbowania. Wymagane są słuchawki stereofoniczne.

Najpopularniejsze z takich programów to Brain Wave Generator i I-Doser.
Z tym że ten drugi potrafi też symulować wrażenia narkotyczne.



Z jakiś rok temu, bodajże na gamecornerze widziałem grę opracowaną przy współpracy z kilkoma psychologami. Z założenia ma ona pomóc osobom nieśmiałym w otworzeniu się na innych. Sprawdziłem ją i jest to gierka przeglądarkowa, taka do przeklikania. Jesteś nastolatkiem który właśnie się przeprowadził do nowego miasta i ogólnie rzecz ujmując poznaje ludzi. Niestety nie mogę jej znaleźć.
Odpisz
#19
Słuchałem tego Brain Wave Generatora i czuje się jakby mi ktoś betonowy czepek na mózg nałożył   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:
Nie polecam   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:
Odpisz
#20
Przy pierwszym kawałku medytacyjnym naprawdę idzie się odprężyć. Po paru chwilach zaczęło ze mnie schodzić napięcie, cały czas skupiałem się na oddechu. Fajna sprawa.
Odpisz
#21
Ogólnie jest jeszcze jeden program tego typu godny polecenia:
Neuro-Programmer 2   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:.

Nazwa może straszyć, ale jest nieco skuteczniejszy (W moim odczuciu - cokolwiek się działo   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:) od pozostałych oraz posiada ukierunkowane tematycznie serie 'utworów' z dudnieniami różnicowymi. Wliczając to różne pogrupowane na konkretne dolegliwości, czy na te mające wywołać jakiś skutek (np. złagodzić senność, czy pomóc w nauce).

Do tego ma jeszcze jedną ciekawostkę - ciekawy sposób hipnotycznej nauki.
Nagrywasz w formie audio materiał, którego musisz się nauczyć, a programik generując wybrane tony, odprężając wprowadza Cię w trans, po czym odtwarza materiał, powtarzając go kilka razy - raz dla jednego ucha, drugiego, obydwu z drobnym przesunięciem itd.
Osobiście nie testowałem - syntezator anglojęzyczny niezbyt mi odpowiadał, evo odpada na starcie, a nagrywać materiał mi się nie chciało.

Najbardziej rozbudowany program wykorzystujący (rzekome?) właściwości dudnień różnicowych.

Hektor napisał(a):Miałoby to sens gdyby to była jedna wielka wirtualna gra, w której uczestniczyłaby grupa fobików np 40. I mijając jakąś osobę wiesz, że to inny fobik, który Cie widzi sprzed swojego monitora   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko: Na przykład można by trenować podryw. - Siedzą sobie trzy fobiczki na ławeczce nad jeziorkiem, a Ty podjeżdżasz do nich i włącza się okienko rozmowy   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:

Ależ coś takiego wymyślili ;]
Second Life   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:

...swoją drogą możnaby rozwinąć ten pomysł w SL i mówię tu całkiem poważnie.
Odpisz
#22
stamp napisał(a):...swoją drogą możnaby rozwinąć ten pomysł w SL i mówię tu całkiem poważnie.

Jak najbardziej popieram. Z tym, że ja w seconda w ogóle nie grałem nigdy. To się w przeglądarce gra czy w czym?
Odpisz
#23
Nie, jest to klient instalowany na komputerze. A możliwości są naprawde spore i być może byłoby to ciekawe i skuteczne rozwiązanie. Do tego zachęcić jakiegoś specjalistę, by prowadził psychoterapię on-line.

Jak pokazuje forum, internetowe porozumiewanie się nie sprzyja fobii, wręcz przeciwnie - wiele osób czuje się dużo swobodniej, a komfort to, jak wiadomo jedna z istotnych wartości, nawet w leczeniu.
Wiele somatycznych przykrości pozostaje gdzieś daleko - bo 'przecie' człeka się nie widzi - jest jakaś forma anonimowości. Moim zdaniem warto się temu przyjrzeć.

Jest szansa nawet, by rzeczony specjalista zarobił, bo waluta jest wymienna między życiem realnym, a SL - wedle kursu rozliczanego jak klasyczne waluty.

Tak na marginesie - wiele realnych instytucji tam działa, z uczelniami i poradniami zdrowia psychicznego włącznie (niestety anglojęzyczna, a aż tak biegły nie jestem   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:).
Odpisz
#24
Taka terapia w SL byłaby bardzo ciekawa. Mikrofonik, kamerka, wirtualne osoby, pokoje, spotkania. Myślę, że sam mikrofon byłby bardzo stresujący dla fobika, kamera już w zaawansowanym stadium terapii. Na początek zwykły chat.

To by było dobre dla tych, którzy uważają, że przełamywanie się + terapia poznawcza/poznawcza restrukturyzacja byłyby dla nich wystarczające. Ale dla każdego mogłoby to być ciekawe doświadczenie.

SL jest płatne ?

PS.
Boję się tylko możliwości uzależnienia, bo wielu zwykłych ludzi się od tego uzależnia. A fobik to już w ogóle, bo zwykłego życia raczej nie ma.
Odpisz
#25
Zagrałem sobie w to,wyszło to mniej więcej tak:
pogadałem sobie z holenderką i amerykanką bo nie mogłem znaleźć polaków(jak sie pierwszy raz to w to gra to ten świat jest OGROMNY,znalazłem jakis sklep darmowy z pomocą stronki o Second Life i tam znowu nie moglem znaleźć męskich ubrań.Znowu sie pytałem jakiejś panienki gdzie szukać(dziewczyny są pomocne tam).W tym sklepie gdzie jest dużo za darmo, kupiłem sobie pare rzeczy poza ubraniami:
-kilka samochodów Mclaren'a i jakiegos mercedesa no i jeszcze ferrari(tylko mclarena wypróbowałem kończąc w rzece przy innych   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko: a co najgorsze przy panience która podrywałem,co za obiach!   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając: )
-samolot F16   :Stan - Uśmiecha się - LOL:
na końcu trafiłem do polskiej ekipy i było nieźle,wciąga ta gierka ale nie przesadzajmy.Próbowałem mikrofonu,ale gadałem po angielsku pozniej sproboje po polsku jak sie naucze grac w to lepiej. nie udało mi sie nawiązać rozmowy ale bardziej dlatego ze mam zepsuty mikrofon który wyrczał i szumiał na początku.

Dobrym motywem jest to ,że mówisz do mikrofonu tylko wtedy kiedy wciśniesz przycisk, albo jak chcesz z kimś na privie porozmawiać,cały czas można gadać jak na czacie dlatego jest luz.Dodala mnie jedna ''panienka'' do znajomych jak juz znalazłem polską ''wyspe'' czy jak to sie zwie...

i tak stracilem pare godzin nie wiem nawet ile, misja zakonczona,ale czasami sobie tam wpadne bo troche mnie wciągnęło.Napewno mikrofon+kamera(tego to nie probowalem bo nie mam kamerki) to stres mimo ze to tyko gra.Moim zdaniem warto sprobowac dla zabawy choćby,napewno coś na tym sie zyska chociaz nie powiedzialbym ze na FS wystarczy,ale powinno pomóc.

Ale z drugiej strony przeciez mozna cwiczyc z prawdziwymi ludzmi z kamerami internetowymi co wy nato ? bo mnie by to juz stresowalo.

PS(czy ja kiedys przestane edytowac te posty?) Sosen nic nie jest platne,platne sa jakies dodatki i te wirtualne pieniadze za ktore mozna niektore rzeczy kupic i to tez są grosze(ale naprawde ten ''swiat jest duzy'' to i są wyjątki,udzie podobno potrafia duzo na tym zarabiać juz normalnie prawdziwe pieniadze).
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Przebaczenie - lek na fobię społeczną michagros 18 1 058 30 Gru 2018, Nie 22:29
Ostatni post: rafael12
  Ankieta - fobia społeczna Spychu10 2 975 31 Paź 2011, Pon 4:09
Ostatni post: GalAnonim
  Jak sobie poradzić z fobią społeczną? Proste. Czytaj marcin24 10 4 125 21 Lut 2010, Nie 13:46
Ostatni post: vivi


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.