- Fobik słaby czy mocny?
#1
Witajcie, Tak naszło mnie na temat temat z powodu poprowadzenia kilku rozmów przez internet głównie z kobietami z różnych części Polski. Okazało się, że wielu ludzi na których natrafiłem trapią większe lub mniejsze problemy np. nieszczęśliwa miłość, trudności w szkole. Z tego powodu pomyślałem, my fobicy pomimo, że najczęściej nie mamy żadnego wsparcia a większość ludzi takowe posiada potrafimy żyć tylko pytanie czy nasze funkcjonowanie wynika z naszej słabości ponieważ nie potrafimy dojść do czerwonej granicy czy jesteśmy silni bo pomimo tylu trudności, braku wsparcia, czasami wyłącznie egzystując nadal funkcjonujemy. Co o tym sądzicie?
Odpisz
#2
Jesteśmy i silniejsi, i słabsi, zależy z jakiej perspektywy na to spojrzeć. Z jednej strony mamy trudności w sytuacjach społecznych, łatwo się denerwujemy a z drugiej dobrze potrafimy radzić sobie sami (poza skrajnymi przypadkami) bo nie mamy w wielu osobach wsparcia, często musimy radzić sobie z taką ilością problemów (bo często z tego wynika fobia), że na naszym miejscu to nie jeden by się zesrał. Myślę, że jednak pomimo tego jesteśmy widziani jako ci słabsi, pod pewnym względem gorsi bo nie dajemy się poznać i ludzie oceniają nas powierzchownie. Zresztą tak się jakoś zawsze wydaje, że jak ktoś jest otwarty, optymistyczny, lubi koncentrować na sobie uwagę, dominować w grupie to jest silny ale oczywiście to nie prawda, nie na tym polega siła. Siła to przede wszystkim radzenie sobie z trudnościami w życiu a jak chce się błyszczeć to wystarczy obsypać się brokatem.
In a world full of sheep, be a fucking unicorn [Obrazek: 1f984.png?_nc_eui2=AeEDhrdwy5hl1zS_RUQW-...IaVzVWr94A]
[-] 3 użytkowników polubił(o) wpis Placebo:
  • Kawaii17, Area, Fakyoall
Odpisz
#3
Mocny i to jak :smt042
Odpisz
#4
To, że ktoś całe życie cierpi i walczy ze swoimi słabościami i jakoś udaje mu się pomimo to nadal funkcjonować nie świadczy o tym, że jest "mocny". To z czym zmagają się na co dzień fobicy przeciętny człowiek nawet nie zauważa. Problemem stają się dla niego dopiero poważne sprawy typu miłość, kłopoty w pracy. Niestety jesteśmy slabeuszami, dupowatymi mamisynkami i za takich nas odbierają.
Puchatku?
-Tak Prosiaczku?
-Nic- powiedział Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę - Chciałem się tylko upewnić, że jesteś.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis marcinnn:
  • Divine
Odpisz
#5
dupa! dupa! dupa!
In a world full of sheep, be a fucking unicorn [Obrazek: 1f984.png?_nc_eui2=AeEDhrdwy5hl1zS_RUQW-...IaVzVWr94A]
Odpisz
#6
A ja się chyba wyjątkowo zgodzę z marcinem. Nie mamy nawet siły by być przecietniakami.
Dziś potrzebny mi ktoś nowy - taki ktoś jak Ty,
Kto w korowodzie czarno-białych dni będzie jak nagły dopływ świeżej krwi - na stałe!
Odpisz
#7
Ci, ktorzy walcza z fobia i sie nie poddaja na pewno sa silni, moze nawet silniejsi niz ludzie dla ktorych wszystko jest takie proste bo nie maja fobii.
Odpisz
#8
Dla nikogo nic jest proste, my wszystko wyolbrzymiamy więc jesteśmy słabi
Odpisz
#9
marcinnn napisał(a):To, że ktoś całe życie cierpi i walczy ze swoimi słabościami i jakoś udaje mu się pomimo to nadal funkcjonować nie świadczy o tym, że jest "mocny".
Nie świadczy to też o tym, że jest słaby. Słaby to by się załamał i poddał, popełnił samobójstwo, albo pasożytował na innych.

Wszystko zależy od punktu widzenia, ale nas niestety większość postrzega za słabeuszy i przez to jesteśmy wykluczani i mamy pod górkę w życiu.
Odpisz
#10
Cytat:Nie świadczy to też o tym, że jest słaby. Słaby to by się załamał i poddał, popełnił samobójstwo, albo pasożytował na innych.
Od razu wysadziłby świat atomuwko.
Nienawidzę Polaków i komunistów    :Złości się do czerwoności:
Odpisz
#11
Sini napisał(a):Nie świadczy to też o tym, że jest słaby. Słaby to by się załamał i poddał, popełnił samobójstwo, albo pasożytował na innych.
Dla niektórych popełnienie samobójstwa to pierwsza racjonalna decyzja w życiu. W jednej wypowiedzi zaprzeczać sobie samemu, dobre.  :Stare - Ok:
najważniejsze to nie zdziczeć i serce mieć przynajmniej brudne
Odpisz
#12
Sini napisał(a):Wszystko zależy od punktu widzenia, ale nas niestety większość postrzega za słabeuszy i przez to jesteśmy wykluczani i mamy pod górkę w życiu.
Oni tak postrzegają? A co wy robicie z tym, by tak nie postrzegali?
Odpisz
#13
Proxi napisał(a):
Sini napisał(a):Nie świadczy to też o tym, że jest słaby. Słaby to by się załamał i poddał, popełnił samobójstwo, albo pasożytował na innych.
Dla niektórych popełnienie samobójstwa to pierwsza racjonalna decyzja w życiu. W jednej wypowiedzi zaprzeczać sobie samemu, dobre.  :Stare - Ok:

Samobójstwo popełniają osoby, które nie są zdrowe na umyśle, a jak ktoś nie jest zdrowy na umyśle to nie ma mowy o "racjonalnej decyzji"
Tobie się wydaje, że wojna to wyłącznie heroizm i szarże,
za które wręczają potem Krzyże Zwycięstwa, lecz powiadam ci, że jest zupełnie inaczej. Dziś nie walczy się już na bagnety, a jeśli walczy, to nie w taki sposób, o jakim myślisz. Wcale nie czujesz się jak bohater. Wiesz na pewno tylko to, że od trzech dni nie spałeś, że cuchniesz z brudu jak skunks, że sikasz ze strachu w spodnie, a ręce tak ci przemarzły, że nic możesz utrzymać w nich broni.
Odpisz
#14
Patrzysz z perspektywy widza, a czy właśnie choroba (pewnie mówisz o depresji) to nie odpowiedni powód? Szczęście jest subiektywne, jeżeli ktoś nie widzi żadnych perspektyw, szans na zmianę to śmierć jest racjonalnie uwarunkowana. Bo chyba nie powiesz, że lepiej cierpieć? Nie podchodź do samobójstwa w kategoriach zwycięstwa czy porażki.
najważniejsze to nie zdziczeć i serce mieć przynajmniej brudne
Odpisz
#15
Jan Palmowy napisał(a):Samobójstwo popełniają osoby, które nie są zdrowe na umyśle
Jak był krach na giełdzie w Wall Street '29-ego to ludzie biznesu popełniali samobójstwa, bo stracili dorobek życia i popadli w ogromne długi.
Jaki wpływ miało "niezdrowość umysłu"? Żaden, bo twój argument się kupy nie trzyma.
Proxi ci dobrze napisał.
Odpisz
#16
Nie mówiłem o tak ekstremalnych przypadkach. Jacyś szpiedzy też popełniali samobójstwo, gdy wiedzieli, że idą do niewoli. Rozumiem samobójców, ale nie sądzę by odbieranie sobie życia było przemyślaną decyzją. Jak zachorujesz to walczysz z chorobą. Niektórym zbyt trudno pojąć jak cenne jest życie i że drugiego nie dostaniesz a wszystko może się zmienić. To, że ktoś nie widzi perspektyw, nie oznacza że ich nie ma. Tlenu też nie widać a istnieje    :Wystawia język:
Tobie się wydaje, że wojna to wyłącznie heroizm i szarże,
za które wręczają potem Krzyże Zwycięstwa, lecz powiadam ci, że jest zupełnie inaczej. Dziś nie walczy się już na bagnety, a jeśli walczy, to nie w taki sposób, o jakim myślisz. Wcale nie czujesz się jak bohater. Wiesz na pewno tylko to, że od trzech dni nie spałeś, że cuchniesz z brudu jak skunks, że sikasz ze strachu w spodnie, a ręce tak ci przemarzły, że nic możesz utrzymać w nich broni.
Odpisz
#17
Mogłeś dorzucić jakieś utarte slogany typu "wszystko zależy od nas" czy "życie jest piękne" i byłby komplet.
najważniejsze to nie zdziczeć i serce mieć przynajmniej brudne
Odpisz
#18
Widzisz osoba która jest w depresji nie dostrzega dobrych stron. Jak ktoś kto widzi wszystko tylko z jednej strony ma podejmować racjonalne decyzje? I nie mam na myśli motywacyjnych pierdoleń ludzi którzy nic o tym nie więdzą, ale naprawdę w życiu można coś zmienić tylko trzeba dać też coś od siebie.
Tobie się wydaje, że wojna to wyłącznie heroizm i szarże,
za które wręczają potem Krzyże Zwycięstwa, lecz powiadam ci, że jest zupełnie inaczej. Dziś nie walczy się już na bagnety, a jeśli walczy, to nie w taki sposób, o jakim myślisz. Wcale nie czujesz się jak bohater. Wiesz na pewno tylko to, że od trzech dni nie spałeś, że cuchniesz z brudu jak skunks, że sikasz ze strachu w spodnie, a ręce tak ci przemarzły, że nic możesz utrzymać w nich broni.
Odpisz
#19
Cały czas patrzysz apatycznie, dlatego tak to postrzegasz.    :Uśmiecha się:
najważniejsze to nie zdziczeć i serce mieć przynajmniej brudne
Odpisz
#20
marcinnn napisał(a):To, że ktoś całe życie cierpi i walczy ze swoimi słabościami i jakoś udaje mu się pomimo to nadal funkcjonować nie świadczy o tym, że jest "mocny". To z czym zmagają się na co dzień fobicy przeciętny człowiek nawet nie zauważa. Problemem stają się dla niego dopiero poważne sprawy typu miłość, kłopoty w pracy. Niestety jesteśmy slabeuszami, dupowatymi mamisynkami i za takich nas odbierają.
Co za problem być przeciętniakiem, jeśli nie ma się ze sobą poważnych problemów typu fobia społeczna, jak my? Silny jest ten, kto walczy. My walczymy bo musimy, robimy to na codzień. Kto jest silniejszy - ktoś kto jest 'normalny' czy taki fobik, który wydaje się normalny bo ma na tyle siły, żeby radzić sobie jakoś z tymi swoimi lękami, przełamuje je i jeszcze bardziej się dzięki nim umacnia?

Pm Cool Lee napisał(a):Dla nikogo nic jest proste, my wszystko wyolbrzymiamy więc jesteśmy słabi
Nie wyolbrzymiamy tego bo jesteśmy słabi tylko dlatego, że jesteśmy chorzy. Jesteśmy słabi w taki sposób jak człowiek chory na grypę, który leży w łóżku bo nie ma siły tylko u niego to złe samopoczucie fizyczne, u nas np. apatia i lęki.
In a world full of sheep, be a fucking unicorn [Obrazek: 1f984.png?_nc_eui2=AeEDhrdwy5hl1zS_RUQW-...IaVzVWr94A]
Odpisz
#21
Proxi napisał(a):
Sini napisał(a):Nie świadczy to też o tym, że jest słaby. Słaby to by się załamał i poddał, popełnił samobójstwo, albo pasożytował na innych.
Dla niektórych popełnienie samobójstwa to pierwsza racjonalna decyzja w życiu. W jednej wypowiedzi zaprzeczać sobie samemu, dobre.  :Stare - Ok:
A gdzie ta sprzeczność?
Odpisz
#22
niektórzy są słabi a niektórzy silni, zależy od człowieka, ale my jesteśmy zdani tylko na siebie i musimy sobie radzić sami w trudnych sytuacjach
"Żyje­my tak jak śni­my – samotnie."
"Cierpienie daje prędką dojrzałość"
Joseph Conrad
"Czas jest nasz, ale wie­czność na­leży do Boga."
"Bóg może is­tnieć al­bo i nie, ale cier­pienie is­tnieje z całą pew­nością. Jest ab­so­lut­nie rzeczy­wis­te i niezap­rzeczal­ne. I z tej real­ności wy­nika właśnie mo­je zaan­gażowa­nie, jądro mo­jej wiary." Anne Rice
"Ludzie są wie­cznie nieza­dowo­leni. Kiedy mają niewiele, chcą więcej. Jeśli mają dużo, chcą jeszcze więcej. A kiedy to już osiągną, tęsknią za pros­tym, skrom­nym życiem."
"Co jest najśmie­szniej­sze w ludziach? Zaw­sze myślą na od­wrót: spie­szy im się do do­rosłości, a po­tem wzdychają za ut­ra­conym dzieciństwem. Tracą zdro­wie by zdo­być pieniądze, po­tem tracą pieniądze by odzys­kać zdro­wie. [...] Żyją jak­by nig­dy nie mieli um­rzeć, a umierają, jak­by nig­dy nie żyli."
Odpisz
#23
Placebo napisał(a):
marcinnn napisał(a):To, że ktoś całe życie cierpi i walczy ze swoimi słabościami i jakoś udaje mu się pomimo to nadal funkcjonować nie świadczy o tym, że jest "mocny". To z czym zmagają się na co dzień fobicy przeciętny człowiek nawet nie zauważa. Problemem stają się dla niego dopiero poważne sprawy typu miłość, kłopoty w pracy. Niestety jesteśmy slabeuszami, dupowatymi mamisynkami i za takich nas odbierają.
Co za problem być przeciętniakiem, jeśli nie ma się ze sobą poważnych problemów typu fobia społeczna, jak my? Silny jest ten, kto walczy. My walczymy bo musimy, robimy to na codzień. Kto jest silniejszy - ktoś kto jest 'normalny' czy taki fobik, który wydaje się normalny bo ma na tyle siły, żeby radzić sobie jakoś z tymi swoimi lękami, przełamuje je i jeszcze bardziej się dzięki nim umacnia?
Skoro przeciętny człowiek nie przejmuję się na co dzień jakaś fobią i nawet nie wie, że ktoś się może z czymś takim zmagać to co to za problem? To są tylko i wyłącznie nasze upośledzenia, to że się z czymś zmagasz wytrwale nie świadczy o tym że jesteś silnym człowiekiem. Gonisz peleton przełamujesz się ale do normalności ciągle daleko.
Fobia to gówno jesteśmy ludźmi gorszej kategorii inni nami gardzą.
Puchatku?
-Tak Prosiaczku?
-Nic- powiedział Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę - Chciałem się tylko upewnić, że jesteś.
Odpisz
#24
Fobia nie świadczy o byciu słabym, mogą ją mieć zarówno słabi, jak i silni. W przypadku fobii można by porównać tak, że silny fobik będzie umiał udawać nie fobika, zamaskować ten lęk, a słaby nie będzie umiał.
Kto od wczesnego dzieciństwa jest mentalnym hiperprzegrywem, będzie nim dożywotnio. Wrodzonego bądź nabytego we wczesnym dzieciństwie hiperprzegrywu nie da się pokonać.

Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Czy w życiu trzeba mieć szczęście? Czy istnieje coś takiego? Zas 20 1 296 13 Wrz 2015, Nie 20:57
Ostatni post: Maew


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

               Reklama