Fobia społeczna  - samotność - pozytywy
#1
jakie są pozytywy bycia samotnym?
'Tak mam
Nie rozmawiam z nikim, z nikim się nie dzielę,
Tak mam
Zachowaj resztę, wynoś się ze mnie'
Odpisz
#2
Jest dużo tematów o samotności jako takiej, więc trochę zmieniłam tytuł.
How could we expect anything at all?
We’re just animals still learning how to crawl
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis vesanya:
  • veronicatak
Odpisz
#3
Nie trzeba dzielić się czipsami.
[-] 3 użytkowników polubił(o) wpis Clint Ruin:
  • mardybum, veronicatak, Aqarius
Odpisz
#4
święty spokój
Is it tears or just the fucking rain?

I was trying just to get you
And now I'm dying to forget you
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis WinterWolf:
  • veronicatak, Caveman27
Odpisz
#5
Im dluzej jestem w zwiazku tym batdziej doceniam samotność. Tak samotna jak w aktualnym zwiazku nie byłam jeszcze nigdy. Plusy samotności, spokój, brak tłumaczenia sie z tego co robimy, no i dłużej człowiek zachowuje młodość. Wcześniej wszyscy mówili mi, ze wyglądam na conajmniej 10 lat mniej a od kiedy jestem w zwiazku to posypałam sie bardzo szybko    :Smuci się:
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis fleurette:
  • veronicatak, Golden
Odpisz
#6
Bycie samotnym a bycie samemu to chyba dwie różne sprawy. Na pytanie do tytułu - nie ma i nie uwierzę nikomu, kto spróbuje mi udowodnić, że są.
Nostalgicznie wplotę Cię w monolog
Po godzinach trwania w nocnej ciszy
Zanim ruszę w podróż Mleczną Drogą
Zniknę w łapach Wielkiej Niedźwiedzicy
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Szary:
  • avatariks, kartofel
Odpisz
#7
Nie trzeba słuchać pier*olenia innych i się nim podporządkowywać. Jeśli nie robisz tego co jest obecnie akceptowalne, to jesteś dziwakiem i wyrzutkiem. Nie trzeba na przykład się tłumaczyć dlaczego nie pijesz alkoholu, nie pijesz i już. Nie trzeba się tłumaczyć dlaczego nie zachowujesz się tak jak inni, dlaczego nie chodzisz do kościoła i wszystkiego innego czego jest cała masa. Nie musisz robić dobrej miny do złej gry i udawać, że kogoś lubisz, byleby zachowywać pozornie dobre stosunki. Nikt się nie czepia tego co robisz, a czego nie. Samotność jest boska....

....ale jednocześnie ch*jowa, jak się nie ma do kogo przytulić i komu wygadać.
Na miłość nigdy nie jest za późno, za to na samotność zawsze jest za wcześnie...
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis verti:
  • mardybum, veronicatak
Odpisz
#8
Nie ma. Ewentualnie ktoś może sobie robić złudzenie (tym, że samotność jest fajna), wspierając się, np. posiadaniem kotem, itp.
Ten, który nie potrafi dostosować się do rzeczywistości.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis dangerous:
  • Szary
Odpisz
#9
Samowystarczalność, człowiek staje się samodzielny i potrafi wiele rzeczy zrobić samemu, święty spokój, dużo wolnego czasu na rozwijanie hobby (czytanie książek, oglądanie filmów, seriali, słuchanie muzyki).
http://travel0.simplesite.com/
"Żyje­my tak jak śni­my – samotnie."
Joseph Conrad
"Czas jest nasz, ale wie­czność na­leży do Boga."
"Bóg może is­tnieć al­bo i nie, ale cier­pienie is­tnieje z całą pew­nością. Jest ab­so­lut­nie rzeczy­wis­te i niezap­rzeczal­ne. I z tej real­ności wy­nika właśnie mo­je zaan­gażowa­nie, jądro mo­jej wiary." Anne Rice
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis nika32:
  • veronicatak
Odpisz
#10
Wolność, dysponuje się w pełni swoim czasem i nie trzeba się poświęcać, ustępować, iść na kompromis.

Uniknięcie bólu, krzywdy, rozczarowania, nadużytego zaufania, złamanego serca itp itd

(12 Sie 2017, Sob 16:18)fleurette napisał(a): Im dluzej jestem w zwiazku tym batdziej doceniam samotność. Tak samotna jak w aktualnym zwiazku nie byłam jeszcze nigdy.
Czy to jeszcze można nazwać związkiem? Przecież to fundamentalna sprawa, wydawałoby się, że trzeba to albo naprawić albo zakończyć. Ale może w swej naiwności czegoś nie pojmuję.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Radek:
  • veronicatak
Odpisz
#11
Radek, masz całkowita racje. W moim przypadku nie da sie tego naprawić i rozwód jest nieunikniony.
Odpisz
#12
Bycie samotnym a bycie samemu to nie to samo. Do plusów zaliczam przede wszystkim niezależność i naukę samodzielności.

@fleurette też kiedyś byłam w podobnej sytuacji (na szczęście bez ślubu) i w końcowych etapach zazdrościłam singlom wolności :/ Po zakończeniu związku poczułam wręcz euforię. Od tamtej pory jestem otwarta na nowe znajomości jak nigdy przedtem i samotność rzadko mi dokucza, a bycie singlem uważam za fajny stan (choć nie idealny). Trzymam kciuki żeby wszystko się poukładało po Twojej myśli.
[Obrazek: 406px-Twiggy_Tree_Stages.png]
Każdy ma jakiś Błękitny Zamek. Tylko że każdy go po swojemu nazywa.
- L.M. Montgomery, Błękitny Zamek
Odpisz
#13
Zarówno samotność jak i towarzystwo ludzi czy związek są czymś wspaniałym, jeśli są tym czego w danym momencie pragniemy. Najgorszy jest przymus trwania w jednym ze stanów, kiedy już go nie chcemy.
Here I stand. I cannot do otherwise.

Anatomy is destiny.

https://phobiasocialis.pl/emigracyjne-op...on=newpost

[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis dziewczyna z naprzeciwka:
  • mardybum, Golden
Odpisz
#14
Jak ktoś napisał samotność, a celowe przebywanie samemu nie jest tym samym. Samotność jest zła, a celowe przebywanie samemu dobre. Można spędzać czas tak jak się chce bez narzucenia przez inne osoby ich sposobów spędzania czasu np. siedzenia przy stole i nie robienia niczego konstruktywnego. Jeśli spędzasz czas z innymi musisz być po części zależna od ich postanowień i czasem bycie samemu każdemu jest potrzebne, bo inaczej ciężko mieć jakieś osiągnięcia na polu niezależnym.
Nie trzeba słuchać czyichś uwag i pytań - "Dlaczego robisz tak, a nie inaczej, czemu to i tamto, a ty nie umiesz, a ty jesteś odludkiem, a ty jesteś introwertykiem, czemu jeszcze nie masz wykształcenia, czemu nie masz dzieci, ślubu i jesteś głupia?" itp. - Lepiej przebywać samemu niż konfrontować się z ludźmi, którzy budują na tobie poczucie własnej wartości zamiast porozmawiać o czymś nie złośliwym.
Ogólnie będąc samemu najlepiej się wykonuje zadania, które nie wymagają rozproszenia i skupienia uwagi- lepiej się myśli w ciszy, niż tam gdzie wzajemnie się przekrzykują jakieś osoby i wykazują swoje nadmierne emocje,
Można przeczytać masę książek.

Co innego samotność kiedy w bólu wiesz, że inni świetnie się bawią na festiwalach, a nie uwzględnili w tym zaproszenia ciebie. Samotność jest wtedy kiedy chcesz się z kimś spotkać, a musisz pisać na portalach internetowych i społecznościowych i jest to bezproduktywne, bo nie wynikają z tego większe relacje. Kiedy nie oglądasz filmów tylko ludzi na youtubie o których masz wrażenie, że mówią bezpośrednio do ciebie, a tak naprawdę się nie poznacie nigdy. Kiedy spędzasz czas przy komputerze z braku laku, bo nikt się tobą nie interesuje. Samotność nie ma żadnych pozytywów, bo każdy chce być adorowany i bardzo lubiany i jeśli gdzieś się to sypie jest smutno.
Samotność boli, kiedy czujesz, że jesteś fajną osoba, a nie jesteś tak lubiany jak zwykła dziewczyna, która studiuje nudny kierunek, czy inny Seba z podwórka tylko nikogo nie grasz i nie szczerzysz zębów do każdego przechodnia i nie szczypiesz każdego na ulicy z pytaniem "hej yo co tam", bo byś padł ze wstydu.
Odpisz
#15
Samotność nie jest dobra, chwila pobycia ze sobą samemu jeszcze tak, ale samotność nie i każdy prędzej czy później się o tym przekona. A gdy zobaczy jak może być fajnie z ludźmi gdy opanuję fobie i będzie siebie wyrażał to już nigdy nie będzie chciał wracać do tej pustki
Odpisz
#16
moze ja sie nie znam ale dla mnie samotnosc to co innego bycie samemu. samotnosc to uczucie braku osob w swoim otoczeniu z ktorymi laczy cie jakas zadawalajaca wiez czy relacja. mozesz byc w wielkim tlumie ludzi, ktortch mozesz znac i dalej czuc wszechogarniajaca samotność. a w takim przypadku ciezko mi znalezc pozytywy
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis qaz21122:
  • Fearless
Odpisz
#17
Bycie samotnikiem moim zdaniem ma swoje zalety, a nikt mi nie wmówi, że osoby, które garną do towarzystwa i cały czas są wśród innych, mają czas na refleksje nie tylko nad sobą, ale także nad życiem i całą resztą. Dużo się mówi o tym, że osoby bardziej introwertyczne, bądź izolujące się mają większą samoświadomość. Zazwyczaj - moim zdaniem - mają także naturę filozoficzną, a to bardzo sobie cenię.
Jeśli jesteś samemu, tak jak tutaj było przytoczone, nie musisz słuchać bzdur innych (co najwyżej czytać - moje, przykładowo    :Wystawia język:). Żyje się swoim tempem, swoimi dziwactwami i niezmąconą rutyną dnia. Jest dużo czasu na realizację siebie, swoich celów, na zadbanie o swoją (pozorną, bądź nie) stabilność psychiczną i intelekt. Nie trzeba obawiać się o zdanie innych, żeby ich nie urazić, mieć dylemat, czy wysłuchać cudzych problemów, gdy masz własne i niekoniecznie masz ochotę, a przecież w y p a d a.
Gdy byłam sama - a przynajmniej bardziej sama, niż teraz - żyłam sobie w beznamiętnym ciągu, bez większych ekscesów, bez wielkich dram i załamań, ale też radości. Nie musiałam się martwić, czy jak znowu odmówię pójścia na piwo, nie wyjdę na nudnego buraka, albo stracę swoich znajomych, o których staram się dbać na swój sposób, bo wybiorą bardziej towarzyskich. Że nie będą akceptować moich dziwactw, wad, które czasami nawet lubię.

Oczywiście, powyższe zdania są na podstawie moich własnych obserwacji i doświadczeń i należy traktować je dość ogólnie. Głęboko wierzę w wyjątki, mam na myśli, że osoba imprezująca trzy razy w tygodniu ma chęć wgłębienia siebie i nie jest to kac, ani Maryśka.    :Uśmiecha się z humorem:
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Misiek:
  • veronicatak
Odpisz
#18
To zależy co się rozumie jako tę samotność. Jeśli chodzi o taki stan, gdy odczuwa się osamotnienie, jest się zepchniętym na bok, opuszczonym, odizolowanym to nie ma w tym nic pozytywnego. Mnie się słowo "samotność" kojarzy raczej z taką sytuacją, gdzie ktoś by chciał mieć to towarzystwo, ale z różnych przyczyn go nie ma i jest to wtedy dla takiej osoby stan uciążliwy, przykry. I nie mam pojęcia jak się tutaj doszukać pozytywów. Natomiast jeśli chodzi o pobycie samemu to tutaj sprawa wygląda zupełnie inaczej. Każdy potrzebuje takiej chwili dla siebie, kiedy może zająć się sobą, własnymi potrzebami, pasjami itd. Jest czas na rozwijanie zainteresowań, hobby, odpoczynek, wyciszenie po jakimś ciężkim, stresującym dniu itd. Takie chwile dla siebie są czymś całkowicie zależnym od naszych chęci i sami decydujemy jak ten czas spędzimy, kiedy i ile czasu na to poświęcimy. A z samotnością nie jest tak prosto, bo aby z niej wyjść potrzebni są inni ludzie, a tutaj to już bywa różnie.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Samotność, gdzie nikt nie zadaje żadnych pytań.. kinneikus 4 1 306 10 Sty 2018, Śro 9:41
Ostatni post: takatam
  Fobik skazany na samotność? verti 332 33 490 25 Wrz 2017, Pon 13:56
Ostatni post: dziewczyna z naprzeciwka
  Niskie poczucie własnej wartości i samotność, która niszczy Diffident 10 1 098 08 Maj 2017, Pon 23:47
Ostatni post: Divine
  samotność/nieśmiałość TOTE_HOSE 6 2 032 07 Lip 2016, Czw 15:00
Ostatni post: Damian_S1
  Samotność skraca życie verti 5 890 19 Sty 2016, Wto 13:58
Ostatni post: WesołyHipokryta
  samotność zapomniananazawsze 63 14 493 30 Wrz 2015, Śro 22:47
Ostatni post: Gollum
  samotność przestraszony 269 26 114 02 Lut 2014, Nie 13:40
Ostatni post: OtoJa
  Samotność - mam jej dość... Bezsilny 13 3 996 06 Lis 2012, Wto 17:22
Ostatni post: joanna12345
  Samotność foregin 16 1 485 08 Sie 2011, Pon 11:39
Ostatni post: Zezyciemasens
  Nieufność=samotność Milena19 30 2 935 07 Lis 2008, Pią 14:09
Ostatni post: MK


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.