- Gdy wszyscy się na Ciebie patrzą...
#1
Też tak macie, że gdy idziecie ulicą to wszyscy na was patrzą. Ja zawsze gdy wyjdę na miasto się z czymś takim spotykam. Na kogo bym nie spojrzał to on właśnie się na mnie patrzy. W takiej sytuacji zazwyczaj szybko odwracam wzrok i skręcam w pierwszą ulicę byleby tylko było na niej mniej ludzi. Wielokrotnie zdarzyło się tak, że już chciałem wejść do sklepu, pizzeri itp ale ktoś z wewnątrz się na mnie spojrzał, a ja przed wejściem wykonałem jakąś akrobację i jak najszybciej z takiego miejsca uciekłem.
"Zbyt głupi by żyć, zbyt leniwy by umrzeć"
Odpisz
#2
Mam podobnie. Ale to nie jest taka wielka sprawa jak nam się wydaje. To się nazywa hypervigilance(hiperczujność). Włącza Ci się gdy jesteś pod wpływem adrenaliny. Stajesz się wtedy wyczulony na negatywne oznaki ze strony innych, w tym wypadku spojrzenia.
Odpisz
#3
...
Odpisz
#4
   :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#5
A czy to czasem trochę chamsko nie jest, jak się wymija z kimś na chodniku i mu lampi w oczy?
All you see a g'wan is a fight against a Rastaman!
Odpisz
#6
   :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#7
kiedyś jak wychodziłam z domu zawsze miałam głowę spuszczoną w dół    :Wystawia język: nie byłam w stanie jej podnieść i patrzeć ludziom w oczy, strasznie mnie to peszyło...raz to nawet zderzyłam się z jakimś ludkiem    :Śmieje się: ku wielkiej uciesze mojej koleżanki. Nie wiem kiedy mi to przeszło...ale dobrze że przeszło  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko: no chyba że ktoś ewidentnie sie na mnie lampi, to udaje że go nie widze  :Stare - Przewraca oczami 2:
[Obrazek: aMBO9.png]
Odpisz
#8
Na ogol sobie dobrze radze z tym. Co prawda ciagle wydaje mi sie, ze ludzie dziwnie sie na mnie patrza, ale staram sie nie zawracac sobie tym glowy. Wczoraj za to mialam nieprzyjemna sytuacje. Musialam zrobic zakupy i nie bardzo moglam zdecydowac sie co kupic, stalam z koszykiem w reku przed polkami, zdejmowalam, przegladam, odstawialam i tak to trwalo kilka minut, az przyczepil sie do mnie ochroniarz. Chyba wygladalo mu to podejrzanie, bo stanal okolo 1,5 metra ode mnie i bezczelnie sie gapil. Nie bylo nikogo kolo mnie, wiec na pewno patrzyl na mnie. Wytrzymalam chwile spokojnie, potem zaczely mi sie trzasc rece i zapomnialam w ogole co chcialam kupic, A w koncu, wypadl mi z reki kosz na zakupy. W tym momencie sie poddalam i wyszlam ze sklepu.
"Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami. Widzi się je, jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty, żeby samemu też się znaleźć gdzie indziej, żeby pobiec za nimi i zobaczyć, gdzie się kończą..."
Odpisz
#9
   :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#10
Jasne, ze frajer    :Śmieje się: , ale jak przyszlam do domu to zaraz go sobie wytlumaczylam, ze ma taka prace i musi itd. Trzeba byc wyrozumialym dla ludzi    :Uśmiecha się: A poza tym wroce tam znowu i tym razem nie zwieje, juz postanowione!
"Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami. Widzi się je, jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty, żeby samemu też się znaleźć gdzie indziej, żeby pobiec za nimi i zobaczyć, gdzie się kończą..."
Odpisz
#11
no w końcu jest ten temat, któego tak długo szukałem już zaczynałem myśleć, że to dotyczy tylko mnie. Teraz nieco mnie to uspokoiło. Dokładnie mam taki sam problem, gdzie bym nie poszedł czuje wzrok ludzi patrzących sie na mnie. Jak mam przejść np. koło ludzi stojących na przestanku to jest dla mnie koszmar, a sam nie wiem czy oni naprawde na mnie patrzą bo widzą że dziwnie sie zachowuje czy po prostu sobie to wkręcam ale jeśli ktoś kiedyś to zauważył to o tyle mam plusa, że na bank sobie pomyśli że jestem upośledzony, głowa w dół i szukam tylko jakiejś uliczki żeby zejść z lini wzroku.
Odpisz
#12
Wczoraj w markecie włączył się alarm jak przechodziłam przez bramkę, już drugi raz. Ochroniarz zajrzał mi do torebki, długa kolejka, wszyscy się na mnie gapili, ale stres. Kupiłam sobie kiedyś w tym markecie komórkę i podobno pod baterią jest jakaś naklejka, to sprawczyni zamieszania, ale to niemiła sytuacja, gdy ludzie patrzą jak na podejrzaną.

Pod moim blokiem wiecznie stoi grupka wyrostków, dresiarzy, blokersów, nie wiem jak ich nazwać, ok 10 chłopa, jak obok nich przechodzę, to się stresuję, ze się na mnie gapią, przyspieszam kroku, wbijam wzrok w ziemię, a jak czasami któryś gwizdnie lub rzuci głupawy tekst w moim kierunku, chcę się zapaść pod ziemię    :Smuci się:
,,Załóż swój własny ogród i ukwieć swoją duszę, zamiast czekać, aż ktoś przyniesie ci kwiaty''
Odpisz
#13
Podnieś głowę, spójrz im w oczy i idź dalej. W gotowości miej pieprz w spreju pod ręką, ewentualnie karabin maszynowy, preferably wyrzutnia rakiet.    :Uśmiecha się puszczając oko:
All you see a g'wan is a fight against a Rastaman!
Odpisz
#14
SharkyPL napisał(a):W gotowości miej pieprz w spreju pod ręką, ewentualnie karabin maszynowy, preferably wyrzutnia rakiet.    :Uśmiecha się puszczając oko:

albo nóż.
Odpisz
#15
jeśli mam gorszy dzień lub ktoś ewidentnie gapi się na mnie, wtedy umieram    :Uśmiecha się puszczając oko:.
Odpisz
#16
aneczka36 napisał(a):Pod moim blokiem wiecznie stoi grupka wyrostków, dresiarzy, blokersów, nie wiem jak ich nazwać, ok 10 chłopa, jak obok nich przechodzę, to się stresuję, ze się na mnie gapią, przyspieszam kroku, wbijam wzrok w ziemię, a jak czasami któryś gwizdnie lub rzuci głupawy tekst w moim kierunku, chcę się zapaść pod ziemię    :Smuci się:
Można wiedzieć jakiego rodzaju są to teksty, o jakim charakterze?
Jest możliwość, że chcą zwrócić na siebie Twoją uwagę zwyczajnie

Nanami napisał(a):Kiedyś wydawało mi się, że jak tylko wyjdę z domu, wszystkie oczy napotkanych osob kierują się na mnie. Nie patrzyłam na ludzi, ktorych mijałam, patrzyłam za to w ziemię, nie odrywając od niej wzroku jeżeli nie napotkałam ulicy lub przejścia, by przepisowo popatrzeć w prawo, lewo.
Teraz pod tym względem jest duzo lepiej, patrze przed siebie, ewentualnie na boki, nie stronię też od patrzenia w oczy mijanym na ulicy ludziom. Niedawno nawet uśmiechnęłam się do nieznajomej osoby. Albo raczej oduśmiechnęłam    :Uśmiecha się:.
W supermarketach, czy innych miejscach, w ktorych pełno jest ludzi, tez nie mam większych problemow, przeżyję, jeżeli wiem, że nie będę musiała z nikim się komunikowac. No chyba, że mam gorszy dzień lub ktoś ewidentnie gapi się na mnie, wtedy umieram    :Uśmiecha się puszczając oko:.
Uśmiechanie się do ludzi jest podstawą nawiązania jakichś pozytywnych więzi, dlatego trzeba się usmiechac do ludzi. Niedawno wychodziłem wieczorem do sklepu i musiałem przejść obok kolegii, wraz z nim dwie dziewczyny, wypadało by zamienić chociaż słowo przechodząc a miałem tylko 30 metrów żeby się na to zebrać w sobie    :Wystawia język i opuszcza oko: przywitałem się z kumplem i uśmiechnąłem do jednej dziewczyny chociaż, oduśmiechnęła się, idac dalej wpadłem w panikę, co dalej, zaraz będę wracał a drugi raz juz na nic się nie zdobędę :? miałem ochotę nie wracać spowrotem, na szczęście jak wróciłem nikogo już nie było, bo stres sięgnął zenitu   :Śmieje się nerwowo:
Odpisz
#17
Niered, te wyrostki wydają jakieś głupawe nieartykułowane dźwięki: ,,E! Mmm! Ej ty!'' i słyszę jakieś głupie śmiechy, nie są szkodliwi, jak wchodzę do klatki, to się usuwają, nawet drzwi otworzą, ale i tak mnie stresują, bo nie wiem, jak reagować na ich widok.
,,Załóż swój własny ogród i ukwieć swoją duszę, zamiast czekać, aż ktoś przyniesie ci kwiaty''
Odpisz
#18
Cytat:E! Mmm! Ej ty!
8) hehe, to się zapytaj grzecznie co chłopaki?
Cytat:nie wiem, jak reagować na ich widok
zareaguj uśmiechem    :Uśmiecha się:
podrywają Cię 8)

ewentualnie nie reaguj po prostu
Odpisz
#19
aneczka36 napisał(a):,,E! Mmm! Ej ty!''

xD    :Śmieje się:
Odpisz
#20
...
Odpisz
#21
No lipa. Dziwne miny, drżenie mięśni, ręce się trzęsą, a gdy idę to potykam się też ciągle lub szuram zamiast normalnie iść.
[Obrazek: th511muaythaihands1xh0.jpg]
Każdy człowiek ma niezbywalne prawo do zmarnowania sobie życia / . Enjoy!
Odpisz
#22
Chodnik też ma uczucia, patrzmy się na niego ,dajmy mu trochę satysfakcji.
All you see a g'wan is a fight against a Rastaman!
Odpisz
#23
Oenanthe, ja miałam te same myśli co Ty, obawiałam się, że wszyscy, którzy mnie widzieli w tej bramce pomyślą, że coś ukradłam, bo ten ochroniarz zajrzał mi do torebki, powiedziałam, że to komórka i ze to nie pierwszy raz, przejechał komórką po bramce i dalej pikała, chciał odkleić naklejkę, która była pod baterią, bo to podobno jej wina, ale nie pozwoliłam, komórka jest na gwarancji, więc może by nie przyjęli do naprawy bez naklejki.
,,Załóż swój własny ogród i ukwieć swoją duszę, zamiast czekać, aż ktoś przyniesie ci kwiaty''
Odpisz
#24
...
Odpisz
#25
No mi też! kreda wypada, nogi się trzęsą, ale jak! mam nadzieje, ze tego nie widać    :Uśmiecha się szeroko: , robie się czerwona i mokra-jednym słowem maskara ;]
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  "Święto Zmarłych"-wszyscy na nas patrzeli Michal88 12 1 807 22 Lis 2008, Sob 14:39
Ostatni post: Sugar


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.