- Fobik=maminsynek?
#51
Zas napisał(a):jakby tak chcieć dalej się wyzłośliwiać, to można powiedzieć, że o ile mężczyźni mieszkają z mamunią i nie pomagają w niczym, ale pracują, o tyle kobiety, mieszkając z mamunią, pomagają jej, ale nie pracują.

właściwie to synowa znajomej mojej matki jest takim przykładem. chociaż tutaj to i z jej synem dobrali się jak w korcu maku. dawno mogliby sie wynieść, bo maja kasę na mieszkanie, ale mieszkają u tej znajomej. lasce tak wygodnie, NIC nie robi, nie pracuje, tylko co tydzień na weekend jeździ do swojej mamusi.

Haha! Takie przypadki są nawet częstsze niż tytułowi faceci-mamisynki, ale jakoś nikt nie krytykuje i nie pisze o kryzysie kobiecości.

soulmates napisał(a):A nawet gdy w końcu zamieszkają same to zazwyczaj i tak mamusia przychodzi pościerać kurze, czy przynieść domowy obiadek. Potem od życiowej partnerki ( oczywiście zaakceptowanej lub wręcz wybranej przez mamę) oczekują przejęcia tychże obowiązków, bo przecież całe życie ktoś ich wyręczał, bo tak jest po prostu wygodnie.

Dużo jest kobiet, które nie mają prawa jazdy, ale oczekują od swoich ojców i braci, że wszędzie będą je wozić. Potem wymagają od swego partnera przejęcia obowiązków taksówkarza, bo jest im tak wygodnie.

soulmates napisał(a):W końcu nie bez powodu funkcjonuje w społeczeństwie termin "maminsynek", a jego żeńskiego odpowiednika brak.

Żeńskiego odpowiednika brak, bo... nikt o to nie dba. Jeżeli kobieta jest nadmiernie uzależniona od matki to nie budzi to niczyjej dezaprobaty. Tymczasem facet w identycznych warunkach będzie mamisynkiem. No cóż, faceci są bezwzględnie zobowiązani do tego, aby realizować restrykcyjne normy tzw. wzorca męskości. Kobieta zaś może robić cokolwiek, a nikt jej kobiecości nie będzie kwestionował.
Odpisz
#52
ananas filozoficzny napisał(a):Utożsamiasz zyciowa niezaradność i brak samodzielności z egoistyczna postawa i wygodnictwem.
+1

trochę dziwi wnioskowanie na podstawie stereotypów i łatwe uleganie podstawowemu błędowi atrybucji*.


*sorry za terminy z psycholodżio, ale mie się wydawało, że masz coś wspólnego z psychologią soulmates.   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:
Odpisz
#53
BlankAvatar napisał(a):sorry za terminy z psycholodżio, ale mie się wydawało, że masz coś wspólnego z psychologią soulmates.   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:

Na szczęście nie mam   :Stan - Uśmiecha się:
A wiedza stricte książkowa i używanie mondrej terminologii jakoś mi nie imponuje   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:
Odpisz
#54
ok, to się nie czepiam
Odpisz
#55
Mój przypadek: tatuś fobik (wspaniały wzór dla syna) + nadopiekuńcza mamusia = Ja fobik ._.
Odpisz
#56
W jaki sposób tata-fobik poznał mamę?
Odpisz
#57
|Nexon napisał(a):Mój przypadek: tatuś fobik (wspaniały wzór dla syna) + nadopiekuńcza mamusia = Ja fobik ._.
U mnie było dokładnie to samo tatuś fobik + w ch..j agresywny kiedyś i nadopiekuńcza mama co wszystko załatwiała za nieśmiałego synka = ja życiowa pierdoła
Odpisz
#58
U mnie też nadopiekuńcza matka, ojciec być może też po części, ale nie tak bezpośrednio. Nie pamiętam nawet sytuacji, żeby mi kiedykolwiek wprost zarzucili, że poza siedzeniem w domu nie robię nic. No może ojciec miał przytyki typu: "nawet d*py nie przeszedłeś przewietrzyć?". Wiem, że chcieli dobrze, ale może już w dzieciństwie powinni mnie wysłać na szkołe przetrwania w rodzaju kolonii. Przed czym zresztą się wiecznie wzbraniałem, właśnie przez fobię.
Odpisz
#59
Za niedługo wkraczam w dorosłość a nawet sam na zakupy do galerii nie mogę pójść. Całe dzieciństwo byłem "pod kloszem" i teraz widać że sobie nie radzę.
Odpisz
#60
tzn. nadal ci nie pozwalają?
Odpisz
#61
Nie, chodzi mi o to że mnie wyręczali w większości rzeczy a jak mam gdzieś sam pójść to umieram w środku
Odpisz
#62
WinterWolf Widać po Tobie, że wewnętrznie umierasz czy skrzętnie to skrywasz? Udajesz, że wszystko gra?
Odpisz
#63
Daje się ukryć. Ogólnie nie pokazuję zbytnio emocji zwłaszcza tych negatywnych
Odpisz
#64
dangerous, mama się przeprowadziła obok ojca i jakoś się poznali. A nasilenie lęku ma widocznie na tyle niskie, że jakoś się dogaduje z innymi, tak samo jak i ja.
Odpisz
#65
fobik = batman.
co wy na to?
Odpisz
#66
fobik=ninja
bardziej
Odpisz
#67
podzielam zdanie obu panów
Odpisz
#68
Ja dzisiaj z Mamą byłem u dentysty.   :Stan - Uśmiecha się - LOL:
Odpisz
#69
eden1 napisał(a):Ja dzisiaj z Mamą byłem u dentysty.   :Stan - Uśmiecha się - LOL:
Myślę, że lepiej tak niż wcale :-)
Odpisz
#70
Proxi napisał(a):fobik=ninja
bardziej

[Obrazek: DSC00551.jpg]
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Czy fobik dałby sobie radę na emigracji? TotalnaPadaka 6 969 09 Sty 2019, Śro 13:03
Ostatni post: Mike
  Fobik jako przedstawiciel handlowy/medyczny Szarabrzoza 15 2 360 23 Maj 2015, Sob 17:01
Ostatni post: Wojownik
  Czy fobik może coś w życiu osiagnąć? ruda_hipiska 10 2 547 04 Lip 2013, Czw 5:57
Ostatni post: doTheyKnowItsChristmas?
  Fobik nauczycielem? patusiaaa1 10 2 357 13 Wrz 2011, Wto 14:00
Ostatni post: plamka123


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.