- Forum Skradzione Jutro. Temat: molestowanie seksualne.
#1
Zapraszam wszystkie zainteresowane osoby na nowo powstałe forum internetowe, które stworzyliśmy, aby umożliwić bezpieczne rozmawianie na ten trudny temat, jakim jest molestowanie seksualne, szczególnie seksualne molestowanie dzieci.

Forum Skradzione Jutro powstało w celu stworzenia e-miejsca dla dorosłych ofiar przemocy seksualnej (molestowania, kazirodztwa, gwałtu i innych nadużyć seksualnych) i ich bliskich. Tematy poruszane na tym forum są bardzo delikatną kwestią, dlatego stworzyliśmy kontrakt, którego każdy uczestnik forum musi przestrzegać, aby zapewnić wszystkim bezpieczeństwo i swobodę wypowiedzi.

Na forum obowiązuje nas min. zasada zachowania dyskrecji czyli wszelkie informacje, którymi uczestnicy dzielą się na forum, nie powinny być rozpowszechniane poza forum, ani w żadnej formie udostępniane osobom trzecim. Każdy użytkownik naszego forum ma prawo do szacunku, do własnych emocji, do własnych przeżyć, które są osobistą częścią jego historii. Każda historia jest tak samo ważna, po prostu różnią się one od siebie, są one inne, ale nie mniej lub bardziej ważne. Na naszym forum istotne jest również tzw. bezpieczeństwo seksualne- nie osądzamy, nie atakujemy, nie podważamy czyiś doświadczeń seksualnych.

Wszystkich, którzy w swoim życiu potrzebują takiego miejsca, by porozmawiać z innymi osobami z podobnymi doświadczeniami, by znaleźć zrozumienie i wsparcie, serdecznie zapraszamy na forum Skradzione Jutro.

administracja
Forum Skradzione Jutro

dokładny spis działów:
http://skradzionejutro.pl/index.php?topic=9.0
kontrakt:
http://skradzionejutro.pl/index.php?topic=4.0

ps.
Wielkie ukłony w stronę tutejszej administracji za wyrażenie zgody na umieszczenie tutaj tej informacji.
"Człowiek to nie taboret, nie musi być stabilny." Tadam
Odpisz
#2
nie wiem gdzie to pytanie umieścić, wiec może ukryje je tutaj... czy ktos was kiedyś uderzył?
Odpisz
#3
Lepiej załóż nowy temat chimero.

Ciekawe pytnie, ale bardzo ogolne.
Masz na myśli przemoc fizyczną dorosłych wobec dziecka?
Zwracasz się do kobiet? (bo wiadomo, że ogromna część chłopaków w dzieciństwie oberwało)
Odpisz
#4
Uważam,że przemoc fizyczna jak i psychiczna (znęcanie się psychiczne) jest okropna !

Ludzie którzy tak traktują drugą osobę,sami tak naprawdę mają problemy z sobą i wyżywają się na innych.Najgorsze jednak jest to,że bardzo często sprawcami tej przemocy są członkowie rodziny,najbliżsi: czyli osoby które powinny dawać poczucie bezpieczeństwa,szacunku,godności,szczęścia....W taki sposób nie tylko pozbawiają taką osobę godnego życia,ale powodują stałe zaburzenia emocjonalne/psychiczne.
Ofiara przemocy do końca życia będzie w jakimś stopniu nosiła piętno tych wydarzeń,traumy,która będzie przeszkadzać jej w odnalezieniu się wśród ludzi,
w społeczeństwie.Podobnie jest z molestowaniami seksualnymi.To działa na takiej
samej zasadzie,oprócz tego,że taka osoba może np. znienawidzić swoje ciało,będzie odczuwać wstręt do kontaktów seksualnych lub będzie czuć się winna zaistniałej sytuacji.

Swoją drogą jakiś czas temu oglądałam Rozmowy w Toku,gdzie wypowiadały się
matki bijące swoje dzieci.To co mówiły kompletnie mną wstrząsnęło...One nie widziały w tym nic złego,uważały takie postępowanie za właściwe ! I jeszcze jak
gdyby nigdy nic poszły opowiadać o tym w TV...No cóż,głupota nie zna granic

i szkoda tylko dzieci,że przez takie matki będą miały zniszczone dzieciństwo..
Odpisz
#5
nie wiem co mam napisać, nie wiem od czego zacząć. w moim przypadku nie chodzi o rodzine, własciwie chyba jeszcze nie jestem gotowa aby o tym rozmawiać. chętnie poczytam opinie... ale sama na razie nic nie dodam. nie mam siły o tym pisac mówić, żyje z tym
Odpisz
#6
To zaproszenie na Skradzione Jutro sobie tak tu wisi i wisi..
Próbuję zapomnieć, że wisi ale wraca.
Wredne    :Uśmiecha się:
Odpisz
#7
Można by zamknąć, ale coś innego Ci będzie przeszkadzało.

* * *

Rozumiem czyjeś rozgoryczenie. Sam takie rozgoryczenie w sobie mam. Ale nie potrafię zrozumieć, dlaczego ludzie tak jednomyślnie godzą w swoim rozumowaniu takie dwa aspekty:
- są to ludzie "którzy sami tak naprawdę mają problemy z sobą", bo przecież problemy nie biorą się z nieba, a nie wiemy na ile ktoś sobie z nimi nie radzi, a na ile jest "zły" (nie radzi lub źle radzi),
- "No cóż,głupota nie zna granic" lub inaczej "są to na pewno potwory"
Otóż nie, nie są to potwory, tylko najbardziej nieszczęśliwe, skrzywdzone osoby na świecie z problemami trochę tylko innymi niż fobia. Natomiast nijak się to ma oczywiście do usprawiedliwiania pewnych zachowań, jednak zrozumienie się należy. Nasze postępowanie zależy od wykształcenia, kultury bycia, innych czynników środowiskowych, których czasem nie jest się, pomimo chęci, w stanie przeskoczyć. Więc to, że np. 60 letnia osoba powie do kogoś "prze pana", nie oznacza, że jest gorsza. Spróbuj takiej matce wyjaśnić, że jej postępowanie jest złe i dlaczego. Wtedy odniesiesz sukces. Gardzenie taką postawą nie jest powodem do chluby.
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#8
Michał. Właśnie skrytykowałeś Bibi za to, że posiada swoje odczucia względem takich osób. Ma do tego pełne prawo. Skąd wiesz, co w życiu przeszła i czego doświadczyła?

Twoja chłodna kalkulacja i dystans nie zawsze musi być ok. Czasami zdrowiej jest po prostu poczuć i wyrazić to co się czuje.

Ludzie, którzy krzywdzą innych też mają wybór, i to nie my, jako osoby krzywdzone mamy obowiązek się nad nimi litować i ich usprawiedliwiać. Jak ktoś sam nie chcę się zmienić, to my naszą litością tego nie zmienimy.
Odpisz
#9
Dzięki Sosen, bo przez chwilę zwątpiłam...
kiedyś terapeuta powiedział mi ,że bicie, to też jakaś forma komunikacji, mysle nad tym do dzisiaj. jako ofiara szukam winy w sobie, wiem,że nie powinnam ale tak jest. czy należy litować sie nad "katem"? nie wiem...
wiem , jak kruchy jest człowiek i jak niewiele potrzeba by go zniszczyć psychicznie i fizycznie.
Odpisz
#10
Michał napisał(a):Można by zamknąć

Ależ nie, niech sobie jest   :Uśmiecha się: Niech przypomina (po to jest, i dobrze), może kiedyś zdecyduję się wlezę.

Cytat:ale coś innego Ci będzie przeszkadzało.

co mianowicie?
Odpisz
#11
Właściwie to daleko mi w życiu codziennym do takiej postawy. Chciałbym kiedyś móc tak swobodnie czuć to wszystko, co powinienem czuć, a co jest we mnie zduszone, ukryte za poczuciem winy, wstydem i lękiem. Taka postawa to 100 % zdrowia, i dopiero ona prowadzi do szczerego zrozumienia kogoś, kto krzywdzi. Jednak w pierwszym miejscu trzeba myśleć o sobie i swoich emocjach. Teoria..
Odpisz
#12
Sosen, a Ty skrytykowałeś moje odczucia, no cóż - takie życie.    :Uśmiecha się: To, że ktoś w odczuwaniu nie zauważa pewnych spraw, to ma do tego prawo, dlatego o tych sprawach piszę, żeby wiedział. Że: nie musi być tak, że miał matkę, ojca potwora, tylko oni byli tacy, jak napisałem powyżej. Zrozumienie kogoś potrafi pomóc przebaczyć, pogodzić się i iść dalej. Ponoć. Nienawiść też dużo potrafi. W świecie zwierząt są inne rozwiązania, ja te rozwiązania uważam za lepsze, tyle że nie jesteśmy niby zwierzętami.    :Uśmiecha się puszczając oko: Poza tym absolutnie nie skrytykowałem czyichś odczuć, nie wiem gdzie Ty to zobaczyłeś.    :Uśmiecha się:
Michał napisał(a):Rozumiem czyjeś rozgoryczenie. Sam takie rozgoryczenie w sobie mam.
&chimera, bicie w kontekście komunikacji mogłoby oznaczać albo brak akceptacji albo przekaz, że coś się dzieje źle. Taki mi przychodzą do głowy pomysły.

automatyczność napisał(a):co mianowicie?
Chodzi o to, że zawsze może się coś znaleźć. Coś, w sensie nie że wiem co, ale że o tym pamiętasz.
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#13
zastanowic sie, wybaczyc? za takie rzeczy grozi sprawa karna... własciwie to tak powinno byc.Rodzice zgadzaja sie u dzieci na poprawczak, aaale jeśli chodzi o slabsze dziecko to albo już ono nie żyje albo nie wie co robić, a przecież są na to paragrafy. mimo, że odgórnie rozumiem, że takie zachowanie jest złe, to rozgoryczenie, wstyd, żal nie daje mi normalnie życ, w każdym widze potwora który tylko czeka na mój zły ruch aby móc mi dowalic. świat zwierząt jest lepszy? pod jakim względm? bo widze Michał, ze u Ciebie tylko pod jednym- oko za oko. zastanów sie czy gdybyśmy byli zwierzętami to za Twoją postawe wobec problemu nie mogłabym Cie zaatakowac? to jest dobre? jest ok kiedy ktos ma inny pogląd i zostaje za to zlinczowany? jesteśmy ludźmi , najlepiej i najszerzej rozwiniętym gatunkiem, może dlatego że pierwotne instynkty w stylu "zabić" zamieniliśmy na rozmowe? nauczyliśmy sie rozmawiać a nie tylko - "jak mnie wkurw.. to cie zapierdole..debilu"?
Odpisz
#14
&chimera, co byś doradziła koleżance/przyjaciółce, która opowiedziała Ci, że jest bita? Może to jest Twoja odpowiedź. Taka inna perspektywa może pomóc w podjęciu decyzji.

Spróbuj zrobić ćwiczenie - przez jakąś chwilę się wycisz i wyobraź sobie każde z możliwych w tej chwili rozwiązań (np. 1. nic nie zmieniam, 2. mówię, że to koniec i zrywam kontakt) oraz wsłuchaj się w swoje odczucia. Uczucie spokoju wskazuje, co jest Twoim wyborem.

Na terapii po jakiejś swojej burzliwej wypowiedzi zdziwiona zadałam prowadzącemu pytanie "czemu czuję spokój??" (był to stan dla mnie wówczas "nienormalny"). Odpowiedział "bo jesteś w zgodzie ze sobą".
Chodzi o to, żebyś wiedziała, że będziesz cierpieć i że cię to nie zabije.
Odpisz
#15
Ostnico, spróbuje...
to niestety nie takie proste...
może było by prostrze gdybym miala wsparcie
Odpisz
#16
ja tam jestem ciągle bity i zastraszany czy w domu rodzinnym (ojciec,matka - matce troszke sie mozna przeciwstawic) lub przez przesladujacych mnie ludzi i wiem że mojej winy w tym prawie nie ma. smutne, boli, a nic nie mozna zrobic tylko unikać.
Odpisz
#17
ciężko mi o tym pisać... kocham mame... ale nie moge wybaczyć wogle nie wiem jak to rozumieć
biła mnie, miałam siniaki... jak podrosłam, mogłam sie bronic, tzn blokować, ręke. tzn w liceum. i wtedy jakby przestała przynajmniej próbowac. ja byłam silniejsza, tzn w tym sensie że mogłam blokować. więc znęcała sie psychicznie a ja po prostu miałam fobie, mam fobie, ja miałam ją zawsze rozumieć, ale mama mnie nigdy. chociaz nie wiem.
jak sie wyprowadziłam, a było to wcześnie, przy jakiejs okazji , nie pamietam, powiedziałam mamie, że -żadnych- dzieci nie mozna bić... po jakimś czasie nawiązała do tego i powiedziała, że jej mama - moja babcia, nigdy nie biła, tylko po prostu sie nie odzywała, co mama rozumiala jako jej obojętność, więc lepiej dać klapsa niż powiedzieć coś złego,że bicie jest lepsze od gorzkich słów. ale te słowa padały, w końcu i ode mnie też... qurwa, i puźniej to samo.. bicie, wyzywanie, całe życie,
już sie zaczęłam zastanawiac czy ja mam nie wiem, czy ja tak działam na ludzi ,że mnie tylko zlać, czy po prostu na takiego trafiłam. boję sie, boję sie coś powiedzieć, bo boję sie że ktoś wykorzysta ostateczny argument, na forum sie nie boje, no bo jak? wiem czym jest obdukcja, cholera wiecie że udeżając można kogoś zabić? że to nie jest takie niewinne jak sie zdaje, że sie traci przytomność przez rozlane w złości mleko... fuck chyba za dużo napisałam a może za mało
Odpisz
#18
wiemy że można zabić i wiemy że przemoc fizyczna nie jest wcale miła i przyjemna. jeśli zrobiliśmy coś źle i jesteśmy bici za to to wg mnie wszystko jest ok, bo człowiek sie uczy na błędach i wreszcie sie nauczy by tak nie robić. choć w sumie ja nie popieram argumentów fizycznych, ponieważ to pokazuje jak człowiek jest prosty i głupi bo nie skonczyly mu sie argumenty słowne i twórcze.

ja myśle, że trafiasz po prostu na takich ludzi, nie rób z siebie winnej (choć sytuacje krótko opisałaś). chociaz mogłabys napisac coś więcej o powodach, bo jeśli mąż bije żone bo go zdradza czy go obgaduje choćby u swojej mamy i narzeka, to w sumie w jakims tam % to rozumiem. w jakimś. chyba zawsze jakiś powód jest. choćby pijaństwo, duża nerwowość, chęć wyładowania emocji albo jakiś konkretny nieciekawy powód. tyle że tych mężczyzn jednak wybierają głupie kobiety. bo jest silny, bo umie sie bic, obronić się, jest pewny siebie maczo badboy.

dziecko też popełnia dużo błędów i niestety rodzice nie pozwolą sobie nigdy by ich dziecko się mądrowało, zatem trzeba płacić. chyba że to polega na tym, że przychodzisz do domu i bez słów od razu jeden i drugi cios. może nie wykonywanie poleceń, nie wiem, różnie to bywa.

moj ojciec ma ideały dziecka/syna ktorych w ogole nie przestrzegam. wynika to z tego że mam własny mózg i kieruje sie tym co sam uważam za słuszne i z czym sobie umiem poradzić. co mi szkodzi a co nie, ale też jak postępować w życiu i jaką drogę obrać. ja jestem bity np za to że wybrałem życie przed komputerem, jako informatyk, oczywiście też bawie sie tym komputerem, spędzam życie sam nie rozmawiając z rodziną, wymagam od nich kasy by jakoś żyć. ojciec nie potrafił tego znieść i wyrzucił mnie razem z komputerem z domu. miałem 17 lat - miałem wszystko, dostałem dowód - nie mam nic i człowieku leć na głęboką wodę i sobie radź chociaż mówisz im że źle sie czujesz, boisz sie ludzi. to nie jest ważne. ważne są zasady domowe których nie przestrzegam i mam wpier*** oraz wszystko zabrane i zabronione. odzyskałem to u babci u ktorej mieszkam wiec i ojciec obraził się na własną matke. bo on zabrał a ja dostałem. czy zmieniłem sie jako człowiek na gorsze? nie sądze. po prostu żyje moim trybem życia, a złym człowiekiem nie jestem.
Odpisz
#19
z tym wyrzuceniem z domu... rozumiem, aż za dobrze rozumiem- jedynym tego plusem jest to że musiałam sie nauczyć radzic sobie sama. jednak konsekwencje "takiej ucieczki" ponosze do dzisiaj.
sama nie wiem co myśleć... może z tym biciem to tak trzeba. nie sądze abym kiedykolwiek przekroczyła jakieś granice, abym sprowokowala( chociaż wydaje mi sie że żadna sytuacja nie usprawiedliwia przemocy fizycznej lub psychicznej) ale i tak czuje sie winna... bo nie pasowałam , bo nie pasuje, więc takiego kogoś trzeba wyeliminować albo "nauczyć"jak nalezy sie zachowywać. wydaje mi sie że "kat" w ten sposób rozładowuje emocje.
Odpisz
#20
no ale mieszkasz nadal z rodzicami? pracujesz z tego co gdzies czytalem, powinnas zamieszkac sama.
Odpisz
#21
chudy2001 napisał(a):oczywiście też bawie sie tym komputerem, spędzam życie sam nie rozmawiając z rodziną, wymagam od nich kasy by jakoś żyć.

Wiesz gdybym siedział nic nie robił (jak teraz) i wymagał jeszcze kasy od starych to chyba też bym dostał wpierdol  :Stare - Zawstydzony mocno: . Co do przemocy fizycznej czy psychicznej to wydaje mi się że ważne jest kiedy dzieciak wie za co dostaje, rozumie za co jest kara (no i jeśli ta kara jest adekwatna). Jak ma się rodzica debila, który nie panuje nad emocjami i obrywa się od małego za byle gówno to w człowieku rodzi się przeświadczenie że zawsze, wszędzie i bez powodu może mu się sięgnąć. Przynajmniej mnie tak mnie wychowali z jednej strony byłem "zagłaskany" i rozpieszczony z drugiej "zaszczuty" i trzymany na "łańcuchu" . Nigdy nie wiedziałem w którym momencie względny spokój czy wręcz sielanka obróci się w krzyki i szaleństwo  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko: .

btw co za offtop, temat o molestowaniu a my tu piszemy o przemocy szeroko pojętej  :Stare - W mur: adminie widzisz i nie grzmisz
Odpisz
#22
Mi to nawet klaps przeszkadza... jak widze matke która krzyczy na dziecko, bije,... a ono nie wie czemu dostaje (malutkie tym bardziej) to wyć mi sie chce. zastanawiam sie czy wszyscy wykorzystuja to, że sa silniejsi? czy każdego można doprowadzić do szalu. naprawde mam jakis cholerny kompleks
Odpisz
#23
nie no przemoc fizyczna to bardziej mi chodzi wystepowanie siniakow, krwi, zadrapan, a sam klaps to co najwyzej moze zrobic chwilowo czerwona skore jak jest mocny i za 5 minut nie ma.

trash, ja chodziłem do szkoły (2 klasa liceum - 18 lat ukonczone w maju, a wyrzucony z domu pod koniec wrzesnia) i wlasnie wtedy ojciec tak reagował. potem mnie wyrzucił z domu, kazał mamie spakować moje rzeczy i po prostu zamknał drzwi i dowidzenia. skonczylem szkole bedac juz u babci, wszyscy sie ze mnie smiali, odsuneli sie ode mnie i zaczalem chlac, co doprowadzilo do jeszcze wiekszych strat i bicia mnie przez kilku cwaniakow z miasta. teraz mama działa w pojedynke i mi pomogła zapisac sie do kolejnej szkoly. ojciec caly czas chodzi wkur****y bo to szkola informatyczna. szkola dzienna, a ja kasy tez nie dostane, a jest potrzebna do zycia, do nauki, utrwalania znajomosci szkolnych. ogolnie. mam nadzieje ze matka sypnie co miesiac choc 50zl.
Odpisz
#24
Zwracam honor, no to już niezłe przegięcie ze strony starego. Faktycznie nieciekawa sytuacja    :Obraził się: Czym się naraziłeś że Cię tak zaczęli traktować ? Co przeskrobałeś ?
Odpisz
#25
rodzice czy tamci? rodziców to w sumie wytłumaczyłem ?

złota zasada, masz 18 lat i idziesz do pracy. reszta nikogo nie obchodzi.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Molestowanie seksualne w dzieciństwie dawiq 5 400 21 Kwi 2018, Sob 12:41
Ostatni post: skejciara
  Dziwne rzeczy na forum- ważne Żabofobik 13 1 608 04 Sie 2013, Nie 15:06
Ostatni post: Żabofobik


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.