- Fobik nauczycielem?
#1
No właśnie, kocham dzieci, pracowałam w kilku ośrodkach i radziłam sobie uważam że nawet bardzo dobrze (myślałam, że będzie gorzej) natomiast boje się strasznie wystąpień na apelach a i muszę zaznaczyć, ze biorę cały czas leki i jak tu pogodzić coś co się kocha z czymś nad czym nie mam kontroli czyli fobią? a może powinnam zrezygnować z tego zawodu? Czy fobik może być dobrym nauczycielem? Nie wiem co mam ze sobą począć...
Odpisz
#2
...
Odpisz
#3
a nie idzie się jakos z tych apeli wymigać?
Odpisz
#4
Revenantos napisał(a):a nie idzie się jakos z tych apeli wymigać?

Obecnie nie pracuję wychowuje dziecko hmmm co do apeli to wykręcałam się zawsze i przy każdej okazji wątpię czy mi ten stres minie ponieważ nawet leki czasami nie pomagają a studiując bo ciągle się dokształcam mam strasznego stresa przed wystąpieniami prezentacjami a to część mojego zawodu. Raz jest lepiej i radzę sobie z objawami innym razem tak źle ze już gorzej być nie może
Odpisz
#5
w każdym razie uważam że z powodu takiej drobnostki jak apele nie powinnas (dziwne uczucie pisać na "ty" do nauczycielki ale tak się przyjęło w internecie) rezygnować z pracy którą lubisz. Chciałoby się gromko zakrzyknąć: "walcz z tym!" ale moim zdaniem jest to hasełko przereklamowane więc proponuję system 1/2, jakiego sam używałem na lekcjach WFu, czyli - jeden apel wymówka, drugi apel zacisnąc zęby i przetrwać, trzeci wymówka, czwarty znowu być i przeczekać itd.
Odpisz
#6
Revenantos napisał(a):w każdym razie uważam że z powodu takiej drobnostki jak apele nie powinnas (dziwne uczucie pisać na "ty" do nauczycielki ale tak się przyjęło w internecie) rezygnować z pracy którą lubisz. Chciałoby się gromko zakrzyknąć: "walcz z tym!" ale moim zdaniem jest to hasełko przereklamowane więc proponuję system 1/2, jakiego sam używałem na lekcjach WFu, czyli - jeden apel wymówka, drugi apel zacisnąc zęby i przetrwać, trzeci wymówka, czwarty znowu być i przeczekać itd.

eee tam, nauczyciel też człowiek    :Uśmiecha się: jestem bardzo pozytywnie zaskoczona ponieważ byłam nastawiona na baty a otrzymałam wsparcie, dzięki    :Uśmiecha się:
Odpisz
#7
Jestem nauczycielką 15 lat. Gdybym miała dzisiaj możliwość wyboru studiów nigdy bym nie zdecydowała się na kierunek nauczycielski. Fobicy nie nadają się do zawodów, w których dużą rolę odgrywają relacje międzyludzkie, bo my odczuwamy silny lęk właśnie w relacjach z ludźmi, to się odbija na zdrowiu psychicznym. Mnie dużo wysiłku, płaczu, bezsennych nocy kosztowały problemy z ludźmi. Ale też dużo pracy włożyłam takiej merytorycznej, bo wiedziałam, że skoro z nawiązywania kontaktów jestem noga to przynajmniej porządnie nauczę i zostało to docenione. Mam problemy w kontaktach z rodzicami, zebranie to dla mnie jak wizyta u dentysty, którą trzeba przetrwać.

Jestem po trzech terapiach grupowych, gdyby ludzie, z którymi mam do czynienia w pracy o tym się dowiedzieli, od razu bym wyleciała, jedna terapia była na dziennym oddziale nerwic, tam właśnie mi zdiagnozowano fobię społeczną, jakiś czas też brałam leki. I pomyśleć, że taki popapraniec jak ja ma wpływ na młodego człowieka. A swoją drogą ciekawe jak wielu nauczycieli ma problemy ze sobą i nikt z otoczenia tego nie wie?
,,Załóż swój własny ogród i ukwieć swoją duszę, zamiast czekać, aż ktoś przyniesie ci kwiaty''
Odpisz
#8
aneczka36 napisał(a):Jestem nauczycielką 15 lat. Gdybym miała dzisiaj możliwość wyboru studiów nigdy bym nie zdecydowała się na kierunek nauczycielski. Fobicy nie nadają się do zawodów, w których dużą rolę odgrywają relacje międzyludzkie, bo my odczuwamy silny lęk właśnie w relacjach z ludźmi, to się odbija na zdrowiu psychicznym. Mnie dużo wysiłku, płaczu, bezsennych nocy kosztowały problemy z ludźmi. Ale też dużo pracy włożyłam takiej merytorycznej, bo wiedziałam, że skoro z nawiązywania kontaktów jestem noga to przynajmniej porządnie nauczę i zostało to docenione. Mam problemy w kontaktach z rodzicami, zebranie to dla mnie jak wizyta u dentysty, którą trzeba przetrwać.

Jestem po trzech terapiach grupowych, gdyby ludzie, z którymi mam do czynienia w pracy o tym się dowiedzieli, od razu bym wyleciała, jedna terapia była na dziennym oddziale nerwic, tam właśnie mi zdiagnozowano fobię społeczną, jakiś czas też brałam leki. I pomyśleć, że taki popapraniec jak ja ma wpływ na młodego człowieka. A swoją drogą ciekawe jak wielu nauczycieli ma problemy ze sobą i nikt z otoczenia tego nie wie?


Dziękuje ci za tą wypowiedź dała mi ona dużo do myślenia ponieważ strasznie się obawiam tego jak robić to co lubię i nie zatracać przy tym siebie, swojej psychiki
Odpisz
#9
Unikając wszystkich stresowych sytuacji twoja psychika wcale się nie polepszy.Tylko może być gorzej.Wtedy sytuacje które powodowały umiarkowany stres mogą być nie lada wyzwaniem. Najlepiej wo gule zamknąć się w domu przed ludźmi.I wtedy żadnego stresu.Niestety tak się nie da.Przyszło nam życ w takich czasach ze każdy od nas wymaga bardzo wiele.Wszyscy sa nastawieni na sukces,rozwój.Trzeba się jakos w tym odnalezc albo zginąć.
Odpisz
#10
dr.Richards autor terapii "Jak wyjść z fobi społecznej" jest....nauczycielem w szkole podstawowej.
piszesz że lubisz dzieci...tylko nie lub za bardzo   :Śmieje się radośnie: hehe
mówiąc poważnie to naprawdę nie ma żadnej możliwości wyłgania się z uczestnictwa w apelu?
a zastanawiałaś się kiedykolwiek nad tym jak naprawdę wyglądasz?
a może jakbyś zobaczyła siebie na filmie to była byś zdziwiona że po 1 nikt na Ciebie nie patrzy, a po drugie że może nie wyglądasz tak strasznie jak to sobie wyobrażasz. przetestuj to.
patrząc od strony psychiatrycznej jeśli bierzesz leki i lęki jeszcze są to poproś swojego lekarza żeby podbił dawkę. lęki nie mają być tylko mniejsze. tego ma wogóle nie być jeśli farmakoterapia ma przynieść skutki.
Odpisz
#11
Przedszkole uczy fobika być pewnym siebie, kilka ośrodków i się sam nauczy, wszystko kontrolować,otworzy się, przedszkole jest wstanie nauczyć pewności siebie, gdy człowiek poczuje ze panuje nad grupą, że grupa się go słucha, i że coś znaczy, ja właśnie się tego uczę, starszaki mnie słuchają, maluszki dziewczynki tak, ale chłopcy niektórzy nie, dzisiaj ten chłopiec głuchoniemy co się nim zajmuje, 3 latek, dwa razy wbił mi zęby, po prostu ugryzł mnie, nie radze sobie z nim wcale i jeśli mnie wyleją nie zależny mi, pójdę do innego przedszkola na staż. Dzisiaj byłam z starszakami i panią na spacerze i starszaki bardzo ładnie się mnie słuchały   :Uśmiecha się:Dzisiaj było lepiej. 3 godziny z tym malcem i 3 godziny z starszakami.
Zanim napiszesz i będziesz chciał się umów najpierw przeczytaj moje posty, a jak nie to wynoś się.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Czy fobik dałby sobie radę na emigracji? TotalnaPadaka 2 346 08 Sie 2018, Śro 22:36
Ostatni post: Golden
  Fobik=maminsynek? soulmates 69 3 188 20 Paź 2016, Czw 21:04
Ostatni post: Koleżanka Szklanka
  Jak zebrać się na odwagę i porozmawiać z nauczycielem? Spades99 13 744 03 Wrz 2016, Sob 23:38
Ostatni post: Spades99
  Fobik jako przedstawiciel handlowy/medyczny Szarabrzoza 15 2 050 23 Maj 2015, Sob 17:01
Ostatni post: Wojownik
  Czy fobik może coś w życiu osiagnąć? ruda_hipiska 10 2 235 04 Lip 2013, Czw 5:57
Ostatni post: doTheyKnowItsChristmas?


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.